Najlepszy studyjny album Maiden

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących Iron Maiden i ich dokonań nagraniowych,koncertowych itd...

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Najlepsza płyta studyjna IM to:

Iron Maiden
16
4%
Killers
13
3%
The Number of The Beast
59
14%
Piece of Mind
20
5%
Powerslave
24
6%
Somewhere in Time
37
9%
Seventh Son of a Seventh Son
89
21%
No Prayer for Dying
1
0%
Fear of The Dark
15
4%
The X-Factor
22
5%
Virtual XI
3
1%
Brave New World
102
24%
Dance of Death
16
4%
 
Liczba głosów: 417

Garfield

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Garfield »

Moją ulubioną jest Somewhere In Time. Kiedyś już o tym wspomniałem w dwóch zdaniach. Poniżej szersze uzasadnienie moich preferencji.

http://www.metalmadness.pl/zobacz_rec.php?rec_id=85

A tu dwie inne recenzje troszkę mniej lubianych płyt które jednak również załapały się u mnie na podium:

Seventh Son Of A Seventh Son - http://www.metalmadness.pl/zobacz_rec.php?rec_id=86

Powerslave - http://www.metalmadness.pl/zobacz_rec.php?rec_id=89

Jutro biorę na widelec Piece Of Mind :rocx
Captain Crash
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 16
Rejestracja: sob lip 24, 2004 7:09 pm
Skąd: Katowice - WNC

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Captain Crash »

Dla mnie najlepszy jest i bedzie Brave New World!!!! :rocx
baron
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 24
Rejestracja: pn lip 19, 2004 8:45 pm

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: baron »

Myśle ze najlepysz album maiden powinien spełniać kilka warunków. Jego zawartość powinna byc poprostu najwyższej jakości i utwory które by się na nim znajdowały powinny twożyć jedną całość - jakby to była jedna wielka opowieść. Takich albumów jest kilka:
Iron Maiden
Somewhere In Time
SsoasS
Virtual XI
Brave New World
Stawiam na Brave new World. Ta płyta nie ma słabych punktów. Radosny wspaniały klimat. Maiden w najlepszym składzie - czego jeszcze można chcieć?? po BNW kolejno 2. Iron Maiden 3. Somewhere In Time 4. Virtual 5. SSOass
Assasin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 31
Rejestracja: pt cze 04, 2004 10:42 pm
Skąd: Somwhere In Warszawa

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Assasin »

a dlaczego nie ma odpowiedzi, że takiego nie ma. Mnie się wszystkie bardzo podobały z małymi wyjątkami co do piosenek ale to już drobniusieńki szczególik. Szkoda .


I tak Maiden Rule ! :beer
Nakupenda sana Wavua !
Awatar użytkownika
Majek
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 416
Rejestracja: ndz sie 01, 2004 5:45 pm
Skąd: Świnoujście/Poznań

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Majek »

Myślę, że 7th Son Of A 7th Son... Tam znajduje się większość moich ulubionych piosenek i wg. mnie ten album jest najrówniejszy. Pozdrawiam
Sarah
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 18
Rejestracja: pn paź 20, 2003 10:03 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Sarah »

Seventh son... Dlatego, że na tej płycie znajduje się najwięcej kawałków które lubię :)
"whatever you kill is yours forever..." *** Kocham Moje :)
Meler
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 7
Rejestracja: sob sie 28, 2004 1:50 am
Skąd: Kraków

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Meler »

Jak zwykle TNOTB(the number.....)
Redo
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: sob gru 20, 2003 9:46 am
Skąd: Białystok

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Redo »

The Number Of The Beast - z sentymentu i również dlatego że jest najbardziej metalową płytką z całej dyskografi Dziewicy :wink: .
Kontinuum Nieskonczonosci To Jedynie Pojecie, Ktorego Nikt Nie Rozumie
Awatar użytkownika
speedrw
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 415
Rejestracja: pt wrz 17, 2004 7:42 pm

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: speedrw »

zagłosowałem na Somewhere In Time może dlatego że ją pierwszą usłyszałem z dorobku Iron Maiden i tak mi zostało, że ją polubiłem
Piospy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: pn paź 11, 2004 10:51 am

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Piospy »

7th son
mam sentyment do tej płyty (chyba to był pierwszy maiden, który słyszałem) - ta płyta obok 666 jest doskonała.
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: mimski »

Najrowniejsza ze wszystkich. Nie ma tu utworow slabych, nie ma wypelniaczy, nie ma piosenek srednich. Na seventh son sa tylko wspaniale i genialne utwory
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
Harley Rider
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 26
Rejestracja: śr paź 27, 2004 6:04 pm
Skąd: Poznań

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Harley Rider »

Trudno wybrać. Świetny The Number Of The Beast (najbardziej heavymetalowy - 666 :twisted: ). Klimatyczny 7th Son Of A 7th Son. Trudno mi wybrać ulubiony album IM. Skłaniałbym się na dwa wymienione + FOTD, BNW i DOD.
Awatar użytkownika
helmik
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 80
Rejestracja: śr kwie 16, 2003 8:10 pm
Skąd: Minsk Mazowiecki

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: helmik »

7th son of the 7st son
brave nwe world
the number of the beast

-kolejnosc przypadkowa :)

a najgorsza zdecydowanie DOD
Koniec świata nadejdzie jutro.
tanhi
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 96
Rejestracja: śr maja 12, 2004 10:03 pm
Skąd: Łaziska Górne

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: tanhi »

Brave New World całość :D:D tytułowy otwierający mmm i cała reszta
Iron Maiden na zawsze wierny i oddany !! Up The Iron`s
Awatar użytkownika
_Wojtas_
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 16
Rejestracja: sob lis 06, 2004 8:28 am
Skąd: Olsztyn

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: _Wojtas_ »

Zdecydowanie The Number of The beast. Z tej płyty są najlepsze pioseki taie jak Children of Dammed, Run to the Hills, The Number of ThE Beast oraz Hallowed Thy Name :wink:
Bring Your Daughter...to The Slaughter...
S1MON
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5214
Rejestracja: pt sie 20, 2004 11:12 pm
Skąd: South Park

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: S1MON »

BNW ponieważ za bardzo wbił mi się z mózg i nie mogę go usunąć (w sumie niech zostanie tam na zawsze) :solo
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Tomek(JMM) »

Hmm... najlepsza płyta Iron Maiden? Trudne pytanie, jak wszyscy wiedzą, i jeszcze trudnijesza odpowiedź. Dlatego też powinienem chyba zanalizować wszystkie płyty. Jeśli chodzi o Iron Maiden i Killers, to nie słuchałem żadnej w całości. Po prostu nie podoba mi sie wokal Paula Di'Anno, w porównaniu ze swoimi dwoma następcami nie ma za bardzo się czym pochwalić. Ale są tam świetna utwory jak choćby "Phantom Of The Opera". "The Number Of The Beast"- pierwszy album muzyków jaki przesłuchałem. Są tam nagrania wręcz genialne jak "Hallowed Be Thy Name" czy "The Prisoner" ale uważam, że płyta jest troche nierówna- takie utwory jak "22 Acacia Avenue" czy "Total Eclipse" nie dorównują ich późniejszym dokonaniom. "Piece Of Mind"- tuaj nie ma słabych punktów wszystkie utwory są na rewelacyjnym poziomie, nie ma wypełniaczy. Do moich ulubionych należą "Revelations" i "Still Life" . "Powerslave". Przy tej płycie mam wrażenie jakoby panowie stanęli w miejscu, i rzeczywiście nie zaprezentowali żadnych zmian. Poszli za to w monumentalizm przezentująć takie utwory jak "Rime Of The Ancient Mariner" czy utwóe tytułowy. Pozostałe utwory z wyjątkiem "Aces High" nie brzmią odpowiednio, a już zupełną pomyłką są "Back In The Village" i zupełnie niepotrzebny instrumentalny "Losfer Words". "Somewhere In Time"- dużo lepiej. Kolejny raz album wypełniony wspaniałymi utworami. Słuchając "Caught Somewhere In Time", "Wasted Years" czy "Deja Vu" można poczuć się wspaniale. I jak to możliwe, żeby po takim wspaniałym albumie nagrać jeszcze lepszy? "Seventh Son Of The Seventh Son" jest rewelacyjny. O każdym utworze można powiedzieć coś wspaniałego. O budujących nastrój klawiszach w "Moonchild", o wielowątkowym "Infinite Dreams", o powodującym ciarki "The Evil That Man Do", czy transowym utworze tytułowym. Po prostu rewealcja przez duże "R". Niestety następny longplay okazał się krokim wstecz. Po rozbudowanym Siódmym Synie "No Prayer For The Dying" ze swoją surowością wypada blado. Ponadto nowy styl śpiewania Bruce'a niezbyt zachwyca. Są tu oczywiście utwory wspaniałe- "Holy Smoke", "Run Silent Run Deep" czy "Mother Russia" ale ogólnie zdecydowanie nie jest to najlepszy album muzyków, i zakończenie lat 80-tych w nienajlepszym stylu. Kolejny "Fear Of The Dark" to chyba najbardziej nierówny album muzyków w historii, i to zaśiewany zdecydowanie najgorzej. Słuchając "Be Quick Or Be Dead" oraz "From Here To Eternity" można nabrać zdecydowanie złego stosunku do wokalisty. Potem bywa różnie, na szczęście są utwory które ratują całość- "Afraid To Shoot Strangers", "Childhood's End" czy "Wasting Love".Z pozostałymi nie jest już tak dobrze. Nie potrafie zrzoumieć, czemu ten album jest uważany za najlepszy w całej dyskografii. Na szczęscie "The X Factor" nagrane już z Blaze'em brzmi o wiele lepiej niż ostatnie nagrania z Bruce'em. Ten najbardziej niedoceniany album jest jednym z najlepszych. Wszystkie utwory są wspaniałe- przy takich "Blood On The World's Hand" czy "2A.M." dreszcze przechodzą.Ponadto chciałbym żeby wszystkie ich albumy zaczynały się w taki sposób. Kolejny album "Virtual XI" po trzech mrocznych albumach, jest jakby powrotem do czasów "Somewhere In Time" i to powrotem z wielką klasą. Po raz kolejny osiem wspaniałych utworów, wśód których należy wszystkie wyróżnić. Kontynuacją tej drogi był nagrany już w sześcioosobowym składzie" Brave New World- i tutaj się można zastanowić jak możńa nagrać trzy wspaniałe albumy pod rząd? Tutaj jest zaś powrót do Siódmego Syna. Dominują dłuższe, mocna progresywne utwory jak "Dream Of Mirrors" czy "Ghost Of Navigator". Lepszego zakończenia lat dziewięćdziesiątych i XX-ego wieku nie można sobie wyobrazić. Na ostatnim (jak na razie) albumie "Dance Of Death" zespół nawiązuje do lat 90-tych, lecz mimo wszystko nie brzmi to najlepiej "No More Lies" brzmi jak próba stworzenia muzycznejh drugiej części "The Clansman" a "Wildest Dreams" pokazuje jakimi utworami muzycy nie powinni otwierać płyt. Ponadto płyta nie ma klimatu- długi "Paschendale" wręcz nudzi. Lecz są tutaj utwory na miarę największych dokonań muzyków- "Rainmaker" i trzy ostatnie utwory. Oby to taką ścieżą poszli tworząc nastęny album. Podsumowująć: za najlepsze albumy uważam: "Piece Of Mind"; "Somewhere In Time"; "Seventh Son Of The Seventh Son"; "The X Factor"; "Virtual XI" i "Brave New World".
Awatar użytkownika
Premus
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 449
Rejestracja: pt lip 30, 2004 10:29 am

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Premus »

Studyjny album to BNW i a w szczeg. utwory The Wicker M.BNW-w refrenie stare maidenowskie brzmienie perkusji Dream of M. utwór nabiera tempa . jako 2gi album to bym mial 3 pozycje Number..Seventh..i Fear...
lucek664
-#Invader
-#Invader
Posty: 174
Rejestracja: śr wrz 29, 2004 10:13 pm
Skąd: W-wa

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: lucek664 »

po wielu wątpliwościach wybrałem Brave New World... jednak zrobiłem to z cieżkim sercem, do czego przyniają się głównie Number, X Factor i Siódmy Syn
Awatar użytkownika
Ironer
-#Prowler
-#Prowler
Posty: 3
Rejestracja: sob lis 20, 2004 7:36 pm

Re: Najlepszy studyjny album Maiden

Post autor: Ironer »

"Fear of the Dark" - nie słuchałem wszystkich płyt, ale ta jest genialna i wątpię, żeby coś ją przebiło... A piosenka tytułowa to hymn Ironów i najlepszy ich song jak mniemam... Ale ofkoz każdy może mieć swoje zdanie.
ODPOWIEDZ