Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: ttomasz »

Cholera to chyba najlepsza płyta!!
Zawsze ją wysoko oceniałem, ale nigdy nie przeskoczyła mojego ukochanego AMOLAD...Teraz jakoś nawet Heaven mi nie przeszkadza, największy mankament albumu.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: IM_Power »

Stranger in the Strange Land -ten utwór to dla mnie powód dla którego warto w tak fanatyczny sposób być wiernym tej wspaniałej kapeli, jeden z wielu powodów

jeśli fanatyzm to tylko w muzyce! tylko ją jeszcze tutaj warto idealizować, a Ironów idealizować warto do kwadratu!
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: ttomasz »

Stranger u mnie ustępuje tylko Sea of Madness i Alexandrowi...Ale co tu dużo gadać, każdy utwór jest świetny!
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Journeyman666 »

A u mnie Stranger ustępuje wszystkiemu oprócz Deja Vu ;)
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Mr.Hankey »

Ta płyta to swoisty fenomen. Album absolutnie doskonały, a mimo to zespół skrupulatnie omija utwory z tej płyty, no czasem zagra ten najgorszy, czyli Heaven Can Wait. Przecież otwieracz czy Stranger na żywo, i to na trzy gitary, to byłyby prawdziwe masakratory ;-)
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: ttomasz »

Somewhere In Time, obok siódmego syna to niewątpliwie najlepsza płyta dziewicy z lat osiemdziesiątych. Tym bardziej boli fakt, że muzycy rzadko sięgają do niej podczas koncertu. Steve z Adrian’em napisali wspólnie naprawdę wybitne kawałki, będące do pierwszych i tak świetnych krążków skokiem milowym.

Wspaniale rozbudowane utwory, świetne solówki super teksty. Dodatkowo każdy utwór, który i tak w każdym calu jest wspaniały posiada swoje jeszcze lepsze momenty w których Ironi wznoszą się na jeszcze wyższy poziom, jak moment z "OOOO" w Heaven Can Wait, początek części solówek na Wasted Years, "I've got to keep running" w The Loneliness...i wiele więcej takich momentów skumulowanego geniuszu Steve'a i Adrian'a.
IM_Power pisze:jeśli fanatyzm to tylko w muzyce! tylko ją jeszcze tutaj warto idealizować, a Ironów idealizować warto do kwadratu!
Ilekroć słucham tej płyty właśnie te słowa mi się przypominają. Cholera, wrzucam cytat na podpis!
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: PanPrezes »

Od tej płyty wszystko się dla mnie zaczęło, mam do niej olbrzymi sentyment i nawet po latach te utwory potrafią mnie wbić w ziemię, choć znam je na pamięć ;-)
Jest to też największy popis pana H, który jest dla mnie prawdziwym gitarowym bogiem...
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: erosinho »

Ja uważam tą płytę za przeciętną (jak na Ironów oczywiście). Trzeba przyznać, że płyta ma wiele atutów: świetne brzmienie, solówki... Wszystkie utwory są bardzo równe, nie ma takich typowych "wypełniaczy", no może Heaven i Deja Vu trochę odstają. Ale też nie ma jakiś super kawałków, takich typowych klasyków (stąd mało kawałków na konceratch). Miło się tej płyty słucha, jednak nie oszukujmy się: fajerwerków tu nie ma. Ot, fajna płytka jakich zespół nagrał wiele. I tyle. Zdecydowanie wolę np. 7th sona, powerslave albo piece of mind.
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: PanPrezes »

To że utwory nie zdobyły jakiejś strasznej popularności nie oznacza wcale, że są gorsze od największych klasyków... Ten album miał po prostu raczej chłodne przyjęcie i wiele osób zarzucało zespołowi skomercjalizowanie się, a w istocie utwory takie jak Alexander czy Stranger in a Strange Land to absolutnie najwyższa liga ;-)
Awatar użytkownika
FanMaiden
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 275
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 11:21 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: FanMaiden »

Przy okazji ttomasz, co myślisz o otwieraczu "Caught Somewhere In Time"? Dla mnie to znakomity utwór, a zarazem ulubiony z płyty.
Son after sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Son after sin »

Strasznie niedoceniana płyta. Ogrom świetnego materiału. Jedna z moich ulubionych.

Tak samo jak "Turbo" Priest krytykowana za wydania, a potem podniesiona do rangi klasyka. (Choć w przypadku "Turbo" dalej istnieje taka otoczka nieudanego albumu, a bardzo niesłusznie !)

Trudno wymienić najlepszy utwór, ale jeśli już miałbym postawić na jeden to "Stranger ...".

Niemniej uwielbiam "Caught...", "Wasted ...", "Sea of Madness" i "Alexandra" ;)
I don't give a fuck
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: Zilian »

Płyta moim zdaniem niesamowita. Przez długi czas moim numerem jeden w dyskografii IM był Powerslave, potem przez długi czas był num właśnie Somewhere In Time, teraz jest nim TFF ale to właśnie do SIT mam największy sentyment. Na dobrą sprawę nie ma tam słabego utworu. Kompozycje melodyjne jak cholera, wokal chyba najlepszy jaki do tej pory był. Z tego co czytałem na tej płycie Bruce miał foszka nie skomponował żadnego utworu zajął się tylko śpiewaniem i wypadło kosmicznie. Płyta nie doceniana? To na pewno a szkoda. W sumie osobiście tytuł płyty zawsze kojarzył mi się jakby z hmm podsumowaniem kariery zespołu i zawsze wydawało mi się że Somewhere In Time było by świetnym uwieńczeniem kariery zespołu hehe :)
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: PanPrezes »

Turbo to jakieś dwie klasy mniej niż Somwhere, ale ta płyta też wcale nie jest taka zła, jak się ją przedstawia, a Reckless jest wręcz zajebisty ;-)
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: ttomasz »

FanMaiden pisze:Przy okazji ttomasz, co myślisz o otwieraczu "Caught Somewhere In Time"? Dla mnie to znakomity utwór, a zarazem ulubiony z płyty.
Bardzo fajny, choć w moim rankingu otwieraczy stoi trochę w tyle. Fajny, czuć klimat płyty, świetne solówki, ale coś mi nie pasuje:/
PanPrezes pisze:Turbo to jakieś dwie klasy mniej niż Somwhere, ale ta płyta też wcale nie jest taka zła, jak się ją przedstawia, a Reckless jest wręcz zajebisty
Dobra płyta, ale Judasi ogólnie lekko mi nie podchodzą:/
erosinho pisze:Zdecydowanie wolę np. 7th sona, powerslave albo piece of mind.
Siódmego syna niewiele rzeczy może przebić, więc zgoda. Ale Powerslave, mimo czterech niezaprzeczalnycj klasyków ma cztery dobre, lecz mocno odstające utwory.

Czy płyta jest niedoceniana? Na pewno przez samych Maidenów.
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: PanPrezes »

Caught Somwhere to mój ulubiony otwieracz, ma fenomenalne solówki i wokal... To pierwszy utwór Dziewicy, który dosłownie wbił mnie w ziemię ;-)


Wszystkie płyty z lat osiemdziesiątych są w sumie na tym samym poziomie. Wiadomo, że jednemu bardziej podoba się jedna, a drugiemu co innego, ale obiektywnie patrząc to tylko kwestia subiektywnego gustu, bo różnice w poziomie są absolutnie minimalne ;-)
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: ttomasz »

W fotel mocno wbija. Moc to ma wielką:twisted:
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: IronCezarek »

Ostatnio przesłuchałem ten album i uznaje: Jest świetny! Może najlepszy Maiden'ów. Dwa utwory Stranger in a Strange Land i Caught Somewhere in Time, dwa najlepsze utwory z tej płyty. Stranger to chyba najlepszy kawałek jaki w życiu słyszałem. Żałuje że tak późno sięgnąłem po tą płytę. Wasted Years świetne, Sea of madness trochę gorszę, Heaven can wait fajne, wyłącznie okrzyk w środku "OOOOO". W The loneliness of the long distance Runner jest prawdobodobnie najlepsze intro Maiden'ów, z samą piosenką trochę gorzej, ale równie świetna, wyłącznie Run, on and on, Run, on and on, The loneliness of the long distance runner. Deja Vu to w miarę dobry utwór. A Alexander jest świetny, ze świetną solówką Adriana ;)

Caught Somewhere in Time - 10/10
Wasted Years - 10/10
Sea of Madness - 9/10
Heaven Can Wait - 10/10
The loneliness of the long distance runner - 10/10
Stranger in a strange land - 10²/10
Deja Vu -9/10
Alexander - 10/10

Ocena Końcowa: 10/10 (za Stranger'a ;))

IM_Power pisze:Stranger in the Strange Land -ten utwór to dla mnie powód dla którego warto w tak fanatyczny sposób być wiernym tej wspaniałej kapeli, jeden z wielu powodów
Święte słowa ;)
Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 890
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: MetallicaTruFan^^ »

Wczoraj ją właśnie przesłuchałem. Nie wiem czemu, ale nie słuchałem jej z jakiś miesiąc (oprócz "Stranger...") i gdy wczoraj włączyłem, ponownie oniemiałem. Ta płyta ma wspaniały klimat i kazda piosenka zaskakuje czymś nowym :)
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Post autor: IronCezarek »

ODPOWIEDZ