Cradle Of Filth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
"White Hellebore" wyjdzie 11 marca.
Po naszemu to biały ciemiernik. Zajrzałem na parę stron i aż się zdziwiłem, że jest całkiem ciekawy jak ma roślinę. W dawnych wierzeniach uważano, że ma moc oczyszczania ze zła i ochrony przed demonami. Był stosowany w rytuałach.
Kwitnie... zimą. Naturalnie symbolizuje odrodzenie, pokonanie ciemności, wiadomo. Jest też trujący, ale jak to mówią, często ilość czyni truciznę, więc miał swoje zastosowanie w ludowym lecznictwie.
Ciekawy jestem piosenki i oczywiście tekstu.
Po naszemu to biały ciemiernik. Zajrzałem na parę stron i aż się zdziwiłem, że jest całkiem ciekawy jak ma roślinę. W dawnych wierzeniach uważano, że ma moc oczyszczania ze zła i ochrony przed demonami. Był stosowany w rytuałach.
Kwitnie... zimą. Naturalnie symbolizuje odrodzenie, pokonanie ciemności, wiadomo. Jest też trujący, ale jak to mówią, często ilość czyni truciznę, więc miał swoje zastosowanie w ludowym lecznictwie.
Ciekawy jestem piosenki i oczywiście tekstu.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Cradle Of Filth
Naoglądałem się dzisiaj wywiadów ostatnich z Danim. Bardzo podobne do siebie, ale fajnie, że dalej ma pasję do tworzenia i grania.
Z OLX przyszło DVD z Paryża 2005r. Za młodu oglądałem jest w kijowej jakości, teraz w końcu na TV. Co za bestia!
Z OLX przyszło DVD z Paryża 2005r. Za młodu oglądałem jest w kijowej jakości, teraz w końcu na TV. Co za bestia!
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
Jest i on: "White Hellebore". Potrafią mnie zaskoczyć po tylu latach. Fajna piosenka, heavy gothic xD
https://youtu.be/pOJ0HKUPEEY?si=dfdJK7m43G2JKw8p
https://youtu.be/pOJ0HKUPEEY?si=dfdJK7m43G2JKw8p
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Cradle Of Filth
Mega mega. Specjalnie ustawiłem VPN bo jestem w Emiratach i tutaj Cradle chyba zablokowane na streamingach xd
Na szczęście jest już na YT. Dobry riff, świetne wokale. Jak się wyśpię obczaję tekst.
Na szczęście jest już na YT. Dobry riff, świetne wokale. Jak się wyśpię obczaję tekst.
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
Pomyślałem, że napiszę też tutaj, co znalazłem w niemieckim magazynie Legacy, do którego dołączona jest EP z 4 kawałkami. Niestety nowe są 2, pozostałe 2 są już dobrze znane. Swoją drogą, cały nakład poszedł w 2 dni.
1. Jest wywiad ze Scottem Atkinsem, producentem zespołu od prawie 20 lat. Wspomina swoje początki z Cradle w 2008, dobrze mówi o Paulu Allenderze, ale wskazuje na jego ograniczenia jako muzyka głównie rytmicznego. Stwierdzając, że Paul to fajny facet podkreśla, że zespołowi przydała się zmiana i Ashok z Richardem, ze swoimi umiejętnościami, werwą i świeżym spojrzeniem dali nowe możliwości. Twierdzi też, że Zoe ma na nowym albumie sporą rolę, jak żadna z pań do tej pory. Ponadto mówi, że zespół komponuje przez cały czas będąc w trasie, a pomiędzy trasami widzi, jak zapełnia się folder w chmurze z pomysłami na piosenki.
2. Jest także wywiad z autorem grafiki Roberto Diazem. Opowiada, że Dani odezwał się do niego na Instagramie i złapali dobry kontakt. Projekt okładki jest drugą propozycją, pierwsza się nie spodobała wokaliście. Diaz ogólnie jest bardzo zadowolony ze współpracy. Opowiada o swoich technikach łączenia klasycznych obrazów z elementami anatomicznymi i podkreśla, że na żadnym etapie nie korzysta z SI (Dani hejtuje SI w sztuce, więc to pewnie było ważne - to ode mnie, nie ma tego w wywiadzie). Redaktor zauważa, że na okładce nie ma banału, jakiegoś typowego skojarzenia z walkirią. Diaz przyznaje, że stara się unikać stereotypów.
3. Recenzja płyty jest bardzo obiecująca, album ma maksymalną ocenę. Recenzent twierdzi, że to jest z miejsca klasyk, że klawisze mają sens, że nie ma pompatyczności i są świetne melodie. W piśmie mają taki ranking, jaki był i u nas np. w MysticArt, w którym każdy z 12 redaktorów ocenia cyfrowo każdy zrecenzowany w numerze album. Na 12 ocen Cradle uzyskali dwie maksymalne i trochę bardzo wysokich i wysokich. Finalnie w rankingu wylądowali na miejscu piątym, a wyprzedziły ich 4 albumy death metalowe (lideruje Benediction), co chyba jest symptomatyczne dla gustu redakcji.
W magazynie jest jeszcze dość długi artykuł o Cradle, ale za to wezmę się innego dnia, bo mój nieużywany od lat niemiecki niestety mi wyparował i zajmuje mi to trochę czasu.
1. Jest wywiad ze Scottem Atkinsem, producentem zespołu od prawie 20 lat. Wspomina swoje początki z Cradle w 2008, dobrze mówi o Paulu Allenderze, ale wskazuje na jego ograniczenia jako muzyka głównie rytmicznego. Stwierdzając, że Paul to fajny facet podkreśla, że zespołowi przydała się zmiana i Ashok z Richardem, ze swoimi umiejętnościami, werwą i świeżym spojrzeniem dali nowe możliwości. Twierdzi też, że Zoe ma na nowym albumie sporą rolę, jak żadna z pań do tej pory. Ponadto mówi, że zespół komponuje przez cały czas będąc w trasie, a pomiędzy trasami widzi, jak zapełnia się folder w chmurze z pomysłami na piosenki.
2. Jest także wywiad z autorem grafiki Roberto Diazem. Opowiada, że Dani odezwał się do niego na Instagramie i złapali dobry kontakt. Projekt okładki jest drugą propozycją, pierwsza się nie spodobała wokaliście. Diaz ogólnie jest bardzo zadowolony ze współpracy. Opowiada o swoich technikach łączenia klasycznych obrazów z elementami anatomicznymi i podkreśla, że na żadnym etapie nie korzysta z SI (Dani hejtuje SI w sztuce, więc to pewnie było ważne - to ode mnie, nie ma tego w wywiadzie). Redaktor zauważa, że na okładce nie ma banału, jakiegoś typowego skojarzenia z walkirią. Diaz przyznaje, że stara się unikać stereotypów.
3. Recenzja płyty jest bardzo obiecująca, album ma maksymalną ocenę. Recenzent twierdzi, że to jest z miejsca klasyk, że klawisze mają sens, że nie ma pompatyczności i są świetne melodie. W piśmie mają taki ranking, jaki był i u nas np. w MysticArt, w którym każdy z 12 redaktorów ocenia cyfrowo każdy zrecenzowany w numerze album. Na 12 ocen Cradle uzyskali dwie maksymalne i trochę bardzo wysokich i wysokich. Finalnie w rankingu wylądowali na miejscu piątym, a wyprzedziły ich 4 albumy death metalowe (lideruje Benediction), co chyba jest symptomatyczne dla gustu redakcji.
W magazynie jest jeszcze dość długi artykuł o Cradle, ale za to wezmę się innego dnia, bo mój nieużywany od lat niemiecki niestety mi wyparował i zajmuje mi to trochę czasu.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Cradle Of Filth
Ale to na tej epce jest jakiś utwór którego nie ma na Spoti ?
www.last.fm/user/darkfuneral18
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
Nie, są 2 single (bez "White Hellebore"), jest "She is a Fire" i "Nymphetamine" w wersji live.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
Takie trochę newsy bez sensu, ale może komuś się przyda. Jak ktoś będzie w Londynie, Berlinie lub Mediolanie to ma szansę załapać się na event związany z premierą płyty.
22 marca o 14 w Londynie w HMV na Oxford St. będzie słuchanie i możliwość uzyskania autografu Daniego. Warunek wstępu - preorder płyty na dowolnym nośniku.
20 marca o godzinie 20 w Berlinie w Halford Pub i w Mediolanie w Headbangers Pub będzie pre-listening party (to wieczór przed premierą). Będzie można wygrać płyty z autografami, lub po prostu kupić album i merch.
I kolejna recenzja - Planet Metal, 10/10.
https://metalplanetmusic.com/2025/03/al ... valkyries/
22 marca o 14 w Londynie w HMV na Oxford St. będzie słuchanie i możliwość uzyskania autografu Daniego. Warunek wstępu - preorder płyty na dowolnym nośniku.
20 marca o godzinie 20 w Berlinie w Halford Pub i w Mediolanie w Headbangers Pub będzie pre-listening party (to wieczór przed premierą). Będzie można wygrać płyty z autografami, lub po prostu kupić album i merch.
I kolejna recenzja - Planet Metal, 10/10.
https://metalplanetmusic.com/2025/03/al ... valkyries/
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Cradle Of Filth
Teraz Rock też bardzo entuzjastyczny...
https://www.terazmuzyka.pl/the-screamin ... -recenzja/
https://www.terazmuzyka.pl/the-screamin ... -recenzja/
Re: Cradle Of Filth
Wysłane ! Czekam na trumienkę i winyla!
Re: Cradle Of Filth
Zamówiłem, do uzupełnienia dyskografii studyjnej cof, ale jak na razie nic co usłyszałem z tej płyty mnie nie przekonuje. Szkoda, bo poprzedni album mocno mi pasował.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Cradle Of Filth
O to ciekawe bo te 3 kawałki mogłyby dla mnie być na poprzednim LP ;p
Re: Cradle Of Filth
No właśnie brzmią jak odrzuty z poprzedniej płyty, czyli imho gorzej, w tym to halloweenowe melodyjne dziwadło (nawet jak na kredki za dużo w tym melodyjek i lukru). Na poprzednim otwierający existential terror miał jednak potężnego kopa i nie było tam tych mdłych pseudogotyckich nawiązań. Oby na pozostałych kawałkach było więcej mięsa.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Cradle Of Filth
Aha rozumiem. To może być z tym różnie. We wczorajszym wywiadzie Dani wspomniał u MetalPilgrima, że album ma być przede wszystkim chwytliwy, a potem mocny.
Jak dla mnie trzy single plasują się następująco:
1. M. Perfection
2. Hellebore
3. TLDeliciously.
Melodyjne dziwadło jest dziwnym, jak na CoF, ale świetnie skraftowanym muzycznie kawałkiem. Jest u mnie wyżej niż podobne Necromantic Fantasies.
Jak dla mnie trzy single plasują się następująco:
1. M. Perfection
2. Hellebore
3. TLDeliciously.
Melodyjne dziwadło jest dziwnym, jak na CoF, ale świetnie skraftowanym muzycznie kawałkiem. Jest u mnie wyżej niż podobne Necromantic Fantasies.
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
Wydaje mi się, że ten gotycki sznyt jest częścią tożsamości zespołu. To nie Dark Funeral, żeby była jatka od a do z. Im to wspaniale wychodzi, jestem zachwycony "Malignant Perfection", chociaż bez wątpienia drugiej takiej piosenki na płycie nie będzie.
Wydaje mi się, że niektóre z tych lżejszych piosenek mogą przedłużyć zespołowi koncertowe życie. Dani ma już swoje lata i jest w rewelacyjnej formie live, może najlepszej w życiu. Tylko to wiecznie nie potrwa. Jeżeli będzie chciał to ciągnąć, to jestem sobie w stanie wyobrazić set, w którym będzie więcej mniej obciążających kawałków + "Nymphetamine" i "Her Ghost...". Ale to gdybanie, sam mi mówił, że jak nie będzie w stanie robić tego dobrze, to da sobie spokój, więc może nigdy do tego nie dojdzie.
Ostatnio jest dużo wywiadów, niektóre nawet ciekawe. Np. w tym ( https://www.youtube.com/watch?v=HUR1QAiHplk ) nazywa album "celebracją eskapizmu" i pomimo poczucia przemijania i trudnych chwil dla świata, nazywa go jednak treściowo optymistycznym. Mówi też o swoim podejściu do religii. Tu też dobry wywiad, niebanalne pytania (autorem wywiadu jest David E. Gehlke, znany m.in. z oficjalnej biografii Paradise Lost, która wyszła także u nas). https://blabbermouth.net/features/dani- ... at-we-want
Wydaje mi się, że niektóre z tych lżejszych piosenek mogą przedłużyć zespołowi koncertowe życie. Dani ma już swoje lata i jest w rewelacyjnej formie live, może najlepszej w życiu. Tylko to wiecznie nie potrwa. Jeżeli będzie chciał to ciągnąć, to jestem sobie w stanie wyobrazić set, w którym będzie więcej mniej obciążających kawałków + "Nymphetamine" i "Her Ghost...". Ale to gdybanie, sam mi mówił, że jak nie będzie w stanie robić tego dobrze, to da sobie spokój, więc może nigdy do tego nie dojdzie.
Ostatnio jest dużo wywiadów, niektóre nawet ciekawe. Np. w tym ( https://www.youtube.com/watch?v=HUR1QAiHplk ) nazywa album "celebracją eskapizmu" i pomimo poczucia przemijania i trudnych chwil dla świata, nazywa go jednak treściowo optymistycznym. Mówi też o swoim podejściu do religii. Tu też dobry wywiad, niebanalne pytania (autorem wywiadu jest David E. Gehlke, znany m.in. z oficjalnej biografii Paradise Lost, która wyszła także u nas). https://blabbermouth.net/features/dani- ... at-we-want
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Cradle Of Filth
Tak, powyższe wywiady czytałem/słuchałem z mega zaciekawieniem.
Poniżej prezent dla miłośników gitary =
https://youtu.be/s4KPXWaNQf4?si=E2n3toGxnqbn8Zuz
Poniżej prezent dla miłośników gitary =
https://youtu.be/s4KPXWaNQf4?si=E2n3toGxnqbn8Zuz
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
On to pokazywał na live na Instagramie chyba miesiąc temu
Facet często nadaje z gitarą w dłoniach.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Cradle Of Filth
Dla mnie White Hellebore to najlepszy singiel Kredek od dawna. Idealne połączenie ostrej jazdy z kapitalnym żeńskim motywem wokalnym. A końcówka gdzie Dani daje z siebie wszystko i wjezdza z tym Hellebooooreeeee... kojarzy mi się z końcowką The Persecution Song z Darky Darkly gdzie też Count Filth na tle parapetów wyciągał koniec.
No jestem bardzo ciekaw tej płyty. Jedynie Deliciously lekko słabe, a tak to dwa single pozostałe bdb.
No jestem bardzo ciekaw tej płyty. Jedynie Deliciously lekko słabe, a tak to dwa single pozostałe bdb.
www.last.fm/user/darkfuneral18
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
Fragmenty opisu niektórych nowych kawałków autorstwa Daniego z tekstu na BraveWords. A pod nimi moje pierwsza relacja z odsłuchu
Piosenka "You Are My Nautilus" zawiera wers "Leagues ahead, twenty thousand hissing in our wake". Nautilus to nazwa łodzi podwodnej Kapitana Nemo z powieści "Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi".
Dani: Jestem wielkim fanem wiktoriańskiej estetyki i steampunku. Nautilus w książce Verne’a był prawdziwym okrętem, ale początkowo brano go za mitycznego potwora, podobnie jak Krakena. Kapitan Nemo był renegatem, który podróżował po świecie, robiąc, co chciał, bo był niewiarygodnie bogaty. Zatapiał statki, odkrywał nowe lądy. Był wizjonerem. I w tej piosence mówię komuś: Jesteś moim Nautilusem – moją ucieczką, moją ochroną przez najciemniejsze głębiny.
Podwójne partie gitar sprawiły, że Napalm Records określili ten utwór jako "najmroczniejszą piosenkę, której Iron Maiden nigdy nie napisali".
Na albumie są dwie piosenki z łacińskimi tytułami – "Non Omnis Moriar" i "Ex Sanguine Draculae". Dani: Mam ten pierwszy tytuł wytatuowany na klatce piersiowej – oznacza "z krwi Drakuli". Kiedy usłyszałem ten riff po raz pierwszy, zrobił na mnie ogromne wrażenie. Napisał ją nasz basista, Daniel Firth – albo Doogle, jak go nazywamy. Natychmiast przypomniała mi black metal w stylu Dissection. Miała w sobie ten klimat. Przypominała mi uczucie, jakie miałem, gdy tworzyliśmy Dusk... , Cruelty... , a może nawet Midian. Kupiłem to całkowicie i od razu wiedziałem, że ten tytuł będzie idealny, bo ocieka wampiryzmem.
Jeśli chodzi o ‘Non Omnis Moriar’ – ‘nie wszystek umrę’. To jeden z najbardziej znanych cytatów. Ta piosenka jest smutna, ale daje nadzieję. Opowiada o kimś, kto zwraca się do ukochanej osoby, przyjaciela, partnera – żony, męża – mówiąc: ‘Chociaż umieram i odchodzę, zostawiam część siebie tobie. Możesz mi ją zwrócić, gdy spotkamy się w zaświatach.’ Zawsze wchodzimy w ten tragiczny, mroczny obszar. Myślę, że zrobiliśmy to wcześniej w ‘Discourse Between A Man And His Soul’ na ostatnim albumie. Ma to w sobie pewien melancholijny smutek.
Walkirie pochodzą z mitologii skandynawskiej. Dani: Nie czerpiemy tego bezpośrednio z nordyckiej mitologii. To raczej ogólniejszy motyw w tej historii – a właściwie to niekoniecznie historia. Ten wers pojawia się w ostatniej piosence na albumie, ‘When Misery Was A Stranger’. Album zaczyna się bardzo pozytywnie od ‘To Live Deliciously’, a kończy w dość mrocznym tonie. Ale ten mrok daje się odkupić, ponieważ w warstwie lirycznej dochodzi do katastrofalnego wydarzenia. Jednak w rzeczywistości, która nas otacza, wiemy, że możemy być tylko o kilka sekund od momentu, gdy zegar zagłady wybije północ.
"The Screaming Of The Valkyries" to symbol nadchodzącego, katastrofalnego wydarzenia – kontynuuje Dani. To jakbyś był świadkiem niszczycielskiej siły – jak błysk eksplozji bomby atomowej. Albo jakbyś stał na plaży i widział nadchodzącą falę o wysokości 60 metrów – to nieuchronność katastrofy. Tak samo, jak gdybyś pewnego dnia usłyszał dziwne zawodzenie z nieba, jak krzyk. Wiedziałbyś – Niebo jest oblegane. Nasi ostatni bastion, ostatni obrońcy Nieba, Asgardu czy czegokolwiek innego, zostali pokonani i to jest koniec wszystkiego. Ragnarok, wielkie odnowienie – ale raczej bez ludzi. Więc tak, chodzi o nadejście kataklizmu.
---
A jaki jest album? Wspaniały, dla mnie - jako fana - bardzo satysfakcjonujący. 9 zupełnie różnych piosenek, bardzo "świeżych", dynamicznych, ciekawych i wielowątkowych. Kocham refren "The Trinity of Shadows". "Non Omnis Morinar" - idealna ballada tego zespołu. Czemu to nie było singlem?! Mam wrażenie, że to ma prawdziwy potencjał na "hit" i to nie tylko taki o zasięgu fanów Cradle. "You Are My Nautilus" - to prawda z tą najmroczniejszą piosenką, której Iron maiden nigdy nie napisali
"Ex Sanguine Draculae" jest specyficzne. Czuć ducha starego Cradle. "Demagoguery" skojarzył mi się z "Godspeed...". "When Misery Was a Stranger" - taki trochę "Dusk..." w wersji thrashy
Wady? Ależ proszę - przejście od "You Are My Nautilus" do "Malignant Perfection" jest dość dziwne. Coś jeszcze się pewnie znajdzie, póki co przemawiają emocje.
To jest inny album niż "Hammer..." i "Nymphetamine" lub klasyki z "Dusk..." i "Cruelty..." na czele. Najbliżej mu chyba do "Midian" ale w nowoczesnym brzmieniu i wydaniu zespołu, może do "Cryptoriany". Jest więcej heavy niż kiedyś.
Dani: Jestem wielkim fanem wiktoriańskiej estetyki i steampunku. Nautilus w książce Verne’a był prawdziwym okrętem, ale początkowo brano go za mitycznego potwora, podobnie jak Krakena. Kapitan Nemo był renegatem, który podróżował po świecie, robiąc, co chciał, bo był niewiarygodnie bogaty. Zatapiał statki, odkrywał nowe lądy. Był wizjonerem. I w tej piosence mówię komuś: Jesteś moim Nautilusem – moją ucieczką, moją ochroną przez najciemniejsze głębiny.
Podwójne partie gitar sprawiły, że Napalm Records określili ten utwór jako "najmroczniejszą piosenkę, której Iron Maiden nigdy nie napisali".
---
A jaki jest album? Wspaniały, dla mnie - jako fana - bardzo satysfakcjonujący. 9 zupełnie różnych piosenek, bardzo "świeżych", dynamicznych, ciekawych i wielowątkowych. Kocham refren "The Trinity of Shadows". "Non Omnis Morinar" - idealna ballada tego zespołu. Czemu to nie było singlem?! Mam wrażenie, że to ma prawdziwy potencjał na "hit" i to nie tylko taki o zasięgu fanów Cradle. "You Are My Nautilus" - to prawda z tą najmroczniejszą piosenką, której Iron maiden nigdy nie napisali
Wady? Ależ proszę - przejście od "You Are My Nautilus" do "Malignant Perfection" jest dość dziwne. Coś jeszcze się pewnie znajdzie, póki co przemawiają emocje.
To jest inny album niż "Hammer..." i "Nymphetamine" lub klasyki z "Dusk..." i "Cruelty..." na czele. Najbliżej mu chyba do "Midian" ale w nowoczesnym brzmieniu i wydaniu zespołu, może do "Cryptoriany". Jest więcej heavy niż kiedyś.
Ostatnio zmieniony czw mar 20, 2025 12:19 pm przez Recit The Thornographer, łącznie zmieniany 1 raz.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Cradle Of Filth
Ale narobiłeś apetytu. Dzięki. Już jutro zagłębie się w te płytę i spędze z nią całą noc
Long Live The Filth !
Long Live The Filth !
www.last.fm/user/darkfuneral18
