Utwory pomijane na koncertach

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13233
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Schizoid »

Założyłem taki temat, bo ostatnio znowu zacząłem się zastanawiać nad tym, dlaczego IM "zapomina" o niektórych utworach i nie gra ich na koncertach.
Generalnie to szukam jakichś logicznych wytłumaczeń (oprócz lenistwa), dlaczego część numerów jest pomijana w setlistach. Na razie takich nie znalazłem.
Znalazłem za to jakieś poronione tłumaczenia na temat omijania Alexandra.
"Adrian nie zapomniał, jak się gra solo" - No proszę, przecież to jest śmiech na sali. W dobie internetu wpisanie "Alexander The Great Tabs" albo odpalenie filmiku na YT, gdzie ktoś pokazuje jak grać utwór, to naprawdę nie jest żaden wyczyn nauczyć się czegoś grać. Zresztą o czym w ogóle mowa, facet ma pewnie słuch absolutny. Równie dobrze mógłby improwizować solo, nic by się nie stało.
Inni muzycy są całkiem nieźle nastawieni.
Nicko: "Ludzie narzekają, że nigdy nie graliśmy „Alexander The Great” na żywo. Chciałbym robić takie rzeczy."
Dave natomiast powiedział kiedyś, że z tych niegranych utworów, to właśnie Alexandra chciałby zagrać najlepiej.

Albo Infinite Dreams. Co w tym kawałku jest takiego, że nie może być grany na żywo? Był grany na próbach. Bruce na ostatnich trasach śpiewa naprawdę dobrze. Skoro radzi sobie z Hallowed Be Thy Name, to tym bardziej ID by pociągnął. Jeszcze rozumiem sprawę z Caught Somewhere In Time, które też grano na próbach. Bruce nigdy za dobrze tego nie śpiewał, więc i teraz wykonania byłyby pewnie średnie.

Ciekawi mnie też Killers. Czytałem gdzieś, że Dickinson powiedział, że Phantom Of The Opera jest dobrym kawałkiem, ale woli Killers. Co w takim razie stoi na przeszkodzie w graniu Killers? Raz już to opracowali na 3 gitary, wychodziło dobrze.

Chciało im się odkurzać Remember Tomorrow czy Rime Of The Ancient Mariner, więc trochę nie chce mi się wierzyć, że to kwestia tego, że Maiden jest zbyt leniwe. Tym bardziej, że takie Infinite Dreams na próbach było.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: MaidenFan »

Na pewno na set duży wpływ na Rod.
Podobno to właśnie on zasugerował Harrisowi, żeby jednak nie grali Caught Somewhere in Time w 2008 roku, bo brzmi "słabo" i nie sprawdzi się na koncertach...
Na próbach grają wiele świetnych utworów, ale później te utwory z jakichś przyczyn odpadają i pewnie nie dowiemy się dlaczego. Chyba, że oficjalnie wypowie się o tym ktoś z zespołu.
Ogólnie nie było tragicznie z ostatnimi setami. Problem był w tym, że brakowało kluczowych utworów.
Zaskoczyć potrafią:
Early Days, cały AMOLAD, Rime w 2008 i obecna setlista wcale nie jest jakaś zła, bo jest dużo nowego materiału, Children + Powerslave.

Bardzo ciekawy jest temat kolejnej trasy. Będą mieć ogromne pole do popisu, bo jeśli chcą jechać w trasę w 2018 roku to z czym?
Chyba nie rozciągną The Book of Souls World Tour na part 3.
Też nie wydaje mi się żebyśmy w 2018 dostali nową płytę?

Chyba Steve w wywiadzie mówił, że chciałby powrotu do setu Clansmana i innych dzieł z ery Blaze'a, więc może być ciekawie.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13233
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Schizoid »

Według mnie będzie trasa oparta na płytach z lat 90 i kolejnych. Więc tak, będzie co odkurzać. No ale jednak ta sprawa z Afraid To Shoot Strangers parę lat temu to był cyrk. Mogli odświeżyć Still Life, Infinite Dreams, Die With Your Boots On...I nagle taki numer, nie wiadomo skąd, tak naprawdę. Albo historia z Wrathchild, które weszło na 2 (?) koncerty, a potem wyleciało.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6216
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Mr. M »

Fajnie by było jakby kolejna trasa była oparta na latach '90, ale to też zależy na "których". Weźmy taki set z Raising Hell: na 17 utworów większość to na okrągło klepane klasyki, właściwie tylko 4 dawno nie były grane (Be Quick, Bring Your Daughter, Transylvania i From Here to Eternity). Za dużo do odświeżania by nie było :wink:
Ale jest na to mała szansa, po 2006 gdzie był wyjątkowy jak na IM set, a fani swoje
https://www.youtube.com/watch?v=fGo0rHO_dN0
i potem sukces Somewhere Back in Time pokazał, że większość woli na okrągło tego samego. Zresztą w innym temacie pisałem ostatnio: wystarczy wejść na facebooka IM i zobaczyć komentarze po zdjęciem z setlistą, w co drugim narzekania gdzie jest Hallowed i RttH :wink:
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Dejavu »

Schizoid pisze: Albo Infinite Dreams. Co w tym kawałku jest takiego, że nie może być grany na żywo? Był grany na próbach. Bruce na ostatnich trasach śpiewa naprawdę dobrze. Skoro radzi sobie z Hallowed Be Thy Name, to tym bardziej ID by pociągnął. Jeszcze rozumiem sprawę z Caught Somewhere In Time, które też grano na próbach. Bruce nigdy za dobrze tego nie śpiewał, więc i teraz wykonania byłyby pewnie średnie.

Ciekawi mnie też Killers. Czytałem gdzieś, że Dickinson powiedział, że Phantom Of The Opera jest dobrym kawałkiem, ale woli Killers. Co w takim razie stoi na przeszkodzie w graniu Killers? Raz już to opracowali na 3 gitary, wychodziło dobrze.
Przypuszczam, że może być kwestia nie tylko śpiewu Bruce'a, ale też np. partii gitarowych. Może panowie są tak leniwi, że nie chce im się grać Caught Somewhere iin Time na przykład :) Mówię to pół żartem, pół serio, ale być może coś w tym jest.

Niestety setlisty nie są mocną stroną Maiden ;) Szkoda, szkoda, że tyle prawdziwych perełek się marnuje.
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: MaidenFan »

Mr. M pisze: pn maja 01, 2017 9:18 pm Ale jest na to mała szansa, po 2006 gdzie był wyjątkowy jak na IM set, a fani swoje
https://www.youtube.com/watch?v=fGo0rHO_dN0
i potem sukces Somewhere Back in Time pokazał, że większość woli na okrągło tego samego. Zresztą w innym temacie pisałem ostatnio: wystarczy wejść na facebooka IM i zobaczyć komentarze po zdjęciem z setlistą, w co drugim narzekania gdzie jest Hallowed i RttH :wink:
Tak czy tak idzie to pogodzić.
Fear of the Dark, Iron Maiden, Trooper, The Number of the Beast i jakieś 3 klasyczne bisy typu Running Free, The Evil that Men Do, Powerslave - 7 klasyków wystarczająco.
W setliście oprócz tego jest jeszcze 8-9 miejsc na nowe utwory i jakieś upragnione perełki.

Może "problemem" jest Janick? Nie chce im się wymyślać jak zagrać utwory na nowo na 3 gitarzystów?
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Bon Dzosef »

Po prostu nie mają motywacji do mieszania setem. Po co?
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13233
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Schizoid »

Na trasie z lat 90 z wcześniejszych kawałków mogą grać tylko The Trooper, The Number Of The Beast, Run To The Hills/Sanctuary/Running Free, Iron Maiden, Hallowed Be Thy Name i dajmy na to 23:58. Doliczmy jeszcze FOTD (niby tematycznie by było). To 7 numerów, zostaje 8 do tradycyjnej 15. Całkiem sporo, a możliwości mają duże i nie widzę powodu, dla którego nie mieliby odświeżyć No Prayer For The Dying czy The Clansman.
Marzeniem jest Como Estais Amigos. To przecież kawałek wybitnie koncertowy. Gdyby grali go z Dickinsonem, z miejsca stałby się szlagierem jak Blood Brothers.

A ten filmik z transparentem fajny, nie znałem :D

Nie chodzi o mieszanie setem jak Saxon, tylko odkopaniu kilku numerów, które są naprawdę dobre i świetnie wypadałyby na żywo.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: pz »

Set z lat 90 mógłby być naprawdę świetny, wzbogacony kilkoma obowiązkowymi klasykami: Number, Trooper, IM. Spokojnie można by wybrać kilkanaście dobrych utworów z 4 płyt. ale skoro mowa o lenistwie i niechęci do zmian w secie, to oczekiwałbym raczej Bring, Afraid, Clansman + klasyki (w tym oczywiście FotD). Chociaż jakby zagrali No Prayer, Be Quick I Fugitive to mogą do tego dorzucić 12 razu FotD, a i tak będę zadowolony :)

Z drugiej strony narzekamy na setlisty, a tak naprawdę nie są złe : trasa Early Days i dwie kolejne trasy wspominkowe, AMOLAD, na pozostałych trasach po wydaniu albumów chyba po 5-6 nowych utworów.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: widman »

Dzosef pisze: pn maja 01, 2017 10:26 pm Po prostu nie mają motywacji do mieszania setem. Po co?
Dokładnie. I tak będzie komplet i tak :)
Awatar użytkownika
pucha
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 753
Rejestracja: śr sie 24, 2011 4:21 pm
Skąd: Lublin, Polska

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: pucha »

A tak a propo wspomnianych wykonan "Infinite Dreams" i "Caught Somewhere In Time" podczas prób do trasy z 2008 roku - istnieją jakieś nagrania z tych prób? Czy to tylko miejska legenda?
Deleted User 2259

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Deleted User 2259 »

Szukałem, ale niestety nic nie znalazłem :( jakby zagrali ID i Caught, to mogliby sobie potem grać 13 razy pod rząd Hillsa czy Numbera.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: widman »

Następną trasę jeśli pojadą mają szansę naprawdę zakończyć te wszystkie waśnie, tylko niech wymyślą dobry set.
Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1681
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: hipcio_stg »

Set mogą sobie wymyślić nawet dobry i taki jaki by lubili. Potem przyjdzie Rod na próbę i pokreśli.
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Mr.Hankey »

Pytanie czy Rod faktycznie ma cokolwiek do setlisty? Czy w ogóle wszyscy muzycy rozmawiają wspólnie na ten temat? Kiedyś zdaje się Wicker pisał, że set układają jedynie Steve i Bruce, ciekawe ile w tym prawdy. Przecież to jest wręcz niemożliwe, żeby żaden z szóstki panów nie chciał grać jakiś innych kawałków, tylko od lat w zasadzie non stop to samo. Ktoś tu napisał, że może jest to brak motywacji. Ale brak motywacji do czego? Do nauki/odświeżenia poszczególnych utworów? Przecież to są zawodowcy, ile im zajmuje zajmuje zgranie z nowym materiałem, kilka prób i po sprawie.
Osobiście jestem zdania, że oni naprawdę sądzą, że ludzie po prostu chcą non stop słuchać oklepanych do bólu klasyków, co zresztą można zaobserwować na koncertach. Na jakich numerach ludzie bawią się najlepiej? A no na tych, którymi rzyga większość forum. A, że kasa i frekwencja na koncertach się zgadzają, to panowie wolą może nie podejmować zbędnego ryzyka i nie mieszać. Bo nie oszukujmy się, większość ludzi na koncertach IM to są "Janusze". Sprawdzają sobie set, są znane kawałki to idą, zobaczyli by takie "Flight of Icarus", "Infinite Dreams", "No Prayer for the Dying" czy "Sign of the Cross" to by większość nie wiedziała co to za zespół...
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: pz »

Mr.Hankey pisze: wt lip 25, 2017 3:14 pmzobaczyli by takie "Flight of Icarus", "Infinite Dreams", "No Prayer for the Dying" czy "Sign of the Cross" to by większość nie wiedziała co to za zespół...
Pełna zgoda. Pamiętam zdziwienie moich znajomych na koncercie w Chorzowie w 2005, gdzie nie znali połowy utworów.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Deleted User 5800

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Deleted User 5800 »

pz pisze: wt lip 25, 2017 3:20 pm Pełna zgoda. Pamiętam zdziwienie moich znajomych na koncercie w Chorzowie w 2005, gdzie nie znali połowy utworów.
:lol:
Bilety tańsze trochę były :) Można sobie było pojeździć na przypadkowe zespoły :wink:

Z resztą Metallika udowodniła to o czym wyżej piszecie. Dali możliwość głosowania ("By Request") i co z tego jak wszyscy chcą "Nothing Else Matters" i "Enter Sandman" usłyszeć (albo cokolwiek z maksymalnie oklepanych utworów). Widać IM daje fanom to czego chcą i nic więcej. Zwłaszcza gdy uświadomimy sobie, że na KAŻDYM koncercie 50% publiczności widzi zespół po raz pierwszy i ostatni :) Przynajmniej takie odnoszę wrażenie po tych wszystkich zespołach, na których frontman pyta ludzi kto jest tu po raz pierwszy i właśnie taki odsetek podnosi ręce :) Albo większy :)

Nawet jeśli się mocno mylę to i tak nie ma tam pod sceną za wielu, którzy widzieli ich tyle razy ile najwięksi wyjadacze na tym forum (szczęka opada jak się patrzy po niektórych podpisach :D )
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4286
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Geri666 »

Mr.Hankey pisze: wt lip 25, 2017 3:14 pm Pytanie czy Rod faktycznie ma cokolwiek do setlisty? Czy w ogóle wszyscy muzycy rozmawiają wspólnie na ten temat? Kiedyś zdaje się Wicker pisał, że set układają jedynie Steve i Bruce, ciekawe ile w tym prawdy. Przecież to jest wręcz niemożliwe, żeby żaden z szóstki panów nie chciał grać jakiś innych kawałków, tylko od lat w zasadzie non stop to samo.
Też jestem ciekawy. Przecież gdyby chcieli to by mogli zagrać wszystko. Harris nie ma motywacji? Chce w kółko grać to samo? Nie oszukujmy się, muzyka Maiden jest prosta jak cep, nie jest to ani jazz, ani rock progresywny. Jest to jechanie w jednej-dwóch tonacjach. Jest to chwytliwe i bardzo przyjemne granie, ale to nadal prosta do wykonania muzyka. Solówki panowie znają na pamieć, Dave i Janick to często sobie improwizują w jednej pozycji na gitarze w zasadzie na ślepo i wychodzi (chociaż czasami nie, okropne solo Davea w Hallowed by the name na EnVivo żeby podać przykład). Czego tu się uczyć? Oni z marszu mogą zagrać praktycznie wszystko po jednej, dwóch próbach. Jedyny problem jaki widzę to możliwości Brucea i przearanżowanie starszych kawałków pod 3 gitary.
Awatar użytkownika
beaviso
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2054
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: beaviso »

W takich przypadkach standardowa odpowiedź brzmi "Nie da się zadowolić każdego".
Stąd takie a nie inne setlisty - zwykle kompromisowe. A kompromisy mają to do siebie, że większość osób w pewnym stopniu rozczarowują.

Na pewno jest także po części tak, że chłopakom nie chce się uczyć od nowa zakurzonych numerów. Kolega wyżej napisał, że nie jest to trudne do odegrania. Poszczególne partie może nie i każdy muzyk z osobna dałby radę szybko się nauczyć. Ale jeszcze trzeba się zgrać jako zespół, "ograć" dany kawałek wspólnie, a tu efekt może być różny i wymagać sporo szlifu.

M.
Deleted User 5800

Re: Utwory pomijane na koncertach

Post autor: Deleted User 5800 »

beaviso pisze: wt lip 25, 2017 6:57 pm Poszczególne partie może nie i każdy muzyk z osobna dałby radę szybko się nauczyć. Ale jeszcze trzeba się zgrać jako zespół, "ograć" dany kawałek wspólnie, a tu efekt może być różny i wymagać sporo szlifu.
Tyle, że oni przecież ćwiczą tylko nowe utwory. Ewentualnie jak coś było ostatnio grane wiele lat temu. Na pewno nie ogrywają na próbach HBTN / RTTH / TNOTB / FOTD / IM itp. Co z resztą chyba mówił Adrian na filmie dokumentalnym dołączonym do En Vivo.

Bardziej prawdopodobne jest właśnie to, że grają to co ludzie chcą usłyszeć. Inna sprawa, że mogliby chociaż kosmetycznie set zmieniać z koncertu na koncert, a u nich jedyne zmiany to od czasu do czasu wyrzucą coś w trakcie trasy i nie zastąpią niczym nowym (jak ten nieszczęsny Wrathchild w 2014) :(
ODPOWIEDZ