Przyuważyłem, że pare osób na forum słucha sieczki, a w tym VR, więc czemu by nie założyć o nich tematu.
Grupa przegenialna, posiadająca niesamowitych muzyków na pokładzie i 5 wspaniałych albumów. Chyba większość się zgodzi, że spółka Lazaro i Suzuki utrzymuje formę wzrostową z płyty na płytę, czego przykadłem jest ostatnie wydawnictwo zespołu - "Dechristianize" z szokującą poprostu perkusją i przepięknymi solówkami. Ale nie można zapomnieć o "Let us pray", "Forever Underground" i "Dawn of the Apocalypse".
Ostatnio panowie wydali składankę "Horrors of hell" zawierającą nagrania sprzed debiutanckiego albumu. Rzecz bardzo fajna, ale niestety bardzo limitowana.
Ta kapela to juz swoisty kult, a caly czas jednak gdzies tam w podziemiu. Nie sa gwiazdami, robia swoje i caly czas na najwyzszym poziomie z najlepszymi ludzmi jakich moga miec.
Po pierwsze kunszt kompozycyjny duetu Lazaro/Suzuki. To jest death metal , a tu mamy kompozycje niekiedy 10 minutowe! A co stanowi o ich wielkiej nocy, 10 minut, w ktore zasluchujesz sie zaczarowany i napalony. 10 minut, ktora mija bardzo szybko. Solowki , riffy ... no wszystko to wchodzi bez zapity i jest bardzo oryginalne i niepowtarzalne. W dosc opornych materialach jest tu melodia, sa przepiekne wstawki
Po drugie, malo jest zespolow DM, ktore potrafia stworzyc taka aure wokol swojej muzyki, ktore potrafia by brutalny death metal byl jednoczesnie zajebiscie klimatyczny. Vital Remains posiadlo ta umiejetnosc i szczytem chyba bylo wykorzystanie jej na genialnym Into Cold Darkness, po ktorym uslyszeniu tytulu juz mi ciary przechodza.
Lubie ich kazdy album , nie potrafie powiedziec, o ktoryms , ze najslabszy.
Ale teraz powinno pasc pytanie o najlepsza... no niby Dechrystianizacja. Fantastyczny jest to album, dopracowany i jedyny w swoim rodzaju. Ale.
Niech na podsumowanie wystarczy zdanie,ze Vital Remains jest wielki!
We swing our swords, we wield our axe
We drink the blood, the souls we'll smash
We sound the horns, no turning back
Forever True!, Forever Black !
Stormshield pisze:Miałem okazję pogadać z Tonym Lazaro i powiem tyle: zajebisty koleś.
Oni, razem z Suzukim sa naprawde super szczerzy w tym co robia i czym sie zajmuja. Wydaja taka , no co tu duzo mowic WIELKĄ plyte z (WIELKIM) Bentonem, ale wcale sie z tym nie obnosza. Mowie, robia swoje w wielkim stylu.
i na koniec cytat wlasnie z ksiazeczki do 'Dechristianized'
Dave Suzuki pisze:Hails and Praises... : (...)
To the fucking maniacs in Poland, Minsk/Belarus, Mexico and rest of Europe (thanks for making my visit to your country unforgettable!! I hope to see you all again very soon)
No i jeszcze ten t-shirt Vadera na zdjeciu promocyjnym
Bo tak zimnej plycie, cieplo sie robi
Szukałem czy nie ma na wysyłkowych w Polsce i nie znalazłem, więc chyba będę musiał pochodzić po MM i Saturnach
Orientujesz się kto jest dystrybutorem tej płyty w Polce? Bo Mystic ma na składzie wszystkie albumy z wyjątkiem dechrystianizacji.
no stop gadał "zajebiście" a jeden numer nawet wykonał w młynie. fajny typek, bydlak taki. sto piędziesiąt razy fajniejszy niż bucowaty Benton. a wokalnie tak dobry jak on, fajny patent był jak dla Doca wszystkie grajace tam kapele razem śpiewały Carnal. wtedy było widać jak lepszy jest też śpiewak Vitali od naszych i tak niezłych wokali