A Matter Of Life And Death - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Jak dla mnie kolejna dobra płyta, jak większość. Rzeczywiście Out of the Shadows trochę przynudza, a Longest Day po obiecującym i agresywnym wstępie nagle... jakby ktoś balona przekłuł. Poza tym, jestem na tak. 
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Widze, że zdania są bardzo podzielone
Ten album to napewno cos innego, piosenki są zdecydowanie dłuższe i bardiej rozbudowane. Jest w nich dużo więcej motywów.
Moim zdaniem to jedna z najlepszych płyt Dziewic
a piosenka For The Greater Good Of God jest po prostu genialna
ale to tylko moja opinia 
Moim zdaniem to jedna z najlepszych płyt Dziewic
-
Son after sin
- -#Prisoner

- Posty: 132
- Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
AMOLAD to ciekawa sprawa, bo tu naprawdę czuję długość i powtarzalność utworów, podczas gdy na podobnie długim Final Frontier wogóle.
Czasem się chyba trzeba pogodzić z tym, że zespół nie miał do końca na tyle dobrych pomysłów, żeby nie przynudzać
Ogólnie jednak płytka moim zdaniem naprawdę niezła. Trochę gorsza wersja "X Factora" dla mnie. Ma jasne (tzn. dobre
) momenty, ale ma też i nudne oraz przydługie.
Ja ją po prostu traktuję jako naprawdę fajną i cudownie inną w stosunku do innych nagranych z Dickinsonem. Dalej uważam, że i taka płytka była imp otrzebna. Chociażby po to, żeby później nagrać tak świetny album jak Final Frontier
Czasem się chyba trzeba pogodzić z tym, że zespół nie miał do końca na tyle dobrych pomysłów, żeby nie przynudzać
Ogólnie jednak płytka moim zdaniem naprawdę niezła. Trochę gorsza wersja "X Factora" dla mnie. Ma jasne (tzn. dobre
Ja ją po prostu traktuję jako naprawdę fajną i cudownie inną w stosunku do innych nagranych z Dickinsonem. Dalej uważam, że i taka płytka była imp otrzebna. Chociażby po to, żeby później nagrać tak świetny album jak Final Frontier
I don't give a fuck
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Chociażby po to, żeby później nagrać tak świetny album jak Final Frontier
[/quote]
No nie przesadzajmy...Final Frontier taka cudowna nie jest, a AMOLAD jak dla mnie jest sporo lepsza.
No nie przesadzajmy...Final Frontier taka cudowna nie jest, a AMOLAD jak dla mnie jest sporo lepsza.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Dla mnie najlepszy, kwintesencja geniuszu Maiden!micruss7 pisze:Widze, że zdania są bardzo podzieloneTen album to napewno cos innego, piosenki są zdecydowanie dłuższe i bardiej rozbudowane. Jest w nich dużo więcej motywów.
Moim zdaniem to jedna z najlepszych płyt Dziewica piosenka For The Greater Good Of God jest po prostu genialna
![]()
ale to tylko moja opinia
- Iron Soldier
- -#Invader

- Posty: 230
- Rejestracja: ndz cze 06, 2010 12:59 pm
- Skąd: Brzeszcze
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Bardzo dobry album, jednakże te niektóre kawałki wydają mi się nie potrzebnie przedłużane, ale to tylko moje zdanie 
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Ja też uważam, że to jedna z najlepszych ich płyt, u mnie jest w pierwszej trójce po Sevetnh Sonie i TFF, choć na początku jej autentycznie nie znosiłem, dopiero po paru miesiącach mi siadła i bardzo mocno trzyma cała czas
Co do FTGGoG to naprawdę świetny kawałek, gitary brzmią w nim jak instrumenty smyczkowe, co wyszło naprawdę przezajebiście i dodaje mu to jeszcze więcej patosu
Mimo to raczej nie jest jednym z najlepszych na płycie - jest bezsprzecznie trochę za długi, choć nie sądzę by na tym zbyt wiele tracił, ale mimo wszystko pozostawia wrażenie, że dało się go zrobić troszkę lepiej 
Co do FTGGoG to naprawdę świetny kawałek, gitary brzmią w nim jak instrumenty smyczkowe, co wyszło naprawdę przezajebiście i dodaje mu to jeszcze więcej patosu
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Ja miałem tak na początku płyta mnie zachwycała i w ogóle wydawała się idealna jednak po pewnym czasie mi się znudziła. Teraz wydaje mi się taka hmm jakby szara mglista. Oczywiście znajdują się na niej dobre kawałki jednak całościowo hmm przestała na mnie działać w tak silny sposóbPanPrezes pisze:Ja też uważam, że to jedna z najlepszych ich płyt
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Płyta dobra.
Ale Out of the Shadow, to porażka jak dla mnie totalna.
Najgorszy utwór Maiden.
Nie zmienia to faktu, iż płyta jedna z najlepszych
Ale Out of the Shadow, to porażka jak dla mnie totalna.
Najgorszy utwór Maiden.
Nie zmienia to faktu, iż płyta jedna z najlepszych
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Nie wiem co wszyscy chcą od Out of the Shadows - utwór ma faktycznie trochę banalną strukturę, przynajmniej z pozoru, bo jego siłą są gitarowe harmonie. Z jednej strony mamy powtarzanie refrenu w kółko, ale to co się dzieje w tle na pewno nie jest banalne, aż roi się tam od ciekawych wstawek... No i jeszcze ta zabawa zespołu w małą improwizację w środku
A co do samej płyty to nie jest album do zbyt częstego słuchania, wtedy autentycznie może zamęczyć swoim patosem, ale w żaden sposób nie ujmuje to jego genialności.
To już nie jest po prostu muzyka lekka, łatwa i przyjemna jak w latach osiemdziesiątych, nawet TFF jest dużo bardziej przystępny.
A co do samej płyty to nie jest album do zbyt częstego słuchania, wtedy autentycznie może zamęczyć swoim patosem, ale w żaden sposób nie ujmuje to jego genialności.
To już nie jest po prostu muzyka lekka, łatwa i przyjemna jak w latach osiemdziesiątych, nawet TFF jest dużo bardziej przystępny.
-
Son after sin
- -#Prisoner

- Posty: 132
- Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
No nie przesadzajmy...Final Frontier taka cudowna nie jest, a AMOLAD jak dla mnie jest sporo lepsza.[/quote]erosinho pisze:Chociażby po to, żeby później nagrać tak świetny album jak Final Frontier
No widzsz. A dla mnei zupełnie odwrotnie. Jak to fajnie, że można swoje zdanie mieć
I don't give a fuck
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Ta płyta jest bardzo ciężka do sluchania. Można się nią znudzić ale po czasie z powrotem do niej wracaćPanPrezes pisze:A co do samej płyty to nie jest album do zbyt częstego słuchania, wtedy autentycznie może zamęczyć swoim patosem
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
I odkrywać coraz to nowe niuanse i jeszcze bardziej się nią cieszyć... Ale jak już mówiłem - najtrudniejsze pierwszych kilka przesłuchań 
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
hmmm.... zacząłem Cię uważnie czytać na forum i dzięki Tobie pewne klimaty w IM których nie doceniałem zaczęły do mnie docierać! Dziś sięgnąłem po AMOLAD chyba po roku zupełnego ignorowania tego albumu i chyba dzięki dwóm sesjom z TFF dziś ta płyta dotarła do mnie!!! Jest naprawdę świetna!!! Największego kopa dał mi nie wiem czemu utwór The Legacyttomasz pisze:Dla mnie najlepszy, kwintesencja geniuszu Maiden!
Ktoś gdzieś napisał że AMOLAD jest wstępem do TFF i chyba miał rację!
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Kolejny się nawrócił
A co do Legacy, to z całą pewnością jeden z najlepszych utworów dziewicy. Ten akustyczny wstęp to przejaw największego muzycznego geniuszu - brzmi to jak cała orkiestra, a to tylko Janik. Pomyśleć, że niektórzy narzekają dalej, że on jest słabym gitarnikiem
A co do Legacy, to z całą pewnością jeden z najlepszych utworów dziewicy. Ten akustyczny wstęp to przejaw największego muzycznego geniuszu - brzmi to jak cała orkiestra, a to tylko Janik. Pomyśleć, że niektórzy narzekają dalej, że on jest słabym gitarnikiem
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Chyba jak orkiestra Ochotniczej Straży Pożarnej z Tulczyna.PanPrezes pisze:Kolejny się nawrócił![]()
Ten akustyczny wstęp to przejaw największego muzycznego geniuszu - brzmi to jak cała orkiestra, a to tylko Janik.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Może i z Tulczyna, ale ciężko zagrać na gitarze tak, żeby był efekt że gra naraz kilku muzyków (chyba, że fingerstyle, ale słychać jak Jan gra kostką).
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Nie bardzo chyba masz pojęcie o czym piszesz
Nie jest to w ogóle jakiś skomplikowany motyw w kategoriach zagrywek akustycznych i nie wiem skąd ta podjara że nagle słychać tu całą orkiestrę- obawiam się, że Kolega mało słyszał po prostu
. A poza tym Janick nie gra tego sam, bo jeszcze jest tam bas 
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Chodzi mi o ten motyw od 1.50, wiadomo że nie jest to Tommy Emmanuel, ale w muzyce rockowej, a już szczególnie w metalu niezwykle rzadko, zdarza się coś na takim poziomie 
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Problem z OOTS jest po prostu taki, że jest jakimś potwornym mutantem - Zwrotka to echo ,,Children of the Damned'', A refren to po prostu ctr+c - ctr+v z ,,Tears of the Dragon'' Z solowej płyty Dickinsona.
Zaśpiew jest identyczny, przez co czuję po prostu niesmak kiedy tego słucham. Nie jeden ich kawałek ma podobne motywy z innych ich utworów, ale tylko ten naprawdę mnie razi pod tym względem.
Oczywiście płyta sama w sobie na wysokim poziomie, jak przystało na IM
Zaśpiew jest identyczny, przez co czuję po prostu niesmak kiedy tego słucham. Nie jeden ich kawałek ma podobne motywy z innych ich utworów, ale tylko ten naprawdę mnie razi pod tym względem.
Oczywiście płyta sama w sobie na wysokim poziomie, jak przystało na IM


