Anathema

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Ulubiona?

The Crestfallen (EP)/Serenades
8
33%
Pentecost III
0
Brak głosów
The Silent Enigma
2
8%
Eternity
1
4%
Alternative 4
6
25%
Judgement
6
25%
A Fine Day To Exit
0
Brak głosów
A Natural Disaster
1
4%
 
Liczba głosów: 24

eulogy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: ndz mar 20, 2005 1:31 pm
Skąd: rzeszów i okolice;)

Anathema

Post autor: eulogy »

Nie widziałem tematu o tym wielkim zespole :D Każdy gdzieś coś wspomina o nich itd., toteż pomyślałem, że miło by było podyskutować w osobnym temacie :wink: A przy okazji dowiedzieć sie, która ulubiona :wink:

Zapraszam :P

Ja swój pierwszy głos oddaje na Silent Enigme. Bo to pierwsza ich płyta jaka słyszałem i dla mnie najwazniejsza :wink: A poza tym to czuć na tej płycie to przejście ze starego stylu na ten nowy zapoczatkowany pozniej na Eternity :wink:
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Anathema

Post autor: likipiki »

Cóż, chyba każda osoba która nie ma serca z lodu uwielbia Anathemę ;)

Zespół wybitny. Stworzyli płyty tak naładowane emocjami, że starczyłoby ich jeszcze na kilka innych albumów.
Uwielbiam Anathemę, choć już rzadko ich słucham. Spostrzegłem, że ich muzyka ma bardzo duży wpływ na mój nastrój. Okres, gdy słucham ich wiele, można nazwać książkowym przykładem głębokiego doła ;)

Na którą płytę? Nie mam żadnych wątpliwości - Alternative 4. Płyta, przy której ciężko mi powstrzymać płacz. Wszystko smutne, bez nadziei. Cholernie ważna płyta dla mnie. Swojego czasu, przy każdej chwili smutku sięgałem właśnie po nią.
Zaryzykuję użyć stwierdzenia, że to najsmutniejsza płyta Anathemy.

Widziałem raz Ankę na żywo. Było to przed kwietniowym koncertem Porcupine Tree. Dali świetny koncert. Na luzie, bez narwów, spontanicznie. I o to chodzi chłopaki ;)


PS a teraz czas narazić się komuś. A więc, z wielkiej trójki smutów (Anathema, Katatonia, My Dying Bride), właśnie jedynie Anathema mi tak świetnie wchodzi. Za resztą nie przepadam.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
eulogy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: ndz mar 20, 2005 1:31 pm
Skąd: rzeszów i okolice;)

Re: Anathema

Post autor: eulogy »

świnka666 pisze:Okres, gdy słucham ich wiele, można nazwać książkowym przykładem głębokiego doła
Mam podobnie :P
Dawniej jak miałem troche bardziej nawalone w głowie to specjalnie słuchałem ich całymi dniami, żeby sie troche pogrążyć, bo lubiłem ten stan. I masz racje, że Alternative 4 to najbardziej melancholijna ich płyta, ten niesamowity klimat, niespokojny wokal i to pianino.... :roll:
świnka666 pisze:A więc, z wielkiej trójki smutów (Anathema, Katatonia, My Dying Bride), właśnie jedynie Anathema mi tak świetnie wchodzi. Za resztą nie przepadam.
Jak wyżej :wink:
Awatar użytkownika
she-wolf
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2737
Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm

Re: Anathema

Post autor: she-wolf »

świnka666 pisze:Widziałem raz Ankę na żywo. Było to przed kwietniowym koncertem Porcupine Tree
cóż mój Świnku drogi. muszę Ci rzec, że mało widziałeś ;)

co do wstrętnych angoli. uwielbiam. nawet nie mogę się zdecydować, którą płyte lubię najbardziej ponieważ na każdej znajduje się coś, co niszczy moje wnętrze. głos jednak chyba muszę oddać na Judgement z powodu "one last goodbye". tak miśki, nawet mnie, ''stone-hearted'' coś czasem poruszy ;) .
szkoda, że z tym zespołem wiążą się głównie przykre wspomnienia... ale czasem lubię się przemóc i wrócić do ich muzyki. nawet bardzo lubię, ot, taki pierwiastek masochisty we mnie ;)
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Anathema

Post autor: slayer »

Oczywistym,ze Alternatywy 4 (tak samo genialna jak serial :lol: :wink: )

szczegolnie za przepiekne Lost Control
Jazz is not dead, it just smells funny.
<-GOTHMOG_666->
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 87
Rejestracja: ndz lip 06, 2003 3:19 pm
Skąd: Oborniki Śl. - podwrocławskie zadupie

Re: Anathema

Post autor: <-GOTHMOG_666-> »

Stawiam na Alternative 4, album urzekający i doskonały niemal pod każdym względem. Od tej płyty zaczęła się moja przygoda z Anathemą i chyba dlatego darzę ją szczególnym sentymentem. Takie kawałki jak chociażby Fragile Dreams, Empty czy utwór tytułowy robią ogromne wrażenie przy każdym przesłuchaniu, a wykonywane na żywo (widziałem Anathemę live 4 razy :rocx ) po prostu zabijają :solo :twisted:

Z innych dokonań Brytyjczyków cenię sobie przede wszystkim: Judgement, Serenades i Natrural Disaster.

Mam nadzieję, że wkrótce dostarczą nam kolejnych wrażeń na miarę ich dotychczasowych dokonań :twisted:
Awatar użytkownika
she-wolf
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2737
Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm

Re: Anathema

Post autor: she-wolf »

<-GOTHMOG_666-> pisze:widziałem Anathemę live 4 razy
no to w takim razie przyznaję się, że też mało widziałam a nie tylko Świnek... bo tylko 2 razy :(
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Anathema

Post autor: likipiki »

Kea pisze:cóż mój Świnku drogi. muszę Ci rzec, że mało widziałeś Wink
Nie twierdzę, że widziałem dużo :P
Ale przynajmniej się na ten występ nie spóźniłem :roll: :lol: :wink:
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Awatar użytkownika
she-wolf
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2737
Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm

Re: Anathema

Post autor: she-wolf »

ciiiiiiiiiiii, "tylko" 2 czy 1,5 kawałka przegapiłam :P a to wszystko dlatego, że beznadziejnie wpuszczali :[
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Anathema

Post autor: likipiki »

Ta, i będzie na wpuszczających narzekać :roll: :P
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Anathema

Post autor: miki »

świnka666 pisze:Cóż, chyba każda osoba która nie ma serca z lodu uwielbia Anathemę
To mam serce z lodu i to bardzo, bo mało, że ich nie uwielbiam to ja ich nie trawię.
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Anathema

Post autor: likipiki »

MiKi pisze:To mam serce z lodu i to bardzo, bo mało, że ich nie uwielbiam to ja ich nie trawię.
Nie, po prostu dałeś się nadziać na zwyczajne, zapczepne hasełko :lol: ;)
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Anathema

Post autor: miki »

No, ale przy okazji napisałem co o tym zespole sądzę.
kocian_jr
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 311
Rejestracja: pt lis 12, 2004 9:13 pm
Skąd: Lublin

Re: Anathema

Post autor: kocian_jr »

Przyznam sie szczerze ze nigdy ich nie slyszalem :oops: Teraz sobie zapuscilem jeden ich kawalek (Re-Connect) i naprawde bardzo mi sie podoba. Chyba zapoznam sie glebiej z tym zespolem :wink: Od czego proponujecie zaczac?
eulogy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: ndz mar 20, 2005 1:31 pm
Skąd: rzeszów i okolice;)

Re: Anathema

Post autor: eulogy »

Zacznij od Judgement...później Silent,Alterantive,Eternity i jak Ci sie spodoba to reszta pojdzie. Na pewno Ci sie spodoba, bo chyba lubisz klimatyczna muzyke... :wink:
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Anathema

Post autor: slayer »

kocian_jr pisze: Od czego proponujecie zaczac?
Alternative 4 ! Alternative 4 ! Alternative 4 !




potem pojdzie z gorki ;)
Jazz is not dead, it just smells funny.
juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: Anathema

Post autor: juras »

nie znam jeszcze wszystkich płyt, ale to co słyszałem ma dla mnie szczególne znaczenie.
w sumie miło to czytać, myślałem że tylko ja jestem taki głupi :D najczęściej też ich słucham w przypływie smutku, "one last goodbye" no to wyciskacz łez w zasadzie :wink:
najbardziej jednak lubię "a natuaral disaster", nie wiem czemu, ma doskonały klimat, okładkę i jest przepiękne "are you there?"
Awatar użytkownika
Arien
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 149
Rejestracja: czw cze 10, 2004 5:00 pm
Skąd: out of the silent planet

Re: Anathema

Post autor: Arien »

a ja się staram nie słuchać, bo mnie to dolinuje, a ja chcę mieć dobry humor! :lol: kiedyś miewałam dolinki, ale to już minęło - wtedy nie miałam albumu Anathemy A Fine..., totez zdarzało mi się płakać na FOTD ;)
a zespół nawet lubię ;)
Awatar użytkownika
Samooray
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 95
Rejestracja: sob gru 04, 2004 3:44 pm
Skąd: Północ

Re: Anathema

Post autor: Samooray »

ok. słuchałem tego troche. Silent Enigma, Eternity i jeszcze parę.


problem jest jeden- wokalista fałszuje i to bardzo często..


chyba że jak na młodocianego muzyka mam przytępiony słuch... :roll:
Awatar użytkownika
ironBIDDAF
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 375
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:06 pm
Skąd: Nekropolia

Re: Anathema

Post autor: ironBIDDAF »

thin line between love & hate
ODPOWIEDZ