Strona 148 z 291

Re: Judas Priest

: wt lut 05, 2019 5:56 pm
autor: Schizoid
1. Painkiller
2. Defenders Of The Faith
3. Screaming For Vengeance
4. Sad Wings Of Destiny
5. Firepower
6. British Steel
7. Stained Class
8. Redeemer Of Souls
9. Nostradamus
10. Angel Of Retribution
11. Killing Machine
12. Jugulator
13. Sin After Sin
14. Turbo
15. Ram It Down
16. Point Of Entry
17. Rocka Rolla
18. Demolition

Re: Judas Priest

: śr lut 06, 2019 4:22 am
autor: Bon Dzosef
1. Painkiller
2. Swod
3. Dotf
4. SC
5. SAS
6. Firepower
7. SfV
8. Killing Machine
9. British Steel

Reszta plyt mnie nie interesuje

Re: Judas Priest

: sob lut 09, 2019 3:57 pm
autor: Metalophil
W przyszłym roku 30-lecie Painkillera. Ciekawe czy coś wymyślą z tej okazji...

Re: Judas Priest

: sob lut 09, 2019 3:59 pm
autor: pz
Najlepiej trasa z całym Painkillerem (może być bez tytułowego :)). Plus jakieś wydanie z bonusami. Ale najbardziej by mnie trasa ucieszyła.

Re: Judas Priest

: sob lut 09, 2019 4:04 pm
autor: Felcio
Teraz kiedy nie ma już nawet w składzie Tiptona to o moze w takim Judas Priest cieszyć. Zadowolony byłby z was, ktoś gdyby teraz zamiast Gersa, Murraya i Smitha, Maiden zatrudniło trzech nowych, młodych gitarzystów? Nie sądzę. Nawet gdyby na trasie zagrali całe Somewhere In Time albo Siódmego syna.

Re: Judas Priest

: sob lut 09, 2019 4:21 pm
autor: Metalophil
pz pisze: sob lut 09, 2019 3:59 pm Najlepiej trasa z całym Painkillerem (może być bez tytułowego :)). Plus jakieś wydanie z bonusami. Ale najbardziej by mnie trasa ucieszyła.
To chyba by musiał wrócić Tim, bo Rob by umarł na scenie gdzieś tak w połowie odgrywania albumu...

Re: Judas Priest

: sob lut 09, 2019 4:22 pm
autor: Metalophil
Felcio pisze: sob lut 09, 2019 4:04 pm Teraz kiedy nie ma już nawet w składzie Tiptona to o moze w takim Judas Priest cieszyć. Zadowolony byłby z was, ktoś gdyby teraz zamiast Gersa, Murraya i Smitha, Maiden zatrudniło trzech nowych, młodych gitarzystów? Nie sądzę. Nawet gdyby na trasie zagrali całe Somewhere In Time albo Siódmego syna.
Dlatego za Glenna powinien wrócić KK i jeszcze jako-tako by to i brzmiało i wyglądało.

Re: Judas Priest

: sob lut 09, 2019 4:37 pm
autor: Adrian S.O.S.
Metalophil pisze: sob lut 09, 2019 4:22 pm
Felcio pisze: sob lut 09, 2019 4:04 pm Teraz kiedy nie ma już nawet w składzie Tiptona to o moze w takim Judas Priest cieszyć. Zadowolony byłby z was, ktoś gdyby teraz zamiast Gersa, Murraya i Smitha, Maiden zatrudniło trzech nowych, młodych gitarzystów? Nie sądzę. Nawet gdyby na trasie zagrali całe Somewhere In Time albo Siódmego syna.
Dlatego za Glenna powinien wrócić KK i jeszcze jako-tako by to i brzmiało i wyglądało.
No właśnie. Mnie już bardzo zmartwiło odejscie Downinga. Chociaż przyznam że Ritchie godnie go zastepuje. Ale teraz kiedy już nie ma nawet Tiptona to ciężko myśleć o tym zespole jak o Judas Priest. O zespole który nagrywał Painkiller, Defenders Of The Faith i British Steel.

Re: Judas Priest

: sob lut 09, 2019 5:10 pm
autor: Schizoid
pz pisze: sob lut 09, 2019 3:59 pm Najlepiej trasa z całym Painkillerem (może być bez tytułowego :)). Plus jakieś wydanie z bonusami. Ale najbardziej by mnie trasa ucieszyła.
Prawdopodobnie będzie jakaś edycja 3 CD z koncertem, na pewno mają kilka nagranych. Bardzo smuci, że olali Ram It Down i dalej nie mamy wydawnictwa ukazującego zespół u szczytu formy.

Re: Judas Priest

: sob lut 09, 2019 9:44 pm
autor: Metalophil
Tak se myślę, że Rob tak z połowę płyty może by i dał radę zaśpiewać, tzn. dotychczas grane z niej utwory: Painkiller, Hell Patrol, Leather Rebel, Touch of Evil, Night Crawler i BtHatE. To już byłoby fpytę! Tylko że pewnie takiej trasy nie będzie ze względu na brak Tiptona (już pewnie na dobre odpuści) i KK...

Re: Judas Priest

: sob lut 09, 2019 9:58 pm
autor: Djuk_416
Adrian S.O.S. pisze: sob lut 09, 2019 4:37 pm
Metalophil pisze: sob lut 09, 2019 4:22 pm
Felcio pisze: sob lut 09, 2019 4:04 pm Teraz kiedy nie ma już nawet w składzie Tiptona to o moze w takim Judas Priest cieszyć. Zadowolony byłby z was, ktoś gdyby teraz zamiast Gersa, Murraya i Smitha, Maiden zatrudniło trzech nowych, młodych gitarzystów? Nie sądzę. Nawet gdyby na trasie zagrali całe Somewhere In Time albo Siódmego syna.
Dlatego za Glenna powinien wrócić KK i jeszcze jako-tako by to i brzmiało i wyglądało.
No właśnie. Mnie już bardzo zmartwiło odejscie Downinga. Chociaż przyznam że Ritchie godnie go zastepuje. Ale teraz kiedy już nie ma nawet Tiptona to ciężko myśleć o tym zespole jak o Judas Priest. O zespole który nagrywał Painkiller, Defenders Of The Faith i British Steel.
Tak szczerze mówiąc to i tak większości publiczności, tzw "Januszom" taka sytuacja nie przeszkadza. Wystarczy, że Halford zaspiewa, bedzie Breaking The Law i kilka innych przebojów. Dlatego pewnie będą grali nawet gdyby jutro Hill zachorował i był niezdolny do grania.

Re: Judas Priest

: sob lut 09, 2019 10:28 pm
autor: Schizoid
Metalophil pisze: sob lut 09, 2019 9:44 pm Tak se myślę, że Rob tak z połowę płyty może by i dał radę zaśpiewać, tzn. dotychczas grane z niej utwory: Painkiller, Hell Patrol, Leather Rebel, Touch of Evil, Night Crawler i BtHatE. To już byłoby fpytę! Tylko że pewnie takiej trasy nie będzie ze względu na brak Tiptona (już pewnie na dobre odpuści) i KK...
Halford obecnie jest w stanie zaśpiewać zdecydowaną większość utworów JP z dowolnego okresu. Oczywiście pierwszych górek w Savage nie wyciągnie, a Metal Meltdown by go bardzo zmęczyło, ale jego ograniczenia techniczne są niewielkie. Z Painkillera mógłby zaśpiewać w zasadzie wszystko i możliwe, że w 2020 wpadnie do setu trochę numerów z tej płyty. Ostatnio uwzięli się na Killing Machine i w sumie odegrano 5 utworów z niej (w planach był jeszcze jeden), Painkiller jest dużo popularniejszy, więc tutaj mogą podziałać jeszcze bardziej. De facto sporo tych numerów było grane po powrocie Roba, a skoro tak, to powrót do nich jest bardzo możliwy. Osobiście najbardziej liczę na to, że odważą się zagrać One Shot At Glory, którego nigdy nie wykonali na żywo. No i tytułowy już męczy, a bez Glenna ma jeszcze mniej sensu (chyba, że przez tą projekcję na ekranie traktują go jako oddanie hołdu Tiptonowi), więc powinni go odstawić jak najszybciej. On zabiera miejsce w secie jakimś dwóm numerom.

Nie będzie JP bez Hilla. To założyciel i bliski znajomy Halforda, w sumie formalnie byli nawet członkami rodziny przez pewien czas. Ale tak naprawdę, to Ian może pociągnąć najdłużej z nich wszystkich :wink: Trzyma się nieźle, stara się nie przemęczać, więc się o niego nie martwię. Że z Glennem gorzej, to było widać już w 2015 roku, ale zwalałem to na zmęczenie koncertowym życiem...No jak widać chodziło o co innego.

Re: Judas Priest

: ndz lut 10, 2019 5:29 am
autor: Bon Dzosef
Myśle że poki Halford daje radę będą to ciągnąć, chociaż ja to traktuje bardziej jak Rob Halford Project.

Re: Judas Priest

: ndz lut 10, 2019 8:13 am
autor: Metalophil
Dzosef pisze: ndz lut 10, 2019 5:29 am Myśle że poki Halford daje radę będą to ciągnąć, chociaż ja to traktuje bardziej jak Rob Halford Project.
Racja. Tym bardziej jak już na stałe wymienią Tiptona na innego gitarzystę. Wtedy powinni już zmienić nazwę. Chyba że byłby nim KK, ale podobno to niemożliwe. Chociaż ewentualny deficyt £ daje jeszcze szanse na taki „Reunion” ;)

Re: Judas Priest

: ndz lut 10, 2019 9:51 am
autor: Schizoid
Nie jest to niemożliwe, po prostu KK musi się wziąć w garść i porozmawiać z zespołem. Może zrobi to po otrzymaniu kolejnego rachunku za prąd ;)

Re: Judas Priest

: pn lut 11, 2019 5:14 pm
autor: Deleted User 2259

Re: Judas Priest

: pn lut 11, 2019 6:31 pm
autor: Metalophil
Dzięki za info! Rozważałem zakup angielskiej wersji, ale wolę rodzimy język :) Kupuję na pewno!

Re: Judas Priest

: pn lut 11, 2019 6:46 pm
autor: Zdan
Aż ciekaw jestem tłumaczenia bo czytałem oryginał ;)

Re: Judas Priest

: pn lut 11, 2019 8:11 pm
autor: pz
Zdan pisze: pn lut 11, 2019 6:46 pm Aż ciekaw jestem tłumaczenia bo czytałem oryginał ;)

Warta przeczytania? Jakieś ciekawe informacje czy bardziej lanie wody? No i czy jest sporo o zespole czy jak u Dickinsona o wszystkim tylko nie o zespole? :)

Re: Judas Priest

: pn lut 11, 2019 9:05 pm
autor: Zdan
Moim zdaniem warta. Trochę lania wody, trochę opinii. Jest o zespole ale moim zdaniem często przez mocno osobisty pryzmat. Ale to nie jest jakaś powalająca książka.