W Krakowie wspaniała impreza. Serio, jestem bardzo zadowolony z doboru wykonawców.
Hollowman - dla mnie kapela anonimowa, ale na żywo wcale nie wypadła źle, wręcz byłem pozytywnie zaskoczony. Dużo energii, krótki, acz treściwy set - spoko do oglądania w roli supportu.
Wieże Fabryk - koła nie wymyślają, ale swoje inspiracje wykorzystują w fajny sposób. Może grają trochę monotonnie, ale klimatycznie. Miły gig.
In Twilight's Embrace - moje 3 w tym ro(c)ku, 6 w ogóle i kolejne udane. W sumie innych do tej pory nie było, miło widzieć, jak ten zespół się rozwija. Dobrze dobrany repertuar (choć cover Dezertera znów zbędny), skupiający się na 2 ostatnich płytach. Nowy kawałek wypadł bdb. Scenografia też robiła robotę

Cyprian klasycznie sceniczne zwierzę. Mam nadzieję, że w 2024 wpadnie mi co najmniej 1 kolejny występ tego zespołu, bo zawsze dobrze mi się go ogląda w akcji.
Jad - 20 minut czystego wpierdolu. Niby niewiele, ale to dobrze, bo pod sceną zawsze jest naprawdę mocno. Teoretycznie nie powinni byli zamykać tej imprezy, ale przyjęcie mieli wyśmienite, zresztą nie dziwi mnie to.
Jak ktoś ma wątpliwości, to polecam wbić na recital w swoim mieście, bo to super święto dobrego rocka.
Hailzy dla wojów spod Wawelu. Czuwaj.