Fenomen Fear of the Dark
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Bloody Sabbath
- -#Invader

- Posty: 186
- Rejestracja: wt lis 18, 2003 4:41 pm
- Skąd: B-Stok
Fenomen Fear of the Dark
Proste pytanie- dlaczego? Wiekszosc osob ktore znaja Maiden pobieznie jako ich najlepszy album wymieniaja wlasnie Fear. Przegladajac fora innych zespolow znalazlem tam opinie ze nie dosc ze jest to najlepszy album Maidenow to jeszcze jest ponadczasowy genialny itp. Przyznam, ze pierwszym krazkiem ktory kupilem byl tez Fear bo o nim najwiecej slyszalem. A przeciez Ironi wydali wiele lepszych albumow od niego. Na czym polega fenomen popularnosci tej plyty? Cyzby opierala sie ona tylko na kawalku tytulowym? Piszcie co o tym myslicie
Re: Fenomen Fear of the Dark
lekko dziwny topic
:beer dla wielu osob, którzy nie sluchaja do konca metalu itp. fear jest akurat kawalkiem , ktory lubia i im sie podoba... bardzo duzo osob twierdzi, że okladka jest najlepsza bo "taka mroczna itp. itd. " (czasem bawia mnie takie stwierdzenia, ale czasem
:beer ) jest tam pare wolniejszych (tylko w czesci) kawalkow - wasting love, afraid to .... jak bylem mlodszy to uwazalem fear`a za najslabsza plyte maiden...teraz troche uroslem i zmienilem zdanie...a , że dla kogoś moze być tą ulubiona plyta , ok ... dziwią mnie Ci co uwazaja no prayer`a za najlepsza plyte :beer
, ale to juz gusta... i ciekawia mnie tez opinie: jesli brave jest Twoja ulubiona plyta to jestes kindermetal, bo to nowa plyta i maiden znasz pewnie bardzo krotko itp. taka mała dygresja 
Re: Fenomen Fear of the Dark
ja nie cierpię płyty Fear Of The Dark, a jestem duży 
Re: Fenomen Fear of the Dark
No Fear of the dark jest uważany za najlepszą płyte głównie przez utwór tytułowy. Takie jest moje zdanie nawet jak ktos bardzo pobieznie zna IM to ten utwor wymienia w pierwszej kolejności (w sumie nie wiem czemu tak jest moze przez to ze ten utwor jest stworzony typowo na koncerty). Dla mnie jest jeszcze kilka smaczków na tej płycie jak Be Quick or Be DeaD czy Afraid to shoot of strangers. Nietesty nie uważam tej plyty jako całości za najlepsze dokonanie IM.
UpTheIrons
Re: Fenomen Fear of the Dark
Coz, wyjasnienie tego jest bardzo proste, choc sklada sie na to kilka czynnikow.
Po pierwsze: album Fear Of The Dark byl wydany jako pierwsza plyta Maiden calkiem legalnie w Polsce. Jak poszedles do sklepu i chciales kupic plyte Maiden to mogles tylko dostac Fear, inne byly ciezko dostepne i sprowadzane z zagranicy (nie bylo wtedy zadnych remasterow) a standard CD nie byl rozpowszechniony.
Fear mozna bylo kupic wszedzie - a sklepow muzycznych bylo wtedy od groma.
Po drugie po roku '90 pojawily sie naprawde wolne media - prasa, telewizja (np.MTV)
W owych mediach album ten byl intensywnie promowany (wtedy jeszcze rock w Polsce cos znaczyl). Gazety muzyczne robily recenzje, MTV puszczalo na okroglo teledyski - be quick, wasting love itd.
Po trzecie - na bazarach pojawily sie t-shirty muzyczne w ogromnych ilosciach.
Po czwarte: Fear Of The Dark byl ostatnim albumem z Dickinsonem a trzeba wiedziez, ze Polacy jakos miloscia do Blaze nie palaja. wiec Dickinsonowski album to bylo cos przez prawie 8 lat.
Wszystko to spowodowalo, iz Fear Of The Dark urosl na miare albumu kultowego. Jego slawa przenosi sie z pokolenie na pokolenie odbiorcow i tak to juz sie utrwalilo.
Jako, iz ten kult urosl dzieki przemianom w Polsce to ta plyta tak naprawde jest az tak popularna tylko w naszym kraju.
W Anglii np. bezapelacyjnym nr 1 jest The Number Of The Beast.
W USA - Piece Of Mind i Powerslave
Wezmy za dowod bootlegi. Trasa Fear Of The Dark Tour byla/jest najslabiej bootlegowana. Nagrania z tego tournee mozna zliczyc na palcach.
Pamietam, ze ja tez nalezalem do osob, ktore zachlysnely sie ogolna dostepnoscia plyt i rowniez ekscytowalem sie Fear Of The Dark.
Moje zainteresowanie IM trwalo jednak caly czas i nie zatrzymalem sie na etapie ery "Bruce Dickinson". Zaakceptowalem Bayleya a o Fear zapomnialem.
Po skompletowaniu calej dyskografii doszedlem do wniosku, ze album Fear Of The Dark wcale genialny nie jest - w wrecz przeciwnie wg mnie nalezy do tych najslabszych.
Po pierwsze: album Fear Of The Dark byl wydany jako pierwsza plyta Maiden calkiem legalnie w Polsce. Jak poszedles do sklepu i chciales kupic plyte Maiden to mogles tylko dostac Fear, inne byly ciezko dostepne i sprowadzane z zagranicy (nie bylo wtedy zadnych remasterow) a standard CD nie byl rozpowszechniony.
Fear mozna bylo kupic wszedzie - a sklepow muzycznych bylo wtedy od groma.
Po drugie po roku '90 pojawily sie naprawde wolne media - prasa, telewizja (np.MTV)
W owych mediach album ten byl intensywnie promowany (wtedy jeszcze rock w Polsce cos znaczyl). Gazety muzyczne robily recenzje, MTV puszczalo na okroglo teledyski - be quick, wasting love itd.
Po trzecie - na bazarach pojawily sie t-shirty muzyczne w ogromnych ilosciach.
Po czwarte: Fear Of The Dark byl ostatnim albumem z Dickinsonem a trzeba wiedziez, ze Polacy jakos miloscia do Blaze nie palaja. wiec Dickinsonowski album to bylo cos przez prawie 8 lat.
Wszystko to spowodowalo, iz Fear Of The Dark urosl na miare albumu kultowego. Jego slawa przenosi sie z pokolenie na pokolenie odbiorcow i tak to juz sie utrwalilo.
Jako, iz ten kult urosl dzieki przemianom w Polsce to ta plyta tak naprawde jest az tak popularna tylko w naszym kraju.
W Anglii np. bezapelacyjnym nr 1 jest The Number Of The Beast.
W USA - Piece Of Mind i Powerslave
Wezmy za dowod bootlegi. Trasa Fear Of The Dark Tour byla/jest najslabiej bootlegowana. Nagrania z tego tournee mozna zliczyc na palcach.
Pamietam, ze ja tez nalezalem do osob, ktore zachlysnely sie ogolna dostepnoscia plyt i rowniez ekscytowalem sie Fear Of The Dark.
Moje zainteresowanie IM trwalo jednak caly czas i nie zatrzymalem sie na etapie ery "Bruce Dickinson". Zaakceptowalem Bayleya a o Fear zapomnialem.
Po skompletowaniu calej dyskografii doszedlem do wniosku, ze album Fear Of The Dark wcale genialny nie jest - w wrecz przeciwnie wg mnie nalezy do tych najslabszych.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Fenomen Fear of the Dark
Dokładnie Mayer. 
FOTD to IMHO jeden ze słabszych albumów Dziewicy - choć z pewnością nie beznadziejny. Po prostu nierówny - jedna połowa jest dobra (kawałek tytułowy, Afraid To Shoot Strangers, Be Quick Or Be Dead) i trzyma poziom, a druga kuleje (Fear Is The Key, Chains Of Misery, Weekend Warrior itp.)...
Poza tym większości osób, które nie są jakimiś fanatykami Maiden płyta ta kojarzy się głównie z kultowym utworem tytułowym (u nas i w większości kontynentalnej Europy z pewnością najbardziej kojarzonym i lubianym kawałkiem Maiden)...
Dlatego dla początkujących fanów Dziewicy oraz osób nieznających całej dyskografii zespołu, FOTD wydaje się najbardziej reprezentacyjnym i znanym, oraz czasem najlepszym albumem zespołu.
FOTD to IMHO jeden ze słabszych albumów Dziewicy - choć z pewnością nie beznadziejny. Po prostu nierówny - jedna połowa jest dobra (kawałek tytułowy, Afraid To Shoot Strangers, Be Quick Or Be Dead) i trzyma poziom, a druga kuleje (Fear Is The Key, Chains Of Misery, Weekend Warrior itp.)...
Poza tym większości osób, które nie są jakimiś fanatykami Maiden płyta ta kojarzy się głównie z kultowym utworem tytułowym (u nas i w większości kontynentalnej Europy z pewnością najbardziej kojarzonym i lubianym kawałkiem Maiden)...
Dlatego dla początkujących fanów Dziewicy oraz osób nieznających całej dyskografii zespołu, FOTD wydaje się najbardziej reprezentacyjnym i znanym, oraz czasem najlepszym albumem zespołu.
Re: Fenomen Fear of the Dark
Sukces albumu Fear Of The Dark pokazuje przede wszystkim klase managmentu Maiden.
Odpowiednia i dobrze naglosniona promocja - to wlasnie stanowilo o sukcesie (do dzis jak widac) tego albumu.
Teraz nie jest inaczej. Wydanie singla Number Of The Beast w martwym okresie swiat zaoowocowalo 3 miejscem w UK i wysoko sprzedaza w Hiszpanii.
Kolejna sprawa - przyszloroczna trasa. Zauwazcie, ze wciaz nie wiadomo czy i gdzie w Anglii wystapia Irons.
Rod czeka az wystarczajaco dobrze sprzeda sie koncert w Paryzu, na ktory to wybiera sie mnostwo Angoli poniewaz boja sie, ze koncertu Maiden w UK moze nie byc.
Jak juz bilety sie uplynnia wtedy "nagle" pojawia sie daty W Wielkiej Brytanii
Odpowiednia i dobrze naglosniona promocja - to wlasnie stanowilo o sukcesie (do dzis jak widac) tego albumu.
Teraz nie jest inaczej. Wydanie singla Number Of The Beast w martwym okresie swiat zaoowocowalo 3 miejscem w UK i wysoko sprzedaza w Hiszpanii.
Kolejna sprawa - przyszloroczna trasa. Zauwazcie, ze wciaz nie wiadomo czy i gdzie w Anglii wystapia Irons.
Rod czeka az wystarczajaco dobrze sprzeda sie koncert w Paryzu, na ktory to wybiera sie mnostwo Angoli poniewaz boja sie, ze koncertu Maiden w UK moze nie byc.
Jak juz bilety sie uplynnia wtedy "nagle" pojawia sie daty W Wielkiej Brytanii
Re: Fenomen Fear of the Dark
kazdy ma swoja politike biznesowaMaYeR pisze: Jak juz bilety sie uplynnia wtedy "nagle" pojawia sie daty W Wielkiej Brytanii
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: Fenomen Fear of the Dark
Ja sucham Maidenów od 1998 r. i dla mnie "Fear Of The Dark" jest ulbionym albumem, słabią mnie wypowiedzi typu że to jeden ze słabszych albumów
Pozatym wcale mnie nie dziwi że album urósł do miana kultowych świetnie dobrane single głównie "Be Quick Or Be Dead", porównajcie sobie go dziś do takiego niemrawego "Wildest Dreams"
, po za tym album nie jest taki sam jak wiekszość albumów Maiden, do dziś moim zdaniem płyta wogóle się nie zestarzała; świetny opener, świetny numer zamykajacy album (zarazem tytułowy), świetna okładka, dobre teledyski, numery takie jak Childhodd's End i wiele innych na gługo zapadają w pamięci... gdy po raz pierwszy go przesłuchałem byłem w szoku taki ogień
nie to co dziś takie "Dance Of Death"
Re: Fenomen Fear of the Dark
Nie lubie Fear Of The Dark.Ma brzydką okładkę a tytułowa piosenka w wesji studyjnej jest okropna
I bynajmniej znam osoby które nie uważają FOTD za najlepszą płytkę, chociaż piosenke FOTD wymieniają jako jedną z najpopularniejszych. Może dlatego że świetnie brzmi na koncertach ?
Re: Fenomen Fear of the Dark
bo tam jest wołoooooo wołoooo oooooo , takie zaspiewy rycerskie i choralneBlood Brother pisze: Może dlatego że świetnie brzmi na koncertach ?
Re: Fenomen Fear of the Dark
Albo dlatego że drą sie głośniej od Bruce`aS1MON pisze:bo tam jest wołoooooo wołoooo oooooo , takie zaspiewy rycerskie i choralneBlood Brother pisze: Może dlatego że świetnie brzmi na koncertach ?jak w wickerze, clansmanie.... dlatego tak lubia
![]()
Re: Fenomen Fear of the Dark
Co do zaśpiewów to się zgadzam z jednym wyjątkiem , mianowicie to w wikerze czy clansmanie są zaśpiewy takie jak na koncertach podczas wykonywania FOTD i faktycznie świetnie brzmi na koncertach.S1MON pisze:bo tam jest wołoooooo wołoooo oooooo , takie zaspiewy rycerskie i choralneBlood Brother pisze: Może dlatego że świetnie brzmi na koncertach ?jak w wickerze, clansmanie.... dlatego tak lubia
![]()
MaYeR nie pamiętam czy już w 1992 roku płyta wyszła oficjalnie w Polsce ( prawa autorskie weszły chyba 1993 lub 1994 roku - więc może dopiero wtedy?) ale pamiętam dobrze , że już w pierwszym tygodniu od światowej premiery można było ją kupić ( tłoczona przez firmę Takt ) w sklepach muzycznych i na rynkach . ( Ja za swoją kasetkę zapłaciłem 11000 złoty dla młodszych fanów na dzisiejsze to było 1,1 PLN i leży jeszcze u mnie w szafce do dzisiaj. Oryginalną płytę też mam ,żeby nie było że zespół okradam tylko została zakupiona dużo później.)
A co do fenomenu tej płyty to jakoś go nie widzę jak dla mnie jest to zupełnie przyzwoita pozycja w dorobku IM z 3-4 naprawdę dobrymi utworami. ( BQOBD , FOTD , ATSS i WL ) ale moj kumpel ( zwolennik raczej rocka progresywnego głównie Marrylion ) stwierdził że jest najbardziej progresywna i dlatego mu się podoba jako całość , a z innych płyt podobały mu się pojedyńcze utwory. Może to jest jakieś wyjaśnienie??
Pytanie do MaYeRa ( chociaż nie tylko ).
Na początku lat 90- tych na MTV był program o nazwie "Headbanger's Ball" ( chyba dobrze to napisałem?) i w jednym z odcinków był chyba ok. 30 minutowy materiał o powstawaniu albumu Fear Of The Dark . Z tego co pamiętam ( to było jakieś 13 lat temu więc różnie to z pamięcią bywa) było tam też pokazane skąd się wziął pomysł na okładkę , była jakaś migawka z ( chyba to była ) posiadłości Harrisa na której rosło podobnie rozgałęzione drzewo , a D. Riggs domalował resztę.
Czy masz może ( lub ktokolwiek ma ) ten materiał??
Sanktuarium Fan-Club Registered Member - 017
Re: Fenomen Fear of the Dark
co do tej wypowiedzi to jedna uwaga:
Riggs nie robił okładki do FotD, tylko Melvyn Grant.
Riggs nie robił okładki do FotD, tylko Melvyn Grant.
Re: Fenomen Fear of the Dark
Nie rozumiem dlaczego maja cie slabic. Kazdy ma wlasne gusta, mnie na przyklad slabia wypowiedzi, iz Dance Of Death to slaby album.Rainmaker. pisze:słabią mnie wypowiedzi typu że to jeden ze słabszych albumów"
Nie o tym jednak chcialem...piszac, iz Fear Of The Dark nie jest plyta najlepsza opieram sie na opini fanow i opiotworczych czasopism muzycznych (np. Classic Rock)
Potrafie zrozumiec, iz glsoy krytykow muzycznych moga Was nie przekonac ale odniesienie do czegos nalezy zrobic.
Mojemu znajomemy nie podoba sie np. album The Number Of The Beast ale to ta plyta zdobyla wielkie trofea w Anglii i pomimo, ze kumpla to ziebi, nie mozna jednak lekcewazyc glosow uznania.
Analogiczne (chociaż odwrotnie) sytuacja ma sie z albumem Fear Of The Dark...
Re: Fenomen Fear of the Dark
Chodzilo mi o Vinyl bo wtedy CD sie nie interesowalem - nie mialem odtwarzacza.ironpacy pisze: MaYeR nie pamiętam czy już w 1992 roku płyta wyszła oficjalnie w Polsce
Tak, ten program byl tez kiedys dubbingowany u nas i puszczony w "mlodziezowym" programie LUZ. Mam to gdzies nagrane....ironpacy pisze: Pytanie do MaYeRa ( chociaż nie tylko ).
Na początku lat 90- tych na MTV był program o nazwie "Headbanger's Ball" ( chyba dobrze to napisałem?) i w jednym z odcinków był chyba ok. 30 minutowy materiał o powstawaniu albumu Fear Of The Dark . Z tego co pamiętam ( to było jakieś 13 lat temu więc różnie to z pamięcią bywa) było tam też pokazane skąd się wziął pomysł na okładkę , była jakaś migawka z ( chyba to była ) posiadłości Harrisa na której rosło podobnie rozgałęzione drzewo , a D. Riggs domalował resztę.
Czy masz może ( lub ktokolwiek ma ) ten materiał??
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: Fenomen Fear of the Dark
No żartowałem troche sorkiMaYeR pisze:Nie rozumiem dlaczego maja cie slabic. Kazdy ma wlasne gusta, mnie na przyklad slabia wypowiedzi, iz Dance Of Death to slaby album.Rainmaker. pisze:słabią mnie wypowiedzi typu że to jeden ze słabszych albumów"
Nie o tym jednak chcialem...piszac, iz Fear Of The Dark nie jest plyta najlepsza opieram sie na opini fanow i opiotworczych czasopism muzycznych (np. Classic Rock)
Potrafie zrozumiec, iz glsoy krytykow muzycznych moga Was nie przekonac ale odniesienie do czegos nalezy zrobic.
Mojemu znajomemy nie podoba sie np. album The Number Of The Beast ale to ta plyta zdobyla wielkie trofea w Anglii i pomimo, ze kumpla to ziebi, nie mozna jednak lekcewazyc glosow uznania.
Analogiczne (chociaż odwrotnie) sytuacja ma sie z albumem Fear Of The Dark...
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Fenomen Fear of the Dark
Akurat tutaj management się trochę przeliczył - koncert w Paryżu wcale nie sprzedaje się tak dobrze jak powinien (wydaje się, że lepszym posunięciem byłoby zorganizowanie dwóch występów pod rząd w mieszczącej 16.000 osób hali Bercy)... Do tego dochodzi konkurencja ze strony francuskiego metalowego festiwalu Fury Fest, który ma się odbyć w ten sam weekend co koncert Maiden na Parc Des Princes, a na którym zagrać mają ponoć takie gwiazdy jak Rammstein, Slayer, Motorhead, System Of A Down itp... Oczywiście organizowanie dwóch tak wielkich imprez w tym samym terminie wydaje się szaleństwem, ale tak ponoć ma być... Jeśli Maideni nie ściągną na Parc Des Princes większych zespołów (a nie pokroju Within Temptation), nawet bardziej "na topie" i reprezentujących nurt nu to z frekwencją mogą być większe problemy... Bo wiadomo, że część osób wybierze festiwal. Oczywiście nie wyszliby na tym dobrze zarówno Maideni jak i organizatorzy festiwalu.MaYeR pisze:Sukces albumu Fear Of The Dark pokazuje przede wszystkim klase managmentu Maiden.
Odpowiednia i dobrze naglosniona promocja - to wlasnie stanowilo o sukcesie (do dzis jak widac) tego albumu.
Teraz nie jest inaczej. Wydanie singla Number Of The Beast w martwym okresie swiat zaoowocowalo 3 miejscem w UK i wysoko sprzedaza w Hiszpanii.
Kolejna sprawa - przyszloroczna trasa. Zauwazcie, ze wciaz nie wiadomo czy i gdzie w Anglii wystapia Irons.
Rod czeka az wystarczajaco dobrze sprzeda sie koncert w Paryzu, na ktory to wybiera sie mnostwo Angoli poniewaz boja sie, ze koncertu Maiden w UK moze nie byc.
Jak juz bilety sie uplynnia wtedy "nagle" pojawia sie daty W Wielkiej Brytanii
Co do Anglików to akurat wiedzą oni raczej, że Maideni ich nie ominą - zwłaszcza, że sam Bruce mówił o tym wiele razy. Prawdopodobnie zagrają po prostu nieco później - np. pod koniec sierpnia na festiwalach w Reading i Leeds... Faktycznie - wielu Anglików wybiera się do Paryża (nie od dzisiaj wiadomo, że Angole, mimo całego swojego gadania na Francuzów, uwielbiają to miasto
Co do TNOTB to faktycznie było to genialne posunięcie - gdyby nie singiel Elvisa (szeroko reklamowany w mediach) to Maiden mogliby powtórzyć sukces "Bring Your Daughter To The Slaughter", które stało się jedynym w historii Wielkiej Brytanii metalowym singlem, który osiągnął pierwsze miejsce na listach przebojów/sprzedaży. TNOTB nadal utrzymuje się w top 10 (8 pozycja w drugim tygodniu)... Gdyby singiel był bardziej promowany oraz np. Maideni nagraliby nową studyjną wersję tego kawałka - z trzema gitarami oraz wystąpili w Top Of The Pops to byłoby nawet jeszcze lepiej.
To taki mały off-top z mojej strony.
Re: Fenomen Fear of the Dark
Zeby nam tylko daty koncetu nie zmienili tfu tfu
A jesli chodzi o FOTD to poprostu utwor tytulowy sprawdzil sie na koncercie fenomenalnie i to on chyba buduje opinie o calym albumie. Jak ktos znal tylko wersje live i pozniej kupuje plyte to nastepuje rozczarowanie. Tak bylo w moim przypadku.
A jesli chodzi o FOTD to poprostu utwor tytulowy sprawdzil sie na koncercie fenomenalnie i to on chyba buduje opinie o calym albumie. Jak ktos znal tylko wersje live i pozniej kupuje plyte to nastepuje rozczarowanie. Tak bylo w moim przypadku.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Fenomen Fear of the Dark
Na pewno nie zmienią - nie tylko Polacy się tam wybierają - w Paryżu będzie naprawdę międzynarodowa publiczność.Szymon pisze:Zeby nam tylko daty koncetu nie zmienili tfu tfu
Poza tym Parc Des Princes zaklepali ponad rok przed samym koncertem - zmiana terminu lub stadionu na inny obiekt kosztowałaby fortunę i prawdopodobnie byłaby w ogóle niemożliwa. Po prostu muszą wziąć lepsze supporty.
Koniec off'a...
