Strona 6 z 10
Re: Virtual XI
: sob wrz 11, 2021 9:28 pm
autor: grieeg
Metalophil pisze: ↑sob wrz 11, 2021 8:57 pm
Oglądając takie nagrania zaczyna się tęsknić za Maiden dwugitarowym. Kto wie, jak wielki wpływ na kształt obecnie tworzonych utworów, przede wszystkim ich długość i rozwlekłość, ma fakt że chcą dać pole do popisu każdemu z trzech gitarzystów. Prawdopodobnie zasadniczy...Ale to by musieli w tym 1999 wykopać Jana, który z kolei okazał się dobrym kompozytorem. Można sobie pogdybać w każdym razie
Patrząc tylko na Senjutsu powinni wyjebać Murraya. O zgrozo...

Re: Virtual XI
: sob wrz 11, 2021 9:32 pm
autor: Metalophil
grieeg pisze: ↑sob wrz 11, 2021 9:28 pm
Metalophil pisze: ↑sob wrz 11, 2021 8:57 pm
Oglądając takie nagrania zaczyna się tęsknić za Maiden dwugitarowym. Kto wie, jak wielki wpływ na kształt obecnie tworzonych utworów, przede wszystkim ich długość i rozwlekłość, ma fakt że chcą dać pole do popisu każdemu z trzech gitarzystów. Prawdopodobnie zasadniczy...Ale to by musieli w tym 1999 wykopać Jana, który z kolei okazał się dobrym kompozytorem. Można sobie pogdybać w każdym razie
Patrząc tylko na Senjutsu powinni wyjebać Murraya. O zgrozo...
No o tym akurat nie wspomniałem uznawszy go za niewyjebywalnego ze względu na staż od pierwszego albumu. Ale fakt, że zestawienie Smith-Gers to jedyne w jakim nie zagrali ani jedno koncertu, czy nawet fragmentu. Byłoby to ciekawe bardzo.
Re: Virtual XI
: sob wrz 11, 2021 10:17 pm
autor: Geri666
Metalophil pisze: ↑sob wrz 11, 2021 8:57 pm
Oglądając takie nagrania zaczyna się tęsknić za Maiden dwugitarowym. Kto wie, jak wielki wpływ na kształt obecnie tworzonych utworów, przede wszystkim ich długość i rozwlekłość, ma fakt że chcą dać pole do popisu każdemu z trzech gitarzystów. Prawdopodobnie zasadniczy...Ale to by musieli w tym 1999 wykopać Jana, który z kolei okazał się dobrym kompozytorem. Można sobie pogdybać w każdym razie
Ja też tęsknię za Maiden dwugitarowym, ale nie zgadzam się, że musieliby Jana wykopać

Jan w 1999 miał więcej lat w Maiden, niż Smith. to nie jest tak, że zastąpił go na rok i tyle

Re: Virtual XI
: sob wrz 11, 2021 10:22 pm
autor: Metalophil
Geri666 pisze: ↑sob wrz 11, 2021 10:17 pm
Metalophil pisze: ↑sob wrz 11, 2021 8:57 pm
Oglądając takie nagrania zaczyna się tęsknić za Maiden dwugitarowym. Kto wie, jak wielki wpływ na kształt obecnie tworzonych utworów, przede wszystkim ich długość i rozwlekłość, ma fakt że chcą dać pole do popisu każdemu z trzech gitarzystów. Prawdopodobnie zasadniczy...Ale to by musieli w tym 1999 wykopać Jana, który z kolei okazał się dobrym kompozytorem. Można sobie pogdybać w każdym razie
Ja też tęsknię za Maiden dwugitarowym, ale nie zgadzam się, że musieliby Jana wykopać

Jan w 1999 miał więcej lat w Maiden, niż Smith. to nie jest tak, że zastąpił go na rok i tyle
Czyli wychodzi na to, że wtedy powinni byli przyjąć z powrotem tylko Bruce`a

Czyli powrót do składu z NPFTD i FOTD. No nie wiem...Wychodzi na to, że i tak źle i tak niedobrze

Re: Virtual XI
: sob wrz 11, 2021 10:48 pm
autor: Geri666
Tak sobie wróciłem do tej płyty, wyciąłem tylko Gamblera. Piękna przygoda.
https://open.spotify.com/playlist/0XP1H ... 039a3142ff
Re: Virtual XI
: sob wrz 11, 2021 10:58 pm
autor: Geri666
Posłuchajcie sobie solówki Gersa w The Educated Fool. A potem włączcie solo w Stratego.
Ten gość w latach 90 miał niesamowite solówki. Teraz gra jakby mu kot po strunach biegał

Re: Virtual XI
: ndz wrz 12, 2021 7:19 pm
autor: sajki
Pewnie, że tak. Przede wszystkim w jego solówkach były piękne melodie, zawsze podaję tu jako przykład Wasting Love, jak to solo płynie...
Re: Virtual XI
: ndz wrz 12, 2021 8:08 pm
autor: Bon Dzosef
3 gitary w Maiden nic nie wnoszą. Studyjnie wszystko dałoby się ograć na dwóch gitarzystów, na żywo jest tylko hałas i gorszy dźwięk.
Re: Virtual XI
: ndz wrz 12, 2021 8:59 pm
autor: Geri666
No i Harris musi inaczej grać i na innym brzmieniu, przez co nie mamy już tego charakterystycznego soundu z lat 80 i 90.
Re: Virtual XI
: ndz wrz 12, 2021 9:00 pm
autor: pz
Dzisiaj puściłem sobie VXI. Kurde, nawet Angel mi wszedł

Wiadomo, powinien być krótszy, ale dobrze się o słuchało.
Re: Virtual XI
: ndz wrz 12, 2021 9:12 pm
autor: Bon Dzosef
Geri666 pisze: ↑ndz wrz 12, 2021 8:59 pm
No i Harris musi inaczej grać i na innym brzmieniu, przez co nie mamy już tego charakterystycznego soundu z lat 80 i 90.
Dokładnie, Maiden w zasadzie całą karierę grali na trzy gitary, bo basowi Harrisa bliżej do gitary rytmicznej niż klasycznego basu. A teraz to wszystko ginie.
Re: Virtual XI
: śr mar 23, 2022 10:44 pm
autor: Zakkahletz
Ha, z okazji wydania Sędziucsu wzięło Was na wspomnienia o "Virtual XI", które zajęły ze 2 podstrony...

Tymczasem dzisiaj mamy 24. rocznicę wydania tej słabej, jednak zawierającej takie perły jak "Como Estais Amigos"

płyty.
Re: Virtual XI
: czw mar 24, 2022 8:38 pm
autor: sajki
Największa perła to Educated Fool, co za mega niedoceniony numer.
Re: Virtual XI
: czw mar 24, 2022 8:52 pm
autor: pz
sajki pisze: ↑czw mar 24, 2022 8:38 pm
Największa perła to Educated Fool, co za mega niedoceniony numer.
Zgoda. Mój ulubiony z Virtual XI.
Re: Virtual XI
: pt mar 25, 2022 10:47 pm
autor: Zakkahletz
pz pisze: ↑czw mar 24, 2022 8:52 pm
sajki pisze: ↑czw mar 24, 2022 8:38 pm
Największa perła to Educated Fool, co za mega niedoceniony numer.
Zgoda. Mój ulubiony z Virtual XI.
Nic nadzwyczajnego, przyzwoity.
Re: Virtual XI
: pt mar 25, 2022 11:54 pm
autor: Geri666
Mój ulubiony to chyba When Two Worlds Collide

Re: Virtual XI
: ndz mar 27, 2022 1:06 pm
autor: erosinho
Zebrałem się i przesłuchałem sobie całego Virtuala pierwszy raz od przynajmniej kilkunastu lat.
Wnioski: wiele numerów ma duży potencjał i mogłyby być naprawdę bardzo dobre, ale to czego brakuje mi niemal na całej płycie to brak ognia w grze Nicko i porozciągane na siłę kawałki. Zresztą VXI to prekursor płyt z większą ilością niepotrzebnych dłużyzn. Co prawda numerem-prekursorem jest bodaj Fortunes of War, ale tutaj już mamy kilka takich numerów: Gambler, Educated Fool, Don't Look, Two Worlds też na koniec niepotrzebnie rozciągnięte. I żeby było jasne - te numery są nienajgorsze, mają potencjał, ale są zjebane.
Jak słucham gry Nicko na tej płycie to mi się flaski wywracają na drugą stronę. Dajmy taki "Two Worlds", numer z potencjałem na fajnego rockera. Zagrany bez jaj, Nicko to gra jak w kapeli na weselu, rozciągnięty na koniec i zamiast fajnego rockera mamy w sumie nie wiadomo co.
Oczywiście są też pozytywy: świetne Futureal, Clansman (chociaż ten środek średni), Como Estais też super balladka. Lighting Strikes Twice, dużo fajnych momentów w numerach, które wymieniałęm w poprzednim akapicie.
Nicko ze Stefkiem położyli tą płytę. Nicko gra jak za karę a Stefan zaczął kombinować kompozycyjnie i też przestrzelił. No i brzmienie: rok 1998 a zespół brzmi dokładnie jak w latach 80-tych, to się musiało skończyć porażką. Szkoda że zespołowi zabrakło odwagi na jakieś śmielsze ruchy.
Re: Virtual XI
: ndz mar 27, 2022 1:15 pm
autor: sajki
Brzmienie jest bardzo słabe, ale nie jak w latach 80. Kombinowali coś z gitarami, brzmienie miało być bardziej cyfrowe i tak też jest. Tyle, że efekt do dupy, wiosła brzmią jak bzyczenie much z komputera.
Re: Virtual XI
: ndz mar 27, 2022 1:17 pm
autor: Schizoid
erosinho pisze: ↑ndz mar 27, 2022 1:06 pm
No i brzmienie: rok 1998 a zespół brzmi dokładnie jak w latach 80-tych
Oj nie, w 80s brzmiał dużo lepiej. Brzmienie Virtual to żart, gitary są maksymalnie plastikowe i bez pazura. Pewnie to poniekąd efekt eksperymentowania z nową technologią, dlatego jest to poniekąd wybaczalne... Problem w tym, że rok temu wydali płytę, która powtarza błędy popełnione w 1998

Re: Virtual XI
: ndz mar 27, 2022 3:10 pm
autor: erosinho
Chodziło mi bardziej o to, że nie zrobili kroku do przodu. Po tym jak słabo został przyjęty i słąbo się sprzedał X-Factor, powinni odświeżyć brzmienie, a oni zostali mentalnie w latach 80-tych.