Venom
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Venom
Calm Befor the Storm nigdy jakos mnie nie powalił. Po latach lepiej sie tego słuchało ale ogólnie spuścili wtedy mocno z tonu. Jakby spuścili trochę powietrze z Venom. Venom w heavy metalowej konwencji się nie sprawdził. Chcieli grac bardziej przystępne ale to jednak nie ta liga. Jak Venom to tylko black metal.
Re: Venom
Chyba najsłabsza płyta z tych starych. 2-3 utwory są dobre a reszta troche taka nijaka. Venom do grania heavy metalu sie nie nadaje. Ogólnie to takie ździebko prostackie granie. Chyba przez ten punkowy klimat. Ktoś kiedyś wczesniej pisał że Venom to heavy metal. Owszem na Calm Before the Storm. Czy wcześniejsze ich płyty można porównać do tej? Nie sądzę. Zupełnie inna muzyka. Z resztą mozna porównać każdy inny ówczesny zespół heavy metalowy do Venom i różnica jest spora. To już wyższy poziom ekstremy. Zarówno muzycznie jak i lirycznie
Re: Venom
Zła płyta. Całe szczęście, że Cronos odszedł z zespołu, bo takich potworków byłoby pewnie jeszcze więcej.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 5490
Re: Venom
Dla mnie Venom jest niesłuchalną, amuzyczną, totalnie nieprzyswajalną hałaśliwą chu#$$$*&%wizną, stworzoną przez 3 kolesi, którzy tak naprawdę gówno potrafili grać. Trafili na dobrą koniunkturę, pomógł im przypadek i szokujący w tamtych czasach image. I tyle.
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak taka muzyka może się podobać, no ale różne są gusty.
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak taka muzyka może się podobać, no ale różne są gusty.
Re: Venom
No tak w sumie to coś w tym jest. Na tej samej zasadzie postrzegam pierwsze płyty Bathory. Rozumiem że KULT i w ogóle, ale z perspektywy muzycznej to tego nie da się słuchać. Przy tym ile dziś dobrej muzyki jest na rynku, to zmuszanie się do słuchania Venom uważam za marnotrawienie czasu.Pierre Dolinski pisze: ↑ndz mar 08, 2020 5:15 pm Dla mnie Venom jest niesłuchalną, amuzyczną, totalnie nieprzyswajalną hałaśliwą chu#$$$*&%wizną, stworzoną przez 3 kolesi, którzy tak naprawdę gówno potrafili grać. Trafili na dobrą koniunkturę, pomógł im przypadek i szokujący w tamtych czasach image. I tyle.
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak taka muzyka może się podobać, no ale różne są gusty.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Venom
Przypadek? Po prostu byli pierwsi którzy tak grali, tak wyglądali i tak szokowali. Nie było wtedy drugiego takiego zespołu. Pionierska kapela która inspirowała większość zespołów thrash, death, black, doom metalowychPierre Dolinski pisze: ↑ndz mar 08, 2020 5:15 pm Dla mnie Venom jest niesłuchalną, amuzyczną, totalnie nieprzyswajalną hałaśliwą chu#$$$*&%wizną, stworzoną przez 3 kolesi, którzy tak naprawdę gówno potrafili grać. Trafili na dobrą koniunkturę, pomógł im przypadek i szokujący w tamtych czasach image. I tyle.
Gdyby nie Venom to te dzisiejsze zespoły nie grałyby tak jak grają. Można ich nie lubić ale ich wkładu w muzykę metalową lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych odmówić nie można
Ostatnio zmieniony ndz mar 08, 2020 5:33 pm przez Djuk_416, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Venom
Muzyka Venom zrodziła się z przypadkuPierre Dolinski pisze: ↑ndz mar 08, 2020 5:33 pm Zgadza się. W czasach pierwotnych też był ktoś, kto pierwszy stwierdził, że grillowane mięso smakuje lepiej od surowego. Również przez przypadek.
Dopiero później wynaleziono przyprawy i inne ulepszenia kulinarne.
Ostatnio zmieniony ndz mar 08, 2020 5:38 pm przez Djuk_416, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Deleted User 5490
Re: Venom
Ale ich pitoleniem rządził przypadek, bo to drewniani grajkowie byli. Głównie liczyło się chamstwo, szokowanie na lewo i prawo, mięcho, hałas i otoczka. Rzępolenie było najmniej ważne, a rozmawiamy o muzyce.
Ja rozumiem, że dla niektórych dźwięki Venom to kult, ale pominąwszy to, że przez przypadek zrobili coś pierwsi, to było to wyjątkowo gówniane granie i dopiero naśladowcy rozwinęli formułę i wyprowadzili tą muzę na prostą, w stronę słuchalności. Wiem, że wiele późniejszych DOBRYCH zespołów przyznawało się do inspiracji graniem gości z Venom, ale nie znaczy to, że było to coś doskonałego. Po prostu tak jak kolesie z Venom postanowili spróbować muzycznego mięsa pieczonego w ogniu zamiast żreć surowe, ale przy okazji zaczęli używać soli, pieprzu i ziół nadając wynalazkowi Venom smak i finezję oraz odciskać na nim własne piętno.
Ja rozumiem, że dla niektórych dźwięki Venom to kult, ale pominąwszy to, że przez przypadek zrobili coś pierwsi, to było to wyjątkowo gówniane granie i dopiero naśladowcy rozwinęli formułę i wyprowadzili tą muzę na prostą, w stronę słuchalności. Wiem, że wiele późniejszych DOBRYCH zespołów przyznawało się do inspiracji graniem gości z Venom, ale nie znaczy to, że było to coś doskonałego. Po prostu tak jak kolesie z Venom postanowili spróbować muzycznego mięsa pieczonego w ogniu zamiast żreć surowe, ale przy okazji zaczęli używać soli, pieprzu i ziół nadając wynalazkowi Venom smak i finezję oraz odciskać na nim własne piętno.
Ostatnio zmieniony ndz mar 08, 2020 5:43 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 3 razy.
Re: Venom
Oczywiście, że nie są to Floydzi, ale twierdzenia o niesłuchalności tego zespołu są według mnie przesadzone. Owszem, grali prosto, miejscami prostacko (to na szczęście raczej single i Possessed, więc nie było to regułą), ale czy byli w tym tak odlegli od Motorhead? Sądzę, że nie.
Venom z dwóch, trzech pierwszych płyt to dla mnie synonim metalu. Polanego Jackiem Danielsem, doprawionego rock 'n' rollem i śmierdzącego siarką, ale zdecydowanie metalu. Czy pomógł im przypadek? Wątpię, tak można pisać o każdej kapeli. Image na pewno. Ten koncept był czymś ekstremalnym jak na tamte czasy, a ekstrema zawsze dobrze się sprzedaje. Spuściznę pozostawili ogromną, to widać po dzisiejszej scenie metalowej, a także po twórczości Slayera, Bathory i kilku innych lepiej znanych kapel.
@Pierre Dolinski, wytłumacz mi więc, jak na podstawie muzyki w numerach pokroju Don't Burn The Witch, Sacrifice, At War With Satan, Seven Gates Of Hell muzyka liczy się najmniej i na jakiej podstawie tak twierdzisz.
Venom z dwóch, trzech pierwszych płyt to dla mnie synonim metalu. Polanego Jackiem Danielsem, doprawionego rock 'n' rollem i śmierdzącego siarką, ale zdecydowanie metalu. Czy pomógł im przypadek? Wątpię, tak można pisać o każdej kapeli. Image na pewno. Ten koncept był czymś ekstremalnym jak na tamte czasy, a ekstrema zawsze dobrze się sprzedaje. Spuściznę pozostawili ogromną, to widać po dzisiejszej scenie metalowej, a także po twórczości Slayera, Bathory i kilku innych lepiej znanych kapel.
@Pierre Dolinski, wytłumacz mi więc, jak na podstawie muzyki w numerach pokroju Don't Burn The Witch, Sacrifice, At War With Satan, Seven Gates Of Hell muzyka liczy się najmniej i na jakiej podstawie tak twierdzisz.
Ostatnio zmieniony ndz mar 08, 2020 5:43 pm przez Schizoid, łącznie zmieniany 1 raz.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Venom
Co by nie mówić Venom był nową jakością, był grupą która w swoim czasie była razem z Motorhead jednym z najbardziej wpływowych zespołów lat osiemdziesiątych. Venom w bardzo dużym stopniu sprawił ze później byliśmy świadkami wysypu zespołów thrash metalowych z Metallicą, Slayerem, Megadethem i Exodusem na czelePierre Dolinski pisze: ↑ndz mar 08, 2020 5:38 pm Ale ich pitoleniem rządził przypadek, bo to drewniani grajkowie byli. Głównie liczyło się chamstwo, szokowanie na lewo i prawo, mięcho, hałas i otoczka. Rzępolenie było najmniej ważne, a rozmawiamy o muzyce.
-
Deleted User 5490
Re: Venom
Nie neguję Venom jako zjawiska, jako nowości, jako jakiegoś tam protoplasty. Neguję muzykę. Sądzę, ze w tamtych czasach ludzie po prostu mieli gorszy gust i często cieszyli się byle czym, bo znudziło im się jakieś tam wcześniejsze byle co. 
Schizoid. Chcesz, żebym te kawałki analizował tak po takcie i rozbierał na atomy? Jezu. Jest niedziela....
Powiem tak. Miałem w młodości okazję oglądać koncerty Venom na kasetach video i u znajomego przesłuchać kilka razy pod przymusem paru płyt na imprezach przy wódce. Pod przymusem, bo gość był fanatykiem, ale to on był gospodarzem, więc on puszczał muzykę. Źle się to dla mnie skończyło. Znienawidziłem markę Venom na zawsze.
Schizoid. Chcesz, żebym te kawałki analizował tak po takcie i rozbierał na atomy? Jezu. Jest niedziela....
Powiem tak. Miałem w młodości okazję oglądać koncerty Venom na kasetach video i u znajomego przesłuchać kilka razy pod przymusem paru płyt na imprezach przy wódce. Pod przymusem, bo gość był fanatykiem, ale to on był gospodarzem, więc on puszczał muzykę. Źle się to dla mnie skończyło. Znienawidziłem markę Venom na zawsze.
Ostatnio zmieniony ndz mar 08, 2020 5:49 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Venom
Ale zdajesz sobie sprawę, że "wcześniejsze byle co" to w tym przypadku Black Sabbath, Rainbow, Judas Priest, Deep Purple, Iron Maiden, Saxon itp?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Venom
No widzisz, a Venom słuchało bardzo dużo fanów muzyki metalowej.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Venom
Myślę ze wielu fanów tej muzyki miało juz po dziurki w nosie zespołów pokroju Pink Floyd, Genesis, Yes, Led Zeppelin. Grania i silenia się na inteligenckie rockowe grupy. Ludzie potrzebowali czegoś zupełnie innego. Dlatego taki prym wiódł wówczas punk oraz zespoły w stylu Venom i Motorhead
Re: Venom
Dość głupie powiedzenie, bo według niego nie powinniśmy rozmawiać prawie w ogóle.
Pierre, podałem przykłady utworów, na podstawie których proszę o wytłumaczenie tego stosunku do twórczości trójcy z Newcastle. Jak z tym będzie? Może wtedy zrozumiem podejście.
Pierre, podałem przykłady utworów, na podstawie których proszę o wytłumaczenie tego stosunku do twórczości trójcy z Newcastle. Jak z tym będzie? Może wtedy zrozumiem podejście.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 5490
Re: Venom
Chcesz mnie zmusić do ponownego posłuchania czegoś czego nienawidzę z całego serca i to jeszcze w dzień wolny, kiedy leżę w wyrze przed telewizorem. To nieludzkie. 
Naprawdę nie chce mi się analizować od nowa dźwięków którymi się brzydzę, żeby cokolwiek uzasadniać. I nie nazywaj mnie lochinvarem, bo się obrażę.
Mam takiego kolegę, który usiłował naprowadzić mnie na jakieś swoje ulubione zespoły i wmawiał mi, że powinienem posłuchać kilka razy, to zacznie mi to wchodzić. Sorry, ale jakoś nie chce mi się dla jego przyjemności bełkotu, którego on słucha z błogą lubością rozbierać na atomy, żeby dla jego przyjemności się do niego przekonać.
Na tej samej zasadzie nie chce mi się w wyszukiwarce na Youtube szukać kawałków Venom i puszczać ich przy żonie. Po pierwsze. Zabije mnie i będziesz mieć mnie na sumieniu. Po drugie. Przed śmiercią będę cierpiał jak na imprezie u kumpla przed laty. Zlituj się.
Naprawdę nie chce mi się analizować od nowa dźwięków którymi się brzydzę, żeby cokolwiek uzasadniać. I nie nazywaj mnie lochinvarem, bo się obrażę.
Mam takiego kolegę, który usiłował naprowadzić mnie na jakieś swoje ulubione zespoły i wmawiał mi, że powinienem posłuchać kilka razy, to zacznie mi to wchodzić. Sorry, ale jakoś nie chce mi się dla jego przyjemności bełkotu, którego on słucha z błogą lubością rozbierać na atomy, żeby dla jego przyjemności się do niego przekonać.
Na tej samej zasadzie nie chce mi się w wyszukiwarce na Youtube szukać kawałków Venom i puszczać ich przy żonie. Po pierwsze. Zabije mnie i będziesz mieć mnie na sumieniu. Po drugie. Przed śmiercią będę cierpiał jak na imprezie u kumpla przed laty. Zlituj się.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Venom
No do lochinvara ci niedaleko, on lubił bardzo o atomach gadać XD
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***


