Może i tak, ja mam nieco inne zdanie, które już przedstawiłem.gumbyy pisze: ↑pn lut 26, 2024 4:02 pmNie czytasz tego wątku? Sporo osób tutaj wypowiada się krytyczniej ode mnie.Piotr Lange pisze: ↑pn lut 26, 2024 3:46 pm Wiesz, takie marzenia - swoją drogą ocena Dickinsona najniższa z jaką się spotkałem do tej pory![]()
Bruce Solo
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Bruce Solo
Re: Bruce Solo
Dla mnie jakieś 5/10. Lepiej niż Senjutsu, ale dalej daleko od dobrego. Chyba wszystkie inne płyty Bruce'a podobają mi się bardziej. Może debiut jest na podobnym poziomie.
Re: Bruce Solo
Na razie tylko raz przesłuchałem i póki co to podoba mi się ten krążek. A Sonata aż się prosi o długie, piękne solo Smitha.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
-
Deleted User 5490
Re: Bruce Solo
Jest coś takiego jak Magazyn Gitarzysta. Również w wydaniu papierowym. Taka gazetka polskojęzyczna. Tam było o tym sklejaniu solówek z pitulitu. Chcesz to sobie szukaj. Mi się nie chce, ale przeczytałem.IgorW pisze: ↑pn lut 26, 2024 10:48 amTen argument byłby w cholerę świeszny, gdy nie to, że pojawia się (n) razy, kto komuś się podoba coś, co ty (przykładowo) masz ochotę skrytykować. Nie pierwszy raz widać też, że masz trudność z wyciąganiem logicznych wniosków na temat związków przyczynowo-skutkowych i tym samym, mylisz fakty ze swoimi projekcjami. Jak w przykładzie z Davem - owszem, w którymś wywiadzie powiedział coś, co można było zinterpretować w taki sposób, że to Shirley mu klei solówki. Swoją drogą, konia z rzędem temu, kto znajdzie teraz ten obrosły legendą wywiad i tu podlinkuje. Taka edycja nagrań nie jest niczym niezwykłym w realizacji muzyki. Oczywiście wyciągasz z tego pasujący do swojej narracji wniosek, że "to nie wypada takiemu gitarzyście", za czym idą nie poparte żadnym rozsądnym argumentem twierdzenia, że "przychodzi do studia kompletnie nieprzygotowany", jakbyś faktycznie miał jakiekolwiek pojęcie o tym, co siedzi w głowach ludzi, których nie masz sposobności znać. Nie piszę tego, by bronić tego czy innego materiału, więc jeśli masz ochotę odpalić alogiczną śpiewkę, że "fanboye IM nie dopuszczają krytyki", to wstrzymaj koniePierre Dolinski pisze: ↑pn lut 26, 2024 6:13 am No ale ja rozumiem, że niby rozumiesz, że to forum, ale sercem jesteś jednym z tych, którzy uważają, że jednak nie wolno wybrzydzać, bo to Iron Maiden.![]()
.
Może wstrzymaj więc konie ze sformułowaniami pt. projekcje, bo nie mam urojeń.
Re: Bruce Solo
Nie trzeba szukać..
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
No, jednak trzeba, nie mam archiwaliów sprzed lat otwartych non stop w przeglądarce. Dzięki za link.
Nadal nie widzę tam niczego, co uzasadniało by wyciąganie wniosków, takich jak w jednym z postów powyżej. Opisany sposób pracy nijak się ma do twierdzenia, że ktoś przychodzi do studia nieprzygotowany, bo przygotowanie nie musi przecieź oznaczać opracowywania partii solowych nuta w nutę. Akurat Dave zawsze grał bardziej spontanicznie niż H, ale to już wchodzenie w niuanse. Wystarczy też posłuchać jego gry z Senjutsu, jest sporo fajnych fragmentow.
Powtarzam jednak, ja nie chcę bronić tego czy innego materialu, akurat z BoS (okres którego dotyczy wywiad) do dziś broni się dla mnie maks 4-5 kawałków. Nie przemawia do jednak mnie wyciąganie daleko idących wniosków, na podstawie wyrwanej z kontekstu wypowiedzi, wraz budowaniem na jej podstawie tezy, że "na pewno jest tak jak myślimy, że jest". Ten wywiad w każdym razie jest za słabym dowodem na taką tezę. Ale słusznie ktoś w toku rozmowy zauważył, że każda recenzje (a więc i opinia na jakiś temat) to subiektywna sprawa, więc każdy ma do tego prawo.
Nadal nie widzę tam niczego, co uzasadniało by wyciąganie wniosków, takich jak w jednym z postów powyżej. Opisany sposób pracy nijak się ma do twierdzenia, że ktoś przychodzi do studia nieprzygotowany, bo przygotowanie nie musi przecieź oznaczać opracowywania partii solowych nuta w nutę. Akurat Dave zawsze grał bardziej spontanicznie niż H, ale to już wchodzenie w niuanse. Wystarczy też posłuchać jego gry z Senjutsu, jest sporo fajnych fragmentow.
Powtarzam jednak, ja nie chcę bronić tego czy innego materialu, akurat z BoS (okres którego dotyczy wywiad) do dziś broni się dla mnie maks 4-5 kawałków. Nie przemawia do jednak mnie wyciąganie daleko idących wniosków, na podstawie wyrwanej z kontekstu wypowiedzi, wraz budowaniem na jej podstawie tezy, że "na pewno jest tak jak myślimy, że jest". Ten wywiad w każdym razie jest za słabym dowodem na taką tezę. Ale słusznie ktoś w toku rozmowy zauważył, że każda recenzje (a więc i opinia na jakiś temat) to subiektywna sprawa, więc każdy ma do tego prawo.
-
Deleted User 5490
Re: Bruce Solo
Oczywiście jeśli podobają Ci się solówki Dave'a z ostatnich lat, to nie ma o czym dyskutować. Każdy ma swój gust.
Dla mnie facet zatrzymał się w rozwoju a ostatnią dobrą solówkę może nagrał na Dance of Death o ile nie wcześniej.
Dawne jego solówki... można powiedzieć znam ich melodie na pamięć. To co robi przez ostatnie 20 lat jest tak nudne, że przepraszam, ale nie chwyta za serce. Może właśnie dlatego, że prace w studio traktuje na odwal się, przychodzi tam bez pomysłów, odpala tam te swoje solówkowe patenty, których nie urozmaica od co najmniej 20 lat i rzeźbi tą samą figurkę z brązu(jeśli wiesz o co mi chodzi). Dla mnie Murray jest rozczarowujący ze swoim wkładem w tworzenie i nic go teraz nie obroni. Murray to legenda lat 80/90 i rozczarowanie ostatnich 20stu lat. Największe w zespole.
Dla mnie facet zatrzymał się w rozwoju a ostatnią dobrą solówkę może nagrał na Dance of Death o ile nie wcześniej.
Dawne jego solówki... można powiedzieć znam ich melodie na pamięć. To co robi przez ostatnie 20 lat jest tak nudne, że przepraszam, ale nie chwyta za serce. Może właśnie dlatego, że prace w studio traktuje na odwal się, przychodzi tam bez pomysłów, odpala tam te swoje solówkowe patenty, których nie urozmaica od co najmniej 20 lat i rzeźbi tą samą figurkę z brązu(jeśli wiesz o co mi chodzi). Dla mnie Murray jest rozczarowujący ze swoim wkładem w tworzenie i nic go teraz nie obroni. Murray to legenda lat 80/90 i rozczarowanie ostatnich 20stu lat. Największe w zespole.
Re: Bruce Solo
Ale tam wszyscy do studia przychodzą bez pomysłów. I co im wpadnie do głowy to nagrywają. I dlatego to wygląda jak wygląda. Najwyraźniej płyty wychodzą, bo "trzeba coś wydać". A, że panowie są leniuszkami, to szyją materiał w studio i lepią z tego album.
Żeby nie było, że zmyślam
"W przypadku poprzednich albumów, przed wejściem do studia zazwyczaj spędzaliśmy parę tygodni w sali prób, mając kilka gotowych utworów, a reszta materiału powstawała podczas sesji nagraniowych. Tym razem do studia weszliśmy z czystą kartą i niewieloma pomysłami".
Żeby nie było, że zmyślam
"W przypadku poprzednich albumów, przed wejściem do studia zazwyczaj spędzaliśmy parę tygodni w sali prób, mając kilka gotowych utworów, a reszta materiału powstawała podczas sesji nagraniowych. Tym razem do studia weszliśmy z czystą kartą i niewieloma pomysłami".
Ale to nie tylko o solówki chodzi, a o generalne podejście zespołu. Przecież dobrze wiesz, że zespoły wcześniej komponują nowe utwory, mają demówki, które potrafią obrabiać, żeby zobaczyć w jakim to kierunku idzie. Praca trwa dużo wcześniej przed wejściem do studia.IgorW pisze: ↑wt lut 27, 2024 7:57 am Dzięki za link.
Nadal nie widzę tam niczego, co uzasadniało by wyciąganie wniosków, takich jak w jednym z postów powyżej. Opisany sposób pracy nijak się ma do twierdzenia, że ktoś przychodzi do studia nieprzygotowany, bo przygotowanie nie musi przecieź oznaczać opracowywania partii solowych nuta w nutę.
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
Album przyjemny...troche malo metalowy
Chociaz w drugiej czesci Shadow of the Gods Bronek jeszcze potrafi skopac dupsko 
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Bruce Solo
To podstawowy zarzut względem Mandrake - ponoć jest tam za mało metalu. Najwyraźniej spodziewano się kontynuacji stylu z trzech poprzednich albumów.
Re: Bruce Solo
Hej, czy mógłby ktoś kopsnąć linka? Oczywiście jeśli to nie problem.
Re: Bruce Solo
Ponoć? Metalu jest jak na lekarstwo przecież. Dwa numery może w porywach.Piotr Lange pisze: ↑wt lut 27, 2024 6:24 pmTo podstawowy zarzut względem Mandrake - ponoć jest tam za mało metalu. Najwyraźniej spodziewano się kontynuacji stylu z trzech poprzednich albumów.
Kto się spodziewał, ten będzie rozczarowany, ale trzeba mieć w głowie, że metalowe albumy to 50% dotychczasowej dyskografii Bronka. U mnie sprawa prosta - nie miałem oczekiwań, bo same zapowiedzi (o składance utworów z wielu lat) jasno dawały mi do zrozumienia, że to będzie granie w stylu "mydło i powidło"
www.MetalSide.pl
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Bruce Solo
No w sumie - tak.
Re: Bruce Solo
Hej może ktoś podać linka do odsłuchania piosenek 
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Bruce Solo
Eternity has failed jest na yt https://www.youtube.com/watch?v=dQw4w9WgXcQ
Re: Bruce Solo
Odpal sobie Soulseeka i tam bez problemu znajdziesz
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Bruce Solo
Właśnie przesłuchałem całość pierwszy raz i muszę powiedzieć, że bardzo ciekawa jest ta płyta, ale całkiem inna niż się spodziewałem. Bliżej temu do Ballsów czy Skunkworks, niż do metalowej odsłony Bruce'a.
Na pewno z całości wybijają się Shadow of the Gods i Many Doors, na minus Resurrection Man, tak jak większość osób pisze.
Na pewno z całości wybijają się Shadow of the Gods i Many Doors, na minus Resurrection Man, tak jak większość osób pisze.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9601
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Bruce Solo
Co prawda brak wkładki, ale wywiad plus płyta miesiąca (tak, tak, pięć gwiazdek!) w wiadomym miesięczniku. Ja grzecznie czekam do piątku na odsłuch całej płyty, oba single przesłuchałem po dwa razy i jakoś nie miałem ochoty do nich wracać. Zero oczekiwań z mojej strony, dla zasady wziąłem w pre-orderze wydanie z komiksem coby postawić na półce.


