Byłem neutralnie nastawiony, ale no nie dało się tego sluchac. Byłem tylko na jednym gorszym koncercie (pomijajac bandy ktore sa gownem typu killshit, raven age itd) - GunsnRoses na Graspopieblackcocker pisze: ↑pn lis 04, 2024 1:36 pmOj no to fakt, to było moje pierwsze DT i cieszyłem się po prostu, że ich zobaczę, bo jednak za szczeniaka się dużo słuchało, ale nagłośnienie było słabe i LaBrie też był słaby, tak sobie wspominam ten koncert
03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 8263
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Ale nie poczujesz tej potęgi. Brzmiało to tak mięsiście, że do teraz czuję tego walca, który mną jeździł podczas intro Mirror
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
No to tak. Bilet udało mi się wyrwać za 0 zł, a postanowiłem się tam wybrać jeżeli ogarnę tanio wlotkę. To wystarczająco dobra cena żeby iść na Dream Theater.
Warstwa instrumentalno-techniczno-setlistowa:
Jestem fanem Manginiego. Uważam, że to wspaniały bębniarz, tylko był przekleństwem dla tego zespołu bo po prostu umie więcej niż Portnoy przez co reszta panów mogła odjeżdżać w technicznych popisach i to wszystko przez ostatnie lata brzmiało zbyt komputerowo. Wraz z MP do tego zespołu wrócił rock and roll. Te utwory zabrzmiały niemalże jak z płyty. To co wyczyniali panowie MP i JP przechodziło ludzkie pojęcie. Zwłaszcza w takich rzeczach jak Metropolis czy Stream of Conciousness. Prawdopodobnie był to także najlepiej nagłośniony duży rockowy koncert na jakim byłem - bębny brzmiały jak czołg, ale niczego nie przykrywały. Jordan troszeczkę jordanował, ale na tyle mało, że nie marudzę. Za to jak wczoraj poleciał intro do Octavarium wybaczam mu jego odpały. Setlista jest super smaczna, na pewno podmieniłbym numery z ery MM, no ale pewnie celowo wybrali najłatwiejsze żeby MP sobie poradził. Za to starocie...Mirror z wplecionym solo z Lie, Hollow Years w wersji z Budokan, szeroki wybór z pomnikowych IaW i SFaM, Vacant/Stream no i Octavarium. Dorzuciłbym jednak cokolwiek z Six Degrees i debiutu, ważne płyty, które na obchodach czterdziestolecia nie powinny być olewane. No, ale może coś wpadnie na następnym legu.
Warstwa wokalna:
James na pewno wczoraj zaśpiewał lepiej niż na poprzedniej trasie i na otwierającym trasę koncercie w Londynie po odsłuchu którego uznałem, że nie ma co
Niektóre utwory zaśpiewał spoko, niektóre źle, ale absolutnej masakracji nie stwierdzono. Było średnio, ale powyżej oczekiwań.
Utwory, których James nie powinien już śpiewać nigdy: Metropolis, Under the Glass Moon, ostatnia zwrotka Spirit Carries On
Utwory, które James może śpiewać bez wiochy: Strange Deja Vu, Hollow Years, Octavarium, Vacant
Utwory, które James powinien śpiewać zawsze: Overture 1928, Stream of Conciousness
W pozostałych było po prostu średnio. Mirror zaczął dobrze, ale w momencie gdy szepnąłem cockerowi "eee spoko" zawył tak, że myślałem, że wyjdę.
Gdyby w tym zespole nie śpiewał nikt, albo wzięliby jakiegos Dino Jelusicka to byłby to obecnie jeden z najlepszych koncertowych zespołów na świecie, bo instrumentalnie to co wczoraj usłyszałem to była maszyna nie do zajebania, a tak to uważam że to był po prostu znakomity koncert muzyków Dream Theater, którym czasem przeszkadzał wokalista.
Warstwa instrumentalno-techniczno-setlistowa:
Jestem fanem Manginiego. Uważam, że to wspaniały bębniarz, tylko był przekleństwem dla tego zespołu bo po prostu umie więcej niż Portnoy przez co reszta panów mogła odjeżdżać w technicznych popisach i to wszystko przez ostatnie lata brzmiało zbyt komputerowo. Wraz z MP do tego zespołu wrócił rock and roll. Te utwory zabrzmiały niemalże jak z płyty. To co wyczyniali panowie MP i JP przechodziło ludzkie pojęcie. Zwłaszcza w takich rzeczach jak Metropolis czy Stream of Conciousness. Prawdopodobnie był to także najlepiej nagłośniony duży rockowy koncert na jakim byłem - bębny brzmiały jak czołg, ale niczego nie przykrywały. Jordan troszeczkę jordanował, ale na tyle mało, że nie marudzę. Za to jak wczoraj poleciał intro do Octavarium wybaczam mu jego odpały. Setlista jest super smaczna, na pewno podmieniłbym numery z ery MM, no ale pewnie celowo wybrali najłatwiejsze żeby MP sobie poradził. Za to starocie...Mirror z wplecionym solo z Lie, Hollow Years w wersji z Budokan, szeroki wybór z pomnikowych IaW i SFaM, Vacant/Stream no i Octavarium. Dorzuciłbym jednak cokolwiek z Six Degrees i debiutu, ważne płyty, które na obchodach czterdziestolecia nie powinny być olewane. No, ale może coś wpadnie na następnym legu.
Warstwa wokalna:
James na pewno wczoraj zaśpiewał lepiej niż na poprzedniej trasie i na otwierającym trasę koncercie w Londynie po odsłuchu którego uznałem, że nie ma co
Utwory, których James nie powinien już śpiewać nigdy: Metropolis, Under the Glass Moon, ostatnia zwrotka Spirit Carries On
Utwory, które James może śpiewać bez wiochy: Strange Deja Vu, Hollow Years, Octavarium, Vacant
Utwory, które James powinien śpiewać zawsze: Overture 1928, Stream of Conciousness
W pozostałych było po prostu średnio. Mirror zaczął dobrze, ale w momencie gdy szepnąłem cockerowi "eee spoko" zawył tak, że myślałem, że wyjdę.
Gdyby w tym zespole nie śpiewał nikt, albo wzięliby jakiegos Dino Jelusicka to byłby to obecnie jeden z najlepszych koncertowych zespołów na świecie, bo instrumentalnie to co wczoraj usłyszałem to była maszyna nie do zajebania, a tak to uważam że to był po prostu znakomity koncert muzyków Dream Theater, którym czasem przeszkadzał wokalista.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Niewątpliwie MM warsztatowo jest ponad MP, ale każdego dnia tygodnia wybiorę MP, nie tylko w numerach DT 
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Koncert petarda, w końcu dotarłem na DT po tylu latach tym razem grali pod domem wiec nie było wymówek. Jedyny minus dla mnie to ta przerwa.
Organizacja troche kulała przy wejsciu ale to juz rzeczy na które po tylu latch średnio zwracam uwagę i nie chce żeby w jakikolwiek sposób odbijały się ona na odbiorze koncertu, który był no własnie...fantastycznie nagłośniony, nie wiem czy kiedykolwiek w dużej hali słyszałem tak selektywne brzmienie i tak dobrze brzmiący metalowy gig. Petrucci absolutny top topów, żadnej przypadkowej nuty. Zastanawiam się czy w ogóle można być, aż tak dobrym. Bardzo się ciesze, że mogłem tez obejrzeć na żywo MP, które też gra w zupełnie innej galaktyce i tak jak napisał ktoś wyzej, po prostu jego udział dodał do wystepu pierwiastek rock n rolla. Warto było!
Organizacja troche kulała przy wejsciu ale to juz rzeczy na które po tylu latch średnio zwracam uwagę i nie chce żeby w jakikolwiek sposób odbijały się ona na odbiorze koncertu, który był no własnie...fantastycznie nagłośniony, nie wiem czy kiedykolwiek w dużej hali słyszałem tak selektywne brzmienie i tak dobrze brzmiący metalowy gig. Petrucci absolutny top topów, żadnej przypadkowej nuty. Zastanawiam się czy w ogóle można być, aż tak dobrym. Bardzo się ciesze, że mogłem tez obejrzeć na żywo MP, które też gra w zupełnie innej galaktyce i tak jak napisał ktoś wyzej, po prostu jego udział dodał do wystepu pierwiastek rock n rolla. Warto było!
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Jeśli się nabije tyle dupogodzin z gitarą co na glowie JP włosów (wliczając brodę), to wtedy jest się tam gdzie on skillem 
-
Deleted User 8556
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
jak czytam ze super dzwiek itd to mam wrazenie ze bylem na innym koncercie.
Koszmarne naglosnieni, wszystko sie zlewalo w papke, jeden wielki glosny halas.
LaBrie pial zamiast spiewac.
Po godzinie wyszedlem bo sie poprostu nudzilem.
Zaznaczam ze naprawde uwielbiam dreamow i bardzo czekalem na ten koncert.
Bylem tak wkurzony bo tego sie nie dalo sluchac.
Inny zespol na tej samej hali brzmial swietnie. Wiec to nie jest tak ze tej hali sie nie da naglosnic fajnie.
Troche szkoda ze taka kapela jak DT ma technikow ktorzy nie potrafia przadnego naglosnienia zrobic.
Mi poporostu szkoda.
Koszmarne naglosnieni, wszystko sie zlewalo w papke, jeden wielki glosny halas.
LaBrie pial zamiast spiewac.
Po godzinie wyszedlem bo sie poprostu nudzilem.
Zaznaczam ze naprawde uwielbiam dreamow i bardzo czekalem na ten koncert.
Bylem tak wkurzony bo tego sie nie dalo sluchac.
Inny zespol na tej samej hali brzmial swietnie. Wiec to nie jest tak ze tej hali sie nie da naglosnic fajnie.
Troche szkoda ze taka kapela jak DT ma technikow ktorzy nie potrafia przadnego naglosnienia zrobic.
Mi poporostu szkoda.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9771
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Piszecie o dwóch różnych koncertach i to jest dopiero pierwsza wzmianka o słabym dźwięku na tym łódzkim, może po prostu miałeś pecha. Ja tam widziałem w 2007 r. na Torwarze i mi styka na wieki wieków amen.
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
#SilneRamięPrawa
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Nie da się wszystkim dogodzić, to na pewno 
-
Deleted User 8556
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Ja juz wiecej na DT te nie pojde. Ten "wokal" hmmm. Naprawde sa zespoly ktore czaruja na koncertach muzyka porusza i az chce sie zyc.
DT mnie totalnie rozczarowalo. Widze na youtubie pod filmikami z tego wydarzenia sa ludzie ktorzy maja podobne wrazenie do mojego.
Bylem w pierwszym rzedzie na wprost sceny. Wyzej na trybunach bylo to samo. Nie wiem moze na plycie to jakos brzmialo dobrze.
Juz nie wnikam ja na DT wiecej nie ide, bo technicy innych zespolow potrafia sprawic ze koncert na trybunach brzmi swietnie. Tutaj sie nudzilem i nie wierzylem w to co sie dzieje, ze mozna taka kapele tak koszmarnie naglosnic.
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
A co sądzisz o nowym utworze, michalfly?
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
a może to nowe konto Invadera :> ??
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
nie może tylko na pewno.
-
Deleted User 5490
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
No dobra. Po czym to wnioskujecie?
Może niech admin sprawdzi IP.
Może niech admin sprawdzi IP.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9771
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Skąd ta pewność? Invader pisał zupełnie inaczej, zwłaszcza ostatnio.
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
#SilneRamięPrawa
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Według AiM nie. Sprawdziliśmy to już wcześniej
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Oby to nie był Invader, to juz podejdzie pod psychozę. 
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Słówko o organizacji koncertu ... A raczej koncertów, porównawczo
Ostatnio byłem aż 3x w AA - z uwagi na Bryana Adamsa, Within Temptation oraz właśnie Dreamów. Trzy miejscówki siedzące. Dwie pierwsze imprezy robili Evil Nation, tę Winiary. Są zauważalne różnice w organizacji.
Evile nie pozwalały na WT wnosić jakichkolwiek toreb, nawet nerek. Wszystko - do depozytu za 50 zł. Skończyło się na tym, że zrobiłem prywatny depozyt w krzakach dla pustej torby, niewiele większej od nerki. Złodzieje!
Winiary zaczęło wpuszczać za późno (godzinę przed startem imprezy), przez co wszyscy wchodzili bez sprawdzania. Także z plecakami. No nie powiem, bym był zachwycony takim rozwiązaniem z punktu widzenia bezpieczeństwa.
Oba orgi popełniły też błędy z liczbą wejść. Było ich za mało, zwłaszcza na trybuny. To jest wręcz norma, że najpierw okrążasz Arenę, by wejść do niej, a potem jeszcze raz, by znaleźć swój sektor. Ale i tak jest o niebo lepiej niż w krakowskim Tauronie, gdzie zwłaszcza wejście na plytę jest absolutnie fatalne. Nieco mniej Atlas jest pod tym względem o wiele bardziej dostępny.
Ostatnia sprawa: przy tak długim koncercie Dreamów rozważałbym start choć o pół godziny wcześniej. Optimum byłoby: 17:30 doors, 19:00 headliner, aby nie kończyć niewiele przed północą.
Ostatnio byłem aż 3x w AA - z uwagi na Bryana Adamsa, Within Temptation oraz właśnie Dreamów. Trzy miejscówki siedzące. Dwie pierwsze imprezy robili Evil Nation, tę Winiary. Są zauważalne różnice w organizacji.
Evile nie pozwalały na WT wnosić jakichkolwiek toreb, nawet nerek. Wszystko - do depozytu za 50 zł. Skończyło się na tym, że zrobiłem prywatny depozyt w krzakach dla pustej torby, niewiele większej od nerki. Złodzieje!
Winiary zaczęło wpuszczać za późno (godzinę przed startem imprezy), przez co wszyscy wchodzili bez sprawdzania. Także z plecakami. No nie powiem, bym był zachwycony takim rozwiązaniem z punktu widzenia bezpieczeństwa.
Oba orgi popełniły też błędy z liczbą wejść. Było ich za mało, zwłaszcza na trybuny. To jest wręcz norma, że najpierw okrążasz Arenę, by wejść do niej, a potem jeszcze raz, by znaleźć swój sektor. Ale i tak jest o niebo lepiej niż w krakowskim Tauronie, gdzie zwłaszcza wejście na plytę jest absolutnie fatalne. Nieco mniej Atlas jest pod tym względem o wiele bardziej dostępny.
Ostatnia sprawa: przy tak długim koncercie Dreamów rozważałbym start choć o pół godziny wcześniej. Optimum byłoby: 17:30 doors, 19:00 headliner, aby nie kończyć niewiele przed północą.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Deleted User 8556
Re: 03/11/2024 - Dream Theater - Łódź
Trafilem na to forum bo szukalem opini innych.
Tak mnie zszokowalo to co uslyszalem, bylem z zona na tym koncercie, ona tez lubi DT, nie jest jakas wielka fanka ale chodzimy razem.
No i tez, ona opisala to co slyszy w taki sposob: "To brzmi jak koncert grany na bloniach i slyszane gdzies z oddali"
Dla mnie tak piejacy Labrie i takie kiepskie naglosnienie to upadek pewnej legendy. Dreamow sluchalem jako szczeniak i tak ze mna przez zycie szli, czasami sie pojawali czasami znikali.
Strasznie sie rozczarowalem tym koncertem, szukalem opini innych, sproobowac dowiedziec sie co jest grane.
Dziwila mie to rozbieznosc, "krystaliczny dzwiek", a ja czulem sie jak bym byl na koncercie jakies podrzednej metalowej kapeli.
Bylem na DT w spodku w 2007, nie pamietam wiele z tego koncertu,ale tez nie pamietam zeby Labrie tak pial.
Tez chcialem swoje wrazenia gdzies napisac, tu czy na youtube moze jak ludzie beda pisac to cos polepsza z tym naglosnieniem kiedys.
Kurde jak inne zespoly potrafia brzmiec super na tej samej hali czy na torwarze czy w spodku czy tauron arenie, to dlaczego DT bylo takie okropne.
Kuzwa nie kumam, przeciez to nie jest jakas podrzedna kapela i raczej maja technikow ktorzy sie znaja na swojej robocie
Tak mnie zszokowalo to co uslyszalem, bylem z zona na tym koncercie, ona tez lubi DT, nie jest jakas wielka fanka ale chodzimy razem.
No i tez, ona opisala to co slyszy w taki sposob: "To brzmi jak koncert grany na bloniach i slyszane gdzies z oddali"
Dla mnie tak piejacy Labrie i takie kiepskie naglosnienie to upadek pewnej legendy. Dreamow sluchalem jako szczeniak i tak ze mna przez zycie szli, czasami sie pojawali czasami znikali.
Strasznie sie rozczarowalem tym koncertem, szukalem opini innych, sproobowac dowiedziec sie co jest grane.
Dziwila mie to rozbieznosc, "krystaliczny dzwiek", a ja czulem sie jak bym byl na koncercie jakies podrzednej metalowej kapeli.
Bylem na DT w spodku w 2007, nie pamietam wiele z tego koncertu,ale tez nie pamietam zeby Labrie tak pial.
Tez chcialem swoje wrazenia gdzies napisac, tu czy na youtube moze jak ludzie beda pisac to cos polepsza z tym naglosnieniem kiedys.
Kurde jak inne zespoly potrafia brzmiec super na tej samej hali czy na torwarze czy w spodku czy tauron arenie, to dlaczego DT bylo takie okropne.
Kuzwa nie kumam, przeciez to nie jest jakas podrzedna kapela i raczej maja technikow ktorzy sie znaja na swojej robocie
Ostatnio zmieniony wt lis 05, 2024 10:40 pm przez Deleted User 8556, łącznie zmieniany 1 raz.


