Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
No dobra przyznaje się do błędu. Steve zdecydowanie jest basistą wybitnym. Chodziło mi raczej o to, że moim zdaniem nie jest najlepszy. Jest genialny, ale wydaje mi się, że lepszy jest np. Steve Digiorgio.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
jako, że się czepiam, żeby stereotyp nie umarł.Kratos pisze:stwożenie
co do tematu to ja jestem ciekaw jakby się harris sprawdził w innej kapeli. maiden to mają bardzo pod bas numery robione, więc tez niezłe ma pole popisu. ale tego pewnie się nigdy nie dowie nikt, bo on poza maiden raczej nic nie zrobi.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
No Di Giorgio wiadomo - PaN
Ale Harris też ładnie popierdziela
Zaznaczam jednak, że nie poświęcam mojego narządu słuchu do dokładnego wsłuchiwania się w grę basistów. I właśnie szacun dla Steve'a, że on jednak potrafi, bo te jego linie są dość charakterystyczne.
A tak ogólnie to się nie znam i kłócić o to się absolutnie nie zamierzam, bo w temacie techniki instrumentalistów to ja w zasadzie laik jestem
Ale Harris też ładnie popierdziela
Zaznaczam jednak, że nie poświęcam mojego narządu słuchu do dokładnego wsłuchiwania się w grę basistów. I właśnie szacun dla Steve'a, że on jednak potrafi, bo te jego linie są dość charakterystyczne.
A tak ogólnie to się nie znam i kłócić o to się absolutnie nie zamierzam, bo w temacie techniki instrumentalistów to ja w zasadzie laik jestem
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Nie no raz zagrał ze swoją córką, z tego co pamiętam.miki pisze:ale tego pewnie się nigdy nie dowie nikt, bo on poza maiden raczej nic nie zrobi.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
No właśnie, generalnie to jest chyba problem z każdym muzykiem... jakiś gość nie robi na nas wrażenia, my dokonujemy jego oceny, ale też nie mamy pojęcia jak by się sprawdził w repertuarze, który wymagałby od niego więcej, a nóż widelec okazałoby się, że nas bardzo zaskoczy...miki pisze:co do tematu to ja jestem ciekaw jakby się harris sprawdził w innej kapeli.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
... nad PaNami.Artur pisze:No Di Giorgio wiadomo - PaN
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
a to nie wiedziałem nawet. no tak, raczej w stylistyce podobnej, jakkolwiek zbliżonej. totalnie ciekawie mogłoby być jakby jakiś death zrobił, to by był dopiero wybryk.Hallowed pisze:Nie no raz zagrał ze swoją córką, z tego co pamiętam. Tylko Ty mówisz zapewne o kapeli heavy. No ciekawe w sumie co by z tego było.
bardzo możliwe, że dobrze by wypadł, bo akurat gra na basie jego to wysoki poziom jest. darrel był takim muzykiem, który mam wrażenie, a nawet w sumie bardzo jakoś, i nie sam, czuje, że dobry byłby w każdym gatunku, po prostu nadtalent. harris w maiden ma naprawdę ogromne pole do popisu, jego zespół w końcu.Artur pisze:No właśnie, generalnie to jest chyba problem z każdym muzykiem... jakiś gość nie robi na nas wrażenia, my dokonujemy jego oceny, ale też nie mamy pojęcia jak by się sprawdził w repertuarze, który wymagałby od niego więcej, a nóż widelec okazałoby się, że nas bardzo zaskoczy...
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
do mnie jest genialny , dlaczego? głównie za to co robi(większość materiału) i jego charakterystyczną gre od której cięzko uszy oderwać
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
jego nie można nie wielbić - zwłasza za For the Greater Good of God !!!!!
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Bardzo dobry, ale bogiem to on nie jest.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Bóg jak jasny ciasny, szczególnie solówka TRATB, której wy byki jeszzcze nie znaliście 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Nigdy więcej nie chciałbym żyć w świecie sprzed The Book Of Souls
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
ja też nie muwionc o swiecie sprzed 1975 kiedy iron maideni powstali 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Tak, Steve Harris jest bogiem
Ty też jesteś bogiem tylko wyobraź to sobie sobie
Ty też jesteś bogiem tylko wyobraź to sobie sobie
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM

