Death

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jak oceniasz zespół ?

1
3
7%
2
0
Brak głosów
3
0
Brak głosów
4
0
Brak głosów
5
0
Brak głosów
6
1
2%
7
4
9%
8
1
2%
9
6
13%
10
31
67%
 
Liczba głosów: 46

Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Death

Post autor: erosinho »

Karl pisze: śr gru 15, 2021 12:40 pm https://www.youtube.com/watch?v=iQiv3TY_XOE
Amatorką zajechało przy Crystal Mountain, ale koncert sympatyczny. Szkoda, że nie udało mi się nigdy zobaczyć Death na żywo, ale polski fan w sumie nie miał na to wiele szans.
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7359
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Death

Post autor: Cold »

Widziałem Death na żywo, chyba w grudniu 1990 r. w Spodku. Grali przed Kreatorem, tylko że... bez Schuldinera, ze względu na potężne kłótnie w zespole. Mało co z ich gry pamiętam, jedynie ścianę dźwięku, nie bardzo mi to podeszło. W końcu wszyscy przyszli wtedy głównie na Kreatora, który właśnie ogrywał materiał z "Coma Of Souls".
Death dla siebie odkryłem dopiero wraz z płytą "Human" - pierwsza moja kaseta licencyjna zakupiona - pamiętam dokładnie - za 38 tysięcy :mrgreen:
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Death

Post autor: erosinho »

Czyli nie widziałeś Death na żywo :-) O tym pisałem, zagrali w Polsce raz i to bez Chucka, czyli jakby nie zagrali.

Ja poznałem Death jeszcze w podstawówce, gdzieś około 1993 r. Kaseta (pirat, a jakże) z Leprosy. Pierwsza kaseta kupiona tuż po premierze (już oryginał) to Symbolic, w Zakopcu na Krupówkach był taki fajny sklep, nie pamiętam nazwy.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11507
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Death

Post autor: nugz »

ja dwa razy DTA ;)
nawet kiepa pod busem kopcilem na Hoglanem, mimo ze normalnie nie pale :P
Awatar użytkownika
Felcio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4174
Rejestracja: wt lis 17, 2015 11:42 pm

Re: Death

Post autor: Felcio »

Death miałem przyjemność widzieć aż trzy razy. Pierwszy co prawda był bez Chucka w Spodku przed Kreatorem w 1990 i później dwa razy na Metalmanii. Występ w 1993 uznałbym za najlepszy. Głównie przez to że była to jedna z moich najlepszych Metalmanii jakie zaliczyłem. Death, Carcass, Cannibal Corpse, Kat, Messiah, Therion na jednej scenie. Niesamowity skład i każdy występ super
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Death

Post autor: erosinho »

Lucky you. Jedno z moich niespełnionych marzeń muzycznych, zobaczyć Death live. Ale wtedy za gnój byłem, żeby jeździć po Polsce za ulubionymi kapelami.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Death

Post autor: widman »

erosinho pisze: czw gru 16, 2021 2:36 pm Czyli nie widziałeś Death na żywo :-) O tym pisałem, zagrali w Polsce raz i to bez Chucka, czyli jakby nie zagrali.
No jak raz jak grali później.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Death

Post autor: Dejavu »

LukaSieka pisze: wt gru 14, 2021 10:56 pm Co ciekawe, ale i też co było do przewidzenia, za życia o Schuldinerze wypowiadano się w różny sposób. Często nawet negatywnym. Zwłaszcza chodzi o to jak trudnym był gościem do współpracy, bo ciągle miał jakieś chimery i często się obrażał.
Tak z ciekawości, te wypowiedzi pochodziły od byłych członków zespołu, czy to chodziło o jakieś inne kwestie? Tak jak powiedziałeś, teraz są same pozytywne opinie i takie negatywne rzeczy to dla mnie nowość i ciekawostka trochę.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19513
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Death

Post autor: LukaSieka »

Dejavu pisze: śr gru 22, 2021 8:09 pm
LukaSieka pisze: wt gru 14, 2021 10:56 pm Co ciekawe, ale i też co było do przewidzenia, za życia o Schuldinerze wypowiadano się w różny sposób. Często nawet negatywnym. Zwłaszcza chodzi o to jak trudnym był gościem do współpracy, bo ciągle miał jakieś chimery i często się obrażał.
Tak z ciekawości, te wypowiedzi pochodziły od byłych członków zespołu, czy to chodziło o jakieś inne kwestie? Tak jak powiedziałeś, teraz są same pozytywne opinie i takie negatywne rzeczy to dla mnie nowość i ciekawostka trochę.
Tak, od byłych muzyków, którzy przewinęli się przez Death. Nie pamiętam już każdej sytuacji opisywanej z osobna, ale na pewno James Murphy, Terry Butler i Sean Reinert mówili na przestrzeni lat w różnych wywiadach (Murphy i Reinert na pewno w którymś ze starych Metal Hammerów) o tym, że Chuck był ciężkim człowiekiem do współpracy. Kiedyś jak wpadnie mi coś w ręce, to przepisze, bo nie chce mi się teraz szukać w stosach gazet tych wywiadów :).
Oczywiście po śmierci Chucka James Murphy trochę zmienił swoje zdanie. Chociaż nie wiem czy akurat sama śmierć o tym zdecydowała, ale może po prostu z biegiem lat trochę sobie panowie odpuścili.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Death

Post autor: erosinho »

Chodziły takie głosy, że Chuck był apodyktyczny. Ale miał do tego pełne prawo, jego zespół, jego pomysły, muzycy dołączając do Death musieli się na to godzić.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Death

Post autor: Dejavu »

LukaSieka pisze: śr gru 22, 2021 10:32 pm
Dejavu pisze: śr gru 22, 2021 8:09 pm
LukaSieka pisze: wt gru 14, 2021 10:56 pm Co ciekawe, ale i też co było do przewidzenia, za życia o Schuldinerze wypowiadano się w różny sposób. Często nawet negatywnym. Zwłaszcza chodzi o to jak trudnym był gościem do współpracy, bo ciągle miał jakieś chimery i często się obrażał.
Tak z ciekawości, te wypowiedzi pochodziły od byłych członków zespołu, czy to chodziło o jakieś inne kwestie? Tak jak powiedziałeś, teraz są same pozytywne opinie i takie negatywne rzeczy to dla mnie nowość i ciekawostka trochę.
Tak, od byłych muzyków, którzy przewinęli się przez Death. Nie pamiętam już każdej sytuacji opisywanej z osobna, ale na pewno James Murphy, Terry Butler i Sean Reinert mówili na przestrzeni lat w różnych wywiadach (Murphy i Reinert na pewno w którymś ze starych Metal Hammerów) o tym, że Chuck był ciężkim człowiekiem do współpracy. Kiedyś jak wpadnie mi coś w ręce, to przepisze, bo nie chce mi się teraz szukać w stosach gazet tych wywiadów :).
Oczywiście po śmierci Chucka James Murphy trochę zmienił swoje zdanie. Chociaż nie wiem czy akurat sama śmierć o tym zdecydowała, ale może po prostu z biegiem lat trochę sobie panowie odpuścili.
Sądzę, że Reinert też z czasem nie patrzył źle na Chucka, biorąc pod uwagę, że później grał koncerty z Death to All :) Swoją drogą Human to na ten moment moja ulubiona płyta Death i obojętnie jakie tam były tarcia - dobrze, że to nagrali w takim składzie.
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Death

Post autor: Zakkahletz »

Oto dziś mamy 35. rocznicę wydania "Scream Bloody Gore". Rejoice!
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Death

Post autor: Bon Dzosef »

Ja pierdole jakie to było dobre!!!!!
Jak na fest piekny dzwiek, panowie muzycy w bardzo dobrej formie a to jak ta muzyka działa na żywo.... szacun i wielkie szczęście, że możemy się cieszyć muzyka Death nawet bez Chucka.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12617
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Death

Post autor: blackcocker »

Jakiś coverband tfu
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Death

Post autor: Bon Dzosef »

Na mały minus że żadnych fantów nie rzucili, ale muzycznie naprawdę petarda. Zazdroszczę tym, którzy w krk posłuchają dłuższego seta
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Wakterstein
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 365
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am

Re: Death

Post autor: Wakterstein »

Jak zacząłęm słuchać Death, to rzuciłem Iron Maiden. Minęło tyle lat, sami oceńcie czy było warto. Death to bardzo dobra muzyka, mam jednak problem z pozytywną oceną solowego projektu Chucka - Control Denied, głównie ze względu na wokal.

Czy waszym zdaniem na coverze Painkiller nie słychać głosu Chucka bez growlu? Czy to ktoś inny? Brzmi nieźle.

Nie mogli dać takiego wokalu w Control Denied?
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Death

Post autor: Zakkahletz »

www.youtube.com/watch?v=fN3fxTlTaS4
Podobno oni w ogóle nie mieli tam zagrać, wskoczyli w miejsce Fear Factory.
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Death

Post autor: Geri666 »

kocham Spiritual Healing
Deleted User 5490

Re: Death

Post autor: Deleted User 5490 »

Kozacka płyta. Nawet nie wiem, który kawałek najbardziej cenię.
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Death

Post autor: Geri666 »

Pierre Dolinski pisze: pn lut 06, 2023 3:50 pm Kozacka płyta. Nawet nie wiem, który kawałek najbardziej cenię.
Bo jest niesamowicie równa. No i nie jest jeszcze super techniczna, jak następne.

Dla mnie najlepszy moment to jak wchodzi drugie solo w Altering the future
ODPOWIEDZ