Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 2259
Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Czyli tak jak w temacie, jakie uznane przez fanów <lub większość z nich> kawałki nie darzycie zbytnią sympatią?
U mnie tak:
Phantom of the Opera - nigdy nie pojmowalem ''kultu'' tego wałka
Run to the Hills- przejadł sie juz wielu, ale u mnei nawet studyjnie nie jest to jakis super kaliber
Revelations - ostatnio znowu sie polubilem z tym kawalkiem, ale daleko nam do love
2 Minutes to Midnight - moze dlatego, ze ciagle go klepia live i sie przejadl
Bring Your Daughter - najsłabszy na płycie, a wielu go uwaza za najlepszy
Strach przed Darkiem - to samo co 2 minutes <jest tu na forum jakiś Darek?>
Sign of the Cross - w wersja studyjnej baaaardzo słaby jak na moj gust
Lord of the Flies - jw, dopiero z Brucem te kawałki brzmia jak nalezy
Blood Brothers - taki walczyk
Kilka z AMOLAD i kilka z TBOS
U mnie tak:
Phantom of the Opera - nigdy nie pojmowalem ''kultu'' tego wałka
Run to the Hills- przejadł sie juz wielu, ale u mnei nawet studyjnie nie jest to jakis super kaliber
Revelations - ostatnio znowu sie polubilem z tym kawalkiem, ale daleko nam do love
2 Minutes to Midnight - moze dlatego, ze ciagle go klepia live i sie przejadl
Bring Your Daughter - najsłabszy na płycie, a wielu go uwaza za najlepszy
Strach przed Darkiem - to samo co 2 minutes <jest tu na forum jakiś Darek?>
Sign of the Cross - w wersja studyjnej baaaardzo słaby jak na moj gust
Lord of the Flies - jw, dopiero z Brucem te kawałki brzmia jak nalezy
Blood Brothers - taki walczyk
Kilka z AMOLAD i kilka z TBOS
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Iron Maiden, The Trooper, 2 Minutes, Can I Play With Madness, Fear of the Darek, Wicker Man, Different World, The Red and The Black
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Deleted User 2259
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Iron Maiden zapomnialem jak najbardziej sie zgadzam, marze doczekac koncertu, gdzie nie beda go wykonywac live
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
+1
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Ale mowa o lubianych numerach. No chyba, że bierzemy pod uwagę te zwierzaki z grup na FB, z którymi ostatnio miałem przyjemność xD
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Starałem się wybrać z każdej płyty coś
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12410
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
TRATB czy Different tu nie pasuja.
Iron Maiden - zgadzam się, sredni numer, jeden ze słabszych na debiucie. 2 Minutes i Can sa słabe, Fearem już rzygam.
Za to Infinite Dreams to dla mnie fenomen, minuta fajnego pojedynku, a poza tym cienizna. Nie wiem dlaczego cieszy się takim kultem. Bring your daughter ma wielu zwolenników, według mnie ssie.
Iron Maiden - zgadzam się, sredni numer, jeden ze słabszych na debiucie. 2 Minutes i Can sa słabe, Fearem już rzygam.
Za to Infinite Dreams to dla mnie fenomen, minuta fajnego pojedynku, a poza tym cienizna. Nie wiem dlaczego cieszy się takim kultem. Bring your daughter ma wielu zwolenników, według mnie ssie.
-
Deleted User 5490
-
Deleted User 2259
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Nie no nie gadaj men, Infinite Dreams to jeden z najlepszych kawałków Dziewicy < u mnie osobiście bardzo wysoko> za niedługo robię top 50 studyjnych utworów Iron Maiden, to zobaczycie jak wysoko będzie. Kapitalny wokal Bruce'a tam jest, zresztą z Synka czy SiT to nie ma nic słabego, nawet ograny ostatnio Wasted Years ciągle zabija.
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Fear of the Dark już dawno się przejadło.
2 Minutes to Midnight - bardzo lubię wersję studyjną, koncertowej słuchać nie mogę.
Run to the Hills
The Wicker Man - jakoś nigdy nie lubiłem. Oprócz solówki Adriana i "oooo" na końcu nie ma nic ciekawego.
The Mercenary - Show them no fear, show them no pain........
Sign of the Cross - wersji studyjnej nie da się słuchać.
Hallowed be thy name(2016 - do teraz) mogli by sobie dać już spokój z tym utworem na żywo. Studyjna i wykonania przed 2016 wciąż magia.
Wasting Love - nigdy nie rozumiałem fenomenu.
2 Minutes to Midnight - bardzo lubię wersję studyjną, koncertowej słuchać nie mogę.
Run to the Hills
The Wicker Man - jakoś nigdy nie lubiłem. Oprócz solówki Adriana i "oooo" na końcu nie ma nic ciekawego.
The Mercenary - Show them no fear, show them no pain........
Sign of the Cross - wersji studyjnej nie da się słuchać.
Hallowed be thy name(2016 - do teraz) mogli by sobie dać już spokój z tym utworem na żywo. Studyjna i wykonania przed 2016 wciąż magia.
Wasting Love - nigdy nie rozumiałem fenomenu.
-
Deleted User 2259
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Też chciałem dać The Mercenary, ale nie wiem, czy on się aż takim powodzeniem wśród fanów cieszy (podobnie Out of the silent...) Wicker w sumie też, ale wersja koncertowa mi sie juz przejadła. Fajnie, ze uwzględniłeś Sign of the Cross, przynajmniej hejtu nie będzie tylko na mnie jak coś 
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Jakby założyć temat odwrotny do tego, czyli powszechnie nielubiane, ale lubiane przez nas, to by było ciekawiej ;d
-
Deleted User 2259
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
To zakładaj, albo w tym temacie jak chcesz 
-
Deleted User 2259
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Co jest nie tak z późniejsza wersja? w Krk mnie rozwaliło, za to mi znowu studyjnie nie do końca leza, wszystko tam jest cacy, tylko te gitary za wolno troszeczke nagrana jak na moj gust,
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Imo Bruce za bardzo wyje. W tym roku w ogóle ma duże problemy z górkami 
-
Deleted User 5490
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Mogliby się zlitować i stroić gitary w D standard i byłoby po problemie.
Zakk Wylde, żeby nie zajechać Ozza Osbourne stroi gitary do Ź i się kręci.
Zakk Wylde, żeby nie zajechać Ozza Osbourne stroi gitary do Ź i się kręci.
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Kiedyś nie lubiłem Running Free, dzisiaj mi już nie przeszkadza.
Sanctuary: Nie wiem czy jest aż tak lubiany, ale kiedyś grano go regularnie na koncertach i w latach 80 stanowił podstawę każdego setu (przynajmniej do trasy Powerslave). Dla mnie to absolutna kaszana.
Drifter: Też nie wiem czy jest aż tak lubiany, ale grany był na koncertach, w czasach Bestii regularnie. Słabizna jakich mało.
Run to the Hills: Kiedyś mi nie przeszkadzał, nawet lubiłem, obecnie uważam że to absolutna plomba na legendarnym i doskonałym albumie.
The Trooper: Za ten niezwykle skomplikowany refren ooooo, ooooo,oooo z oooo to na stadion
Losfer Words: Też grano często na Slavery World Tour, lipa.
Fear of the Dark: Po prostu nie lubię. Jeden jedyny słaby numer na tym albumie.
Edge of Darkness, Blood on the World's Hands (ten drugi to nie wiem czy aż taki popularny, ale się załapał). Po prostu słabe.
Połowa Virtual XI, ale ta płyta nie cieszy się uznaniem.
Z pozostałych nie wiem co tam jest lubiane, a co nie, bo w znamienitej większości nie lubię utworów Maiden nagranych w latach 2000+
Sanctuary: Nie wiem czy jest aż tak lubiany, ale kiedyś grano go regularnie na koncertach i w latach 80 stanowił podstawę każdego setu (przynajmniej do trasy Powerslave). Dla mnie to absolutna kaszana.
Drifter: Też nie wiem czy jest aż tak lubiany, ale grany był na koncertach, w czasach Bestii regularnie. Słabizna jakich mało.
Run to the Hills: Kiedyś mi nie przeszkadzał, nawet lubiłem, obecnie uważam że to absolutna plomba na legendarnym i doskonałym albumie.
The Trooper: Za ten niezwykle skomplikowany refren ooooo, ooooo,oooo z oooo to na stadion
Losfer Words: Też grano często na Slavery World Tour, lipa.
Fear of the Dark: Po prostu nie lubię. Jeden jedyny słaby numer na tym albumie.
Edge of Darkness, Blood on the World's Hands (ten drugi to nie wiem czy aż taki popularny, ale się załapał). Po prostu słabe.
Połowa Virtual XI, ale ta płyta nie cieszy się uznaniem.
Z pozostałych nie wiem co tam jest lubiane, a co nie, bo w znamienitej większości nie lubię utworów Maiden nagranych w latach 2000+
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Ze znanych - kolejność wydania:
Iron Maiden, Sanctuary - bardzo proste, za cholerę nie są przyjemne.
Run to The Hills - niestety bardzo popularny, a to takie popowe popłuczyny
The Trooper - może już się przejadł?
Heaven Can Wait - czemu oni go grają, zamiast wszystkiego innego z tej płyty?
Can I Plan with Madness - nadal nie wiem jak można mówić o Sevvenbth sonie jako najlewpszym albumie maiden, skoro znajduje się na nim taki szajs.
Bring your daughter - ponownie, na no prayer są lepsze numery. Niestety jak mają coś grać z tej płyty, to to.
Fear of the dark - ile można
Iron Maiden, Sanctuary - bardzo proste, za cholerę nie są przyjemne.
Run to The Hills - niestety bardzo popularny, a to takie popowe popłuczyny
The Trooper - może już się przejadł?
Heaven Can Wait - czemu oni go grają, zamiast wszystkiego innego z tej płyty?
Can I Plan with Madness - nadal nie wiem jak można mówić o Sevvenbth sonie jako najlewpszym albumie maiden, skoro znajduje się na nim taki szajs.
Bring your daughter - ponownie, na no prayer są lepsze numery. Niestety jak mają coś grać z tej płyty, to to.
Fear of the dark - ile można
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
Prisoner - mega wkurza mnie ten popowy refren.
Where Eagles Dare - zaraz zostanę zjedzony, nie to żebym tego kawałka jakoś bardzo nie lubił, ale dla mnie jest on po prostu monotonny.
2 Minutes - ale to chyba efekt przesytu.
Wicker Man - niby spoko numer, ale jajec nie urywa, dla mnie trochę przereklamowany jak całe BNW.
Clansman - przeciętniak, tyle że fajne sprawdza się na koncertach śpiewane chóralnie "Freedom"
To tak co na szybko wpadło mi do głowy.
I nie uważam, aby takie kawałki jak Drifter, Losfer Words, Mercenary, Lord of Flies czy Wasting Love były ogólnie lubiane przez fanów, nie wymieniajcie więc każdego kawałka którego nie lubicie.
Where Eagles Dare - zaraz zostanę zjedzony, nie to żebym tego kawałka jakoś bardzo nie lubił, ale dla mnie jest on po prostu monotonny.
2 Minutes - ale to chyba efekt przesytu.
Wicker Man - niby spoko numer, ale jajec nie urywa, dla mnie trochę przereklamowany jak całe BNW.
Clansman - przeciętniak, tyle że fajne sprawdza się na koncertach śpiewane chóralnie "Freedom"
To tak co na szybko wpadło mi do głowy.
I nie uważam, aby takie kawałki jak Drifter, Losfer Words, Mercenary, Lord of Flies czy Wasting Love były ogólnie lubiane przez fanów, nie wymieniajcie więc każdego kawałka którego nie lubicie.
Re: Lubiane utwory zespołu, których nie lubicie.
To ciekawe, reszta utworów tego zespołu Cię nie wkurza z tego samego powodu? Typowy heavy metal.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller

