odja pisze:Chodził on po różnych klubach u Angoli i nagrywał mojemu koledze różne ciekawostki zza "żelaznej kurtyny". Uwrażliwiony był na zespoły z dobrym warsztatem perkusyjnym. I jednego razu przysłał kasete. Kumpla zafascynowała gra na bębnach, i arytmika jednego zespołu. Cudowne zmiany tempa, solówki i niesamowity klimat wykonywanych utworów. Jak zwykle poszedłem z moim nieśmiertelnym MK232 (patrz Grundol) i nagrywałem to na nasze cudowne kasety Stilon Gorzów. I to właśnie jak się później dowiedziałem był właśnie zespół Steve'a Harrisa.
Czyli to był jego "bootleg"?
Masz to jeszcze? Byłby niezły rarytasik!
Dzięki za wspomnienia - naprawdę super się to czyta! Czekamy na więcej! Jak chcesz możemy wrzucić to kiedyś na stronę główną. :rocx
Na początek :beer odja .
Mój 1wszy koncert Maiden to Arena Poznań Somewhere....86 .Arena jak na tamte czasy to był duzy obiekt przed którym czekało ok 3000 moze troche wiecej .W tamtych czasach była moda na Venom wiec duzo fanów nosiło skóry z kamizelami tego zespolu .Wtedy przed i w czasie koncertu dochodziło do walki z fanami Szczecin -bez sensu Koncert zaliczałem blisko sceny najbardziej utkwiło mi w głowie wielka postać Eddiego oko z celownikiem i nadmuchiwane 2e potęzne łapy z lewej i prawej strony wyciągnięte przy scenie Bogdan-Bruce szybko nawiązał z fanami kontakt ,szał był naprawde wielki .Koncert zaczął sie od intro później tytułowy Caught Somewhere In Time -bardzo duzo kolorowch swiateł nastepnie 2 minuty przed 00.00 później Morze brzydoty nastepnie chyba byla zmiana scenerii i Children Of The Damned pamietam tez ,że
sceneria sie zmieniła gdy zagrali utwór z Powerslave na scenie widniała wtedy wielka piramida-okladka z płyty P.- ale sie działo..
Nastepny koncert to The X Factour -nie podobało mi sie wejscie na Torwar -wąskie wejscia a ludzi na wózkach góra na rękach brali w środku miejsca jak w cyrku ale koncert był ok choć bez Bogdana to nie było to ale Blaze dawał z siebie co mógł
później były zaliczone nastepne koncerty aż do trasy DoD. A teraz oczekiwanie na Chorzow To tyle :solo
odja pisze:Tak na poczatek: mam 35 lat. Bylem na 2 koncertach IM w Lodzi w Hali sportowej: SlaveTour oraz Somwhere In Time. Zrezygnowalem jak przyjechali z Blazem ( sorki ale nie odpowiadal mi ten gostek). Pojechalem na Torwar na Brave New World. Aktualnie mam juz bilety do Chorzowa. Jade tam z 6- scio letnim synem. Chlopak tej muzyki slucha juz od 3 lat. Tak dokladnie Ironi zaczeli juz Go rajcowac jak mial 3 latka. Ja slucham ich od 78 roku. Mialem ten komfort, ze moglem nabywac Ich plyty. Jak sie dowiedzial, ze bylem bez Niego na Torwarze na trasie BNW to nikt nie chcial by takiej awantury przezyc. Z szacunku do chlopakow zIM nigdy nie kupilem i nie kupie zadnego pirata. Wszstko co mam i co bede mial jest oryginalne. W latach 80-tych analogi sciagalem z Deutchlandu. Pozniej te same plyty kupowalem na CD. Aktualnie zbieram wersje rozszerzone. To taki nie zobowiazujacy post, dajacy znac, ze stara gwardia Iron'ow jeszcze nie wymarla. UP THE IRONS!!!
wielkie gratulacje! 3mać tak dalej!! Up the Irons!!!!
Moments wasted, isolated, time escaping, endless sacrifice.
Na początek pozdrowionka dla kolesia o nicku "odja"!. Fajnie, że jakieś dinozaury co jakiś czas na tym forum dadzą znać o sobie. Ja sam należę do generacji, która parę latek temu wiele godzin odstała pod księgarniami, by zakupić sobie winylowe, polskie wydanie "Live after death". U mnie w Częstochowie np. sprzedawali maksymalnie po dwie sztuki, by dla większej grupy ludzi starczyło, taki był popyt. Takich ogonków, jak w tamtych latach to dzisiaj ze świecą szukać. A już na pewno nie za płytami...
A jako ciekawostkę powiem Wam jeszcze, że do Chorzowa jadę z moimi odrobinkę starszymi kolesiami. Jeden z nich ma dwie córki w wieku zaawansowanym i jest belfrem od paru lat uczącym polskiego w zawodówce. Drugi jest dominikaninem i tydzień przed koncertem będzie miał bardzo ważne dla niego święcenia. Ja sam też mam synka, który lubi konretne "DUDU", jak nazywa to, co każdego dnia lansują głośniki mojej wieży. A na koncerty jeżdżę też z ekipą, której członkowie mają o połowę mniej lat niż ja.
[quote="Premus"]
Mój 1wszy koncert Maiden to Arena Poznań Somewhere....86 .Arena jak na tamte czasy to był duzy obiekt przed którym czekało ok 3000 moze troche wiecej .
No Premus zaczynaliśmy przygodę z Maidenami na tym samym koncercie.Wspomnienia mam podobne , bezsensowne bitwy przed Areną i wspaniala atmosfera na koncercie.
:rocx :rocx :rocx
odja pisze: ↑czw gru 23, 2004 12:47 am
Tak na poczatek: mam 35 lat. Bylem na 2 koncertach IM w Lodzi w Hali sportowej: SlaveTour oraz Somwhere In Time. Zrezygnowalem jak przyjechali z Blazem ( sorki ale nie odpowiadal mi ten gostek). Pojechalem na Torwar na Brave New World. Aktualnie mam juz bilety do Chorzowa. Jade tam z 6- scio letnim synem. Chlopak tej muzyki slucha juz od 3 lat. Tak dokladnie Ironi zaczeli juz Go rajcowac jak mial 3 latka. Ja slucham ich od 78 roku. Mialem ten komfort, ze moglem nabywac Ich plyty. Jak sie dowiedzial, ze bylem bez Niego na Torwarze na trasie BNW to nikt nie chcial by takiej awantury przezyc. Z szacunku do chlopakow zIM nigdy nie kupilem i nie kupie zadnego pirata. Wszstko co mam i co bede mial jest oryginalne. W latach 80-tych analogi sciagalem z Deutchlandu. Pozniej te same plyty kupowalem na CD. Aktualnie zbieram wersje rozszerzone. To taki nie zobowiazujacy post, dajacy znac, ze stara gwardia Iron'ow jeszcze nie wymarla. UP THE IRONS!!!
To dobrze byku, AVE \m/
PS. Naucz się pisać po polsku
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
Mandrake pisze: ↑czw gru 23, 2004 12:50 pm
to w 78 roku ktoś słyszał w Polsce o Iron Maiden ?
A wiesz, że jak ktoś prowadził zina to korespondował z nimi? Weź się doucz i potem dyskutuj
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.