Przygotujcie się na muzyczną podróż pełną emocji i niezapomnianych wrażeń! Zespół RPWL z dumą zaprasza na swoją najnowszą trasę koncertową “Crime Scenes Tour 2024”! Każdy koncert to obietnica nie tylko doskonałej muzyki, ale i głębokiego przekazu, który przeniesie fanów w świat tajemniczych opowieści i zapierających dech w piersiach melodii. Trasa będzie promować nowy album koncertowy!
Gościem specjalnym na wszystkich koncertach będzie kanadyjski zespół Red Sand. Ich głębokie, przemyślane kompozycje i emocjonalne wykonania są doskonałym towarzystwem dla teatralnego i konceptualnego stylu RPWL. Wspólnie, te dwa zespoły tworzą harmonijną mieszankę muzycznych stylów, która obiecuje dostarczyć fanom niezapomnianych wrażeń.
Zespoły wystąpią:
12.09.2024 Zabrze, CK Wiatrak
13.09.2024 Poznań, Tama
14.09.2024 Warszawa, Terminal Kultury
15.09.2024 Lublin, Studio im. Budki Suflera
Cena biletów:
119zł do 31.07
129zł od 01.08
139zł w dniu koncertu
Bilety dostępne na bilety24 oraz jako bilety kolekcjonerskie na IndependentMusicMarket.com
PWL to przedstawiciele rocka progresywnego i artrocka rodem z Freising w Bawarii. Zespół powstał w 1997 roku początkowo jako cover band Pink Floyd, jednak szybko się okazało, że muzycy z powodzeniem tworzą swoje autorskie utwory, gromadząc coraz szersze grono fanów. Obecnie zespół jest jedną z najbardziej uznanych na świecie grup w gatunku. RPWL przyzwyczaiło fanów, że ich koncerty są zaskakującym spektaklem z bogatą warstwą wizualną i najwyższym kunsztem muzycznym. Ambitne nieszablonowe i rozbudowane utwory zabiorą każdego słuchacza w niezapomnianą podróż do krainy własnych emocji i magicznych, muzycznych przeżyć.
Red Sand to grupa, która stoi na podium popularności wśród fanów kanadyjskiego rocka neoprogresywnego. Założony w 2003 roku przez gitarzystę Simona Carona zespół ma na swoim koncie 10 płyt, a album The Sound of the Seventh Bell wydany w 2021 roku przez wielu uznany został za ich najlepszy materiał, koronujący dotychczasową twórczość. W 2024 zespół planuje wydać album ‘Behind the Mask’ nagrany na nowo!
12-15/09/2024 - RPWL - Zabrze/Poznań/Warszawa/Lublin
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3854
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: 12-15/09/2024 - RPWL - Zabrze/Poznań/Warszawa/Lublin
Wiatrak obowiązkowo...
Re: 12-15/09/2024 - RPWL - Zabrze/Poznań/Warszawa/Lublin
Warszawa, biorę pod uwagę.
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3854
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: 12-15/09/2024 - RPWL - Zabrze/Poznań/Warszawa/Lublin
Wróciłem z koncertu i napisze, że wszyscy, którzy się wahają to zachęcam, bo sztuka przednia. Na supporcie wystąpił Red Sand; mimo, że niezbyt lubię takie prymitywne granie sekcji, a zwłaszcza perkusji "umpa umpa" to jednak ponad 70 minut grania zrobiło świetny podkład pod danie główne. Nawet sample i klawisze z odtworzenia nie zniechęcały.
Podkreślić trzeba bardzo dobre nagłośnienie.
Główna gwiazda wieczoru w bardzo dobrej formie, przekrojowy set, wykopaliska z pierwszej płyty i dedykacja dla W. Szadkowskiego, który był na sali. Koncert trwał jakieś 115 minut i zakończył się odśpiewanym z publicznością Roses. Jeżeli miałbym się do czegoś doczepić to jedynie do tych aranżacji na żeńskie głosy. Bo kobitki nie dość że typowo niemieckiej urody to jeszcze swoim śpiewem i pląsami jednak nie wnosiły niczego fajnego a raczej przeszkadzały, przynajmniej mnie...
Frekwencja na poziomie 2/3 Wiatraka, tłoku nie było.
Stoisko z merchem było ale nie zaglądałem, widziałem koszulki i chyba płyty.
Po koncercie spotkanie meet & greet z zespołem.
Polecam wszystkim, a ja cieszę się, ze byłem na naprawdę zacnym koncercie. I tylko deszcz..... padał, wciąż pada

Podkreślić trzeba bardzo dobre nagłośnienie.
Główna gwiazda wieczoru w bardzo dobrej formie, przekrojowy set, wykopaliska z pierwszej płyty i dedykacja dla W. Szadkowskiego, który był na sali. Koncert trwał jakieś 115 minut i zakończył się odśpiewanym z publicznością Roses. Jeżeli miałbym się do czegoś doczepić to jedynie do tych aranżacji na żeńskie głosy. Bo kobitki nie dość że typowo niemieckiej urody to jeszcze swoim śpiewem i pląsami jednak nie wnosiły niczego fajnego a raczej przeszkadzały, przynajmniej mnie...
Frekwencja na poziomie 2/3 Wiatraka, tłoku nie było.
Stoisko z merchem było ale nie zaglądałem, widziałem koszulki i chyba płyty.
Po koncercie spotkanie meet & greet z zespołem.
Polecam wszystkim, a ja cieszę się, ze byłem na naprawdę zacnym koncercie. I tylko deszcz..... padał, wciąż pada
