08/05/2024 - Riot V - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
Dzięki wielkie 
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
O rzeszo, co za supporty. 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
Zestaw obowiązkowy na 90% koncertów heavy w PL obecnie, lepsze to niż jakieś 1one na koncertach MMP
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
Nie no wiadomo. Przynajmniej chłopaki grają w temacie. Zresztą nie wiem czy ja widziałem Aquille po zmianie wokalu.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
Przyszedłem wczoraj do klubu jak Roadhog grał pierwszy numer. Brzmiało to całkiem nieźle, ale potem dźwiękowiec postanowił "poprawić" i ich podkręcił, przez co dźwięk stał się zdecydowanie gorszy. Sam Roadhog zgodnie z oczekiwaniami . Wokalista wciąż słaby (chociaż robi postępy), gadka średnia, w numerach są ciekawe momenty, ale trochę za mało jak na mój gust. Ogólnie trochę mnie zmęczyli i znudzili. Po pół godziny poszedłem z kolegą Żelaznym na dwór pogadać. Jak wróciłem do środka kończyli ostatni numer.
Aquilli chyba jeszcze nie widziałem w tym składzie. Wiedziałem, że jest nowy wokal, ale że sobowtór Panasa już z nimi nie gra mnie zaskoczyło. Duża strata po ich wizerunek sceniczny (niemiecki piłkarz z lat 80tych + Panas) był ich najmocniejszą stroną
Sam występ stał na zbliżonym poziomie do Roadhoga. Brzmiało średnio (chyba też byli podgłaśniani w trakcie, ale ciężej mi ocenić, bo zmieniałem miejsca w poszukiwaniu optymalnego), numery wokalista też średni, zespół na pewno bardziej żywiołowy na scenie, lepsza też reakcja publiczności ("napierdalać" niosło się po sali
), ale przy lokalnym zespole to zrozumiałe. Chłopaki szykują nowy materiał i kilka numerów nam zaprezentowali. Nie będę zainteresowany tym wydawnictwem 
Na koniec Riot. Wreszcie ktoś dał do pieca. Zdan i Żelazny zajęli miejsce na środku barierek i robili tam za piszczące nastolatki. A popiszczeć było do czego. Dobre numery. Brzmiało bardzo fajnie (poza pierwszym numerem, gdzie gitary były słabo słyszalne). Wokale pierwsza klasa. Tylko perkusista nie domagał (zdaje się, że średnia forma fizyczna po podróży), co skutkowało przerwami między utworami w pierwszej części seta. To strasznie kładło dynamikę koncertu i niestety w tych przerwach słychać było Zdana, dyskutującego z zespołem
Po kilku numerach zespół zrobił kilka minut przerwy. Bębniarz zebrał siły i dalszą część koncertu zagrali już ciągiem, na czym koncert zdecydowanie zyskał. Warto było się wybrać.
Pozdrowienia dla spotkanych forumowiczów.
Aquilli chyba jeszcze nie widziałem w tym składzie. Wiedziałem, że jest nowy wokal, ale że sobowtór Panasa już z nimi nie gra mnie zaskoczyło. Duża strata po ich wizerunek sceniczny (niemiecki piłkarz z lat 80tych + Panas) był ich najmocniejszą stroną
Na koniec Riot. Wreszcie ktoś dał do pieca. Zdan i Żelazny zajęli miejsce na środku barierek i robili tam za piszczące nastolatki. A popiszczeć było do czego. Dobre numery. Brzmiało bardzo fajnie (poza pierwszym numerem, gdzie gitary były słabo słyszalne). Wokale pierwsza klasa. Tylko perkusista nie domagał (zdaje się, że średnia forma fizyczna po podróży), co skutkowało przerwami między utworami w pierwszej części seta. To strasznie kładło dynamikę koncertu i niestety w tych przerwach słychać było Zdana, dyskutującego z zespołem
Pozdrowienia dla spotkanych forumowiczów.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
Bardzo ładnie nam to wszystko pan admin opisał, dodam tylko że Hydrozagadka się średnio nadaje na takie koncerty, barierek jako takich to tam nie było i ludzie co chwile lądowali na scenie
Forum internetowe to poważna sprawa.
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
Zgoda. Warto jeszcze dodać, stosując analogię piłkarską, że Riot to zespół może nie z ekstraklasy, ale na pewno z pierwszej ligi. A grał na boisku rodem z klasy okręgowej. Tak to dla mnie wyglądało. No i w przeciwieństwie do przedmówców, mnie się podobała Aquilla
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12647
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
No na Gruzji tam było zniszczenie XD
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
Z tym najlepiej było na Evil Invaders. Gość ma tam statyw mikrofonu z takimi dużymi ostrzami. No i kumpel z pierwszego rzędu się ewakuował jak prawie się na to nabił bańką
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
-
Deleted User 8263
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
Kiedyś cały koncert w Hydro trzymałem mocno mikrofon Skull Fist, żeby chłop nie dostał nim w ryj jak co chwila ktoś wpadał na scenę.
Klub absolutnie się nie nadaje, nienawidzę tej speluny, scena nisko, slabe światła, tyle dobrze, że dźwięk był całkiem spoko na Riot. Natomiast o wiele bardziej wolałbym już Odessę.
Sam koncert moim zdaniem przeciętny, dopiero po chwili zorientowałem się że grają na dwie gitary (ze słuchu, bo rytmicznego nie było widać). To ofc nie wina zespołu, że był na maksa statyczny tylko małej sceny. Przerwy bardzo wybijały z rytmu, zwłaszcza że zespół nie miał na nie zupełnie pomysłu i trzeba było słuchać cringowych wstawek Staverna w przerwach od niezręcznej ciszy. Nie spodziewałem się, że Todd jest tak średnim frontmanem (mimo, że wokalnie to świetny wyjec).
Jak już koncert ruszył w tej drugiej części to ruszył na pełnej, Mark miał jednak talent do pisania totalnych bangerów i trudno było nie dać się porwać. Cieszę się jednak, że widziałem ich kiedyś z ponad dwugodzinnym show na Trveheim, gdzie całkowicie zniszczyli i dali genialny koncert, bo wczoraj było kilka poziomów niżej (za co zespół winię oczywiście najmniej).
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
No tak, na Up The Hammers też uważam że był koncert genialny, a ten wczoraj po prostu dobry. Natomiast dzisiejszy koncert będzie akustyczny, a jutro odwołany - perkusista wylądował dziś w szpitalu, serio stojąc w pierwszym rzędzie nie dziwię się, facet tam się słaniał praktycznie.Dzosef pisze: ↑czw maja 09, 2024 12:59 pm
Jak już koncert ruszył w tej drugiej części to ruszył na pełnej, Mark miał jednak talent do pisania totalnych bangerów i trudno było nie dać się porwać. Cieszę się jednak, że widziałem ich kiedyś z ponad dwugodzinnym show na Trveheim, gdzie całkowicie zniszczyli i dali genialny koncert, bo wczoraj było kilka poziomów niżej (za co zespół winię oczywiście najmniej).
Co do Todda to nie przesadzaj że nic nie zagadywał, jak ze Zdanem zagailiśmy Flight of Icarus to podchwycił i cały refren pocisnął
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
O to niezła (słaba) akcja z perkusistą wyszła. Widać było u nas, że jest w słabej formie.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
-
Deleted User 8263
Re: 08/05/2024 - Riot V - Warszawa
Icarus był super, ale tak poza tym jakos nie umiał zagospodarować tych przerw. Żeby nie było, same przerwy totalnie zrozumiałe, zwłaszcza w kontekście dzisiejszych informacji.Żelazny pisze: ↑czw maja 09, 2024 9:56 pmNo tak, na Up The Hammers też uważam że był koncert genialny, a ten wczoraj po prostu dobry. Natomiast dzisiejszy koncert będzie akustyczny, a jutro odwołany - perkusista wylądował dziś w szpitalu, serio stojąc w pierwszym rzędzie nie dziwię się, facet tam się słaniał praktycznie.Dzosef pisze: ↑czw maja 09, 2024 12:59 pm
Jak już koncert ruszył w tej drugiej części to ruszył na pełnej, Mark miał jednak talent do pisania totalnych bangerów i trudno było nie dać się porwać. Cieszę się jednak, że widziałem ich kiedyś z ponad dwugodzinnym show na Trveheim, gdzie całkowicie zniszczyli i dali genialny koncert, bo wczoraj było kilka poziomów niżej (za co zespół winię oczywiście najmniej).
Co do Todda to nie przesadzaj że nic nie zagadywał, jak ze Zdanem zagailiśmy Flight of Icarus to podchwycił i cały refren pocisnął

