Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
Bardzo mi siadło to LP. Czekam na vinyla. Nie jest to poziom emocji z Senjutsu czy chociażby nowego Bruce’a ale 8 wjedzie. Trochę mam tam zastrzeżeń i nie wiem czy pobije poprzednika ale już po singlach było wiadomo, źe to będzie coś.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Judas Priest
Jeśli miałbym coś sugerować - brakuje mi tutaj takiego utworu rozładowującego tą potężną petardę, czegoś takiego jak Raising from Ruins, generalnie 8/10 bez popity.
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2327
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Judas Priest
Kończy się pierwszy obrót wersji delux i już nie mogę wytrzymać i muszę coś napisać
O losie, jakie to jest dobre! Pierwsze wrażenie lepsze niż Firepower. Przecież gdyby to wyszło w 80s to byłoby klasykiem Judasów. Brzmi metalowo, bardzo heavy, chwilami zahaczając o thrash, ale wszystko kipi energią, zagrane jest z polotem i ubrane w zajebiste melodie. Szczęka na ziemi po prostu!
Nie ma co pisać o Senjutsu, bo Ironi poszli inną drogą, która też mi się podoba (Judasi też próbowali, w zalewie komplementów nie wypierajmy z pamięci Nostradamusa
). Z natury rzeczy aż chce się porównać do KK's Priest, który chociaż lubię, to tu jest lepiej. Do Saxon w sumie można, ale widać na tym przykładzie, że Saxon dla Judas to po prostu nie jest żadna konkurencja.
Nie ma co pisać o Senjutsu, bo Ironi poszli inną drogą, która też mi się podoba (Judasi też próbowali, w zalewie komplementów nie wypierajmy z pamięci Nostradamusa
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Judas Priest
Rising from Ruins to mój ulubiony utwór z Firepower. Na nówce zamykacz jest trochę do niego podobny.Piotr Lange pisze: ↑pt mar 08, 2024 6:45 pmJeśli miałbym coś sugerować - brakuje mi tutaj takiego utworu rozładowującego tą potężną petardę, czegoś takiego jak Raising from Ruins, generalnie 8/10 bez popity.
Re: Judas Priest
The Sinner Rides Again sprawił mi w tamtym roku całkiem sporo frajdy, ale porównywanie Judas Priest z KK's Priest jest dość brutalne dla tego drugiego zespołuRecit The Thornographer pisze: ↑pt mar 08, 2024 6:46 pm Z natury rzeczy aż chce się porównać do KK's Priest, który chociaż lubię, to tu jest lepiej.
Smuci tylko fakt, że jakby tych dwóch blondasów połączyło siły, to moglibyśmy dostać coś naprawdę niebywałego. A to się raczej nie stanie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 8434
Re: Judas Priest
Nie słuchałem jeszcze nowych Judasów, dam szansę po koncercie, fajne będzie posluchanie tych nowych wałków live najpierw. Na pewno będzie lepiej niż na tym senjutsu, bo recenzje są dobre.
- KingCrimson95
- -#Invader

- Posty: 213
- Rejestracja: ndz lut 04, 2024 5:51 pm
- Skąd: Silesia
Re: Judas Priest
Dla mnie to jest świetny krążek. Czy lepszy niż Firepower nie podejmę się oceny, ale jest na pewno bardziej różnorodny. A to jak w "Escape From Reality" Halford zbliża się manierą do Ozzy'ego to czysta rewelacja i przy okazji smaczek, bo przecież gościnnie występował z BS w latach 90. i 2004 roku. Napisałem nawet recenzję dzisiaj tego krążka: https://zewkultury.pl/muzyka/judas-prie ... le-shield/. Ja osobiście jestem nim oczarowany i jeśli to koniec to na topie. Aczkolwiek mam wrażenie, że Panowie coś jeszcze przygotują 
Ostatnio zmieniony pt mar 08, 2024 8:40 pm przez KingCrimson95, łącznie zmieniany 1 raz.
Koncertowo 2025:
22.11. - Sabaton - Kraków
01.12. - Till Lindemann - Kraków
05.12. - Jethro Tull - Kraków
22.11. - Sabaton - Kraków
01.12. - Till Lindemann - Kraków
05.12. - Jethro Tull - Kraków
Re: Judas Priest
Fajny tekst, tylko zwrócę uwagę na jeden szkopuł: Halford wystąpił z Sabbsami przy dwóch różnych okazjach: w latach 90. zastąpił Dio, zaś w 2004 Ozza 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- KingCrimson95
- -#Invader

- Posty: 213
- Rejestracja: ndz lut 04, 2024 5:51 pm
- Skąd: Silesia
Re: Judas Priest
Cenna wskazówka. Nie byłem pewny czy zastąpił w latach 90. Dio, czy to już nie były te czasu około pierwszego reunionu, już poprawiam. Dzięki.
Koncertowo 2025:
22.11. - Sabaton - Kraków
01.12. - Till Lindemann - Kraków
05.12. - Jethro Tull - Kraków
22.11. - Sabaton - Kraków
01.12. - Till Lindemann - Kraków
05.12. - Jethro Tull - Kraków
Re: Judas Priest
Giants - co za hymn!
Re: Judas Priest
Dobry album. Po pierwszym odsłuchu nie stawiam go ponad Firepower, ale na pewno jest to udana rzecz.
Re: Judas Priest
Jest jeszcze lepszy niz wczoraj, to co będzie za miesiąc?? 
Re: Judas Priest
No głęboki ukłon. Chłopy chcą i umieją grać. Tak się poza tym zastanawiam - pamiętam Halforda, jak zwijał się na koncercie aby coś wykrzesać ze swojej tłoczni brzusznej i ciekaw jestem, czy teraz znalazł jakąś technikę do takiego śpiewania jak np. w Serpent, czy też to tylko studyjne sztuczki. Tak czy siak - BRAWO TEN PAN!!!
Płyta całościowo bardzo średnia. Coś między nudna a monotonna. Mam za sobą ze 7 odsłuchów, bo zwyczajnie - uszom nie wierzyłem. Ale inaczej jej nie opiszę. W głowie zostaje właściwie - jako dość smakowita ciekawostka - jedynie kompletnie niestylowy Lodger. Lubię takie eksperymenty. Część pozostałych kawałków ma zadziwiającą cechę - ok. 5-ominutowe utwory zaczynają się dłużyć. Po wszystkim jakiegoś ciągu do powtórnego odpalenia płyty nie mam, choć smaczek Lodgera pozostaje. Jest kilka jasnych momentów w trakcie słuchania, ale nie przeważają one całościowego odbioru. O - np. klasyczna gitarka i delikatny wokal w Giants, który to fragment, po 20 sekundach następującego po nim cepowatego refrenu, zwyczajnie znika z pamięci.
Porównując z Firepower - nowa płytka nie ma startu. Taki Judasowy średniak wyszedł.
Płyta całościowo bardzo średnia. Coś między nudna a monotonna. Mam za sobą ze 7 odsłuchów, bo zwyczajnie - uszom nie wierzyłem. Ale inaczej jej nie opiszę. W głowie zostaje właściwie - jako dość smakowita ciekawostka - jedynie kompletnie niestylowy Lodger. Lubię takie eksperymenty. Część pozostałych kawałków ma zadziwiającą cechę - ok. 5-ominutowe utwory zaczynają się dłużyć. Po wszystkim jakiegoś ciągu do powtórnego odpalenia płyty nie mam, choć smaczek Lodgera pozostaje. Jest kilka jasnych momentów w trakcie słuchania, ale nie przeważają one całościowego odbioru. O - np. klasyczna gitarka i delikatny wokal w Giants, który to fragment, po 20 sekundach następującego po nim cepowatego refrenu, zwyczajnie znika z pamięci.
Porównując z Firepower - nowa płytka nie ma startu. Taki Judasowy średniak wyszedł.
Może tej muzyki nie napisał Mozart,
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
-
Deleted User 8434
Re: Judas Priest
Moje top 3 ich płyt:
1. Painkiller
2. Turbo
3. Stained Class
1. Painkiller
2. Turbo
3. Stained Class
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Judas Priest
Tak, po całej serii odsłuchów jednak bardziej pasował mi Firepower. Tym razem JP zaproponowali album cięższy, brutalniejszy ale to nie znaczy, że lepszy. Oczywiście bardzo dobry album, niemniej Firepower miał to "coś". Moim zdaniem był bardziej przebojowy - w takim dobrym znaczeniu. Żeby nie wiem ile razy słuchać tej płyty, to raczej nie przytłaczała słuchacza - wręcz przeciwnie. Co do Halforda, on brzmi momentami młodziej niż 30 lat temu - widać technologia studyjna poczyniła ogromne postępy.pinio pisze: ↑sob mar 09, 2024 11:05 am No głęboki ukłon. Chłopy chcą i umieją grać. Tak się poza tym zastanawiam - pamiętam Halforda, jak zwijał się na koncercie aby coś wykrzesać ze swojej tłoczni brzusznej i ciekaw jestem, czy teraz znalazł jakąś technikę do takiego śpiewania jak np. w Serpent, czy też to tylko studyjne sztuczki. Tak czy siak - BRAWO TEN PAN!!!
Płyta całościowo bardzo średnia. Coś między nudna a monotonna. Mam za sobą ze 7 odsłuchów, bo zwyczajnie - uszom nie wierzyłem. Ale inaczej jej nie opiszę. W głowie zostaje właściwie - jako dość smakowita ciekawostka - jedynie kompletnie niestylowy Lodger. Lubię takie eksperymenty. Część pozostałych kawałków ma zadziwiającą cechę - ok. 5-ominutowe utwory zaczynają się dłużyć. Po wszystkim jakiegoś ciągu do powtórnego odpalenia płyty nie mam, choć smaczek Lodgera pozostaje. Jest kilka jasnych momentów w trakcie słuchania, ale nie przeważają one całościowego odbioru. O - np. klasyczna gitarka i delikatny wokal w Giants, który to fragment, po 20 sekundach następującego po nim cepowatego refrenu, zwyczajnie znika z pamięci.
Porównując z Firepower - nowa płytka nie ma startu. Taki Judasowy średniak wyszedł.
Re: Judas Priest
Jestem po pierwszym odsłuchu. Jak na razie jest dobrze i momentami bardzo dobrze. Początek bardzo dobry, później troszkę mi siadło napięcie przy numerach 4-6. Następnie wracamy na wyższy level. Singli nie słuchałem w zasadzie, więc do CD podszedłem "w ciemno". Wrażenie po pierwszym odsłuchu - jest super. No i kręci się ponownie. Na pewno będzie ta płyta się w najbliższych dniach kręciła u mnie na zmianę z nowym Saxonem. Oba wydawnictwa na świetnym poziomie i jak się okazuje - jak się chce to można (nawet w hmm.. podeszlym wieku) 
www.MetalSide.pl
Re: Judas Priest
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Judas Priest
Czy foto jest z Maiden Italia??
Re: Judas Priest
Tam też robicie syf?? 


