Znowu decydujesz o tym kto coś słyszał czy nie. Skąd to wiesz? Z jakiegoś wywodu logicznego? Siedzisz w mojej głowie. Wolę jeden zespół od drugiego. Tak trudno to zrozumieć? I tak - słyszałem oba. Tylko ja Ciebie nie wyzywałem nigdy. Raz zdenerwowałem się i napisałem Ci żebyś zszedł z tonu dyskutując bo rozmawianie w ten sposób nie ma sensu.Vorgel pisze: ↑ndz paź 27, 2019 1:30 pm Jeśli dla kogoś piosenki pisane przez tego samego muzyka, w tym samym stylu dla dwóch różnych zespołów, są skrajnie różne (w drugim przypadku melodyjkowate) bo woli znaną markę od mniej znanej, to najwyraźniej tego drugiego nie słyszał. Pominę już niecenzuralne "argumenty", bo takie coś po mnie spływa.
Venom
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Venom
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6330
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Venom
Osobistym odbiorem muzyki? Dla mnie Motorhead i G.B.H. są muzycznie mocno podobne miejscami, dla mojego kumpla to zupełnie inne zespoły. Nie nazywam go ignorantem z tego powodu i nie wmawiam mu, że czegoś nie słuchał tak jakbym wiedział lepiej co kto robi.
Re: Venom
A kto mówi, że jest dyskwalifikujące? To jakaś zasada? Gdzieś tak napisano? Co to za założenie, że coś Cię dyskwalifikuje? Kto nadaje taki autorytet? Dla mnie są "melodie" i "melodyjki". Ale to oznacza dla mnie tylko pewną preferencję. To strasznie proste.
Re: Venom
Od czasu do czasu wracam do Zero Tolerance. Tą pierwszą płytę Mantasa mniej lubie ale to inne granie przeciez. Dobre tez było M-pire of Evil. Tam grał Mantas i Tony Dolan. Obie płyty były całkiem dobre.LukaSieka pisze: ↑pt paź 25, 2019 12:21 pmNo właśnie gdyby nie te klawisze to byłby dobry lp. Ja nie trawie zbytnio takich klawiszowych melodyjek w heavy metalu. Dwójka mniej mi się podoba. Takie trochę jakby death metalowe Fear Factory z piekła.
Ale przecież Cronos nie pisał nigdzie, że ma coś miał przeciwko występom w MTV. Chodziło przecież tylko o to, że Abaddon w jakimś programie telewizyjnym okazał się hipokrytą, bo nie miał pojęcia o co chodzi w satanizmie i tekstach Venom.
Re: Venom
A gdzie na Temples masz silenie się na "Prawdziwych muzyków"? Jezu Chryste, granie heavy metalu = próbowanie bycia "prawdziwymi muzykami", granie prostej łupanki (którą w wersji z pierwszych krążków Venom wielbię i uparcie wielbić będę) to już dobre podejście? Przecież krążki ery Dolana to żadna finezja muzyczna, to proste granie, jak większość metalu. Kompletnie nie rozumiem tego zarzutu. Argument z coverami rozumiem, bo nie są czymś wybitnym i niezbędnym (chociaż Megalomanię z Prime Evil całkiem cenię i nie uważam, by odstawała od całości). Nie wiem, dla mnie to trochę dziwne, bo zespół się po prostu rozwinął, a w przypadku Venom trudno było iść wtedy w innym kierunku. Mogliby grać rąbankę cały czas, ale jaki byłby efekt? Dyskografia byłaby niesamowicie powtarzalna i zwyczajnie nudna, bo w obrębie tak ograniczonych schematów po pewnym czasie raczej nie da się ani zaskoczyć, ani zachwycić słuchacza. Przynajmniej u mnie by to nie wypaliło, co widać po mojej opinii o Metal Black czy innym Hell. Myślę, że poza tym nieszczęsnym singlowym Dein Fleisch, Ave to krok w naprawdę dobrą stronę, bo jest łomot połączony z ciężarem i to wszystko zostało odpowiednio wyważone. Z drugiej strony Storm The Gates od Cronosa stawia właśnie na bardzo jawne jechanie na tym, co 30 lat temu, ale no właśnie - to było 30 lat temu. Ani nie robi to należytego wrażenia, ani tak naprawdę niczego. To jak z filmami Marvela. Studio dostarczy kolejny film, który łączy się w całość z tym, co wcześniej, ale po kilku takich widz będzie zwyczajnie znudzony taką formułą, bo ile można? Bazowanie na konkretnym patencie udawało się nielicznym, przy całym mym oddaniu Venom nie uznaję tego zespołu za taki, który zalicza się do tego grona.Zdan pisze: ↑pt paź 25, 2019 11:18 pmPozwolę sobie mieć inne zdanie. Tam nie ma przynajmniej miałkich melodyjek z dupca, coverów bez sensu i silenia się na "prawdziwych muzyków". Są łomoty i napierdole czyli to czego oczekuję od Venom. Mnie to odpowiada. Jak komuś nie - luzik. Ja w przeciwieństwie do niektórych na forum nie wyzywam innych od ignorantów muzycznych jak mają inne zdanie ode mnie.Schizoid pisze: ↑pt paź 25, 2019 11:06 pm A Metal Black ma w sobie siarkę Welcome To Hell i ogień Black Metal? Litości, przecież tego typu wypusty to jechanie na sentymencie do starych czasów. Szczególnie w tym przypadku, gdy tytuł to jednak jawne odniesienie do drugiej płyty zespołu. Muzycznie to niesamowity flak. Gdyby nie logo Venom, którego Cronos zresztą nie powinien nawet używać, to ten krążek już teraz byłby zapomniany. Na dwóch ostatnich jest trochę lepiej, ale to dalej nic wielkiego.
M:Pire Of Evil mi jakoś nie siadło. Aczkolwiek podobno mają już nagrany kolejny album, zobaczę co z nim. Może nagle mi się odwidzi, w co szczerze wątpię.
A pisanie o "melodyjkach Thin Lizzy" w znaczeniu pejoratywnym na forum Iron Maiden to już wyższy stopień absurdu
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Venom
Ja mam po prostu wrażenie, że Temples of Ice to przerost formy nad treścią. Rozumiem rozwój i jak mówiłem - lubię taki Prime Evil ale moim zdaniem to wszystko było krokiem nie w tym kierunku co trzeba. Ludzie od Venom oczekiwali brudnego, chamskiego grania. W obrębie tego myślę, że mogliby robić różne rzeczy. Rozwój w stronę Temples to moim zdaniem pomyłka. Nie miałbym problemu z zaliczeniem Venom do zespołu "jednego patentu". Lubię wiele z takich bandów i jeszcze jeden by mi nie przeszkadzał.
Co do Thin Lizzy to ja pisałem o riffowych killerach w ich dyskografii a takich mają pełno.
Co do Thin Lizzy to ja pisałem o riffowych killerach w ich dyskografii a takich mają pełno.
Re: Venom
W ogóle nie uznaję Temples czy The Waste Lands za ambitne albumy, więc trudno mi tu mówić o tym, byśmy mieli do czynienia z przerostem formy nad treścią. Dla mnie to muzyka wynikająca w linii prostej z Prime Evil, po prostu słabsza.
Odnosiłem się do słów Vorgela na temat melodyjek TL.
Odnosiłem się do słów Vorgela na temat melodyjek TL.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Venom
No dla mnie Prime Evil to taki moment odcięcia - tam jest delikatne rozwinięcie formuły ale podane w odpowiedniej formie, z taką jak trzeba dozą prostego jebnięcia żeby tak powiedzieć po chłopsku. Późniejsze uznaję za pomyłkę.
Co do słów Vorgela - cóż. Ma prawo do własnego zdania. Problem w tym jak je wyraża.
Co do słów Vorgela - cóż. Ma prawo do własnego zdania. Problem w tym jak je wyraża.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19512
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Venom
Druga to co prawda prawie same covery, ale ten pierwszy lp "Hell To The Holy" daje rade. W zasadzie to jest to czego od Mantasa i Dolana można oczekiwać.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Venom
Jak on komuś wmawia kto co słyszał a czego nie to jest wszystko w porządku. Widać jak poszło w drugą stronę to się znowu chłopina obraził
Ale są tez troche inne jak na nich rzeczy. Np na Hell to the Holy są All Hail i Devil które nie są aż takim oczywistym graniem na nich. Dobry jest tez walcowaty The 8th Gate w którym wybrzmiewa duch starego Venom z Cronosem
Re: Venom
Takie zagrywki mimo wszystko Venom mieli na trzech płytach z Dolanem. M-pire of Evil to fajny zespół ale dupy nie urywaDjuk_416 pisze: ↑pn paź 28, 2019 12:00 pmAle są tez troche inne jak na nich rzeczy. Np na Hell to the Holy są All Hail i Devil które nie są aż takim oczywistym graniem na nich. Dobry jest tez walcowaty The 8th Gate w którym wybrzmiewa duch starego Venom z Cronosem
- Daveastate
- -#Clairvoyant

- Posty: 1183
- Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am
Re: Venom
Tak z innej beczki w tym temacie. Czy tylko ja uważam Calm Before the Storm za bardzo niedoceniany album? Przecież pomijając te fałsze w woksie Cronosa to to jest kawał solidnego kurka wodna HEAVY Metalu! Wiadomo, w tamtych czasach zostali za ten album zmieszani z błotem praktycznie bo już nie było w nim tego Venomowego diabła ale to nadal solidna pozycja w dyskografii i bardzo chętnie do tego albumu wracam. BA! Nawet chętniej niż do Possessed którego również nie uważam za słaby album.
- Daveastate
- -#Clairvoyant

- Posty: 1183
- Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am
Re: Venom
Takie Under a Spell czy Chanting of the Priests może robione pod hiciory ale to się wwierca w łepetynę że hej! Sporą robotę wokalną robią wspierające wokale tam, podziel się odczuciami po przesłuchaniu.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19512
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Venom
Ja "Calm Before The Storm" lubie. Tak na równi z "Possessed", chociaż do obu płyt dawno nie wracałem. Idzie jednak mocno odczuć zmianę w muzyce na "Calm Before The Storm", co nie przysporzyło Cronosowi i Mantasowi pochlebnych opinii. No bo jak to? Venom złagodniał i zaczął grac heavy metal? Słychać w tym punkowy sznyt, co jednak mimo wszystko odróżnia ten materiał od ówczesnych heavy metalowych kapel.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Venom
Calm z początku nie mogłem przetrawić i wymieniłem szybko na jakaś inną kasetę. Każdy nawet pod koniec lat osiemdziesiątych kojarzył Venom z black metalowym chaosem a tu takie coś. Po latach dopiero bardziej doceniłem te płyte. Nie jest to nic wybitnego ale można się przy tej muzie nieźle bawić. Zwłaszcza kiedy jest towarzystwo i jakieś butelki pod ręką
Dobrze że Venom potem się posypał i Cronos z Abaddonem dalej nie brnęli w takie granie. Prime Evil to zdecydowanie lepszy materiał
