Geri666 pisze: ↑czw wrz 01, 2022 1:19 pm Btw są tak ambitni, że set w tym roku po, uwaga, dwóch latach pandemii to była jedna wielka padaka.
Fajnie nas zaskoczyli, swoich kochanych fanów <3 Czuję się mile zaskoczony przez Harrisa <3 Wiem, że dba o mnie jako fana i chce zaskoczyć. Wcale nie chodzi mu o nabicie kabzy jak najmniejszym kosztem pomiędzy piłką, a pierdzeniem w fotel <3
Blood brothers w tym roku, zamiast ambitnego Sea Of Mandess czy Alexandra - tak właśnie dziekuję Steve <3
Ale w przyszłym roku już na pewno będzie, zobaczycie!
Pozdro.
No w tym roku odwalili podobną maniane z setem co w 2014.
Ogólnie nie rozumiem po co takie trasy są tak ciągnięte. Było to skończyć w 2019 i nie męczyć dalej buły. Tak jak leg w 2014 był totalnie z czapy tak jest obecny.





