Camel
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Camel
Widziałem raz na żywo w ICE w 2015 i mnie powalili. Słucham właściwie od 6 roku życia kiedy to daddy puscil mi Pressure Points. Latimer to jeden z najlepszych gitarzystów chodzących kiedykolwiek po Ziemi.
Bardzo mi odpowiada aktualny skład z Petem Jonesem na wokalach, klawiszach i saksie, koncertowka z całym Moonmadness z RAH 2018 to absolutna petarda, polecam każdemu kto zna (a i kto nie zna też
)
Jak już pisałem w temacie o Yes wbijam do Zabrza, Łodzi i mooooże do Poznania w przyszłym roku
Bardzo mi odpowiada aktualny skład z Petem Jonesem na wokalach, klawiszach i saksie, koncertowka z całym Moonmadness z RAH 2018 to absolutna petarda, polecam każdemu kto zna (a i kto nie zna też
Jak już pisałem w temacie o Yes wbijam do Zabrza, Łodzi i mooooże do Poznania w przyszłym roku
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19512
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Camel
Byłem w warszawskiej Progresji w 2018 roku na tej trasie kiedy Camel grał całą płytę "Moonmadness". Mimo, że nie jestem jakimś wielkim fanem Camel, to ten koncert mnie rozwalił na łopatki. Na prawdę konkretne wrażenie na mnie zrobił Latimer i Colin Bass na żywo. Jak byłem mały, ale tak zupełnie mały (miałem koło 5-6 lat)Sardi z Batumi pisze: ↑śr lip 13, 2022 12:53 pm koncertowka z całym Moonmadness z RAH 2018 to absolutna petarda, polecam każdemu kto zna (a i kto nie zna też)
Generalnie tak jak pisałem - nigdy fanem Camel nie byłem i raczej bardzo rzadko słucham, ale doceniam to co robią i robili.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Camel
Uwielbiam, zwłaszcza ostatnie 4 płyty, gdzie w końcu znaleźli swój oryginalny, artrockowy styl (zamiast kopiować proga od bardziej znanych kolegów).
Koncert w 2018 w Progresji to zwieńczenie marzeń
Klawiszowiec, który jest teraz w zespole to absolutny kot.
Koncert w 2018 w Progresji to zwieńczenie marzeń
Re: Camel
Łódź na pewno robię, ale kusisz tym Zabrzem od samrgo początku, djobleSardi z Batumi pisze: ↑śr lip 13, 2022 12:53 pm Widziałem raz na żywo w ICE w 2015 i mnie powalili. Słucham właściwie od 6 roku życia kiedy to daddy puscil mi Pressure Points. Latimer to jeden z najlepszych gitarzystów chodzących kiedykolwiek po Ziemi.
Bardzo mi odpowiada aktualny skład z Petem Jonesem na wokalach, klawiszach i saksie, koncertowka z całym Moonmadness z RAH 2018 to absolutna petarda, polecam każdemu kto zna (a i kto nie zna też)
Jak już pisałem w temacie o Yes wbijam do Zabrza, Łodzi i mooooże do Poznania w przyszłym roku![]()
Re: Camel
Niestety od lat grają bardzo mało z tej płyty. W 2001 pojawiły się Refugee i Fingertips, w 2003 tytulowy, a na ostatnich dwóch trasach Long Goodbyes. To wszystko poza trasą ST w 1984.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Camel
Uwielbiam, widziałem na żywo dwa razy, są świetni na żywo. Najbardziej lubię dwie pierwsze płyty, choć każdy album mniej lub bardziej lubię. Miewałem też fazy na Rajaz i Travelera. Ogólnie kultowa kapela.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Camel
To jak już tak wymieniamy ulubione płyty to u mnie na dziś to tak wygląda:
1. Stationary Traveller
2. Harbour of Tears
3. Moonmadness
4. Rajaz
5. Camel
6. Mirage
7. The Snow Goose
8. Nude
9. I Can See Your House from Here
10. Dust and Dreams
11. Rain Dances
12. A Nod and a Wink
13. Breathless
14. The Single Factor
1. Stationary Traveller
2. Harbour of Tears
3. Moonmadness
4. Rajaz
5. Camel
6. Mirage
7. The Snow Goose
8. Nude
9. I Can See Your House from Here
10. Dust and Dreams
11. Rain Dances
12. A Nod and a Wink
13. Breathless
14. The Single Factor
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Camel
Mam bilet w pierwszym rzędzie na koncert CAMEL w Poznaniu ale cholera wie czy ten koncert się odbędzie. Nie wiadomo co będzie w 2023 plus Latimer też ma swoje problemy zdrowotne.
A tak w ogóle to mimo że lubię całą dyskografie z małymi wyjątkami, to umówmy się. Pierwsze cztery Camele > Reszta.
A tak w ogóle to mimo że lubię całą dyskografie z małymi wyjątkami, to umówmy się. Pierwsze cztery Camele > Reszta.
www.last.fm/user/darkfuneral18
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3853
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Camel
Zdecydowanie zgadzam sie przedmówcą że początkowe płyty na głowe biją całą resztę dyskografii. W Polsce kult Stationary Traveller jest podobny do kultu zespołu Budgie. Tak jakoś, radyjko i ówcześni prezenterzy radiowi narzucili narrację.
Dla mnie nr 1 to Mirage zaraz potem The Snow Goose. W dalszej kolejności Moonmadness, Camel, Nude, Rain Dances, Stationary Traveller, Dust and Dreams, I Can See Your House From Here, Harbour Of Tears, Rajaz, Breathless, A Nod and a Wink, The Single Factor
Dla mnie nr 1 to Mirage zaraz potem The Snow Goose. W dalszej kolejności Moonmadness, Camel, Nude, Rain Dances, Stationary Traveller, Dust and Dreams, I Can See Your House From Here, Harbour Of Tears, Rajaz, Breathless, A Nod and a Wink, The Single Factor
Re: Camel
No właśnie mnie ten kult ominął ze względu na wiek, więc nie czuję się jego ofiarą.
Dla mnie Traveller to jest top z innych powodów: uwielbiam ten zimny klimat tamtych czasów, mimo że to inna muzyka to czuć inspiracje popularnymi wtedy zespołami nowofalowymi. Jakbym miał sobie wyobrazić soundtrack do Berlina tamtych lat to byłby nim West Berlin.
Dla mnie Traveller to jest top z innych powodów: uwielbiam ten zimny klimat tamtych czasów, mimo że to inna muzyka to czuć inspiracje popularnymi wtedy zespołami nowofalowymi. Jakbym miał sobie wyobrazić soundtrack do Berlina tamtych lat to byłby nim West Berlin.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Camel
Ja tam nie mogę przekonać się do tych środkowych płyt Camel. Taki Stationary Traveller to dla mnie typowy zimnofalowy koszmarek którego jeśli nie żyło się w tych czasach, słucha się słabo. Dla mnie ten zespół to definicja wspaniałego swetrowego Prog Rocka z lat 70 z dokładką dwóch przepysznych powrotów do podstaw na RAJAZ i NOD AND A WINK.
Swoją drogą im więcej słucham Camel, tym bardziej widzę jak wiele patentów z tego zespołu Akerfeldt wrzucał do Opeth. I nie chodzi tylko o podjebanie początku Never Let Go do Benighted ze Still Life
Swoją drogą im więcej słucham Camel, tym bardziej widzę jak wiele patentów z tego zespołu Akerfeldt wrzucał do Opeth. I nie chodzi tylko o podjebanie początku Never Let Go do Benighted ze Still Life
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Camel
Bardzo lubię, mam pewne braki w dyskografii, ale większość posiadam i naprawdę dobra muzyka. Widziałem kiedyś Colina Bassa solo, ale Camel nie. Może uda się w 2023 ale zobaczymy jak ułożą się planety. Pierwsze płyty bdb, potem Rajaz, czy nawet ostatnia, naprawdę super.
Re: Camel
Właśnie Rajaz uwielbiam, a z ostatnią mam problem. Niby wszystko ok i na swoim miejscu, ale jakoś takie rozwleczone za bardzo to jest.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Camel
W ogóle ta trasa była niesamowita z tego co słyszałem na bootlegach. Setlista, forma top
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01

