01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: blackcocker »

Tickets for our very exclusive and very special European shows are on sale now! We hand picked 7 of our favorite cities to give you this ultimate experience - SO DO NOT MISS IT!

TICKETS: www.leprous.net/tour

An Exclusive Evening with
LEPROUS - 2025
16.01. - MADRID (ES) Music Station
17.01. - PARIS (FR) Salle de Pleyel
31.01. - LONDON (UK) 02 Forum
01.02. - WARSAW (PL) Progresja
07.02. - TILBURG (NL) 013
08.02. - COLOGNE (DE) Carlswerk
15.02. - OSLO (NO) Sentrum Scene

#leprous #melodiesofatonement #worldtour
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4718
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: Max323 »

No fajnie, tylko trochę daleko.
A
B
C
D
E
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: blackcocker »

Max323 pisze: pt cze 28, 2024 8:28 pm No fajnie, tylko trochę daleko.
Dla chcącego nic trudnego, bez przesady. Do wawy się jedzie w 2h z niewielkim hakiem ;)
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: pz »

Ale jechać 2,5h, żeby się zdrzemnąć w Progresji? Gdzie tu sens? :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9793
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: johnny_o »

Załapaliśmy się do 7 favorite cities, miło!
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
Deleted User 8263

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: Deleted User 8263 »

Co to znaczy że ultimate experience?
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9793
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: johnny_o »

Very exclusive + very special + 7 favorite cities = ultimate experience ;)
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: blackcocker »

Dzosef pisze: pt cze 28, 2024 11:50 pm Co to znaczy że ultimate experience?
Spec od PR nie wie, że to pusty frazes?
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Deleted User 8263

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: Deleted User 8263 »

blackcocker pisze: sob cze 29, 2024 3:42 am
Dzosef pisze: pt cze 28, 2024 11:50 pm Co to znaczy że ultimate experience?
Spec od PR nie wie, że to pusty frazes?
Nie wiem, specyfika trasy i ten komunikat mógłby sugerowac jakiegoś specjalnego seta itd
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: blackcocker »

No podejrzewam, że to po prostu będzie odegrany nowy album w całości + pare jęczołek. Bilet kupiłem, Leprous w klubie to jest to, a płyta na razie zapowiada się lepsza niż 3 ostatnie.
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: blackcocker »

Płyta wchodzi pięknie, Leprous wrócili po latach z dalekiej podróży. Na razie po pierwszym odsłuchu jestem zachwycony! Jak ja się już cieszę na ten lutowy koncert!
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: blackcocker »

No więc niektórzy wczoraj bawili się w stolicy woj. wielkopolskiego, ja wybrałem ogłoszony dużo wcześniej norweski "ultimate experience" w stolicy kraju położonego nad Wisłą ;)
Uczciwe 2.5h samego grania. Niestety nie poleciała cała nowa płyta, ale jej większość. Ale może zacznę od początku i paru kwestii technicznych. Progresja bardzo ładnie wypełniona. Wg informacji od KO sprzedało się ponad 75% biletów, co było widać, gdy przed bisami przedzierałem się z trzeciego rzędu na tyły. Klasycznie, Progresja nie dowiozła dźwiękowo. Stałem większość koncertu po środku w trzecim rzędzie. No i gitar mało słyszałem w mocniejszych momentach, Einar też momentami gdzieś zanikał.
A co do samego mięska, czyli koncertu - było świetnie. Naprawdę, nie myślałem, że Leprous może mi jeszcze sprawić tyle frajdy, a jednak. Produkcyjnie super, fajne światła, pojawiło się pyro, które było odpalane w naprawdę pasujących do tego momentach no i umówmy się, zawsze miło poczuć uderzenie gorąca bijące ze sceny :D Panowie zaczęli od otwieracza z najnowszej płyty, którego bardzo lubię i dobrze wprowadził w koncert. Przeszedł w hiciarski The Price, który zawsze mnie zmiata z planszy. To co Baard wyczynia na tym hi-hacie... kocham ten kawałek i fajnie było pośpiewać OOOOOO z klubem wypełnionym fanami, a nie przypadkowymi osobami jak na Mystiku. Następnie Illuminate z Maliny, z czego bardzo się ucieszyłem, bo cholernie lubię ten kawałek, a dotychczas go nie złapałem live. Niezwykle klimatyczne I Hear the Sirens z nowej płyty świetnie zadziałało z kolejną nowością w postaci Like a Skunken Ship, który był jednym z hajlajtów koncertu, co za wykon! Ale czy mogło być inaczej, jeśli specjalnie tylko na Skunken Baard miał wmontowany w zestaw cowbell? :lol: Następnie Einar podpytał kto jest ich oldschool fanem, podpytał o pierwszy koncert w Polsce, czy ktoś go pamięta itp. Poszło pytanie czy ktoś ostatnio poznał Leprous, parę osób się zgłosiło no i Einar przeprosił za to co zaraz się wydarzy, bo miało nas rozjechać Forced Entry z mojego ulubionego Bilateral. Słyszałem ten numer na żywo, więc nie oddziałał na mnie aż tak, ale i tak to jest kawał fantastycznego mini kolosa :D Emocje po tym rozpierdolu złagodził Out of Here z przedostatniego wydawnictwa Norwegów - Apheliona, którego wielkim fanem nie jestem, ale Out of Here po Forced Entry zadziałało naprawdę dobrze. Niestety, przeszliśmy do najbardziej mieliźnianego punktu seta, bo po Out poleciało jeszcze Alleviate i Distant Bells z Pitfalls, którego również fanem nie jestem. No uśpił mnie ten moment koncertu, przebudziłem się wreszcie na starociu w postaci Foe, a na koniec pierwszego seta wleciało poprawnie wykonane Nighttime Disguise, choć nie porwało mnie, dużo bardziej wolałbym Running Low z tej samej płyty.
15 minut przerwy i zespół wrócił ze świetnym wykonem Unfree My Soul z najnowszego krążka. Rozochocony zostałem jednak ściągnięty do parteru, bo zaraz znów poleciał kawałek z Apheliona - On Hold, który na szczęście wczoraj mi naprawdę mocno siadł :D Niestety, dalej poleciał Below, który wydaje się być już stałym punktem programu na ich koncertach. Widać, że publika bardzo żywiołowo reagowała na te numery z Pitfalls - chciałbym być na ich miejscu, a dalej nie dostałem mojego ukochanego I Lose Hope z tego długograja :lol:
Po zawodzącym Below miała się stać rzecz wspaniała i okazało się, że rzeczywiście taka była. Passing - otwieracz debiutu z 2009 sprawił wrażenie, że Progresja rozpada się na pół. Potężny, walcowaty riff niszczył wszystko co stanęło mu na drodze, przepiękne było to przeżycie. Zaraz potem dostaliśmy kolejny cios w postaci Faceless z promowanego Melodies of Atonement. Genialny jest to kawałek, studyjnie wchodzi jak zły, a na żywo to jeszcze lepsze doznanie. Zakończony epickim odśpiewaniem refrenu wraz z chórem złożonym z kilkunastu fanów, którzy weszli na scenę, aby odśpiewać go z zespołem. Super inicjatywa i wypadło to WYŚMIENICIE :D Po Faceless zacząłem wycofywać się w tył, do szatni, ponieważ miałem bardzo na styk pociąg powrotny do Krakowa, więc chciałem być już na wylocie gotowy do wskoczenia w Ubera. Castaway Angels wyszło poprawnie, tak jak i From the Flame, które bardzo lubię, za to jak zwykle zgniótł Slave, który bardzo dobrze zamknął seta. Na bisy już nie zostałem, ale było tam Atonement, które słyszałem na Mystiku i tam powaliło mnie na łopatki no i standardowo już The Sky Is Red, ale w skróconej wersji, bo tylko druga część tego blisko 12-minutowego epika.
Podsumowując - warto było dymać do Warszawy na ten koncert. Z nowej płyty wyjęli najlepsze z najlepszych, choć szkoda, że nie strzelili jeszcze takiego Limbo zamiast któregoś zamulacza z Pitfalls. Uwielbiam takie formuły "An Evening with..." - bez supportu, z potężnymi, przekrojowymi setami, to jest TO i może nazywanie takiego eventu "specjalnym" i "ultimate experience" jest trochę nadużyciem, ale jednak 2.5h samego grania w czasach, gdy zespoły klubowe potrafią kasować tyle samo $$$ grając połowę tego czasu + jakiś biedny support, jest czymś niecodziennym i wspaniale było uczestniczyć w takim gigu.

a, no i nie złapałem nic :D
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6311
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: 01/02/2025 - Leprous - Warszawa

Post autor: Mr. M »

Potwierdzam, bardzo dobry gig. Może rzeczywiście lekkie nadużycie z tym "ultimate experience", ale trzeba się zgodzić, że to koncert na bardzo wysokim poziomie. Prawie 2,5h grania, podzielone na 2 akty z przerwą w środku - zespoły, które tak grają, to zdecydowana mniejszość. Bardzo dobra też była czasówka: zaczęli o 19.15 (tradycyjny studencki kwadrans :wink:) i skończyli chwilę przed 22 (w tym ta 15-minutowa przerwa). O ile to była sobota, więc w sumie nic by się nie stało, jakby impreza kończyła się później, to jak dla mnie koncerty odbywające się w tygodniu powinny się mniej więcej w takich godzinach zaczynać i kończyć. Może to zapowiedź jakiejś "dobrej zmiany" :wink:.

Sam set ciekawy, choć rzeczywiście trochę szkoda, że nie zdecydowali się na format: I akt - cała nowa płyta, II akt - the best of. Fajnie było użycie płomieni i dopasowanej gry świateł do niektórych utworów, choć faktycznie, w porównaniu do standardów rynkowych, to jeszcze mają duże pole do rozwoju. Nie mówię, żeby od razu mieli oprawę na poziomie Toola, ale z drugiej strony - czemu by nie? :B Imho kilka kawałków mogłoby się przebić do szerszej publiczności i kto wie, może się kiedyś doczekamy Leprousa na koncertach arenowych. Potencjał zdecydowanie jest.

Progresja ładnie wypełniona, te 75% sprzedanych biletów było podawane przez Knock Out już jakiś czas przed koncertem, ostatecznie mogło się blisko sold outu zakręcić. Nie narzekałbym też na dźwięk. Stałem trochę bliżej niż zazwyczaj i było dobrze, lepiej niż się spodziewałem. Pytanie, czy rzeczywiście było dobrze, czy raczej po ostatnich kilku "przegłośnionych" koncertach, oczekiwane standardy spadły :B.
ODPOWIEDZ