Joe Satriani
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Joe Satriani
Właśnie zauważyłem, że nie ma tematu o nim na forum, przeszukałem dla pewności dwa razy i faktycznie - nie ma. A kto jak kto, ale Joe Satriani zdecydowanie zasługuje na to, żeby o nim pogadać. Jak dla mnie ścisły top gitarzystów, wirtuozów i muzyków w ogóle. Świetny technicznie nie tracąc przy tym nic na melodyjności. Lubię shredderów, ale grać szybko i technicznie potrafi prawie każdy przy odpowiednio długich ćwiczeniach, natomiast połączyć technikę z oryginalnością, dobrym brzmieniem, feelingiem i lekkością w grze już nie. Nie mam jakiejś ulubionej jego płyty, ale największy sentyment mam do Is There Love in Space, szczególnie tytułowy utwór to coś pięknego.
Co o nim sądzicie? Jakieś ulubione albumy?
Co o nim sądzicie? Jakieś ulubione albumy?
Re: Joe Satriani
Satrianiego najbardziej lubie ten występ dla MTV Unplugged, gdzie Stevie Ray Vaughan robi z niego miazge i pieknie pakzuje roznice pomiedzy talentem a rzemioslem.
-
Deleted User 2259
Re: Joe Satriani
Kocham gościa moje top 5-10 gitarzystów, Surfing i The Extremist to moje jego naj naj albumy 
-
Deleted User 6661
Re: Joe Satriani
Jakieś 15 lat temu w jakimś tam stopniu jarałem się taką muzą - teraz już nie słucham w ogóle, zatem płyt z ostatnich 10 lat zupełnie nie znam. Cóż, wydaje mi się, że to ściema, pitolenie dla pitolenia, efekciarstwo dla efekciarstwa - bez duszy, bez jakiegoś przekazu. Znam trochę ludzi, którzy przygodę z Joe mieli podobną jak ja. Może po prostu kiedyś się z tego wyrasta? Zaznaczam, że nie piszę o ostatnich 10-12 latach - jeśli coś w kwestii pitolenia się zmieniło, to zwracam honor.
Re: Joe Satriani
Nie wiedziałem, że w muzyce chodzi o to, żeby "zrobić z kogoś miazgę"voivod' pisze:Satrianiego najbardziej lubie ten występ dla MTV Unplugged, gdzie Stevie Ray Vaughan robi z niego miazge i pieknie pakzuje roznice pomiedzy talentem a rzemioslem.
A SRV wiadomo, fenomenalny gitarzysta, ale tak odmienny styl od Satrianiego, że nijak się ich nie da porównać ze sobą.
O ile jestem w stanie się zgodzić, że taki opis dotyczyłby wielu innych shredderów, ale pośród nich Satriani właśnie odznacza się tym, że w jego muzyce jest sporo duszy i przekazu.dependo pisze:Cóż, wydaje mi się, że to ściema, pitolenie dla pitolenia, efekciarstwo dla efekciarstwa - bez duszy, bez jakiegoś przekazu.
Co do tego "pitolenia dla pitolenia" i "braku duszy" to często powtarzające się zarzuty w stosunku do gitarzystów którzy grają szybko, technicznie itd. Nie bardzo wiem skąd to się bierze.
Re: Joe Satriani
chodzi o to zeby robic miazge i zeby staniki lecialy na scene. w innym wypadku granie muzyki nie ma sensu.Nie wiedziałem, że w muzyce chodzi o to, żeby "zrobić z kogoś miazgę".
Obydwaj sa gitarzystami, graja rocka i zaczynali kariere w tej samej dekadzie. W sumie czemu nie mozna ich porownywac? Ok, graja inaczej, ale chyba na tym polega wlasnie sens porownania, bo gdyby grali tak samo to nie byloby co porownywac...Swoją drogą tamten występ Satrianiego nijak się ma do jego twórczości, więc nie bardzo wiem, jak na jego podstawie oceniać go całościowo - no, ale nie każdy musi go lubić przecież.
A SRV wiadomo, fenomenalny gitarzysta, ale tak odmienny styl od Satrianiego, że nijak się ich nie da porównać ze sobą.
I ciezko mi sie zgodzic z opiniami ze w grze Satrianiego nie ma uczucia, jest wlasnie za duzo uczucia i kompozycji mientkim ch***m robionych.
Re: Joe Satriani
voivod' pisze:chodzi o to zeby robic miazge i zeby staniki lecialy na scene. w innym wypadku granie muzyki nie ma sensu.
Trudno się wobec czegoś takiego dziwić że nie lubisz Satrianiego.I ciezko mi sie zgodzic z opiniami ze w grze Satrianiego nie ma uczucia, jest wlasnie za duzo uczucia i kompozycji mientkim ch***m robionych.
swoją drogą spodziewałem się dokładnie takiej argumentacji od Ciebie
Grają na tyle inaczej, że nie ma punktu odniesienia, ale z tego co piszesz, widzę, że dla Ciebie granie rocka i zaczynanie w tej samej dekadzie to wystarczający punkt odniesienia. Moim zdaniem to trochę zbyt mało żeby ich porównać i na podstawie takich danych można co najwyżej snuć jakieś forumowe dyskusje na wysokim poziomie typu "czyje kompozycje są robione mientkim ch***em a które nie". Coś ciekawszego ciężko w takim porównaniu wymyślić. Jedni lubię SRV i nie lubią Satrianiego, drudzy odwrotnie a niektórzy lubią obu - proste.voivod' pisze:Ok, graja inaczej, ale chyba na tym polega wlasnie sens porownania, bo gdyby grali tak samo to nie byloby co porownywac...
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Joe Satriani
+ 1Invader pisze:Kocham gościa moje top 5-10 gitarzystów, Surfing i The Extremist to moje jego naj naj albumy
Re: Joe Satriani
A pierdoły pociskacie. Akurat ostatnio mi wróciła faza na Satrianiego i tylko upewnilem się w przekonaniu, ze kto jak kto ale on potrafi zrobić masturbację gryfu w dobrym stylu 
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Joe Satriani
nie wydaje mi sie zebym komus zabranial lubic satrianiego.Dejavu pisze:
Grają na tyle inaczej, że nie ma punktu odniesienia, ale z tego co piszesz, widzę, że dla Ciebie granie rocka i zaczynanie w tej samej dekadzie to wystarczający punkt odniesienia. Moim zdaniem to trochę zbyt mało żeby ich porównać i na podstawie takich danych można co najwyżej snuć jakieś forumowe dyskusje na wysokim poziomie typu "czyje kompozycje są robione mientkim ch***em a które nie". Coś ciekawszego ciężko w takim porównaniu wymyślić. Jedni lubię SRV i nie lubią Satrianiego, drudzy odwrotnie a niektórzy lubią obu - proste.
wiesz, jak iles lat temu obejrzalem live in san farncisco to mi takie granie, nie powiem, imponowalo, ale dzisiaj tworczosc joe satrianiego postrzegam jako taki gitarowy pop, muzyke lekka latwa i przyjemna. pelen profesjonalizm w kazdym calu, ale niestety nic ponadto. krotko mowiac nie bede juz jego targetem. wy sie tam nim jaracie,spoko jarajcie sie, nic mi do tego, przedstawiam tylko swoj punkt widzenia. lepszy ten satriani niz dziesiata fala niemieckiego heavy/power metalu, czy kolejne coraz bardziej karykaturalne proby przywracania do zycia rocka progresywnego. ale to juz tak na marginesie.
Re: Joe Satriani
Twój punkt widzenia jest jak najbardziej zrozumiały - patrząc na kapele które lubisz, bardzo trudno podejrzewać Cię o słuchanie Satrianiego
Co więcej, z częścią tego co piszesz o Satrianim (czy o kilku innych zespołach/muzykach) ja się w sumie zgadzam, z tą różnicą, że to co Ty uznajesz np. u Satrianiego za wadę, ja często uznaję za zaletę, albo przynajmniej mi nie przeszkadza.
Re: Joe Satriani
24 lipca nowy Satriani 
Tutaj krótka zapowiedź nowego albumu http://www.guitarworld.com/joe-satriani ... nova-video
Tutaj krótka zapowiedź nowego albumu http://www.guitarworld.com/joe-satriani ... nova-video
Re: Joe Satriani
Świetne brzmienie. Nie za głośno, dużo przestrzeni - podoba mi się. Sam utwór po jednym przesłuchaniu wydaje się średni. Niektóre motywy w porządku, ale solo wygląda na kompletnie nieprzemyślane i nie jest to poziom Satrianiego moim zdaniem.
Re: Joe Satriani
https://www.youtube.com/watch?v=l6rZgA7x92U
Następny numer z nowej płyty Satrianiego. Zaczynam się lekko niepokoić o poziom tego albumu, bo o ile pierwszy singiel z początku wydawał mi się średni, a później nawet zaczął mi się bardziej podobać bo miał kilka niezłych momentów, tak ten jest zły. Nudne, bezpłciowe pitu-pitu. Oby reszta utworów była lepsza.
Następny numer z nowej płyty Satrianiego. Zaczynam się lekko niepokoić o poziom tego albumu, bo o ile pierwszy singiel z początku wydawał mi się średni, a później nawet zaczął mi się bardziej podobać bo miał kilka niezłych momentów, tak ten jest zły. Nudne, bezpłciowe pitu-pitu. Oby reszta utworów była lepsza.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Joe Satriani
Nie zgodzę się z Tobą, spodobał mi się ten numer, przesłuchałem kilka razy z rzędu, przyjemna elevator music. 
Re: Joe Satriani
Wiesz, gdyby nie był to Satriani to pewnie oceniłbym to inaczej. Ale w przypadku Satrianiego zawsze liczę na coś więcej. Na nowej płycie będzie 15 utworów, więc na pewno coś dla siebie znajdę
.
Swoją drogą naprawdę zaczął mi się podobać pierwszy singiel. Czuć tam gdzieś klimat albumu Crystal Planet.
Swoją drogą naprawdę zaczął mi się podobać pierwszy singiel. Czuć tam gdzieś klimat albumu Crystal Planet.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Joe Satriani
Kolejny utwór się pojawił, jak dla mnie 5/10 - brzmienie wiosła niebezpiecznie zbliża się do syntezatora, a solówka w połowie utworu przypomina wizytę u dentysty. 
www.youtube.com/watch?v=5t8yn4WdALw
www.youtube.com/watch?v=5t8yn4WdALw
Re: Joe Satriani
O widzisz, to jeśli chodzi o Satrianiego trochę się różnimy
Dla mnie z tych trzech utworów jak dotąd najlepszy, a to brzmienie całkiem mi się podoba, faktycznie gitara brzmi lekko syntezatorowo (tak trochę futurystycznie:)) a solo bardzo, bardzo mi się podoba. Faktycznie specyficzne, bo lekko shredderskie i trochę efektów jest nałożonych na gitarę, ale ja jestem miłośnikiem takich klimatów więc jestem usatysfakcjonowany.
Co ciekawe, porównując te trzy utwory z nowej płyty, wychodzi na to, że każdy jest w innym klimacie i ma inne brzmienie. Może w przypadku On Peregrine Wings i tego najnowszego kawałka różnica nie jest tak ogromna, ale San Francisco Blue brzmi przy tym zupełnie inaczej. Wnioski: (prawie) każdy znajdzie tu coś dla siebie
Jak dla mnie na dzień dzisiejszy:
On Peregrine Wings - 7/10, San Francisco Blue - 3/10 (próbowałem i nie jestem w stanie polubić tego utworu
) If There Is No Heaven - 8/10
Co ciekawe, porównując te trzy utwory z nowej płyty, wychodzi na to, że każdy jest w innym klimacie i ma inne brzmienie. Może w przypadku On Peregrine Wings i tego najnowszego kawałka różnica nie jest tak ogromna, ale San Francisco Blue brzmi przy tym zupełnie inaczej. Wnioski: (prawie) każdy znajdzie tu coś dla siebie
Jak dla mnie na dzień dzisiejszy:
On Peregrine Wings - 7/10, San Francisco Blue - 3/10 (próbowałem i nie jestem w stanie polubić tego utworu
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Joe Satriani
To jeszcze podliczę "San Francisco Blue": 7/10. 
Teraz pewnie Cię zaskoczę: oceniam "On Peregrine Wings" na 10/10. Od strony techniczno-muzycznej WSZYSTKO mi odpowiada w tym utworze, ponadto jest w nim opowieść, której chcę słuchać wciąż i wciąż.
Wychodzi na to, że w sumie dałem 22/30 = średnio ponad 7/10 na każdy kawałek. Dobrze jest.
Teraz pewnie Cię zaskoczę: oceniam "On Peregrine Wings" na 10/10. Od strony techniczno-muzycznej WSZYSTKO mi odpowiada w tym utworze, ponadto jest w nim opowieść, której chcę słuchać wciąż i wciąż.
Wychodzi na to, że w sumie dałem 22/30 = średnio ponad 7/10 na każdy kawałek. Dobrze jest.
