Treściwa, fajna. BTW, że dodatkowa płyta tam ma być, to nie wiedziałem.
[EDIT] Przesłuchałem obie, w sumie ok. 2 h fantastycznej muzy, do której będę często wracał.
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Treściwa, fajna. BTW, że dodatkowa płyta tam ma być, to nie wiedziałem.



O dziwo mi się ostatnio najlepiej słucha solowych płyt Sheriniana. Ostatnie trzy są absolutnie kapitalne. To co on tam wyprawia.. Do tego polecam ostatnią koncertówkę. KozakZajzajer pisze: ↑wt lip 01, 2025 4:12 pm No to nie jest takie złe chyba lepsze niż ta normalna płyta. Umiejętności nie z tej ziemi, ale Rudessowi to i tak nie pomoże, bo do Kevina czy Dereka nie ma startu imo, a jeszcze kilka lat temu uważałem inaczej. Rudess ma strasznie słabe solówki ,za jego najlepszą z DT uważam Home, a i tak chyba jest gorsza niż byle jaka solówka Keva z Majesty Demos. Inne granie zupełnie. Pamiętam jak Rudessa ojebał ktoś w necie, że nie umie dobrze zagrać solówki Trial of Tears. Biaxident najlepszy z dwójki puściłem sobie jeszcze raz to nagranie. Dobrze Jordan tam wycina, Tony Levin to Bóg basu![]()
Co do próg metalu to mam tak samo akurat. Praktycznie nic z nowych zespołów mnie nie przekonuje. Nawet Haken gra już jakieś pretensjonalne gówno.Zajzajer pisze: ↑śr lip 02, 2025 6:17 am Sherinian jest dobry, mam jeszcze kilka których nie opchnąłem, Koreańskie Molecular czy Blood of the Snake. Studyjne znam wszystkie a koncertówki tej o której mówisz to nie słuchałem, dałem mu unfollow na fb, Rudessowi, Portnoyowi czy Pietruszce tak samo, tylko DT zostawiłem i Kevina, ale on tam nic od dawna nie wrzucał, ale zagrał gdzieś gościnnie ostatnio
O proszę:
https://www.youtube.com/watch?v=-XNs8nd1BsU
Słuchałem wczoraj Transatlantic (cenię 2 najbardziej) ale jedynka już mnie nuży, ta suita All of the Above zamula koprem i My New World też już tak nie kopie, a to były moje 2 ulubione z tej płyty. Teraz najbardziej mi się podobają utwory 2 i 3. Ten Cover Procol Harum taki se, choć praca Portnoya w tym utworze rozwala akurat. Dziś chyba posłucham Bridge. Ogólnie w rankingu top 50 będzie progres, ale jakiś starszy myślę, ten Transatlantic wyleciał, ale nie będę już więcej spoilerować. Transatlantic i LTE to są moje 2 ulubione projekty około Dreamowe, ale teraz oba straciły w moim rankingu, już nie mówiąc o DT (Ale pierwsze 6 płyt, dalej mega poziom) reszte sprzedałem, zostały mi tylko poszczególne boxy czy artbooki z nich.
Ja mam z trójką LTE problem, że dla mnie jest zbyt ''prog metalowa'' i jałowa, a z prog metalu to ja mogę posłuchać starego DT, niektórych Queensryche, Fates Warninig czy Symphony X i może jeszcze kilka kapel, za mało. To już z Black Metalu czy Heavy więcej zespołów lubię. Co innego prog rock, na tym się wychowałem. To mój ulubiony gatunek ale nie wszystkie kapele mi się podobają (King Crimson cenię 4-5 płyt tylko) takiego Jethro Tull nie słucham, już nie mówiąc o jakimś solowym Nealu Morsie, Spock's Beard czy Flower Kings, które mnie po prostu nudzą. Choć płyty Morse'a mam ze względu na Portnoya, ale oczywiście nie wszystkie, bo te chrześcijańskie zupełnie mnie nie interesuja.