uzbrojona jestem, ale nie używam całego asortymentu :] tylko ten najskuteczniejszy :jM@ti pisze:A ja myślałem, że Ty już w całą dyskografię uzbrojona jesteś, że taka fanka.
Porcupine Tree
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Porcupine Tree
Re: Porcupine Tree
Aha, bo już myślałem żeś pozer. ;]
Re: Porcupine Tree
phi, a słyszałeś coś poza Signify? LS Ci też nie leży?M@ti pisze:5, ale jak mówiłem, te wcześniejsze dokonania trochę dla mnie... przymulone są. ;]
bzdura :jNorka pisze:ale poprzednia lepsza chyba
Signify>>Lightbulb Sun= Stupid Dream>> FOTBP>>Deadwing>>>In Absentia>>> Recordings>>>>>>>>>>>> pierwsze 3 płyty
Re: Porcupine Tree
No jeszcze jakąś, nazwy nie pamiętam. Skakałem po utworach bo w całości nie dałem rady. Już wywaliłem więc nazwy nie pamietam. ;]syzygy pisze:phi, a słyszałeś coś poza Signify?
Re: Porcupine Tree
pewnie jakaś z trzech pierwszych- nie dziwię się w sumie :j
Jeśli Lightbulb Ci podszedł, to i reszta od Stupid Dream też powinna.
Jeśli Lightbulb Ci podszedł, to i reszta od Stupid Dream też powinna.
Re: Porcupine Tree
Dorwałem fajną wersję shesmovedon- z hamerykanckiego wydania Deadwinga. Chce ktoś?
Świetna jest, o niebo lepsza od oryginalnej wersji z LS. Chodzi mi głównie o ten moment:
So for a while
Everything seemed new
Did we connect ?
Or was it all just biding time for you ?
.. który w Warszawie i wersji z Deadwinga stanowi punkt kulminacyjny kawałka, a na LS jest niczym specjalnym. Inaczej zaśpiewane, przester- w ogóle nie zwracalem uwagi na ten fragment, dopóki nie usłyszalem Warszawy.
Mam wrażenie, że Wilson się skapnął, jak zmarnował ogromny potencjał kawałka i zaczął się rehabilitować na koncertach i w tej nowszej wersji, śpiewając go w jedyny słuszny sposób. :j
Świetna jest, o niebo lepsza od oryginalnej wersji z LS. Chodzi mi głównie o ten moment:
So for a while
Everything seemed new
Did we connect ?
Or was it all just biding time for you ?
.. który w Warszawie i wersji z Deadwinga stanowi punkt kulminacyjny kawałka, a na LS jest niczym specjalnym. Inaczej zaśpiewane, przester- w ogóle nie zwracalem uwagi na ten fragment, dopóki nie usłyszalem Warszawy.
Mam wrażenie, że Wilson się skapnął, jak zmarnował ogromny potencjał kawałka i zaczął się rehabilitować na koncertach i w tej nowszej wersji, śpiewając go w jedyny słuszny sposób. :j
Re: Porcupine Tree
Zobaczymy, narazie mam inne rzeczy do przesłuchania. ;]syzygy pisze:Jeśli Lightbulb Ci podszedł, to i reszta od Stupid Dream też powinna.
Re: Porcupine Tree
ja kcemDorwałem fajną wersję shesmovedon- z hamerykanckiego wydania Deadwinga. Chce ktoś?
Re: Porcupine Tree
daj syzyg. to jeden z moich ullubionych kawalków na LS, ciekaw jestem jak wyszedł w innej wersji ;]
Re: Porcupine Tree
i co w tym super? zwykła wersja z deadwing przecież <:
Re: Porcupine Tree
no ten moment, o którym wcześniej pisałem. Na Lightbulbie jest do niczego :jNorka pisze:i co w tym super?
Re: Porcupine Tree
ale napisales:
a ten moment moze i lepiej wyszedł, ale i tak nie o niebo lepiej niż na LS:)
a tak nie jest :jsyzygy pisze:Świetna jest, o niebo lepsza od oryginalnej wersji z LS.
a ten moment moze i lepiej wyszedł, ale i tak nie o niebo lepiej niż na LS:)
Re: Porcupine Tree
właśnie że o niebo, nie czaicie tego za bardzo widzę, trudno, będę się zachwycał sam :jWrath pisze:a ten moment moze i lepiej wyszedł, ale i tak nie o niebo lepiej niż na LS:)
Re: Porcupine Tree
wersja z lightbulb sun lepsza. rzekłam.
Re: Porcupine Tree
Wyszło DVD Blackfielda...
..ale nie ma na torrentach ani mułku rippu o przyzwoitych rozmiarach, tylko 4,6gb jest
Kurde....
Od czego zacząć z No-Man?
Zaczynam lubić Up The Downstair i Sky Moves Sideaways.
..ale nie ma na torrentach ani mułku rippu o przyzwoitych rozmiarach, tylko 4,6gb jest
Od czego zacząć z No-Man?
Zaczynam lubić Up The Downstair i Sky Moves Sideaways.
Re: Porcupine Tree
no man to chyba flowermouth albo together we're stranger.
dla mnie to jakieś dziwne jest w ogóle. jak kocham stefana tak nie przepadam za no manem
a żę lubisz początki PT to szacun m ;]
dla mnie to jakieś dziwne jest w ogóle. jak kocham stefana tak nie przepadam za no manem
a żę lubisz początki PT to szacun m ;]
Re: Porcupine Tree
znaczy lubić, to lubię Up The Downstair a z SMS się męczę jeszcze
Moonloop i druga część tytułowego mnie zamulają pod koniec tej płyty.
Poznałem już wszystko późniejsze PT a nadal miałem niedosyt więc wziąłem się za te starsze płytki
Recordings też znam już b. dobrze- super to jest, jak album regularny. Odpadkami to grzech to nazwać. Buying Ne Soul, Cure For Optimism, Disappear... piękne kawałki.
Aha i to DVD widziałem. Już 4 razy chyba. Przegenialne jest. Wywaliłbym tylko Sound Of Muzak, kurde nie wiem czemu, ale ten kawałek wkurza mnie troszkę, jałowy strasznie jak na porków jest, nie przystaje do genialnej reszty repertuaru.
Poznałem już wszystko późniejsze PT a nadal miałem niedosyt więc wziąłem się za te starsze płytki
Aha i to DVD widziałem. Już 4 razy chyba. Przegenialne jest. Wywaliłbym tylko Sound Of Muzak, kurde nie wiem czemu, ale ten kawałek wkurza mnie troszkę, jałowy strasznie jak na porków jest, nie przystaje do genialnej reszty repertuaru.
Re: Porcupine Tree
AAA
Jest na torrentach 700mb wersja nowego DVD Blackfield. "Be" Pain Of Salvation może być niedługo zagrożone na pozycji numer 1 w kategorii DVD u mnie
mam nadzieję, że się nie rozczaruje. Ale dość już ufam Wilsonowi, więc nie może być źle. Jedynie Geffen może coś spierdzielić :j
Jest na torrentach 700mb wersja nowego DVD Blackfield. "Be" Pain Of Salvation może być niedługo zagrożone na pozycji numer 1 w kategorii DVD u mnie
mam nadzieję, że się nie rozczaruje. Ale dość już ufam Wilsonowi, więc nie może być źle. Jedynie Geffen może coś spierdzielić :j

