30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Tauron w ogóle tyle ma? Co nie zmienia faktu że hala pełna, ale nie nabita niekomfortowo. Jeszcze co do setu - ZA MAŁO NOWYCH UTWORÓW - Lightning Strike na lekko można zastąpić czymś nowym, Saints in Hell chyba też
Forum internetowe to poważna sprawa.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12619
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Jak najbardziej. Sabbath pewnego czasu pobili rekord tego obiektu z 18k ludzi. Meta to pobiła, ale trochę oszukując, bo mieli scenę 360 - mieli 20k.
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
No właśnie na tym gigu sobie przypomniałem, dlaczego oni grają to LS. Nie przesadzę mówiąc, że ten kawałek miał jedno z najlepszych przyjęć ze strony publiki. I jak sięgam pamięcią, to faktycznie tak samo było w 2018 i 2022. W sumie można chyba uznać ten kawałek za największy klasyk Priest XXI wieku (choć sam mam innych faworytów).
Saints najlepsze jakie słyszałem, w pewnym momencie mi dosłownie odpierdoliło
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Nagłośnienie tragedia, zlewało się wszystko na trybunach, jak Halford wchodził w wyższe rejestry to robił się z tego tragiczny jazgot. Jeden z najgorzej nagłosnionych koncertów jakie ostatnio słyszałem, Maiden z Taurona rok temu to była poezja w porównaniu z tym. Sama forma zespołu dobra, nowe kawałki obroniły się na żywo. Plus za set Saxon i za zagranie jednego numeru więcej niż w Pradze
Uriah krótko ale fajnie. Całosc 7/10, byłoby 8 ale k***, ta studnia...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Przekazuje relację od Invadera
"Siema wszystkim, to moja recka z wczorajszego koncertu Priest w Krk: Widziałem Judasów już raz w 2012, ale byłem tak nawalony, że pamiętam tylko motor i Midnight na koniec. Set pewnie lepszy był niż ten co wczoraj, ale już nie pamiętam. Ogólnie byłem w c24 rząd 50, więc prawie ostatni rząd - wbiłem na 4 ostatnie utwory Saxon - dla mnie zespół tragedia, kompletnie nie moja muzyka, o ile 2 płyty kiedyś mi się podobały, to nie wiem jak jest teraz (strasznie kwadratowe granie) i ten Byford mnie wkurza, mógłby się ostrzyc a nie zgrywać podstarzałego playboya. Występ Gabriela, który mnie wynudził w zeszłym roku przy tym Saxon to mistrzostwo świata.
Czas na Judasów, nie wiedziałem czego się spodziewać, bo jak pisałem widziałem raz po pijaku, nagłośnienie słabe. Jazgot na samej górze, ale dało się wyłapać wszystko mniej więcej. Instrumentaliści: Hill - cienias, Travis - poniżej przeciętnej, gitarzyści nawet dawali radę (jak na taką muzykę) wiadomo, że drugi Petrucci czy Satriani z nich nie będzie. Nie wiedziałem, że Sneap ma długie włosy, myślałem, że to jakiś random go zastępuje. No i Rob Halford, tak, męska miłość w najlepszy wydaniu, gdyby był ze 30 lat młodszy, to może bym się nim zainteresował nawet
wokalnie petarda, koleś ma tyle lat, a wyczyniał cuda z mikrofonem, on ciągnie ten zespół - zdecydowanie. Fajnie chodził w kółko i przebieranki też mi się podobały, ale jak tyle młodzików na barierce, to trza się jakoś prezentować hahaha.
Przejdźmy do utworów: Nowości super, kupię ten album, bo mi się podobało, wałki z żyletki, strasznie archaicznie to brzmiało, może w latach 80tych to było dobre, ale nie dla mnie sorry. Reszta bez zarzutu, szkoda, że tak mało Turbo, bo to moje top 2 Priest. Painkiller oczywiście rozjebał mnie najbardziej, taki ''niedzielny'' fan można powiedzieć jestem, ale wszystkie płyty oryginalne poza ostatnią mam. Fajnie było ich zobaczyć na trzeźwo i się pożegnać, bo raczej jak nie będą w Krk, to się już nie wybiorę. Płyta napchana na full, tak jak powiedział Kuba, mogło się uzbierać te 15 K. Ale i tak uważam, że refren piosenki New Rules - Dua Lipy zjada całe Priest na śniadanie
już nie mówiąc o reszcie tego całego pożal się szatanie heavy metalu. Top 3 wokalistów heavy: Dick (ostatnio mega dobra forma) Adams i Halford (zasłużenie doczłapał się do mojego top 30 wokalistów co kiedyś robiłem) mam nadzieję, że nie trafię na Saxon na jakimś koncercie kiedyś tylko. Idę walić do Agi Chylińskiej. Następna recka Dave Matthews Band - Jakość z najlepszego kraju na świecie czyli USA. Szykujta się xD".
"Siema wszystkim, to moja recka z wczorajszego koncertu Priest w Krk: Widziałem Judasów już raz w 2012, ale byłem tak nawalony, że pamiętam tylko motor i Midnight na koniec. Set pewnie lepszy był niż ten co wczoraj, ale już nie pamiętam. Ogólnie byłem w c24 rząd 50, więc prawie ostatni rząd - wbiłem na 4 ostatnie utwory Saxon - dla mnie zespół tragedia, kompletnie nie moja muzyka, o ile 2 płyty kiedyś mi się podobały, to nie wiem jak jest teraz (strasznie kwadratowe granie) i ten Byford mnie wkurza, mógłby się ostrzyc a nie zgrywać podstarzałego playboya. Występ Gabriela, który mnie wynudził w zeszłym roku przy tym Saxon to mistrzostwo świata.
Czas na Judasów, nie wiedziałem czego się spodziewać, bo jak pisałem widziałem raz po pijaku, nagłośnienie słabe. Jazgot na samej górze, ale dało się wyłapać wszystko mniej więcej. Instrumentaliści: Hill - cienias, Travis - poniżej przeciętnej, gitarzyści nawet dawali radę (jak na taką muzykę) wiadomo, że drugi Petrucci czy Satriani z nich nie będzie. Nie wiedziałem, że Sneap ma długie włosy, myślałem, że to jakiś random go zastępuje. No i Rob Halford, tak, męska miłość w najlepszy wydaniu, gdyby był ze 30 lat młodszy, to może bym się nim zainteresował nawet
Przejdźmy do utworów: Nowości super, kupię ten album, bo mi się podobało, wałki z żyletki, strasznie archaicznie to brzmiało, może w latach 80tych to było dobre, ale nie dla mnie sorry. Reszta bez zarzutu, szkoda, że tak mało Turbo, bo to moje top 2 Priest. Painkiller oczywiście rozjebał mnie najbardziej, taki ''niedzielny'' fan można powiedzieć jestem, ale wszystkie płyty oryginalne poza ostatnią mam. Fajnie było ich zobaczyć na trzeźwo i się pożegnać, bo raczej jak nie będą w Krk, to się już nie wybiorę. Płyta napchana na full, tak jak powiedział Kuba, mogło się uzbierać te 15 K. Ale i tak uważam, że refren piosenki New Rules - Dua Lipy zjada całe Priest na śniadanie
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
xD
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Nie dziwię się nagłośnieniu, robi je ten sam maestro, który niszczył koncerty Maiden od 2012 do 2017 kiedy go ostatecznie wylali. Koncert dobry i tyle.
Ostatnio zmieniony ndz mar 31, 2024 9:16 am przez Piotr Lange, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Najbardziej merytoryczny punkt recenzji
-
Deleted User 8263
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Pod barierka o dziwo spoko, może niezbyt selektywnie, ale przynajmniej nie było w pizdu głośno.Piotr Lange pisze: ↑ndz mar 31, 2024 9:04 am Nie dziwię się nagłośnieniu, robi je ten sam maestro, który niszczył koncerty Maiden od 2012 do 2017 kiedy go ostatecznie wylali. Koncert dobry i tyle.
Natomiast dzwiekowiec musi być slaby, bo jazgot na trasie TBOS był czasami straszny, Pooch to 10 poziomow wyżej
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Dlatego za nagłośnienie trasy IM 2023 Pooch dostał Parnelli Award - to taki Oskar świata dźwięku.Dzosef pisze: ↑ndz mar 31, 2024 9:34 amPod barierka o dziwo spoko, może niezbyt selektywnie, ale przynajmniej nie było w pizdu głośno.Piotr Lange pisze: ↑ndz mar 31, 2024 9:04 am Nie dziwię się nagłośnieniu, robi je ten sam maestro, który niszczył koncerty Maiden od 2012 do 2017 kiedy go ostatecznie wylali. Koncert dobry i tyle.
Natomiast dzwiekowiec musi być slaby, bo jazgot na trasie TBOS był czasami straszny, Pooch to 10 poziomow wyżej
-
Deleted User 8263
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Pogadalem z nim na lotnisku w Edmonton, bardzo fajny gość przy okazji.Piotr Lange pisze: ↑ndz mar 31, 2024 9:51 amDlatego za nagłośnienie trasy IM 2023 Pooch dostał Parnelli Award - to taki Oskar świata dźwięku.Dzosef pisze: ↑ndz mar 31, 2024 9:34 amPod barierka o dziwo spoko, może niezbyt selektywnie, ale przynajmniej nie było w pizdu głośno.Piotr Lange pisze: ↑ndz mar 31, 2024 9:04 am Nie dziwię się nagłośnieniu, robi je ten sam maestro, który niszczył koncerty Maiden od 2012 do 2017 kiedy go ostatecznie wylali. Koncert dobry i tyle.
Natomiast dzwiekowiec musi być slaby, bo jazgot na trasie TBOS był czasami straszny, Pooch to 10 poziomow wyżej
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Priest fantastyczne, świetny Robert.
Plusy:
-Love Bites - numery z Defendersa zawsze mile widziane.
-Crown - Piękna piosenka, na początku trochę jej nie doceniałem. Na żywo magia.
-Saints - Wydaje mi się, że lepsze wykonanie niż w 2018.
Minusy:
-Lightning - Nie rozumiem czemu nie zostawili Sword, albo cokolwiek innego z Firepower.
-Metal Gods - Powinno być w secie tylko na gigach z Glennem. Znając życie, to w Wiedniu wróci zarówno Sword jak i You Don't..
Te dwie zmiany to spory zawód, nie taki jak Bratysława, ale jednak trochę wpłynęło to negatywnie na radość z koncertu.
Niemniej, wyjście zdecydowanie na plus. Chętnie wybiorę się na następne Priest w w lipcu (oby z podrasowanym repertuarem).
Plusy:
-Love Bites - numery z Defendersa zawsze mile widziane.
-Crown - Piękna piosenka, na początku trochę jej nie doceniałem. Na żywo magia.
-Saints - Wydaje mi się, że lepsze wykonanie niż w 2018.
Minusy:
-Lightning - Nie rozumiem czemu nie zostawili Sword, albo cokolwiek innego z Firepower.
-Metal Gods - Powinno być w secie tylko na gigach z Glennem. Znając życie, to w Wiedniu wróci zarówno Sword jak i You Don't..
Te dwie zmiany to spory zawód, nie taki jak Bratysława, ale jednak trochę wpłynęło to negatywnie na radość z koncertu.
Niemniej, wyjście zdecydowanie na plus. Chętnie wybiorę się na następne Priest w w lipcu (oby z podrasowanym repertuarem).
A
B
C
D
E
B
C
D
E
-
Deleted User 4876
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Pytanie do płytowców - ciężko było? Gorzej niż na Maiden? Z góry wyglądała ta płyta na srogo nabitą, ale wiadomo, że inna perspektywa i teoretycznie mogły być luzy. W sumie miałem opcję na GA, ale że jestem w wieku przedemerytalnym tym razem wybrałem trybunkę. Bez EE nie było opcji na barierkę, a stać w 10 rzędzie to nie moje klimaty. Poza tym właśnie to "nabicie" zniechęciło mnie aby po Saxon przenieść się na GA.
Nie kumam zarzutów do nagłośnienia bo na B8 brzmiało cudnie, selektywnie, głośno ale jak Bogowie grają to musi być głośno. Set wiadomo mógłby być lepszy, ale i tak te 1,5 h w uroczy sobotni wieczór to doskonała rozrywka.
Wielkie podziękowania dla Sanktuarianina za podwóżkę
LOL -- rezerwujesz randomowy przejazd z blablacar, a za sterami człowiek z forum 
Nie kumam zarzutów do nagłośnienia bo na B8 brzmiało cudnie, selektywnie, głośno ale jak Bogowie grają to musi być głośno. Set wiadomo mógłby być lepszy, ale i tak te 1,5 h w uroczy sobotni wieczór to doskonała rozrywka.
Wielkie podziękowania dla Sanktuarianina za podwóżkę
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Po stronie Ritchiego 2 rząd raczej luźny, parę razy mocniej popchali, ale jak na Polskę to nie ma w ogóle o czym mówić,
Forum internetowe to poważna sprawa.
-
Deleted User 8263
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Nie no luzu nie było, nie przesadzaj. Pchali i trzeba było pracowac, im bliżej srodka tym mocniej, ale zgadzam się ze nie było bydła i strefy zgniotu, ot napór tłumu. Jak na PL to ok
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Na barierce pod Richiem najgorzej było na Saxon, praktycznie większość koncertu było ostro. Na Priest było źle przez pierwsze pół godziny, potem jakoś się uspokoiło.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Trochę się źle wyraziłem, miałem na myśli luźny w sensie braku jakiejś faktycznie walki o przetrwanie jaka często u nas jest. Na Saxon było o wiele gorzej
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
Ja tego trochę nie kupuję. Lover i Painkiller mają lepsze przyjęcie, a nie przeszkadzało im wyrzucić je na tych trasach po Stanach, które do nas nie dotarły. A Lightning nie ma przecież takiego star powera, jak wspomniane hity.Schizoid pisze: ↑ndz mar 31, 2024 3:10 amNo właśnie na tym gigu sobie przypomniałem, dlaczego oni grają to LS. Nie przesadzę mówiąc, że ten kawałek miał jedno z najlepszych przyjęć ze strony publiki. I jak sięgam pamięcią, to faktycznie tak samo było w 2018 i 2022. W sumie można chyba uznać ten kawałek za największy klasyk Priest XXI wieku (choć sam mam innych faworytów).
Saints najlepsze jakie słyszałem, w pewnym momencie mi dosłownie odpierdoliło![]()
A
B
C
D
E
B
C
D
E
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9605
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 30/03/2024 - Judas Priest - Kraków
To Zew Kultury ma już teksty Invadera na wyłączność?
Fragment o Saxon podniósł mi ciśnienie, ale śmiechłem parę razy więc niech mu będzie.
Na płycie w czwartym rzędzie pośrodku bardziej w stronę Sneapa było ciężko przez kilka pierwszych numerów, gorzej niż na pierwszym tauronowym Maiden w zeszłym roku, ale potem się uspokoiło. Na Saxon było trochę lżej, chyba, ale nie potrafię do końca stwierdzić
Na płycie w czwartym rzędzie pośrodku bardziej w stronę Sneapa było ciężko przez kilka pierwszych numerów, gorzej niż na pierwszym tauronowym Maiden w zeszłym roku, ale potem się uspokoiło. Na Saxon było trochę lżej, chyba, ale nie potrafię do końca stwierdzić

