Właśnie tak oddziela się koncertowo chłopców od..... dziadów
Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
Wow...dojebali na tłusto:D
Właśnie tak oddziela się koncertowo chłopców od..... dziadów
Właśnie tak oddziela się koncertowo chłopców od..... dziadów
-
Deleted User 8449
Re: Judas Priest
Przecież ten set jest słabszy od tego z Glasgow. Rotacja jest bardzo fajna, ale obiektywnie to dalej zjazd w dół.
Chodziło mi tylko o to, że jest tu grono 6 czy tam 7 użytkowników, którzy jak JP to tylko dobrze. Czasem dlatego chce się dać ripostę. Judas Priest podobnie jak Iron Maiden to wybitne zespoły, ale nie podoba mi się klimat pewnej bezkrytyczności wokół nich.
Chodziło mi tylko o to, że jest tu grono 6 czy tam 7 użytkowników, którzy jak JP to tylko dobrze. Czasem dlatego chce się dać ripostę. Judas Priest podobnie jak Iron Maiden to wybitne zespoły, ale nie podoba mi się klimat pewnej bezkrytyczności wokół nich.
Re: Judas Priest
Set z Dublina
https://www.setlist.fm/setlist/judas-pr ... ae04d.html
byłby w pytę jakby dodać VoC lub Beyond. No ale najważniejsze, że Love Bites się trzyma a nowości coraz ciekawsze
3 gigi, 23 sprawdzone. Naprawdę nieźle
https://www.setlist.fm/setlist/judas-pr ... ae04d.html
byłby w pytę jakby dodać VoC lub Beyond. No ale najważniejsze, że Love Bites się trzyma a nowości coraz ciekawsze
3 gigi, 23 sprawdzone. Naprawdę nieźle
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Deleted User 8449
Re: Judas Priest
Być może ta rotacja służy temu by zagrać wszystkie utwory z nowej płyty?
Re: Judas Priest
Fajny secik, zazdraszczam 
ps.
słuchałem JP zanim odszedł Halford
i byłem na koncercie z Ripperem 
ps.
słuchałem JP zanim odszedł Halford
www.MetalSide.pl
Re: Judas Priest
W jaki sposób ten set jest obiektywnie słabszy, niż set pierwotny? Bob Budowniczy przyszedł, zmierzył linijką i porównał?25Saxonwyzwanie pisze: Przecież ten set jest słabszy od tego z Glasgow. Rotacja jest bardzo fajna, ale obiektywnie to dalej zjazd w dół.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Ale dlaczego na siłę narzekać i biadolić, jeśli dwie ostatnie płyty Judasów są bardzo dobre, (a biorąc pod uwagę ich wiek - wręcz rewelacyjne)? Zresztą z dwoma ostatnimi Saxonami jest podobnie.25Saxonwyzwanie pisze: ↑sob mar 16, 2024 8:11 am Chodziło mi tylko o to, że jest tu grono 6 czy tam 7 użytkowników, którzy jak JP to tylko dobrze. Czasem dlatego chce się dać ripostę. Judas Priest podobnie jak Iron Maiden to wybitne zespoły, ale nie podoba mi się klimat pewnej bezkrytyczności wokół nich.
Set w pytę. A jak Rob z wokalem? Dawał radę przy górkach?
ps.
Słuchałem JP, gdy Robcio miał jeszcze włosy zasłaniające kark
Re: Judas Priest
Tak, wokalnie było porządnie. Miejscami trochę bardziej się oszczędzał i dawał krótsze screamy, ale czasami to aż się dziwiłem, słysząc te krzyki. Trafiła się jedna wyjebka na Panic Attack, na chwilę też wtedy wyłączył mu się mikrofon, ale ogólnie było naprawdę fajnie. No i duuuuużo bardziej ruchliwy i kontaktowy niż w 2022. Widać było, że był w dobrym humorze.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
No właśnie. Po co marudzić jak jak super? Nigdy tego nie zrozumiem
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 8449
Re: Judas Priest
Nie zgadzam się z opiniami, że dwie ostatnie płyty są bardzo dobre. Uważam, że są niezłe. Na tle ostatniej płyty IM bardzo dobre, ale już porównywalne do np. AMOLAD.
Dla mnie niedoścignionym wzorem heavy 21 wieku jest Call to Arms Saxona, wysoko też stawiam Dance of Death i pierwszy album Accept po reunion. Saxon jeszcze mogę dać albumy z lat 2001-2007 jako przykład mocnych albumów.
Dla mnie niedoścignionym wzorem heavy 21 wieku jest Call to Arms Saxona, wysoko też stawiam Dance of Death i pierwszy album Accept po reunion. Saxon jeszcze mogę dać albumy z lat 2001-2007 jako przykład mocnych albumów.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Judas Priest
Nie napisałeś ani słowa o Judas Priest w temacie Judas Priest, poza rzeczami, które pisałeś już milion razy. Pisz proszę w odpowiednich tematach25Saxonwyzwanie pisze: ↑sob mar 16, 2024 11:25 am Nie zgadzam się z opiniami, że dwie ostatnie płyty są bardzo dobre. Uważam, że są niezłe. Na tle ostatniej płyty IM bardzo dobre, ale już porównywalne do np. AMOLAD.
Dla mnie niedoścignionym wzorem heavy 21 wieku jest Call to Arms Saxona, wysoko też stawiam Dance of Death i pierwszy album Accept po reunion. Saxon jeszcze mogę dać albumy z lat 2001-2007 jako przykład mocnych albumów.
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Deleted User 8449
Re: Judas Priest
Napisałem, że nowe płyty Judas Priest nie uważam za świetne. To dotyczy tematu.
Riff z Serpent and the King i tytułowego jest praktycznie identyczny, to dla mnie obniża przyjemność słuchania tych utworów. Jest kilka słabizn z Escape to Reality na czele. Ballada męczy w refrenie, mimo fajnego riffu na wstępie. Nie rozumiem też ochów i achów na temat zamykacza. Podobają mi się Panic Attack, Gates of Hell i Sons of Thunder. Na Firepower jednak było ciut więcej takich dobrych utworów. Na Angel of Retribution czy tych uważanych powszechnie za doły z lat 80 (Point of Entry, Turbo i Ram it Down) jeszcze więcej. Trudno mi porównać z Jugulator bo to jednak płyta z Ripperm, który ma zupełnie inny głos.
Riff z Serpent and the King i tytułowego jest praktycznie identyczny, to dla mnie obniża przyjemność słuchania tych utworów. Jest kilka słabizn z Escape to Reality na czele. Ballada męczy w refrenie, mimo fajnego riffu na wstępie. Nie rozumiem też ochów i achów na temat zamykacza. Podobają mi się Panic Attack, Gates of Hell i Sons of Thunder. Na Firepower jednak było ciut więcej takich dobrych utworów. Na Angel of Retribution czy tych uważanych powszechnie za doły z lat 80 (Point of Entry, Turbo i Ram it Down) jeszcze więcej. Trudno mi porównać z Jugulator bo to jednak płyta z Ripperm, który ma zupełnie inny głos.
Re: Judas Priest
Po tygodniu i odświeżeniu sobie płyt od Angela potwierdzam swoje przypuszczenia. IS to najlepsza płyta JP w XXI w.
Re: Judas Priest
Nie zgadzam się z opinią, że dwie ostatnie płyty nie są bardzo dobre.25Saxonwyzwanie pisze: ↑sob mar 16, 2024 11:25 am Nie zgadzam się z opiniami, że dwie ostatnie płyty są bardzo dobre.
A serio to nie wiem czego ktoś może oczekiwać od klasycznie granego heavy metalu.
www.MetalSide.pl
Re: Judas Priest
Wspaniały wyjazd i wspaniały koncert.
Po Leedsowych wyczynach człowiek się nastawił negatywnie i był gotowy posłuchać seta typu full kotlet plus 3 nowe piosenki. Ale kiedy na slocie Lightning Strike Richie zaczął grać Sword of Damocles to człowiekowi wszystko puściło (nawet widać na nagraniach że publika grzecznie stoi a jedna grupka pojebów po lewej stronie barierki napierdala). Później przepiękne wykonanie Crown, zaskoczenie z Sinnerem (pewnie będą rotowac z Beyond i Victim) no i rodzynek w postaci Old to Be Wise.
Rob już rozkręcony, bardzo duzo gadal jak na siebie, choć nie obyło się bez paru jodłowań, wypluwania tekstu w YGATC. Były też problemy techniczne na początku koncertu (padł mu mikrofon + nagłośnienie na Panic Attack pozostawiało baaaardzo dużo do życzenia).
Richie Faulkner zostanie ojcem moich dzieci
Pozdro dla krakoskiej ekipy
A dla marudzacych na Priest maidenbotów mam jedna piosenke: https://youtu.be/y3bmeafP778?si=XrcPCJjaRzApOijl
Po Leedsowych wyczynach człowiek się nastawił negatywnie i był gotowy posłuchać seta typu full kotlet plus 3 nowe piosenki. Ale kiedy na slocie Lightning Strike Richie zaczął grać Sword of Damocles to człowiekowi wszystko puściło (nawet widać na nagraniach że publika grzecznie stoi a jedna grupka pojebów po lewej stronie barierki napierdala). Później przepiękne wykonanie Crown, zaskoczenie z Sinnerem (pewnie będą rotowac z Beyond i Victim) no i rodzynek w postaci Old to Be Wise.
Rob już rozkręcony, bardzo duzo gadal jak na siebie, choć nie obyło się bez paru jodłowań, wypluwania tekstu w YGATC. Były też problemy techniczne na początku koncertu (padł mu mikrofon + nagłośnienie na Panic Attack pozostawiało baaaardzo dużo do życzenia).
Richie Faulkner zostanie ojcem moich dzieci
Pozdro dla krakoskiej ekipy
A dla marudzacych na Priest maidenbotów mam jedna piosenke: https://youtu.be/y3bmeafP778?si=XrcPCJjaRzApOijl
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Judas Priest
Jeszcze bym dorzucił Timberkejka - Cry Me a River 
Re: Judas Priest
W gruncie rzeczy pozostaje mi zgodzić się z Sardim. Koncert mocarny i bardzo wyjątkowy. Jak już pisałem, nie był idealny pod względem technicznym - choć osobiście odebrałem go lepiej, niż występ na Mysticu - ale panowie poradziły sobie bez zająknięcia. Ogólnie rzecz biorąc, to dawno nie widziałem ich w tak dobrym humorze, zwłaszcza po Robie było widać znaczny kontrast względem jego bardzo zachowawczej i statycznej prezencji z niektórych koncertów sprzed 2 lat. Bardzo zaskoczyło mnie nagłośnienie, bo mam w pamięci piekielnie głośny dźwięk z Katowic sprzed 6 lat, a tutaj obyło się bez zatyczek i na drugi dzień nic nawet nie piszczało w uszach.
Kilka luźnych przemyśleń:
- nowa scena jest spoko, dobrze że widły zostały
- wrzucenie YGATC i BtL na 2 i 3 miejsce to o dziwo dobra decyzja
- czekanie 10 lat na Damoklesa było bez sensu, trzeba było to cisnąć już dawno temu i nie ukrywam, że teraz liczę na więcej takich sytuacji z utworami z ostatnich kilku płyt, wliczając w to Nostradamusa
- Panic Attack to chyba najlepszy otwieracz, jaki u JP widziałem; aż żałuję, że nie mam znowu 15 lat i brak mi już trochę tej emocjonalności z tamtych lat, bo tutaj wory poszłyby równo
- Richie Faulkner jest najpiękniejszy
- Saxon długo i soczyście, nowe na żywo sprawdzają się super (choć Fire and Steel to dla mnie wypełniacz i szkoda, że nie wybrali Super Charger)
- Uriah Heep za krótko, powinni dostać 10 minut więcej
- publiczność niby miejscami głośnia (ofc zwłaszcza przy ołłł jeeee), ale brakowało żywiołu - szkoda, że w Krk będzie przegina w drugą stronę
- śmiesznie było słyszeć w tłumie po rozwinięciu flagi "I remember them from Budapest"
- na tym etapie de facto jakiekolwiek przewidywania setlistowe można wyrzucić do kosza, bo ten zespół jest nienormalny i robią rzeczy, o których kilka dni temu nawet bym nie pomyślał. Jedyne, na co liczę, to Beyond the Realms of Death w Krakowie.
- polscy orgowie mogliby się uczyć od irlandzkich, naprawdę sprawne i skuteczne procedury związane z wpuszczaniem ludzi do obiektu
Pozdro dla grupy wynajętych aktorów
Byle do kolejnego!
Kilka luźnych przemyśleń:
- nowa scena jest spoko, dobrze że widły zostały
- wrzucenie YGATC i BtL na 2 i 3 miejsce to o dziwo dobra decyzja
- czekanie 10 lat na Damoklesa było bez sensu, trzeba było to cisnąć już dawno temu i nie ukrywam, że teraz liczę na więcej takich sytuacji z utworami z ostatnich kilku płyt, wliczając w to Nostradamusa
- Panic Attack to chyba najlepszy otwieracz, jaki u JP widziałem; aż żałuję, że nie mam znowu 15 lat i brak mi już trochę tej emocjonalności z tamtych lat, bo tutaj wory poszłyby równo
- Richie Faulkner jest najpiękniejszy
- Saxon długo i soczyście, nowe na żywo sprawdzają się super (choć Fire and Steel to dla mnie wypełniacz i szkoda, że nie wybrali Super Charger)
- Uriah Heep za krótko, powinni dostać 10 minut więcej
- publiczność niby miejscami głośnia (ofc zwłaszcza przy ołłł jeeee), ale brakowało żywiołu - szkoda, że w Krk będzie przegina w drugą stronę
- śmiesznie było słyszeć w tłumie po rozwinięciu flagi "I remember them from Budapest"
- na tym etapie de facto jakiekolwiek przewidywania setlistowe można wyrzucić do kosza, bo ten zespół jest nienormalny i robią rzeczy, o których kilka dni temu nawet bym nie pomyślał. Jedyne, na co liczę, to Beyond the Realms of Death w Krakowie.
- polscy orgowie mogliby się uczyć od irlandzkich, naprawdę sprawne i skuteczne procedury związane z wpuszczaniem ludzi do obiektu
Pozdro dla grupy wynajętych aktorów
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
No i kilka dni po opublikowaniu tego wywiadu zagrali SinneraHill said in an interview with the The Break Down With Nath & Johnny podcast that he'd add "Dissident Aggressor" and "Sinner" – both from the 1977 album Sin After Sin – as well as "Before The Dawn" from 1978's Killing Machine.
"There's one that we have played live that we haven't played for a while and that's 'Dissident Aggressor'. I still say that's probably my all-time favorite song. It's just so raw — it's just pure rock, really. It's one of those songs that, even in the studio, I can remember it being — it's two guitars, bass, drums and vocals. And I think there might be one extra guitar on there through the lead break. Other than that, it's totally raw. It's exactly as it would be on stage. And I love that song, apart from it being a great song.
"And there's always other things. We've never really done 'Before The Dawn' — from the other point of view, the other end of the spectrum, if there's a quiet part in [the show]. These days people tend to prefer the more upbeat stuff rather than the quieter pieces. But that would be cool to do as well. It's only about two and a half, three minutes long anyway, so it wouldn't take much time.
"But there's loads in there — there's loads of them. 'Sinner' we haven't done, so it'd be great to do that again. We haven't done that for a while. But we'll see.""
Rob continued: "At any given moment, we've got 60 to 70 songs we can play — at any given moment. And then we're gonna add more into the mix."
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller


