Kod: Zaznacz cały
drapieżny wokal w Ostatni Grzeszników Płacz... Ach, Kupczyk ma jaja. :Dhttp://www.youtube.com/watch?v=Pmh4lPwsyHY
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Kod: Zaznacz cały
drapieżny wokal w Ostatni Grzeszników Płacz... Ach, Kupczyk ma jaja. :D

możesz to jakoś rozwinąć? Chętnie poczytam próby zgnojenia jednego z niewielu zespołów stojących w Polsce na straży najlepszych hard'n'heavy rockowych tradycji.akim totalnym i nieogarniętym dramatem jest zespół CETI

No faktycznie, jakby to miało jakoś specjalnie nobilitowaćWiwern pisze:jednego z niewielu zespołów stojących w Polsce na straży najlepszych hard'n'heavy rockowych tradycji.

W takim razie czas na refleksję i zmianę zdaniaWiwern pisze:tylko że te klawisze mi się z żadnym odpustem za bardzo nie kojarzą, melodyjka specjalnie z wsią też nie, a odpowiedni pazur mimo wszystko tam mnie jakoś dziabie.
+1panzerschreck pisze:O dzięki za ten link, bo zdążyłem już zapomnieć jakim totalnym i nieogarniętym dramatem jest zespół CETI
nie zaprzeczę, że całkiem dobry album.sygnowane nazwiskiem Grześka - Demony Czasu.
nie spotkałem jeszcze "metalowczyków" zakochanych w CETI. Nie wiem, no... jak dla mnie to ta muza ma w sobie coś ze starego Rainbow i Deep Purple, Iron Maiden z okolic "Somewhere In Time", brzmi jak szeroko pojęty współczesny europejski powermetal, szeroko pojęty, bo ma to coś w sobie coś z brzmienia nowszych Hellowenów, Gamma Rayów, Edguya,, ale... nie dorównuje tym kapelom w kategorii "kolorowy kicz aż do zarzygania", ma jednak jakąś klasę w sobie. Jasne, że wyjęte z kontekstu balladki jak "Body And Blood", czy "Gardens Of Life 2" mają niewiele z metalem wspólnego, ale nie są one w końcu dominującym nurtem tych płyt. Dla absolutnej ich przeciwwagi posłuchaj sobieOstatnie 2 albumy to p2p2 dla metalowczyków.
Znam te płyty dobrze, probowalem sie do nich przekonać, ale nic na siłę. "szeroko pojęty współczesny europejski powermetal, szeroko pojęty, bo ma to coś w sobie coś z brzmienia nowszych Hellowenów, Gamma Rayów, Edguya" i właśnie dlatego nie chwytam. Demony Czasu czerpały z innych wzorców i były super.Wiwern pisze:nie zaprzeczę, że całkiem dobry album.sygnowane nazwiskiem Grześka - Demony Czasu.
nie spotkałem jeszcze "metalowczyków" zakochanych w CETI. Nie wiem, no... jak dla mnie to ta muza ma w sobie coś ze starego Rainbow i Deep Purple, Iron Maiden z okolic "Somewhere In Time", brzmi jak szeroko pojęty współczesny europejski powermetal, szeroko pojęty, bo ma to coś w sobie coś z brzmienia nowszych Hellowenów, Gamma Rayów, Edguya,, ale... nie dorównuje tym kapelom w kategorii "kolorowy kicz aż do zarzygania", ma jednak jakąś klasę w sobie. Jasne, że wyjęte z kontekstu balladki jak "Body And Blood", czy "Gardens Of Life 2" mają niewiele z metalem wspólnego, ale nie są one w końcu dominującym nurtem tych płyt. Dla absolutnej ich przeciwwagi posłuchaj sobieOstatnie 2 albumy to p2p2 dla metalowczyków.
"Treason, czy "Destiny" z SotA, a z ...PM... zapodaj sobie "Stolen Wind", albo "Deja Vu"
mało w nich odpowiedniego pazura?! To my chyba inaczej to pojmujemy...

Acidów uwielbiałam z Olassem. Bez niego jest jakoś tak... pusto. Poza tym trochę denerwuje mnie barwa głosu Titusa. Jako człowieka z charakteru bardzo go lubię, bo zwraca się do ludzi per przyjacielu, zresztą to zabawny gość i chętny do rozmowy, no ale charakter nie przekłada się na barwę głosu.molojuh pisze:Dziwie sie ze tak mało głosów na Acidów..Wg mnie najlepszy Polski zespół.

Porównywanie przaśnego i prowincjonalnego CETI do jednej z najlepszych płyt wielkiego Iron Maiden, to jednak spore nadużycie. Nie ten polot, nie ten talent, nie ten klimat i wreszcie- nie te klawiszeWiwern pisze: Iron Maiden z okolic "Somewhere In Time"
MurderousTrooper pisze:Poza tym trochę denerwuje mnie barwa głosu Titusa.
A to Titus miał wtedy inną barwę głosu?MurderousTrooper pisze: Acidów uwielbiałam z Olassem.

A z Litzą czy Perłą?MurderousTrooper pisze:Nie, Titus nie miał wtedy innej barwy głosu, po prostu bardzo lubiłam Olassa jako człowieka i gitarzystę. Po jego śmierci Acid Drinkers zubożało.
