GOD IS AN ASTRONAUT / 6.08.24 / Radio Lublin
GOD IS AN ASTRONAUT / 7.08.24 / A2, Wrocław
GOD IS AN ASTRONAUT / 9.08.24 / Kwadrat, Kraków

🎟Przedsprzedaż biletów dostępna na www.winiarybookings.pl
Ceny w I Puli 115zł
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM




Może wielu przeczytało sanktuarium i dowiedziało się od pewnego usera, że w A2 można koncerty słuchać za darmo za drzwiamiShedao Shai pisze: ↑czw sie 08, 2024 8:34 am Frekwencja - niestety słaba, połowa A2 była odgrodzona, a i tak w dostępnej dla publiki przestrzeni panował ogromny luz. Niefajnie.

blackcocker pisze: ↑czw sie 08, 2024 9:10 amMoże wielu przeczytało sanktuarium i dowiedziało się od pewnego usera, że w A2 można koncerty słuchać za darmo za drzwiamiShedao Shai pisze: ↑czw sie 08, 2024 8:34 am Frekwencja - niestety słaba, połowa A2 była odgrodzona, a i tak w dostępnej dla publiki przestrzeni panował ogromny luz. Niefajnie.![]()
Zaraz pojawią się bilety "pod klubowe", bez widoku na scenęblackcocker pisze: ↑czw sie 08, 2024 9:10 amMoże wielu przeczytało sanktuarium i dowiedziało się od pewnego usera, że w A2 można koncerty słuchać za darmo za drzwiamiShedao Shai pisze: ↑czw sie 08, 2024 8:34 am Frekwencja - niestety słaba, połowa A2 była odgrodzona, a i tak w dostępnej dla publiki przestrzeni panował ogromny luz. Niefajnie.![]()
Po wczorajszym Krakowie nic bym nie dodałShedao Shai pisze: ↑czw sie 08, 2024 8:34 am GIAA to jeden z moich ulubionych zespołów, przyjeżdżają do Polski regularnie, a jednak ostatni raz widziałem ich okrągłe 10 lat temu w Firleju. To niedopatrzenie którego żałuję i którego już nie zamierzam powtórzyć. Ich wczorajszy występ w A2 był fantastyczny. Na 12 kawałków, 5 było z nowej płyty - Embers, która ma wyjść za miesiąc. Po ich osłuchaniu w wersji live już wiem, że będzie sztosik. Pozostałe 7 kawałków to przekrojowa podróż po ich dyskografii, od zagranego na bis "From Dust to the Beyond" z pierwszej płyty poprzez klasyki z "All Is Violent, All Is Bright" (utwór tytułowy + "Suicide by Star") po piękne "Burial" z "Ghost Tapes #10". Najlepszym momentem koncertu był jednak "Seance Room", którego wykonanie live było POTĘŻNE. Wgniotło mnie w ziemię. Coś pięknego.
Nie mogę już tak leszczowato odpuszczać ich kolejnych tras. To moje postanowienie na kolejne lata.
Frekwencja - niestety słaba, połowa A2 była odgrodzona, a i tak w dostępnej dla publiki przestrzeni panował ogromny luz. Niefajnie.