Hell On Earth - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Hell On Earth - opinie
Według mnie najlepszy utwór na Senjutsu.
Re: Hell On Earth - opinie
Wyśmienity kawałek. Ciekawe czy będzie grany na żywo.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Hell On Earth - opinie
Świetny. Z utworów zamykających albumy chyba najlepszy od czasów The Thin Line. 11 minut leci jak z bicza strzelił.
Re: Hell On Earth - opinie
Najlepszy z płyty, chyba najlepszy od czasów AMOLAD.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Hell On Earth - opinie
Najlepszy na płycie!
Re: Hell On Earth - opinie
Kurde nie wiem czy to nie najlepszy ich numer ostatnich 15 lat.
Siedzi od początku do końca.
Harris to jednak fachowiec jest.
Siedzi od początku do końca.
Harris to jednak fachowiec jest.
Re: Hell On Earth - opinie
No wyszedł mu mocno ten utwór. Trochę nie rozumiem czemu intro trwa 2 minuty, ale i tak jest zdecydowanie najlepszy.
-
Deleted User 626
Re: Hell On Earth - opinie
Intro za długie ale to pierdolnięcie potem... Aż mi dech zaparło. Jeden jedyny raz na płycie.
Re: Hell On Earth - opinie
wstep prawie jak w Fortunes of War a potem istny kosmos i od razu ciary....numer petarda, !!!!
-
Deleted User 2259
Re: Hell On Earth - opinie
Pierwsza minuta jak Benjamin trochę. Wiecie co mam na myśli. Klawisze robią robotę, i gdzie tu zespól bez klawiszy ma być? mówiłem, ze klawisze to podstawa. Jeszcze jakby na nich solówki grał Harris, to już by było dopiero
. 2 minuta a intro dalej leci, no nareszcie ruszyło od kopa. Bas wreszcie fajnie klekocze i jest fajnie wyeksponowany. 4 minuta mam skojarzenia z Frontierem, ale nie wiem jaki utwór, może Wiaterek? śpiew Bruce'a mnie osobiście nie razi, więc to wielkie zaskoczenie, przez cala plyte z wyjatkiem singlowych wałków trzyma poziom i tytułowe w okolicach 4 minuty. Myślę, że pewniak do grania Live. 6:50 perkusja wybija marszowy rytm, to się podoba. 7:30, no kur.. coraz lepiej, o to chodziło. Intro pod koniec niepotrzebne, takiego Starblind, czy Avalon u mnie nie pobije. Nie ma szans, ale to jeden z lepszych numerów na tym płycie <jak po 1 odsłuchu> za najlepszy uważam Lost.
Lecimy z 2 odsłuchem.
Re: Hell On Earth - opinie
Kolejna sklejka z innych numerów. Schemtat: intro 2min, outro 1,5, no i obowiązkowe zwolnienie w środku - meeh. Trochę kojarzy się z "When the Wild...". Ogólnie spoko numer, bo ma fajną dynamikę poza in/ou. Numer 2 z epików Stefana.
www.MetalSide.pl
Re: Hell On Earth - opinie
W sumie racja, że to końcowe outro jest zbędne. Mogliby wyciszać tę melodię przed outro i by był miód.
Harris nie podumał.
Harris nie podumał.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Hell On Earth - opinie
Wyobrażam sobie jak Harris siedzi w domu przed kompem i wycina fragmenty ze starych numerów, a potem je skleja i przedstawia kolegom z zespołu.
Re: Hell On Earth - opinie
Serio nie słyszysz, że to już było grane?dostoevsky pisze: ↑śr wrz 01, 2021 5:54 pmWyobrażam sobie jak Harris siedzi w domu przed kompem i wycina fragmenty ze starych numerów, a potem je skleja i przedstawia kolegom z zespołu.
Przecież on to nieświadomie może robić, bo ma ograniczone horyzonty jako kompozytor. A, że nikt mu nie powie "kurła Stefan, to już było 4 razy", to słuchamy po raz kolejny TYCH samych patentów i rozwiązań kompozycyjnych.
ew. ma wywalone i sobie kombinuje "pierdyknę tutaj intro/outro jak zwykle" i ogarnięte.
www.MetalSide.pl
Re: Hell On Earth - opinie
Ostatnio zmieniony śr wrz 01, 2021 6:04 pm przez Tweener, łącznie zmieniany 1 raz.
prodiża kabel wskazał mi drogę
-
Deleted User 8013
Re: Hell On Earth - opinie
To znajdź zespół z takim stażem jak Ironi, który w swoich numerach nie robi auto plagiatówgumbyy pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:01 pmSerio nie słyszysz, że to już było grane?dostoevsky pisze: ↑śr wrz 01, 2021 5:54 pmWyobrażam sobie jak Harris siedzi w domu przed kompem i wycina fragmenty ze starych numerów, a potem je skleja i przedstawia kolegom z zespołu.
Przecież on to nieświadomie może robić, bo ma ograniczone horyzonty jako kompozytor. A, że nikt mu nie powie "kurła Stefan, to już było 4 razy", to słuchamy po raz kolejny TYCH samych patentów i rozwiązań kompozycyjnych.
ew. ma wywalone i sobie kombinuje "pierdyknę tutaj intro/outro jak zwykle" i ogarnięte.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Hell On Earth - opinie
Jestem o połowę młodszy od Harrisa i samemu zdarza mi się nieświadomie wracać do pewnych patentów kiedy komponuję, serio. A najgłośniej w kompozycjach słychać rzeczy, które najbardziej Cię inspirowały jako muzyka na początku drogi. Ja po prostu nie pisałbym z przekonaniem, że to świadome i celowe działanie z jego strony.gumbyy pisze: ↑śr wrz 01, 2021 6:01 pmSerio nie słyszysz, że to już było grane?dostoevsky pisze: ↑śr wrz 01, 2021 5:54 pmWyobrażam sobie jak Harris siedzi w domu przed kompem i wycina fragmenty ze starych numerów, a potem je skleja i przedstawia kolegom z zespołu.
Przecież on to nieświadomie może robić, bo ma ograniczone horyzonty jako kompozytor. A, że nikt mu nie powie "kurła Stefan, to już było 4 razy", to słuchamy po raz kolejny TYCH samych patentów i rozwiązań kompozycyjnych.
ew. ma wywalone i sobie kombinuje "pierdyknę tutaj intro/outro jak zwykle" i ogarnięte.


