Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
No brzmi to jak coś, do czego Luczyfer mógłby mlaskać z zachwytu
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
No gówniany ten kawałek, teraz to się wstrzymam z zakupem w ciemno.
Brzmi jak wszystko co najgorsze w Primal Fear.
Brzmi jak wszystko co najgorsze w Primal Fear.
Re: Judas Priest

Boję się, że nieco oderwany od rzeczywistości i trendów w muzyce usłyszał ten album i stwierdził, że to jest to, czego obecnie słuchają i oczekują fani metalu, przez co dostaliśmy najnowszy szlagier Janusz Priest.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Judas Priest
Potwierdzam. Ten numer to jest takie NIC, że tylko Kowboj i jego Randomy mogłyby coś takiego wymyślić. Co za kurwa żenadomajster ja pierdolę.
Re: Judas Priest
Wieje sandałem w tym najnowszym utworze. Brzmi trochę, jak nagrany przez jakichś amatorów.
Hellfire Thunderbolt najlepszy z dotychczas wypuszczonych kawałków.
Hellfire Thunderbolt najlepszy z dotychczas wypuszczonych kawałków.
Re: Judas Priest
Posłuchałem i ja. Taki bardziej przaśno metalowy numer, ale żeby od razu porównywać do Luczyferiona to chyba przesada. 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Judas Priest
W niedzielę pierwszy koncert od dwóch lat, panowie już przygotowują setlistę. Prawdopodobnie opracowali więcej kawałków, niż zaprezentują na Bloodstocku i w USA będą rotacje. No nie powiem, ciekawi mnie ten repertuar. Na ten moment mam kilka domysłów co do rarytasów, jakie tym razem polecą.
1. Reckless - prawie pewniak. Myślę, że jeśli tylko wypadnie dobrze, to zostanie na cały leg.
2. One Shot At Glory - bardzo możliwy wybór
3. Rocka Rolla - dziwny wybór, ale chcieli to grać
4. Night Crawler - nie było od 2012, wjedzie za The Sentinel
5. Riding On The Wind - zwykłe przeczucie, ale być może trafne
6. Before The Dawn - grane na próbach w 2018, ale na razie nie odważyli się na live premiere
Jeśli odkurzą coś z ery Tima, to raczej zdecydują się na Hell Is Home.
1. Reckless - prawie pewniak. Myślę, że jeśli tylko wypadnie dobrze, to zostanie na cały leg.
2. One Shot At Glory - bardzo możliwy wybór
3. Rocka Rolla - dziwny wybór, ale chcieli to grać
4. Night Crawler - nie było od 2012, wjedzie za The Sentinel
5. Riding On The Wind - zwykłe przeczucie, ale być może trafne
6. Before The Dawn - grane na próbach w 2018, ale na razie nie odważyli się na live premiere
Jeśli odkurzą coś z ery Tima, to raczej zdecydują się na Hell Is Home.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Szkoda jakby miał sentinel wypaść. No i ciekaw jestem w jakiej formie teraz jest łysy 
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Judas Priest
Po 2 latach przerwy po trasie Redeemera było porównywalnie, a nawet trochę lepiej, niż wcześniej. Teraz oczywiście mówimy o panu w wieku 70 lat, ale jeśli nie przeszarżują z setlistą, to powinno być okej. W ich przypadku pierwsze koncerty na trasie nigdy nie są najlepszymi. Niech nie grają Painkillera, to wszystkim wyjdzie to na zdrowie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Zdecydowanie. Uwielbiam środek przeciwbólowy, ale on akurat nie brzmiał ostatnio najlepiej i męczy Roba.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Judas Priest
No i bez Glenna ten numer nie ma zbyt dużego sensu. A nawet, jeśli wciąż będzie się pojawiał na kilka utworów, to Painkillera nie zagra.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Kiedy "teraz"? 2 lata temu to "teraz"? 
-
Deleted User 2259
Re: Judas Priest
No miałem na myśli ostatnie koncerty, zapomniałem o pandemii :>
Re: Judas Priest
Jak mogłeś zapomnieć? Czyżby znowu zaczęli ci ludzie bardziej hałasować pod oknami?
Sorry za offtop, nmsp.
Sorry za offtop, nmsp.
-
Deleted User 2259
Re: Judas Priest
Sam się najlepiej podsumowałeś, nie pierwszy raz zresztą.
Re: Judas Priest
Ale się przysraleś, wystarczy mieć IQ na poziomie średnio rozwiniętego banana by zrozumieć o co chodzi.
Wg nagrań z yt 1,5h wychodzi.Invader pisze:Po ile oni teraz grają koncert? 110 minut?
One shot, Rocka Dolla i Night Crawler chętnie bym usłyszał, mam nadzieję, że będę miał okazjęSchizoid pisze:
1. Reckless - prawie pewniak. Myślę, że jeśli tylko wypadnie dobrze, to zostanie na cały leg.
2. One Shot At Glory - bardzo możliwy wybór
3. Rocka Rolla - dziwny wybór, ale chcieli to grać
4. Night Crawler - nie było od 2012, wjedzie za The Sentinel
5. Riding On The Wind - zwykłe przeczucie, ale być może trafne
6. Before The Dawn - grane na próbach w 2018, ale na razie nie odważyli się na live premiere
Jeśli odkurzą coś z ery Tima, to raczej zdecydują się na Hell Is Home.
Natomiast z ery Owensa wolałbym Feed on me i burn in hell.
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM


