10 lat od wydania AMOLAD
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Przy okazji głosowania odświeżyłem sobie AMOLAD, nie słuchałem go jakiś rok. Zadziwia mnie ta płyta, bo przez jakieś 6-7 lat od wydania nie lubiłem jej, nie podobał mi się jej klimat, brzmienie, właściwie nic. Parę lat temu tak sobie z nudów włączyłem i poczułem się jakbym słuchał innego albumu niż ten który już znałem. Od tego czasu płyta mi się bardzo podoba. To specyficzny ale według mnie bardzo dobry album. Jedyne większe zastrzeżenia mam do brzmienia. W wersjach live brzmi to o wiele, wiele lepiej.
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Ja czasem mogę sobie puścić tą płytę w tle. Wtedy jest ok. Ale jeżeli mam sobie puścić, żeby usiąść i posłuchać to zawsze wybiorę coś innego. Dla mnie jest zbyt nudna (dłużyzny, brak jakichś momentów, które wpadłyby mi w pamięć). Poszczególne utwory po tytułach kojarzę jedynie z tymi niekończącymi się powtórzeniami w refrenach. No i mam wrażenie, że na większości utworów Dickinson strasznie się męczy śpiewając (podobnie mam zresztą na Final Frontier).
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen

