Cradle Of Filth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Cradle Of Filth
Nie wiem co kredki mają wspólnego z thrashem i deathem no ale dobra 
Re: Cradle Of Filth
Dużo mają wspólnego z trashem 
Re: Cradle Of Filth
... a kogo interesuje określenia pseudo czy true black ... osobiścię wolę to co prezentuja DIMMU BORGIR lub CRADLE OF FILTH bo przynajmniej chłopaki potrafią grać w porównaniu do wielu kapel w tak żałosnym pojęciu true - nie będe nic ujmował MAYHEM bo ciekaw jestem jak byś porównał ich pierwsze dokonania z "Deathcrush" i "De Mysteriis Dom Sathanas" do np: "Grand Declaration of War" - na debiucie totalna surowizna [może to jest brzmienie true black metalowe] natomiast na Grand Declaration - totalnie zakręcony klimat z nowoczesnym brzmieniem [co być może nazwiesz pseudo blackiem] ... takie określenia są żałosne i strasznie dziecinne bo w moim odczuciu najwazniejsza jest muzyka , osobiście jestem zwolennikiem selektywnego przemyslanego i dobrze brzmiącego black metalu choc od czasu do czasu nie gardzę brudną blackową surowizną.Elevatorman pisze:nioe lubie dla mnie to taki pseudo blackwole cos w stylu mayhem gorgoroth itp kredek i dimmu borgir nie trawie
... co do najnowszej płyty CRADLE OF FILTH - polecam się na początek z nia zapoznac a dopiero wypoawiadać się na forum ...
Re: Cradle Of Filth
ja nie wiem osobiście co Cradle of Filth ma wspólnego z blackiem, oczywiście poza tym, że to ludzie wykonują i używają instrumentów. nawet Dani nie mówi, ze to co oni grają to black metal, bo to black metal zupełnie nie jest i nie ma tu co porównywać ich do Mayhem czy tam Gorgoroth i gadać, ze lepiej grają. Cradle of Filth nie nagraliby tego co zrobiło Mayhem i pewnie na odwrót. inna bajka całkowicie, nie wiem czemu ludzie się uparli na wciskanie tej kapeli do black metalu.
a sam lubie dosyć, choć nie słucham za wiele. byłe za to na koncercie w Spodku i to bło coś. show totalne, wykorzystali całą przestrześ sceny, płaszczyzne jak i jej wysokość, wykonując akrobacje pod samym sufitem Spodka. cudo koncert.
a sam lubie dosyć, choć nie słucham za wiele. byłe za to na koncercie w Spodku i to bło coś. show totalne, wykorzystali całą przestrześ sceny, płaszczyzne jak i jej wysokość, wykonując akrobacje pod samym sufitem Spodka. cudo koncert.
Re: Cradle Of Filth
... tak więc można spokojnie walić wszelkie określenia gatunkowe w ich przypadku - no chyba że coś w stylu "vampiric pathetic symphonic metal"
- dla mnie i tak muzyka najważniejsza jak komus sie podoba może ich okreslić nawet jako "true vampiric country" a ja mam to głęboko w dupie

-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: Cradle Of Filth
jesper pisze:dla mnie i tak muzyka najważniejsza jak komus sie podoba może ich okreslić nawet jako "true vampiric country" a ja mam to głęboko w dupie
Nic dodać, nic ująć
Nemesis...as one we stand!!
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: Cradle Of Filth
Przesłuchałem nareszcie w całości płyty Thornography i muszę przyznać, że jest to jedna z najlepszych płyt Cradle Of Filth
Wokal jest jeszcze lepszy niż na Midian a melodyjność bije na głowę Nymphetamine. Po za ,,A Matter Of Life And Death" Ironów, jest to najlepsza płyta jaką słuchałem w tym roku. :beer
Wokal jest jeszcze lepszy niż na Midian a melodyjność bije na głowę Nymphetamine. Po za ,,A Matter Of Life And Death" Ironów, jest to najlepsza płyta jaką słuchałem w tym roku. :beer
Nemesis...as one we stand!!
Re: Cradle Of Filth
Masz na mp3 czy kupiłeś już?
Re: Cradle Of Filth
A co jeszcze poza tymi dwoma płytami słuchałeś z tego roku?Dani Filth pisze:Po za ,,A Matter Of Life And Death" Ironów, jest to najlepsza płyta jaką słuchałem w tym roku. :beer
Re: Cradle Of Filth
Bravo Hits... 
Re: Cradle Of Filth
No to od CoF słuchał już przynajmniej 2 lepsze płyty.
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: Cradle Of Filth
Nie mówię, że to najlepsza płyta roku, tylko jedna z lepszych jaką słuchałem w 2006 (dużo starych i kilka nowości).herki pisze:A co jeszcze poza tymi dwoma płytami słuchałeś z tego roku?
M@ti pisze:Masz na mp3 czy kupiłeś już?
W sprzedaży będzie dopiero chyba od szóstego października. Mam na mp3.
Nemesis...as one we stand!!
Re: Cradle Of Filth
a ja z takim apelem malym do ludzi u których kredki wzbudzają tylko salwy śmiechu itp
dajcie pogadać tym którzy chcą tu gadać, bo ten temat jest dosć dziwny, nie można napisać dobrego słowa o kapeli bo od razu dziesięciu ma swoje 3 grosze. już się nagadaliśmy (my bo ja też za nimi nei przepadam delikatnie mówiąc...) wystarczająco o tym co o kredkach myslimi, więc może wystarczy już...
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Cradle Of Filth
:beerMatek pisze:wystarczająco o tym co o kredkach myslimi, więc może wystarczy już...
Powiedziałem, co miałem powiedzieć i przestaję śledzić ten temat.
(bojkot
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: Cradle Of Filth
Krótka recenzja płyty Thornography
Najnowszy album ,,Cradle Of Filth” to krążek bardziej dojrzały i stonowany niż poprzednie płyty tejże formacji. Nie ma to szaleńczej perkusji i obłędnego pisku wokalisty. Jest za to wyraźna linia melodyczna i przebojowość. Jeszcze kilka lat temu pomysł na melodyjny album ,,Kredek”, byłby szaleństwem. Jednak Dani i załoga wyszli jak zwykle obronną ręką. Kompozycje są sklejone z wyczuciem, refreny porażają melancholijnym wydźwiękiem (,,Tonight In Flames", ,,Byronic-Man"), jednak całość nie przypomina żadnej z wcześniejszych płyt Cof. Nie znajdziecie tu agresji The Principle of Made Evil Flesh , klimatu Cruelty And the beast , magii Midian , czy epickiego rozmachu Damnation And A Day (według mnię najlepszy album Cof). jest jednak ogniwo łączące Thornography z Nymphetamine. Jest to właśnie melodyjność. Co było w poprzedniej wpłycie, jedynie przebłsykiem tu jest motywem przewodnim.
Oczywiście ,,Cradle Of Filth", nadal tworzy swoją specyficzną muzykę, jednak tym razem o innym, subtelniejszym wydźwięku. :beer
Ocena: PEREŁKA
Najnowszy album ,,Cradle Of Filth” to krążek bardziej dojrzały i stonowany niż poprzednie płyty tejże formacji. Nie ma to szaleńczej perkusji i obłędnego pisku wokalisty. Jest za to wyraźna linia melodyczna i przebojowość. Jeszcze kilka lat temu pomysł na melodyjny album ,,Kredek”, byłby szaleństwem. Jednak Dani i załoga wyszli jak zwykle obronną ręką. Kompozycje są sklejone z wyczuciem, refreny porażają melancholijnym wydźwiękiem (,,Tonight In Flames", ,,Byronic-Man"), jednak całość nie przypomina żadnej z wcześniejszych płyt Cof. Nie znajdziecie tu agresji The Principle of Made Evil Flesh , klimatu Cruelty And the beast , magii Midian , czy epickiego rozmachu Damnation And A Day (według mnię najlepszy album Cof). jest jednak ogniwo łączące Thornography z Nymphetamine. Jest to właśnie melodyjność. Co było w poprzedniej wpłycie, jedynie przebłsykiem tu jest motywem przewodnim.
Oczywiście ,,Cradle Of Filth", nadal tworzy swoją specyficzną muzykę, jednak tym razem o innym, subtelniejszym wydźwięku. :beer
Ocena: PEREŁKA
Nemesis...as one we stand!!
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: Cradle Of Filth
Trochę przesadziłem. Po trzecim przesłuchaniu doszedłem do wnisoku, że wokal mógłby być odrobinę bardziej wygórowany co napisałem na recenzji powyżej.Dani Filth pisze:Wokal jest jeszcze lepszy niż na Midian
Nemesis...as one we stand!!
Re: Cradle Of Filth
Dawno temu i nieprawda. Curelty&Dusk ujdzie.
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: Cradle Of Filth
A co drodzy recenzenci o filmie Kredek, pt. ,,Cradle of Fear"?
Z góry wiem jakie będą odpowiedzi, ale z ciekawości...
Z góry wiem jakie będą odpowiedzi, ale z ciekawości...
Ostatnio zmieniony ndz gru 24, 2006 10:11 am przez Dani Filth, łącznie zmieniany 1 raz.
Nemesis...as one we stand!!
Re: Cradle Of Filth
Przyłączam się do recenzji. Płyta zdecydowanie inna niż poprzednie "dokonania" Kredek. Nie ma tego piszczącego, piskliwego głosu wokalisty, który (głos) tak bardzo drażnił wiele osób (w tym czasem również mnie). Ten album jest... taki innym spojrzeniem na black metal w wykonaniu CoF. Dodam jeszcze ,że najbardziej podoba mi się Temptation
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Cradle Of Filth
Jesper chodziło mi bardziej o image itp....
Ale Cradle Of Filth i Dimu Borgir ogólnie nie bardzo mi podchodzi musze jeszcze posłuchac bo dawno nie słuchałem ale niespodziewam sie rewelacji
deathcrush jest najsłabszy z tych które wymieniles.... de mysteriis to arcydzieło a declaration jest bardzo ciekawa i fajna ...jesper pisze:Deathcrush" i "De Mysteriis Dom Sathanas" do np: "Grand Declaration of War"
Ale Cradle Of Filth i Dimu Borgir ogólnie nie bardzo mi podchodzi musze jeszcze posłuchac bo dawno nie słuchałem ale niespodziewam sie rewelacji
