Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
Niezmiennie od czasu premiery A Matter... wybieram jego. Od początku do końca (no może z wyjątkiem Diffrent World) trzyma poziom i bardzo ją lubię. Z kolei Dance of Death (ostatni raz ją gruntownie odkurzyłem) ma oczywiście swoje kapitalne momenty, ale również utwory, po prostu, słabe, jak Gates of Tomorrow, Wildest Dreams(!!!) czy New Frontier. A AMOLAD oprócz otwieracza, nie.
-
Deleted User 1499
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
W gruncie rzeczy taki New Frontier czy Gates of Tomorrow nie są takie najgorsze , tyle że za dużo tych wypełniaczy pod rząd. DOD broni się 4 kawałkami ( Tytułowy , Paschendale , Face... i Journeyman)
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
Dla mnie sprawa wygląda tak:
DoD- nierówna, są utwory genialne, ale są i słabe.
AMOLAD- równa, ale nie ma numerów genialnych (oprócz LoL), za to totalnych wtop też raczej nie.
Minimalnie wolę DoD, bo jest na niej więcej ognia i heavy metalu.
DoD- nierówna, są utwory genialne, ale są i słabe.
AMOLAD- równa, ale nie ma numerów genialnych (oprócz LoL), za to totalnych wtop też raczej nie.
Minimalnie wolę DoD, bo jest na niej więcej ognia i heavy metalu.
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
Zdecydowanie DoD
za (przede wszystkim genialny) "No More Lies" .Kolejny album "szoruje doły" w moim top najlepszych albumów IM.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
Ja bym dorzucił jeszcze Monstegur i Rainmaker.sekcjazwlok pisze:W gruncie rzeczy taki New Frontier czy Gates of Tomorrow nie są takie najgorsze , tyle że za dużo tych wypełniaczy pod rząd. DOD broni się 4 kawałkami ( Tytułowy , Paschendale , Face... i Journeyman)
-
Poszukiwacz
- -#Prodigal son

- Posty: 44
- Rejestracja: sob lis 15, 2014 8:00 pm
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
Osobiście nie rozumiem fenomenu BNW. Chyba nawet wolę DoD... kwestia gustu. A co do tematu to i tak wybieram AMOLAD.FaithNoMore pisze:A ponadto DOD ma taki problem, że ukazał się po kapitalnym Brave New World (zawsze będzie porównywana z albumem wcześniejszym, do którego startu nie ma).
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
Mi osobiście o fenomen nie chodzi. Wiadomo - pierwsza płyta po reunion, z Dickinsonem na wokalu. OK, niektórzy przez to może idealizują. Ale BNW broni się świetnymi kompozycjami, po prostu. A tego o DOD (przynajmniej nie w całości) nie da się powiedzieć. Na Brave mielizny kompozycyjne się nie zdarzyły.Poszukiwacz pisze: Osobiście nie rozumiem fenomenu BNW. Chyba nawet wolę DoD... kwestia gustu. A co do tematu to i tak wybieram AMOLAD.
-
Deleted User 1499
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
BNW jest b.dobrym albumem i tej decyzji nie zmienię. Ten album broni się cały czas a ma już 15 lat. DOD faktycznie miał wysoko zawieszoną poprzeczkę. Gdyby był krótszy o 2 wypełniacze to byłby dużo ciekawszy , a tak AMOLAD je go na śniadanie. Już większą równość widzę w konfrontacji DOD - TFF , tutaj w sumie jest chyba remis.
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
Moim zdaniem patrząc na wszystkie utwory z tych dwóch płyt, na DoD znajdują się najlepsze i najgorsze. AMOLAD nie ma moim zdaniem ani jednego tak genialnego utworu jak np. tytułowy albo Paschendale ale też najsłabsze z AMOLAD są lepsze niż najsłabsze z DOD 
-
Poszukiwacz
- -#Prodigal son

- Posty: 44
- Rejestracja: sob lis 15, 2014 8:00 pm
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
Tak, BNW jest naprawdę dobrym albumem muzycznie, do tego dużo w nim świeżości w porównaniu do poprzednich krążków. Ale słuchanie DoD dostarcza mi więcej radości. A o to chyba chodzi 
A z AMOLAD jest nieco inaczej. Uwielbiam "Brighter Than a Thousand Suns", "Reincarnation Of Benjamin Breeg", a "Lord of Light" i "The Legacy" uważam za arcydzieła. Cały album jest nie tylko świetny muzycznie, ale i tekstowo jest dobry. Problem z tym albumem jest taki, że jest źle nagrany. A no i zmarnowany potencjał w "The Longest Day" - fatalny refren. I jest "Out Of The Shadow", który mnie wkurza i zwykle przeskakuje ten utwór. Utwory o których nie pisałem z tej płyty trzymają wysoki poziom - nawet "Different World", na który wszyscy narzekają. Do tego cały album jest spójny tekstowo i muzycznie.
A z AMOLAD jest nieco inaczej. Uwielbiam "Brighter Than a Thousand Suns", "Reincarnation Of Benjamin Breeg", a "Lord of Light" i "The Legacy" uważam za arcydzieła. Cały album jest nie tylko świetny muzycznie, ale i tekstowo jest dobry. Problem z tym albumem jest taki, że jest źle nagrany. A no i zmarnowany potencjał w "The Longest Day" - fatalny refren. I jest "Out Of The Shadow", który mnie wkurza i zwykle przeskakuje ten utwór. Utwory o których nie pisałem z tej płyty trzymają wysoki poziom - nawet "Different World", na który wszyscy narzekają. Do tego cały album jest spójny tekstowo i muzycznie.
-
Deleted User 1499
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
W sumie to samo można napisać o DOD , brzmi tak sobie, ma utwór który też ma fatalny refren - Montsegur , oraz sporo wypełniaczy.
Re: Dance Of Death vs A Matter Of Life And Death
Ciężki wybór.
Głos na "A Matter Of Life And Death". Bardziej wzniosły, porywający. Chwyta za serce.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm

