Wywiady i newsy
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Wywiady i newsy
Tak w ogóle, to kiedyś jeden gość proponował mi 3 tysie za ten limitowany box Metalliki z Katowic 87. Był w Spodku, ale nie załapał się na wydawnictwo.
Re: Wywiady i newsy
Box super, swietna sprawa. Mam nadzieję, że drugi utrzyma poziom tego 1.
www.MetalSide.pl
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
-
Deleted User 5490
Re: Wywiady i newsy
Ja SiT nagrałem z radio. Nie pamiętam już gdzie była puszczana. Chyba w Wieczorze Płytowym na Dwójce PR. Później kupiłem lepszą kasetę i poszedłem do tzw. studio nagrań, czyli do chłopka, który miał jakąś małą kanciapę wynajętą, wieżę Technicsa i za kasę przegrywał ludziom z płyt CD na kasety. Wtedy to było legalne w PRLu. Później kupiłem oryginalną kasetę już na początku lat 90 a oryginał CD kupiłem dopiero w 1995 i była to limitowana reedycja 2CD.
Na koncercie nie byłem, bo nie miałem z kim jechać. W 86 roku miałem dopiero 14 lat a samego rodzice mnie nie chcieli puścić, bo nasłuchali się od kogoś o milicyjnym pałowaniu na koncertach.
Na koncercie nie byłem, bo nie miałem z kim jechać. W 86 roku miałem dopiero 14 lat a samego rodzice mnie nie chcieli puścić, bo nasłuchali się od kogoś o milicyjnym pałowaniu na koncertach.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Wywiady i newsy
Typowa historia z tamtych lat, to przegrywanie miało swój niezaprzeczalny urok, znajomości, przyjaźnie. Co do koncertów, w 1986 rodzice nie pozwolili mi jechać na Maiden do Łodzi "bo Cię zabiją, synku". Przez lata nie mogłem im tego wybaczyć, dziś doskonale rozumiem.
Re: Wywiady i newsy
W okolicach premiery SiT miałem jakieś 3-miesięczne doświadczenie jako płód
Zazdro tamtych muzycznych łat.
-
Deleted User 5490
Re: Wywiady i newsy
Pozazdrościć to można tego dreszczyku emocji podczas oczekiwania na te kolejne doskonałe krążki, bo wtedy same killery nagrywali. Oni i inni, co dziś już powoli odchodzą. No i te dodatkowe, w sumie totolotkowe doznania. Czy znajomy dobrze kasetę nagrał. Czy zmieści się w całości jedna strona płyty na jednej stronie kasety przy nagrywaniu na żywo z radia, czy może utnie mi ostatni utwór. Czy taśmy nie wkręci, bo kumplowi pożyczyłem kasetę na 1 dzień żeby sobie przegrał, a on ma kiepski magnetofon a ja nie mam skąd odegrać żeby to uratować, bo mam jako jedyny na osiedlu. Czy do chłopaków z Wieczoru Płytowego Dwójki dojedzie np. najnowsza płyta Mety, bo mieli dostać od kogoś z kontaktami za granicą i puszczać, a nie dojechała w zeszłym tygodniu i nie emitowano na audycji. Takie prozaiczne, niezrozumiałe dziś rzeczy.
Kiedy człowiek pierwszy raz słuchał nowego albumu wielkiego zespołu, czy to z radio, czy z pożyczonej kasety, to doświadczało się jakiegoś paraliżu emocjonalnego. Człowiek nie słuchał uszami, ale każdą komórką ciała.
Dziś wszystko można dostać od ręki. W momencie. Wtedy trzeba było się nastarać.
Cała reszta ciulowego PRLu.... nie ma czego zazdrościć. Szarzyzna, brud, bieda i dziadostwo, chyba, że ktoś miał rodzica w partii, w milicji, tajnych służbach, w dyplomacji albo na wysokim stanowisku z partyjnego nadania. O ile można było wytrzymać czas wyczekiwania na płytę ukochanego zespołu, bo był to artykuł luksusowy, to ciężko było znieść to, że chodziło się w jednych butach, że podarło się spodnie i nie ma nowych w sklepie, więc trzeba iść łatę przyszyć, że na obiad byle co, bo mięso skończyło się w sklepie zanim matka w kolejce doszła do lady itd. itd.
Pozazdrościć to można jeszcze przyjaźni, bo były oparte na zdrowszych fundamentach. Teraz często ludzie na sobie po prostu pasożytują i tyle.
Dawniej pielęgnowałeś relacje twarzą w twarz z przyjaciółmi. Dziś nikt nie chce ruszyć dupy z domu i króluje FB, Whatsapp i smsy.
Ludzie pozamykali się w domach jak w twierdzach a jeśli spotykają się, to każdy gapi się w swój telefon, bo nie ma o czym rozmawiać.
Kiedy człowiek pierwszy raz słuchał nowego albumu wielkiego zespołu, czy to z radio, czy z pożyczonej kasety, to doświadczało się jakiegoś paraliżu emocjonalnego. Człowiek nie słuchał uszami, ale każdą komórką ciała.
Dziś wszystko można dostać od ręki. W momencie. Wtedy trzeba było się nastarać.
Cała reszta ciulowego PRLu.... nie ma czego zazdrościć. Szarzyzna, brud, bieda i dziadostwo, chyba, że ktoś miał rodzica w partii, w milicji, tajnych służbach, w dyplomacji albo na wysokim stanowisku z partyjnego nadania. O ile można było wytrzymać czas wyczekiwania na płytę ukochanego zespołu, bo był to artykuł luksusowy, to ciężko było znieść to, że chodziło się w jednych butach, że podarło się spodnie i nie ma nowych w sklepie, więc trzeba iść łatę przyszyć, że na obiad byle co, bo mięso skończyło się w sklepie zanim matka w kolejce doszła do lady itd. itd.
Pozazdrościć to można jeszcze przyjaźni, bo były oparte na zdrowszych fundamentach. Teraz często ludzie na sobie po prostu pasożytują i tyle.
Dawniej pielęgnowałeś relacje twarzą w twarz z przyjaciółmi. Dziś nikt nie chce ruszyć dupy z domu i króluje FB, Whatsapp i smsy.
Ludzie pozamykali się w domach jak w twierdzach a jeśli spotykają się, to każdy gapi się w swój telefon, bo nie ma o czym rozmawiać.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Wywiady i newsy
Tak jest, z każdym zdaniem się zgadzam, materialnie i technologicznie teraz jest dużo lepiej ale ludzie są coraz bardziej zdehumanizowani.
Re: Wywiady i newsy
Nic dodać, nic ująć. 100% zgody.Pierre Dolinski pisze: ↑śr sie 14, 2024 7:51 pm Pozazdrościć to można tego dreszczyku emocji podczas oczekiwania na te kolejne doskonałe krążki, bo wtedy same killery nagrywali. Oni i inni, co dziś już powoli odchodzą. No i te dodatkowe, w sumie totolotkowe doznania. Czy znajomy dobrze kasetę nagrał. Czy zmieści się w całości jedna strona płyty na jednej stronie kasety przy nagrywaniu na żywo z radia, czy może utnie mi ostatni utwór. Czy taśmy nie wkręci, bo kumplowi pożyczyłem kasetę na 1 dzień żeby sobie przegrał, a on ma kiepski magnetofon a ja nie mam skąd odegrać żeby to uratować, bo mam jako jedyny na osiedlu. Czy do chłopaków z Wieczoru Płytowego Dwójki dojedzie np. najnowsza płyta Mety, bo mieli dostać od kogoś z kontaktami za granicą i puszczać, a nie dojechała w zeszłym tygodniu i nie emitowano na audycji. Takie prozaiczne, niezrozumiałe dziś rzeczy.
Kiedy człowiek pierwszy raz słuchał nowego albumu wielkiego zespołu, czy to z radio, czy z pożyczonej kasety, to doświadczało się jakiegoś paraliżu emocjonalnego. Człowiek nie słuchał uszami, ale każdą komórką ciała.
Dziś wszystko można dostać od ręki. W momencie. Wtedy trzeba było się nastarać.
Cała reszta ciulowego PRLu.... nie ma czego zazdrościć. Szarzyzna, brud, bieda i dziadostwo, chyba, że ktoś miał rodzica w partii, w milicji, tajnych służbach, w dyplomacji albo na wysokim stanowisku z partyjnego nadania. O ile można było wytrzymać czas wyczekiwania na płytę ukochanego zespołu, bo był to artykuł luksusowy, to ciężko było znieść to, że chodziło się w jednych butach, że podarło się spodnie i nie ma nowych w sklepie, więc trzeba iść łatę przyszyć, że na obiad byle co, bo mięso skończyło się w sklepie zanim matka w kolejce doszła do lady itd. itd.
Pozazdrościć to można jeszcze przyjaźni, bo były oparte na zdrowszych fundamentach. Teraz często ludzie na sobie po prostu pasożytują i tyle.
Dawniej pielęgnowałeś relacje twarzą w twarz z przyjaciółmi. Dziś nikt nie chce ruszyć dupy z domu i króluje FB, Whatsapp i smsy.
Ludzie pozamykali się w domach jak w twierdzach a jeśli spotykają się, to każdy gapi się w swój telefon, bo nie ma o czym rozmawiać.
www.MetalSide.pl
Re: Wywiady i newsy
Dlatego napisałem, że zazdro muzycznych czasów, mam świadomość, co się wtedy działo materialnie.
Przy okazji Żelaznej Kurtyny Metalliki, to tam też jest wspomniane, że Lars musiał pożyczać pałki od KATa, bo nie było opcji kupna.
A Jason dowiedział się, że w Polsce strun nie zmienia się regularnie na nowe, tylko gotuje stare
Sprezentował basiście KATa kilka kompletów.
Chłopaki pewnie myśleli wtedy, że własnie tak wygląda koniec świata
Przy okazji Żelaznej Kurtyny Metalliki, to tam też jest wspomniane, że Lars musiał pożyczać pałki od KATa, bo nie było opcji kupna.
A Jason dowiedział się, że w Polsce strun nie zmienia się regularnie na nowe, tylko gotuje stare
Chłopaki pewnie myśleli wtedy, że własnie tak wygląda koniec świata
Ostatnio zmieniony śr sie 14, 2024 10:29 pm przez nugz, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wywiady i newsy
Z tą agresją i obawami to niestety celna ocena, przynajmniej jeśli chodzi o 1986. Przed Areną w Poznaniu całkiem sporo chodziło nabuzowanych, wyćwiekowanych i raczej nietrzeźwych metali, którzy zaczepiali ludzi. Mnie i moją ekipę (we czwórkę byliśmy) też zaczepili. Trzeba było się wycofać i obejść idiotów. Niefajne wspominki i pamięć durnowatych, zorganizowanych fanów heavy metalu pozostały.
Zresztą - zdaje się, że czytaliście wspominki w tym (fajnym) wydawnictwie o Maiden w Polsce w 1984. Z całkiem sporym niesmakiem czytałem wynurzenia co poniektórych piszących - trudno było ocenić czy pisali z dumą czy z zażenowaniem - o "zdobywaniu biletów" przed koncertami. Słaba autoreklama i słaba wizytówka dla otoczenia.
Zresztą - zdaje się, że czytaliście wspominki w tym (fajnym) wydawnictwie o Maiden w Polsce w 1984. Z całkiem sporym niesmakiem czytałem wynurzenia co poniektórych piszących - trudno było ocenić czy pisali z dumą czy z zażenowaniem - o "zdobywaniu biletów" przed koncertami. Słaba autoreklama i słaba wizytówka dla otoczenia.
Może tej muzyki nie napisał Mozart,
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
Re: Wywiady i newsy
A ja się nie zgadzam z końcówką. Ludzie spotykają się masowo - knajpy, domówki, ogrodówki - jakoś telefony im tego nie zastępują ani nie gapią się nie na spotkaniach. Znajomych ma się także na whatsappa - dzięki niemu np. mogę codziennie z siostrą wysyłać sobie nawzajem każdą głupotę, a przecież dzieli nas kilkaset km. Nie patrzyłbym na to tak skrajnie.
M.
M.
Re: Wywiady i newsy
Prawda. Umiar jest kluczem.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9749
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Wywiady i newsy
Strach też 
Re: Wywiady i newsy
Ja np. jestem wolny od sociali, efektu FOMO itp. gówna.
Nie żyję czyimś życiem w sieci. Jeśli chcę się dowiedzieć, co się dzieje, dzwonię/piszę smsa - polecam
Nie żyję czyimś życiem w sieci. Jeśli chcę się dowiedzieć, co się dzieje, dzwonię/piszę smsa - polecam
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9749
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Wywiady i newsy
Trafiony, zatopiony - u mnie dokładnie tak samo, poza tym że dużo częściej piszę maile niż dzwonię.
Re: Wywiady i newsy
Sociali innych ludzi nie przeglądam. Insta, czy tiktoka nie mam. Whatsup i messenger do kontaktu ze znajomymi czy rodziną. Łatwo tam w kilka osób się zgadać np. na wyjazd. Czy też kontaktować się z kuzynką na 2 końcu świata. Telefon+sms=najszybsze.
www.MetalSide.pl
Re: Wywiady i newsy
Whatsapp mi się spodobał, a byłem na początku mocno sceptyczny. To chyba najdalej jak poszedłem w komunikacji ze znajomymi 
Re: Wywiady i newsy
No pewnie - wszystko po internecie: rozmowa, video, zdjęcia - nie trzeba martwić się o opłaty roamingowe za rozmowy czy SMS.
Whatsapp jest naprawdę OK. Nie chodzi o "życie z dupą na wierzchu", ale właśnie o pozostawanie z rodziną czy znajomymi w ludzkim kontakcie, o który dawniej było znacznie trudniej. Do tego nieinwazyjne - odbiorcy mogą przeczytać/obejrzeć/odpowiedzieć kiedy znajdą czas.
M.
Whatsapp jest naprawdę OK. Nie chodzi o "życie z dupą na wierzchu", ale właśnie o pozostawanie z rodziną czy znajomymi w ludzkim kontakcie, o który dawniej było znacznie trudniej. Do tego nieinwazyjne - odbiorcy mogą przeczytać/obejrzeć/odpowiedzieć kiedy znajdą czas.
M.
Re: Wywiady i newsy
Zgadnijcie, jaki numer Maiden wybrał Stefan, gdyby twórczość zespołu miała zostać wysłana w kosmos 