Fear Of The Dark - słaby album ??
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
"The Apparition" to dla mnie najgorszy numer w dyskografii Maiden. I płyta jest nierówna, bo kilka numerów jest mocno przeciętnych (np. Childhood, Chains Of Misery). Płyta średnia, ale mam do niej duży sentyment, choć do płyty jako całości wracam rzadko.
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Childhood - najlepszy numer na płycie 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Dlaczego?! Dla mnie numer świetny z doskonałym tekstem i feelingiem, jeden z częściej chodzących mi po głowie.
Zarówno Childhood jak i Chains - miód!
Zarówno Childhood jak i Chains - miód!
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Zmieniało się to z biegiem lat (to pierwszy album Maiden, który poznalem), ale Childhood zawsze był w czołówce.
Teraz byłoby chyba tak:
1-2.Childhood's End, Be Quick or Be Dead (świetne)
3-5. Fear of the Dark, Judas Be My Guide, Afraid to Shoot Strangers (bardzo dobre)
6-9. Chains of Misery, Fear is the Key, Fugitive, From Here to Eternity (dobre)
10.Wasting Love (przeciętniak)
11-12. Weekend Warrior, Apparition (tragedia)
Skrócić o 3 numery i dostajemy bardzo dobry album (top-3 Maiden wtedy) o jedynej słusznej długości ok. 43 minut
Teraz byłoby chyba tak:
1-2.Childhood's End, Be Quick or Be Dead (świetne)
3-5. Fear of the Dark, Judas Be My Guide, Afraid to Shoot Strangers (bardzo dobre)
6-9. Chains of Misery, Fear is the Key, Fugitive, From Here to Eternity (dobre)
10.Wasting Love (przeciętniak)
11-12. Weekend Warrior, Apparition (tragedia)
Skrócić o 3 numery i dostajemy bardzo dobry album (top-3 Maiden wtedy) o jedynej słusznej długości ok. 43 minut
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Zasadniczo się zgadzam, najgorsze te same, coś tam po drodze inaczej, ale wrażenie takie samo. Lubię ten album i często u mnie gości w odtwarzaczu.pz pisze: ↑śr maja 22, 2024 10:09 pm Zmieniało się to z biegiem lat (to pierwszy album Maiden, który poznalem), ale Childhood zawsze był w czołówce.
Teraz byłoby chyba tak:
1-2.Childhood's End, Be Quick or Be Dead (świetne)
3-5. Fear of the Dark, Judas Be My Guide, Afraid to Shoot Strangers (bardzo dobre)
6-9. Chains of Misery, Fear is the Key, Fugitive, From Here to Eternity (dobre)
10.Wasting Love (przeciętniak)
11-12. Weekend Warrior, Apparition (tragedia)
Skrócić o 3 numery i dostajemy bardzo dobry album (top-3 Maiden wtedy) o jedynej słusznej długości ok. 43 minut![]()
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 8479
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Zainspirowany postem PZ, też sobie ocenię kawałki i jak to się zmieniało:
Quick - zawsze się podobał, teledysk bardzo fajny
Eternity - teledysk jeszcze lepszy, ta blondynka jest hot
, dobry wałek, dobre solówki
Afraid - kiedyś się podobał, teraz trochę gorzej, ale solówki wyciągają do góry ten song
Key - takie 50/50
Childhood's - fajnie bas klekocze, ale nie jestem jakimś fanem
Wasting - najlepsza ballada Maiden i chyba życiowe solo Gersa, po raz kolejny świetny teledysk
Fugitive - refren mnie denerwuje, nie przepadam za bardzo
Chains - też refren mnie drażni
Appartion - bardzo lubię, fajny tekst
Judas - faworyt od zawsze na zawsze, 2 kapitalne solówki Dave'a ten koleś jest nie do zdarcia z tamtych lat
Warrior - za bardzo w stylu AC/DC a ich nie lubię, więc najgorszy wałek na płycie obok Fugitive moim zdaniem
Tytułowy - oklepany ile tu było spięć z powodu tego kawałka na forum, Fear of the Dark dla kindermetali itd, i ta akcja w Chorzowie 2005, no makabra. Tak czy inaczej wałek dobrze się słucha nawet po latach.
Nie chce mi się słuchać teraz tego krążka, ale tak z 6,5-7/10 bym dał. Joł
Quick - zawsze się podobał, teledysk bardzo fajny
Eternity - teledysk jeszcze lepszy, ta blondynka jest hot
Afraid - kiedyś się podobał, teraz trochę gorzej, ale solówki wyciągają do góry ten song
Key - takie 50/50
Childhood's - fajnie bas klekocze, ale nie jestem jakimś fanem
Wasting - najlepsza ballada Maiden i chyba życiowe solo Gersa, po raz kolejny świetny teledysk
Fugitive - refren mnie denerwuje, nie przepadam za bardzo
Chains - też refren mnie drażni
Appartion - bardzo lubię, fajny tekst
Judas - faworyt od zawsze na zawsze, 2 kapitalne solówki Dave'a ten koleś jest nie do zdarcia z tamtych lat
Warrior - za bardzo w stylu AC/DC a ich nie lubię, więc najgorszy wałek na płycie obok Fugitive moim zdaniem
Tytułowy - oklepany ile tu było spięć z powodu tego kawałka na forum, Fear of the Dark dla kindermetali itd, i ta akcja w Chorzowie 2005, no makabra. Tak czy inaczej wałek dobrze się słucha nawet po latach.
Nie chce mi się słuchać teraz tego krążka, ale tak z 6,5-7/10 bym dał. Joł
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Po kilka latach przerwy przesłuchałem album w całości. Sam jestem zaskoczony jak dobrze mi się go słuchało. Skipuję tylko Apparition, reszta bardzo dobra bądź przynajmniej dobra. Świetna forma wokalna Bruce'a, lubię to jego bardziej zadziorne wcielenie. No i naprawdę bardzo dobre sola praktycznie w każdym numerze.
-
Deleted User 5490
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Mi na tej płycie nie zażarła zmiana barwy perkusji. Nicko poluzował naciągi i nie przypadło mi to do gustu.
Jest to też pierwszy album Iron Maiden, na którym nie podoba mi się więcej niż jeden kawałek. Wręcz połowa płyty mnie nudzi. A najbardziej Afraid to Shoot Strangers, bo najdłuższy z tych nudziarzy.
Jest to też pierwszy album Iron Maiden, na którym nie podoba mi się więcej niż jeden kawałek. Wręcz połowa płyty mnie nudzi. A najbardziej Afraid to Shoot Strangers, bo najdłuższy z tych nudziarzy.
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Słaby? Nigdy bym tak nie powiedział. Co najwyżej trochę nierówny, ale na każdym albumie Maiden zdarzają się słabsze utwory. Jak dla mnie to ostatnio zbyt często niestety
W każdym razie Fear to był dla mnie powrót do Ironów w liceum, po kilku latach przerwy. Starszy brat zawiesił słuchanie, a ja musiałem później samodzielnie nadrobić to, co mnie wówczas ominęło. Między innymi Seventh Son... Pewnie dlatego mam do Fear'a spory sentyment, bo nie pozwolił mi zapomnieć o Maiden.
Jak dla mnie największą siłą tego albumu jest melodyjność. Każdy kawałek, nawet te słabsze, wpada w ucho. Najbardziej lubię:
Be Quick - kapitalny otwieracz!, oby pojawił się na najbliższej trasie.
From Here - czysta energia rockowego grania.
Afraid - jeden z najlepiej poprowadzonych utworów z narastaniem dynamiki i tempa.
Wasting Love - no cóż, ortodoksem nie jestem i chwyta mnie za serce
poza tym teledysk mi się podoba
Judas - stara, dobra galopada.
Tytułowy - wg mnie rekomendacja zbędna.
Słabsze momenty to Apparition i Fear is the Key. A Weekend lubię, pewnie dlatego, bo wychowałem się również na AccyDaccy
To co bardzo cenię na tej płycie to, wspomniane już powyżej, solówki. Tu nie ma słabszych momentów, w żadnym utworze. A to co się dzieje we From Here, to zawsze był dla mnie kosmos.
No i zawsze mi się wydawało, że oni na tej płycie mają takie brzmienie, jakby trochę nierówno grali. Oczywiście to złudzenie, ale nie ma tu takiej precyzji jak na innych albumach. I dlatego brzmi to bardziej szczerze, trochę jak na żywo.
W każdym razie Fear to był dla mnie powrót do Ironów w liceum, po kilku latach przerwy. Starszy brat zawiesił słuchanie, a ja musiałem później samodzielnie nadrobić to, co mnie wówczas ominęło. Między innymi Seventh Son... Pewnie dlatego mam do Fear'a spory sentyment, bo nie pozwolił mi zapomnieć o Maiden.
Jak dla mnie największą siłą tego albumu jest melodyjność. Każdy kawałek, nawet te słabsze, wpada w ucho. Najbardziej lubię:
Be Quick - kapitalny otwieracz!, oby pojawił się na najbliższej trasie.
From Here - czysta energia rockowego grania.
Afraid - jeden z najlepiej poprowadzonych utworów z narastaniem dynamiki i tempa.
Wasting Love - no cóż, ortodoksem nie jestem i chwyta mnie za serce
Judas - stara, dobra galopada.
Tytułowy - wg mnie rekomendacja zbędna.
Słabsze momenty to Apparition i Fear is the Key. A Weekend lubię, pewnie dlatego, bo wychowałem się również na AccyDaccy
To co bardzo cenię na tej płycie to, wspomniane już powyżej, solówki. Tu nie ma słabszych momentów, w żadnym utworze. A to co się dzieje we From Here, to zawsze był dla mnie kosmos.
No i zawsze mi się wydawało, że oni na tej płycie mają takie brzmienie, jakby trochę nierówno grali. Oczywiście to złudzenie, ale nie ma tu takiej precyzji jak na innych albumach. I dlatego brzmi to bardziej szczerze, trochę jak na żywo.
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Mogli grać na setkę, już nie pamiętam, pewnie spokojnie do wygooglowania.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
Album nie jest tak do końca słaby. Byłaby to przesada i pewna, że tak powiem niesprawiedliwość wobec tej płyty. Uważam raczej, że ten album byłby znacznie lepszy gdyby nie wyczuwalne animozje między muzykami. Czasami mam wrażenie, że na tej płycie zespół sobie i Dickinson sobie. Czytałem zresztą wywiad w którym Dickinson mówił, ze podczas nagrywania tej płyty kompletnie nie czuł tej muzyki i stąd np. mocno polityczno-społeczne teksty na tej płycie, by zaznaczyć swoją obecność na płycie. Płyta ma swoje zalety, te amerykańskie brzmienie jest rewelacyjne. Potem nigdy Iron Maiden nie brzmiał nawet w połowie tak dobrze. Problemem są kompozycje, kompletnie niepotrzebne kawałki w stylu bieda-AC/DC (sam nie wiem dlaczego akurat ten zespół tu jest kopiowany ?), jakieś nudne bluesy typu Apparition czy Fear is the Key i trochę też zbyt łzawa balladka . Do tego dwa wiadome utwory, które zapoczątkowały modę w Iron Maiden na nudne intra i ładne melodyjki , w których zresztą bardzo niewiele muzycznie się dzieje. Ta część heavy-metalowa typu Be Quick, Fugitive, Judas czy Childhood's End (tylko czemu tak słaby refren? ) jest bardzo dobra. Jeszcze bym wyróżnił Chains of Misery, też za bardzo pod AC/DC ale wyraźnie wyższy poziom niż FHTE czy Weekend Warrior. Tak w sumie to napiszę tak. Na tle te co zespół robił w latach 1980-1988 ten album jest słaby, ale na tle wszystkiego co robił później jest mocny.
-
Powerslave100
- -#Prisoner

- Posty: 117
- Rejestracja: pt maja 10, 2024 7:10 pm
Re: Fear Of The Dark - słaby album ??
1.The Fugitive
2.Be Quick or Be Dead
3.Childhood's End
4.Chains of Misery
5.Judas Be My Guide
6.Afraid too Shoot Strangers
7.From Here to Eternity
8.Wasting Love
9.Fear of the Dark
10.Fear is the Key
11.Weekend Warrior
12.The Apparition
2.Be Quick or Be Dead
3.Childhood's End
4.Chains of Misery
5.Judas Be My Guide
6.Afraid too Shoot Strangers
7.From Here to Eternity
8.Wasting Love
9.Fear of the Dark
10.Fear is the Key
11.Weekend Warrior
12.The Apparition
