Venom
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Venom
A Metal Black ma w sobie siarkę Welcome To Hell i ogień Black Metal? Litości, przecież tego typu wypusty to jechanie na sentymencie do starych czasów. Szczególnie w tym przypadku, gdy tytuł to jednak jawne odniesienie do drugiej płyty zespołu. Muzycznie to niesamowity flak. Gdyby nie logo Venom, którego Cronos zresztą nie powinien nawet używać, to ten krążek już teraz byłby zapomniany. Na dwóch ostatnich jest trochę lepiej, ale to dalej nic wielkiego.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Venom
Pozwolę sobie mieć inne zdanie. Tam nie ma przynajmniej miałkich melodyjek z dupca, coverów bez sensu i silenia się na "prawdziwych muzyków". Są łomoty i napierdole czyli to czego oczekuję od Venom. Mnie to odpowiada. Jak komuś nie - luzik. Ja w przeciwieństwie do niektórych na forum nie wyzywam innych od ignorantów muzycznych jak mają inne zdanie ode mnie.Schizoid pisze: ↑pt paź 25, 2019 11:06 pm A Metal Black ma w sobie siarkę Welcome To Hell i ogień Black Metal? Litości, przecież tego typu wypusty to jechanie na sentymencie do starych czasów. Szczególnie w tym przypadku, gdy tytuł to jednak jawne odniesienie do drugiej płyty zespołu. Muzycznie to niesamowity flak. Gdyby nie logo Venom, którego Cronos zresztą nie powinien nawet używać, to ten krążek już teraz byłby zapomniany. Na dwóch ostatnich jest trochę lepiej, ale to dalej nic wielkiego.
Re: Venom
Paradne. Słuchanie muzyki dla łomotu. Idź na jakąś budowę, gdzie napieprzają młotami pneumatycznymi i będziesz miał hałas w dodatku w wersji live. Wszystko, co nie jest bezsensownym darciem ryja i jest melodyjne od razu zostaje skreślone, bo musi być prymitywizm i żenująca, nawet jak na styl produkcja.
Re: Venom
Paradne. Słuchanie Venom dla wyrafinowania muzycznego. Idź sobie do filharmonii i będziesz miał wyrafinowanie w wersji life. Wszystko co nie jest melodyjne, wyrafinowane i dla "inteligentnego słuchacza" od razu zostaje skreślone bo muszą być melodyjki i solóweczki nawet jeśli absolutnie nie pasują do stylu i zespołu.Vorgel pisze: ↑sob paź 26, 2019 9:25 am Paradne. Słuchanie muzyki dla łomotu. Idź na jakąś budowę, gdzie napieprzają młotami pneumatycznymi i będziesz miał hałas w dodatku w wersji live. Wszystko, co nie jest bezsensownym darciem ryja i jest melodyjne od razu zostaje skreślone, bo musi być prymitywizm i żenująca, nawet jak na styl produkcja.
Re: Venom
We wczesnym Venom lubię rock and roll (nietercjowe zagrywki) i trytony, dynamikę tych nagrań. Tam gdzie nie panują nad instrumentami, tam jest to dla mnie niesłuchalne. Filharmonia to nie jest miejsce do grania rock and rolla. Niektórym się wydaje, że jak coś jest niemelodyjne, to ma bardziej złowrogie brzmienie. Dla mnie to bullshit i nuda. Przy wczesnym Mayhem można ciąć komara. Angus Young powiedział kiedyś, że najbardziej żywiołową muzyką jest rock and roll i on zawsze go wyłapie. A etykietka heavy metal go obraża, bo nie oznacza nic konkretnego, tylko łomot. Oczywiście on oceniał metal ze swojej perspektywy. Pewnie jakby mu puścić War and Pain wyłapałby tam rock and roll. Czy choćby wczesne Venom. Bo to jest taki drive. Łomot dla samego łomotu to po prostu bezsens.
Re: Venom
Pozwolę sobie mieć inne zdanie na ten temat. Zauważ, że mając inne zdanie na temat jakiejś płyty, nurtu czy zespołu nie nazwałem Cię muzycznym ignorantem. Wiesz dlaczego? Bo ja ani Ty ani nikt inny nie mamy monopolu na tzw. "prawdę o muzyce". Wypadałoby by sobie to przyswoić. Ja lubię rzeczy na granicy chaosu i są zespoły i nurty (NIE WSZYSTKIE!) gdzie panowanie nad instrumentami ma dla mnie drugorzędne znaczenie. Ale ponownie - to ja. Dla mnie Metal Black to świetny krążek, tak samo jako Deathcrush czy DMDS Mayhem (tam do tego melodie jeszcze są). Uwielbiam np. Minor Threat ale nie za perfekcyjne opanowanie materii muzycznej. Tam chodziło o co innego. Nie będę tłumaczył o co - jak ktoś chce to posłucha i złapie w mig.
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Venom
Bo jemu to w zaleznosci jak wiatr zawieje. Jak juz pisali wyzej - gosc w co drugim poscie sam sobie zaprzecza.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Venom
Vorgel, nie wiedziałem że jesteś takim znawcą mody dams... męskiej 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Venom
To może poszukaj w którym, skoro tak dobrze pamiętasz co piszę i skoro jest to przedmiotem wnikliwych analiz i przypomnij mi. W którym temacie chwaliłem Bon Jovi jako zespół i wychwalałem ich twórczość.
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Venom
Tez czytałem i pamietam jak Vorgel chwalił Bon Jovi ale ogólnie mi to wisi bo Vorgel raz pisze to a zaraz co innego. Nie ma co się z nim wdawać w jakaś dyskusje bo zawsze wszystko przekręci tak zeby wyszło na jego
Re: Venom
To forum odetchnie, jak przestaniesz pisać swoje prawdy objawione, gdzie często wiesz lepiej od danego muzyka co miał na myśli. Oby to nie było czcze gadanie i naprawdę dasz sobie spokój z wpisami na forum.
Re: Venom
Mam Ci zacytować jak niedawno decydowałeś czego słuchałem i czego nie i nazwałeś mnie muzycznym ignorantem? To jest chamstwo. Ja nie mówiłem do Ciebie w ten sposób.
Re: Venom
Jeśli dla kogoś piosenki pisane przez tego samego muzyka, w tym samym stylu dla dwóch różnych zespołów, są skrajnie różne (w drugim przypadku melodyjkowate) bo woli znaną markę od mniej znanej, to najwyraźniej tego drugiego nie słyszał. Pominę już niecenzuralne "argumenty", bo takie coś po mnie spływa.
