Strona 4 z 4
Re: Gary Moore
: śr lis 03, 2021 5:02 pm
autor: Siwy
Lata 80 trochę stoją automatem perkusyjnym, więc dzisiaj, z perspektywy czasu mi to nie przeszkadza, taka konwencja, robiąca pewien klimat. Thunder Rising bardzo spoko!
Re: Gary Moore
: śr lis 03, 2021 6:45 pm
autor: Sardi
Automat na WF momentami mierzi ale numer tytułowy zrobili świetnie. Akurat tam łatwo się nabrać że to żywe bębny
Re: Gary Moore
: śr lis 03, 2021 6:46 pm
autor: Zdan
Faktycznie automat bywa problematyczny na WF ale ja jestem już przyzwyczajony - to prostu taki smaczek płyty z lat 80.
Re: Gary Moore
: pt lis 05, 2021 3:50 pm
autor: widman
Jakby ten album miał żywego garowego to by był o wiele lepszy. Dobre kawałki ale brzmienie kaszana.
Re: Gary Moore
: pt lis 05, 2021 4:06 pm
autor: Zdan
Na pewno jakiś Cozy Powell by lepiej temu krążkowi zrobił - to fakt.
Re: Gary Moore
: pt cze 16, 2023 4:00 pm
autor: ÓsmyUtwórNaBNW
Być na koncercie Garego Moora to jest jakieś w ogóle paradoksalnie marzenie ściętej głowy. Nie wiem ilu z użytkowników było, ale obstawiam, że jest to niewielka grupka. W Polsce Moore był bardzo pomijany i praktycznie nie wbił się w świadomość ludzi. Wszędzie kojarzono go z bluesowym, dość nudnym graniem bo dziennikarze u nas mieli często awersję do muzyki lat 80 jako pustej. Takie czasy były. Woleć bluesowego Moora od hard-rockowego oczywiscie można, ale trzeba być uczciwym w osądach. Bardzo żałuję i chcę mi się płakać jak myślę o koncercie w Czechach 2010. Było to 30 km od granicy a w secie np. Thunder Rising czy Blood of Emeralds. Nawet czlowiek nie wiedział wtedy, że coś takiego jest bo szykował się...a jakże na Iron Maiden.
Re: Gary Moore
: pt cze 16, 2023 4:02 pm
autor: nugz
Najbliżej Moore'a można być dziś na Metallice, kiedy Kirk gra na jego Les Paulu

Re: Gary Moore
: pt cze 16, 2023 4:04 pm
autor: ÓsmyUtwórNaBNW
Oj nugz lubię Cię stary boś fajny użytkownik, ale nie godzi się w temacie o Mistrzu pisać o niezłych rzemieślnikach.
Re: Gary Moore
: pt cze 16, 2023 4:07 pm
autor: nugz
To było tylko informacyjnie. Fajnie, że ta gitara nadal gra, a nie wisi na scianie w jakimś muzeum, czy u milionera- kolekcjonera

Re: Gary Moore
: pt cze 16, 2023 4:22 pm
autor: blackcocker
ÓsmyUtwórNaBNW pisze: ↑pt cze 16, 2023 4:00 pm
Być na koncercie Garego Moora to jest jakieś w ogóle paradoksalnie marzenie ściętej głowy. Nie wiem ilu z użytkowników było, ale obstawiam, że jest to niewielka grupka. W Polsce Moore był bardzo pomijany i praktycznie nie wbił się w świadomość ludzi. Wszędzie kojarzono go z bluesowym, dość nudnym graniem bo dziennikarze u nas mieli często awersję do muzyki lat 80 jako pustej. Takie czasy były. Woleć bluesowego Moora od hard-rockowego oczywiscie można, ale trzeba być uczciwym w osądach. Bardzo żałuję i chcę mi się płakać jak myślę o koncercie w Czechach 2010. Było to 30 km od granicy a w secie np. Thunder Rising czy Blood of Emeralds. Nawet czlowiek nie wiedział wtedy, że coś takiego jest bo szykował się...a jakże na Iron Maiden.
Znam jednego co na pewno był

Re: Gary Moore
: pt cze 16, 2023 4:23 pm
autor: ÓsmyUtwórNaBNW
Tak wiem o kogo Ci chodzi, ale pytanie czy to był okres bluesowy czy hard-rockowy bo to ma kolosalną różnicę, choć w sumie w wieku +/- 10 lat to nie jest aż takie ważne

Re: Gary Moore
: pt cze 16, 2023 6:03 pm
autor: Sardi
ÓsmyUtwórNaBNW pisze: ↑pt cze 16, 2023 4:23 pm
Tak wiem o kogo Ci chodzi, ale pytanie czy to był okres bluesowy czy hard-rockowy bo to ma kolosalną różnicę, choć w sumie w wieku +/- 10 lat to nie jest aż takie ważne
E no bez przesady, trochę było, ale zdawałem sobie sprawę, że set będzie bluesowy więc się nie zawiodłem (zresztą ten set to pierwszy wklepany/zedytowany na setlist.fm przeze mnie w wieku 9 lat, jeszcze bez konta, poczatki setowej odklejki). Dziś, po latach, Moore'a niezmiennie łykam w całości i uważam że poza A Different Beat nie nagrał ani jednej słabej bądź średniej płyty.
1.5 roku po Torwarze mial byc Wrocław, właśnie z ejtisowymi rzeczami

Re: Gary Moore
: pt cze 16, 2023 6:13 pm
autor: ÓsmyUtwórNaBNW
Mój numer 1 to chyba Run for the Cover, bo tam oprócz '80 heavy-metalu jest też sporo hard-rocka. Świetny goście też. Płyta taka bardziej pasująca do jakiegoś 1982 czy 1983 roku. Utworowo to nie wiem albo Victim of the Future lub Thunder Rising, no ale ja nie jestem aż takim koneserem całej twórczości. Mam utwory, które uwielbiam i tyle. Prawda jest taka, że Gary Moore lubił kicz a ja też kicz lubię i dlatego lubię jego muzykę. Przecież tytułowy z Wild Frontier kiczem aż wali po oczach. Dlatego to jeden z moich ulubionych utworów Garego
