Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Running Free 84
- -#Wrathchild

- Posty: 93
- Rejestracja: śr gru 05, 2012 3:54 pm
Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Wiele osób uważa, że na płytach od Brave New World w górę Ironi pokazali swoje bardziej progresywne oblicze.
Moim zdaniem Face in the Sand, wszystko jest tu świetne i bardzo ciekawe, od znakomitego intra, ciekawego pomysłu na linie wokalne i ogólnie klimatu. Do tego spora dawka jakiejś takiej mocy.
Jest to poza tym utwór mocno niedoceniany.
Drugim kandydatem byłby The Thin Line Between Love and Hate.
Moim zdaniem Face in the Sand, wszystko jest tu świetne i bardzo ciekawe, od znakomitego intra, ciekawego pomysłu na linie wokalne i ogólnie klimatu. Do tego spora dawka jakiejś takiej mocy.
Jest to poza tym utwór mocno niedoceniany.
Drugim kandydatem byłby The Thin Line Between Love and Hate.
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Face in the Sand pasowałby na początek koncertu, właśnie przez swoje intro.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
The Thin Line Between Love and Hate to geniusz w najczystszej postaci i mój faworyt z BNW. To wyciszenie na końcu to coś wręcz metafizycznego, przynajmniej dla mnie - nie umiem tego słuchać bez ciarek na całym ciele.
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Rozumiem, że w temacie istotniejsze jest wybranie utworu z nietypową budową, a nie jego chwytliwość i upodobania osobiste. W takim razie od BNW stawiam na Isle Of Avalon, zdecydowanie najmniej Maidenowy ze wszystkich kawałków i to nawet w historii. Jeśli miałbym wybrać progresywny kawałek Maiden, od którego to zespołu niekoniecznie oczekuję progresji, to stawiam właśnie na ten utwór. Nazywanie kawałków z AMOLAD progresywnymi to jakaś pomyłka, podobnie z DOD. Już na BNW było więcej progresji, chociażby Nomad, który przez te orientalne klimaty jest koszmarny dla mnie, ale z pewnością wyróżnia się na tle całej twórczości. Isle Of Avalon jest zdecydowanie najciekawszy, zwłaszcza momentu od 4:19 nie powstydziłyby się kapele w stylu DT, Pain Of Salvation, Symphony X, OSI itd.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
-
Running Free 84
- -#Wrathchild

- Posty: 93
- Rejestracja: śr gru 05, 2012 3:54 pm
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Isle of Avalon, to faktycznie bardzo dobra kompozycja, przypomina mi bardzo klimatem niektóre momenty z Somewhere in Time czy Seventh Sona, Bruce śpiewa bardzo lekko i to mi bardzo się podoba. Równie duży potencjał na albumie ma Starblind, ale coś w tym utworze mi przeszkadza i sprawia, że oceniam go niżej.
masz rację z A Matter...koronnym tego przykładem jest Brighter than a 1000 Suns, gdzie progresja, w 30-krotnym powtórzeniu refrenu które wydłuża ten utwór ponad miarę?
co do Dance of Death, to raczej nie miała być w zamyśle progresywna płyta, raczej taki poczciwy, dobry heavy-metal w starym stylu, jedyne jakieś utwory wychodzące poza te ramy to Paschendale i zamykacz
a w całej karierze dodam, że dla mnie najbardziej progresywne utwory Iron Maiden to Rime of the Ancient Mariner, Sign of the Cross i ...Prodigal Son
masz rację z A Matter...koronnym tego przykładem jest Brighter than a 1000 Suns, gdzie progresja, w 30-krotnym powtórzeniu refrenu które wydłuża ten utwór ponad miarę?
co do Dance of Death, to raczej nie miała być w zamyśle progresywna płyta, raczej taki poczciwy, dobry heavy-metal w starym stylu, jedyne jakieś utwory wychodzące poza te ramy to Paschendale i zamykacz
a w całej karierze dodam, że dla mnie najbardziej progresywne utwory Iron Maiden to Rime of the Ancient Mariner, Sign of the Cross i ...Prodigal Son
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Najbardziej progresywny jest zdecydowanie Starblind, ale o nim już się wystarczająco napisałem na forum. Zresztą starczy tylko posłuchać tego co się tam dzieje w tle na lewym kanale...
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Mnie w albumach od BNW zawsze jakiś utwór mocno zaskoczył. W BNW właśnie "The nomad" z orientalnymi motywami, ale przede wszystkim utwór-zamykacz: to był mały szok, nie pasował mi ten kawałek do całej reszty, jakoś tak inaczej zaśpiewany i z dziwnym zakończeniem, jednak po pewnym czasie oceniałem go bardzo wysoko, zresztą tak jak "Koczownika". Na DoD zaskoczył mnie ostatni kawałek: myślałem sobie, kiedy i gdzie wcześniej było tak lekkie nagranie? Ponadto "Face in the sand" też mnie zadziwił i na początku miałem wrażenie, że nie pasuje do całości. W AMALOAD zaskoczyło mnie "The legacy", ale zarazem oczarowało. Zachwycony byłem i początkiem numeru, i rozwinięciem, i harmonią gitarową w dalszej części. Gdzieś już na forum pisałem o tym utworze, który fragment szczególnie mi się spodobał i że pojawia się niestety tylko raz. No i wreszcie w TFF, tak jak niektórzy już wspomnieli, niesamowity klimat w "Isle of Avalon" - dla mnie jeden z najlepszych kawałków na tym albumie, oprócz niego trudny technicznie - takie moje odczucie - "Starblind", którego ja nazywam łamańcem, a oprócz nich bardzo lubię jeszcze "When the wild wind blows" i "The talisman".
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
The Legacy rozbudowany fajny utworek i na dodatek tekst jest z horroru 
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
The Reincarnation of Benjamin Breeg
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Ja tak celowalbym miedzy Nomad a For the Greater/Wind Blows. Te trzy wyraźnie sie wylamuja ze schematów typu Dance of Death/Talisman.
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
też bym postawił na Nomad
Dziś nawet pisałem o nim w temacie najbardziej niedocenianych utworów.... Genialny kawałek ze wszystkim co dobre i progresywne 
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Zdecydowanie za ciężki i za mało skoczny żeby dawać go na początek, choć ogółem lubię ten utwór.vyrus pisze:Face in the Sand pasowałby na początek koncertu, właśnie przez swoje intro.
Wg mnie najciekawszy jest Dance of Death. Przyjemna historyjka, dość długi, nie zanudza.
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Nie za bardzo podchodzą mi albumy z czasów Reunion ale jeśli miałbym wybierać najciekawsze utwory to zdecydowanie : The Thin Line Between Love and Hate ,Nomad i Blood Brothers - numery z BNW - właśnie w takiej kolejności.
Najchętniej do nich wracam po latach.
Najchętniej do nich wracam po latach.
-
Deleted User 2259
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
The Thin Line Between Love and Hate ,Nomad, Face in the Sand, Paschendale, Starblind
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Dla mnie bezapelacyjnie "Empire of the Clouds" - metalowe arcydzieło, czysty Ironowy geniusz. Ten numer ma dokładnie wszystko to co kocham w muzyce rockowej - piękne melodie, momenty spokojne, subtelne, momenty szybkie i ostre, leniwe pociągnięcia gitary, brawurowe przejścia perkusyjne, świetne wokale, solówki i koniec końców potężny ładunek emocji w niemal każdej ze swoich części. Generalnie uwielbiam wszystkie albumy czasów reunion, ale dopiero ten numer mogę uznać za coś totalnego w stosunku do innych kawałków z tego okresu.
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Chyba jednak Paschendale.
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Utwór może i dobry. Szkoda tylko, że tak mało w tym wszystkim Iron Maiden.pucha pisze: ↑śr sie 30, 2017 8:33 pm Dla mnie bezapelacyjnie "Empire of the Clouds" - metalowe arcydzieło, czysty Ironowy geniusz. Ten numer ma dokładnie wszystko to co kocham w muzyce rockowej - piękne melodie, momenty spokojne, subtelne, momenty szybkie i ostre, leniwe pociągnięcia gitary, brawurowe przejścia perkusyjne, świetne wokale, solówki i koniec końców potężny ładunek emocji w niemal każdej ze swoich części.
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Ale mówimy o najciekawszym i tutaj też dałbym głos na Empire. Dużo się tam dzieje, a że nietypowy dla IM. Trudno
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Pełna zgoda. Paschendale uważam za najważniejszy numer nagrany po Reunion. Raz że świetny, a dwa że to właśnie ten numer zapoczątkował bardziej progresywne oblicze zespołu rozwinięte potem na AMOLAD. Mżżna nawet zaryzykować stwierdzenie, że cały AMOLAD to jakby rozwinięcie Paschendale, także w warstwie tekstowej.
Re: Najciekawszy utwór z czasów Reunion
Głosowałbym na Empire gdyby nie unosił się nad nim znów jakiś cień plagiatu. Zatem wybiorę The Legacy. Uwielbiam ten numer
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...



