Run for Your Lives tour 2025
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Run for Your Lives tour 2025
Komukolwiek, za takie liczby - szacun.
-
Deleted User 8263
Re: Run for Your Lives tour 2025
Jeszcze co do Stavanger... kiedy tak myślę o tej stowce to wydaje się, że pykło samo, raz dwa i jest. Z drugiej strony jakby zliczyc loty, doloty, zwiedzanie pomiedzy to w podróży za Maiden spedzilem pewnie sumarycznie rok czasu. Widzialem dziadow w kilku stanach, w Australii, Japonii...
Kurcze, nie wiem co bym robił w życiu gdybym nie zlapal zajawy na jezdzenie za IM.
Po trasie sobie siade w swiezo wyremontowanej chacie i sprobuje zrobić jakieś większe podsumowanie. Po koncercie zabraklo czasu bo rano od razu poszedlem w góry a teraz trzeba spac i jutro zaczynamy druga sete.
A wszystko to przez posty Wickera na sanktu...
Kurcze, nie wiem co bym robił w życiu gdybym nie zlapal zajawy na jezdzenie za IM.
Po trasie sobie siade w swiezo wyremontowanej chacie i sprobuje zrobić jakieś większe podsumowanie. Po koncercie zabraklo czasu bo rano od razu poszedlem w góry a teraz trzeba spac i jutro zaczynamy druga sete.
A wszystko to przez posty Wickera na sanktu...
-
Deleted User 8263
Re: Run for Your Lives tour 2025
Zauwazyliscie, że Bruce na TNOTB spiewa "I will return"? Zawsze śpiewał "we will return".. .
Re: Run for Your Lives tour 2025
Na drugim Budapeszcie też mówił, że będzie coś innego niż było dzień wcześniej, a wiemy jak to się skończyło. xD Tyle w kwestii przywiązywania uwagi do jego słów.
-
Deleted User 8263
Re: Run for Your Lives tour 2025
Nie mowil, że bedzie cos innego, tylko że ci co byli zobaczą rzeczy, które przeoczyli bo tyle się dzieje.
Dla mnie brak tego "we will return" to może być sygnał że może rzeczywiście to ostatnia trasa...
Dla mnie brak tego "we will return" to może być sygnał że może rzeczywiście to ostatnia trasa...
Re: Run for Your Lives tour 2025
Nie mogę znaleźć nagrań z Norwegii, ale na razie wszędzie poza Bratysławą było "I will return"
https://youtu.be/TRQAV3m4sQg?si=2E39fqbgcy1CxZ6q&t=246
https://youtu.be/TRQAV3m4sQg?si=2E39fqbgcy1CxZ6q&t=246
Re: Run for Your Lives tour 2025
Z tego co pamiętam to w Pradze zarzekał się że wrócą , chyba pod koniec IM to było .
Vengeance will be mine, take what is yours and leave you to die, Fortune unachieved, riddled with spite, destroying your life, Liar that you are, facing yourself; you think you're a star.
Re: Run for Your Lives tour 2025
W Budapeszcie też wspomniał, że wrócą.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9599
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Run for Your Lives tour 2025
Rozkmina trochę bez sensu, bo w oryginale jest I, a na żywo śpiewa raz tak, raz tak.
-
Deleted User 8263
Re: Run for Your Lives tour 2025
See You Somewhere on Tour tez mialo byc bez sensu
Re: Run for Your Lives tour 2025
No kiedyś przecież muszą skończyć grać a nie bedą bawić się w żadne Farewell Tour.
To samo robi AC/DC. Niby koncertują, ale w sumie każdy wie że Power Up Tour to ostatni objazd i finito.
W ogóle nie zdziwi mnie jak po 2026 roku towarzystwo się rozejdzie. Pieniędzy mają dla kilku pokoleń, Bruce podziała solowo, Smith pewnie też coś pociśnie sam plus ma projekt z Kotzenem, Nicko emerytura, Harris będzie miał British Lion a Janick i Murray pewnie zadekują się odpowiednio w Pubie i na Hawajach.
Bo co mogłoby być dalej ? Kolejna płyta i trasa albumowa ? Nie wiem czy na tym etapie im się chce.
www.last.fm/user/darkfuneral18
-
Deleted User 8263
Re: Run for Your Lives tour 2025
Mega szkoda by było, gdyby majac ciagle tyle energii konczyli. Bruce wydaje sie, ze moglby jeszcze wystepowac przez 15 lat.
Re: Run for Your Lives tour 2025
Za daleko idą wasze interpretacje
To nie jest ostatnia trasa, jestem przekonany też, że będzie kolejna płyta.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Run for Your Lives tour 2025
Mówił, ale wiadomo, że to niekoniecznie musi cokolwiek znaczyć
Nie ma co snuć planów i teorii. To się może w każdej chwili zakończyć (przykład Nicko), a mogą jeszcze kilka lat klepać trasy. Cieszmy się z każdego koncertu jaki możemy zobaczyć i tyle.
www.MetalSide.pl
Re: Run for Your Lives tour 2025
Cóż szkodzi obiecać
Jeśli nie przydarzy się nic nieoczekiwanego/negatywnego ze zdrowiem, to myślę że i kolejna trasa będzie a w końcu nawet płyta. Ale wiadomo, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i może być różnie, nie tylko dla IM ale i dla każdego zespołu w ich wieku.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Run for Your Lives tour 2025
2 tygodnie nowej trasy, a Sanatorium już planuję IM emeryturę, tacy fani to skarb 
Re: Run for Your Lives tour 2025
I tak późno, gdyby był z nami Ralf, to temat emerytury by wjechał po pierwszym gigu, a może nawet i przed nim 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 8263
Re: Run for Your Lives tour 2025
A co do koncertu w Kopenhadze.
FTTB tak pechowe jak tylko sie da, numerek 60 czyli instalacja w drugim rzedzie, jest to zawsze pewne ukłucie. Z drugiej strony scena bardzo nisko i blisko, wiec ten drugi rzad tak nie bolał. Zrobiła sie za mna niezła kumulacja rozpierdolu tj. Tyrant z Nifelheim ze swoja ekipa, argentynskei małpy, jacys lokalni Brazole i moi znajomi z Ekwadoru za mna, takze jak było pchanko to konkretne, do tego trzeba było pilnowac bo małpy sie wpychały. Wreszcie oldschoolowy koncert, a nie plaża jak poprzednio. Jeszcze naziol przede mną utrudniał życie, zamiast pomagać. Bruce potężnie rozjechał się w RTTH, za to coraz lepiej brzmi Simon, mam wrażenie że troche ciszej brzmią te tomy a i on nie wali w nie już tak mocno. Nic nie złapałem, było troche rzeczy na ziemi pod nogami ale juz wyrosłem z przepychania sie na glebie o fanty.
Za to dziś i jutro noc we własnym łóżku.
FTTB tak pechowe jak tylko sie da, numerek 60 czyli instalacja w drugim rzedzie, jest to zawsze pewne ukłucie. Z drugiej strony scena bardzo nisko i blisko, wiec ten drugi rzad tak nie bolał. Zrobiła sie za mna niezła kumulacja rozpierdolu tj. Tyrant z Nifelheim ze swoja ekipa, argentynskei małpy, jacys lokalni Brazole i moi znajomi z Ekwadoru za mna, takze jak było pchanko to konkretne, do tego trzeba było pilnowac bo małpy sie wpychały. Wreszcie oldschoolowy koncert, a nie plaża jak poprzednio. Jeszcze naziol przede mną utrudniał życie, zamiast pomagać. Bruce potężnie rozjechał się w RTTH, za to coraz lepiej brzmi Simon, mam wrażenie że troche ciszej brzmią te tomy a i on nie wali w nie już tak mocno. Nic nie złapałem, było troche rzeczy na ziemi pod nogami ale juz wyrosłem z przepychania sie na glebie o fanty.
Za to dziś i jutro noc we własnym łóżku.



