Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
No bo niestety life is brutal...
A Judasi to bogowie!
A Judasi to bogowie!
Re: Judas Priest
Szkoda tylko, że nie byli w stanie dotrzeć do Birmingham. Mi to różnicy nie robi, ale podejrzewam, że Halfordowi i Hillowi musi być teraz bardzo przykro z tego powodu, że nie pożegnali się z Ozzym. Mało w metalu kumpli z tak długą historią, jak muzycy Priest i Sabbath. Ale Sharon pewnie pokazała mu ich cover War Pigs, może chociaż tyle. Ostatnie spotkanie Osbourne'a z Judasami, o którym wiem, miało miejsce latem 2018...

Tutaj dwóch starszych panów zmagających się z tym samym gównem. Oby Glenn trzymał się jeszcze długo, Ozzy'ego wykończyło bardzo szybko, no ale tu też wchodziły w grę inne czynniki.

Tutaj dwóch starszych panów zmagających się z tym samym gównem. Oby Glenn trzymał się jeszcze długo, Ozzy'ego wykończyło bardzo szybko, no ale tu też wchodziły w grę inne czynniki.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
I patrząc po zdjęciu, które mi się teraz wyświetliło, chyba właśnie tak było.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Najpierw puścili starą wersję, po dwóch wersach refrenu pojawil sie Ozzy a "starzy" przeszli na boczne
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Judas Priest
Szef Glenn wjechał w Londynie 
- Sun Quench
- -#Trooper

- Posty: 434
- Rejestracja: śr mar 09, 2022 2:50 am
Re: Judas Priest
Glenn to trochę jak nasz zmarły Papież się pojawia chociaż już nie powinien z tym że rok temu na koncercie na Wembley było go wyraźnie słychać jak grał a wczoraj nie za bardzo, ale jeśli dzięki takim bodźcom przeżyje szczęśliwie dłużej to mi to wcale nie przeszkadza. Koncert wczorajszy to najlepsze JP jakie słyszłem na żywo, nie nastawiałem się na nic bo w sumie to na Alice Cooper bardziej poszliśmy bo nigdy nie widzieliśmy na żywo, dalej jestem w szoku w jakiej formie RH jest, jak dla mnie w secie przydała by się jakiś wolniejszy kawałek a mają z czego wybierać a tak było piłowanie i tartak przez prawie dwie godziny, no i też fajnie
Co do Alice Cooper to to była uczta, szczerze przy jego kilkuminutowych kawałkach to nie chciałem żeby to tak szybko się skończyło jak się skończyło, no trudno, zdałem sobię sprawę że chyba nigdy wcześniej nie usłyszałem Paranoid na żywo chyba że skowerowany na jakichś juwenaliach w Polsce
jako ciekaostka bilety na koncert 10£ na łeb na ostatnią chwilę, da się, przedwczoraj nawet nie myślałem że pójdę bo za pełen bilet szkoda nam było kasy
Co do Alice Cooper to to była uczta, szczerze przy jego kilkuminutowych kawałkach to nie chciałem żeby to tak szybko się skończyło jak się skończyło, no trudno, zdałem sobię sprawę że chyba nigdy wcześniej nie usłyszałem Paranoid na żywo chyba że skowerowany na jakichś juwenaliach w Polsce
jako ciekaostka bilety na koncert 10£ na łeb na ostatnią chwilę, da się, przedwczoraj nawet nie myślałem że pójdę bo za pełen bilet szkoda nam było kasy
Re: Judas Priest
Obejrzałem cały koncert z Hellfestu - Rob jest w genialnej formie, chyba nawet lepszej niż rok temu, kiedy go słyszałem w Tauronie. Generalnie cały zespół brzmi świeżo i młodo, cisnęli wiele klasyków z Painkillera, ale przede wszystkim nowe numery, jak Giants in the Sky, czy Gates of Hell brzmią mocarnie. Jedyne 'ale' - mogliby sprowadzić innego wiosłowego zamiast Sneapa, bo Faulkner musi grać wszystkie solówki i jest mega obciążony, a przecież Judas zawsze słynął z dwóch gitar prowadzących i wymian solówek pomiędzy nimi. Mógłby wrócić KK, albo dojść ktoś bardziej uniwersalny.
Re: Judas Priest
Sneap gra teraz więcej solówek niż kiedykolwiek, są rozdzielone dość równo. Nie ma porównania względem 2018.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Nie do końca - jest wiele numerów, gdzie Ryszard ciśnie jedną solówkę po drugiej. Dobrze chociaż, że Sneap gra te wszystkie unisona, bo widać, że to głównie gitarzysta rytmiczny, choć szczerze mówiąc nie znam jego dokonań w macierzystym zespole, ale wygląda mi właśnie na takiego gościa, co do przodu z grą się nie pcha.
Re: Judas Priest
Ale są też momenty, kiedy myślałem, że to Rysiek będzie cisnął solo, a ostatecznie przypadło ono Andy'emu. Np. Solar Angels (tego na Hellfest akurat nie grali), gdzie solo to w sumie najważniejszy punkt tego numeru. Są też kawałki, w których wymienili się poszczególnymi partiami względem poprzednich tras. W takim 2022 to Faulkner rozpoczynał riff w One Shot at Glory, teraz to przypadło Sneapowi.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
A pamiętam, że przed którąś z poprzednich tras Halford powiedział w wywiadzie, że zamierzają grać tylko na jedną gitarę
swoją drogą ciekawe, jakby to wyszło. W sumie przynajmniej Hilla by podkręcili w mixie i byłoby chłopa słychać, bo przez 50 lat był bardzo schowany (z wyjątkiem kilku numerów jak The Rage, czy Hell & Back studyjny) 
Re: Judas Priest
Myślę, że fajnie się uzupełniają, Andy gra, ile może, nie jest tak zaawansowany jak Riczi.
Sneap ma swoje zasłużone miejsce w składzie. Pewnie, mogą wziąć jutubera, który będzie jeszcze sprawniejszy niż RF, znajdzie się, ale po co?
Sneap ma swoje zasłużone miejsce w składzie. Pewnie, mogą wziąć jutubera, który będzie jeszcze sprawniejszy niż RF, znajdzie się, ale po co?
Re: Judas Priest
Nie wiem, mnie to nie ciekawi, to był debilny pomysł, który nikomu poza Halfordem się wówczas nie podobałartek97 pisze: ↑śr lip 30, 2025 10:31 am A pamiętam, że przed którąś z poprzednich tras Halford powiedział w wywiadzie, że zamierzają grać tylko na jedną gitaręswoją drogą ciekawe, jakby to wyszło. W sumie przynajmniej Hilla by podkręcili w mixie i byłoby chłopa słychać, bo przez 50 lat był bardzo schowany (z wyjątkiem kilku numerów jak The Rage, czy Hell & Back studyjny)
![]()
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Hill teraz też używa na pewno przesteru, bo jego bas w wielu utworach się wyjątkowo bardziej przebija z charakterystycznym brzmieniem, taki metaliczny podźwięk. Tyle, że to na pewno nie fuzz ani disortion.Schizoid pisze: ↑śr lip 30, 2025 10:54 amNie wiem, mnie to nie ciekawi, to był debilny pomysł, który nikomu poza Halfordem się wówczas nie podobałartek97 pisze: ↑śr lip 30, 2025 10:31 am A pamiętam, że przed którąś z poprzednich tras Halford powiedział w wywiadzie, że zamierzają grać tylko na jedną gitaręswoją drogą ciekawe, jakby to wyszło. W sumie przynajmniej Hilla by podkręcili w mixie i byłoby chłopa słychać, bo przez 50 lat był bardzo schowany (z wyjątkiem kilku numerów jak The Rage, czy Hell & Back studyjny)
![]()
Ale plan był taki, jak mówisz. Hill miał używać więcej efektów i być bardziej wyeksponowany, wizualnie chyba też.
Re: Judas Priest
Hill live od lat się podbija, ale nie efektami tylko syntezatorem podłogowym, nie wiem czy to nie jakiś mocniejszy brat Mooga Taurusa używanego przed laty przez Genesis czy Rushartek97 pisze: ↑śr lip 30, 2025 11:30 amHill teraz też używa na pewno przesteru, bo jego bas w wielu utworach się wyjątkowo bardziej przebija z charakterystycznym brzmieniem, taki metaliczny podźwięk. Tyle, że to na pewno nie fuzz ani disortion.Schizoid pisze: ↑śr lip 30, 2025 10:54 amNie wiem, mnie to nie ciekawi, to był debilny pomysł, który nikomu poza Halfordem się wówczas nie podobałartek97 pisze: ↑śr lip 30, 2025 10:31 am A pamiętam, że przed którąś z poprzednich tras Halford powiedział w wywiadzie, że zamierzają grać tylko na jedną gitaręswoją drogą ciekawe, jakby to wyszło. W sumie przynajmniej Hilla by podkręcili w mixie i byłoby chłopa słychać, bo przez 50 lat był bardzo schowany (z wyjątkiem kilku numerów jak The Rage, czy Hell & Back studyjny)
![]()
Ale plan był taki, jak mówisz. Hill miał używać więcej efektów i być bardziej wyeksponowany, wizualnie chyba też.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1973
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Myślałem, że odpuszczą sobie koncertowanie w przyszłym roku i nie wrócą do Europy 
Re: Judas Priest
Echhh, no zobaczymy. Według wstępnych planów mieli robić pierwsze przymiarki do albumu z początkiem 2025. Nie sądzę, by te letnie daty były już na trasę albuumową. Wątpię, by coś się w temacie ruszyło. Raczej przkrojówka z kilkoma rarytasami, pewnie skupiona na festach. No chuj wie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1973
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Ja się zastanawiam czy ten Bloodstock może być jednorazową datą czy może więcej koncertów się szykuje, ja się nie spodziewałem, że oni trzeci rok z rzędu mogą grać jakieś europejskie koncerty czy w ogóle nawet jakiekolwiek koncerty, bo właśnie mówili kiedyś, że mają zamiar co najmniej jedną płytę jeszcze nagrać. I też wątpię, by w takim tempie nowy album wypuścili nawet jakby między ostatnim koncertem w tym roku (26.10), a powiedzmy czerwcem/lipcem ciągle w studiu byli i wszystko nagrali, bo nagranie płyty to jedno, ale jeszcze potrzebują czasu na promocję i wytłoczenie tych krążków. I rzecz jasna odpoczynek. Ale kto wie, może na tym Bloodstocku czy innych koncertach zagrają coś nowego, bo teoretycznie nie muszą nawet wypuszczać utworu do sieci wcześniej, by go zaprezentować na żywo (King Diamond, Mercyful Fate i zapewne setki innych), ale oni takich praktyk nie stosują i nie mam pojęcia czy stosowali kiedykolwiek nie licząc wczesnych lat swojej działalności.
Re: Judas Priest
Istnieje matematyczna szansa, że Bloodstock to jest jednorazowy wyskok. Mają z tym festiwalem historię. Jedyny koncert w UK w ramach promocji FP to był właśnie Bloodstock i świętowanie 50-lecia też zaczęło się od tego festiwalu (btw to był chyba ich najdłuższy koncert w karierze, rewelacyjny set pocisnęli). Natomiast wyciągnął bym te wydarzenia poza nawias, bo:
1. Brak koncertów halowych promujących Firepower w UK był konsekwencją idiotycznej umowy z managementem Ozzy'ego
2. Bloodstock 2021 to był w ogóle powrót po pandemii i każdy chciał się odkuć finansowo, a leg US startował dopiero we wrześniu, zaś UK miało w sierpniu 21 dość liberalne restrykcje co do pandemii
Także nie wykluczam, że ten festiwal to pojedyncza rzecz, ale też JP takich akcji raczej nie robi (Power Trip to był wyjątek i nie byli oryginalnie w składzie), więc nie wiem, co tam sobie planują. To jest bardzo źle zarządzany zespół, więc niczego nie wykluczam.
BARDZO teoretycznie latem mogą promować singiel/single z nowej płyty, jak to miało miejsce w UK w 1983 z Freewheel Burning.
1. Brak koncertów halowych promujących Firepower w UK był konsekwencją idiotycznej umowy z managementem Ozzy'ego
2. Bloodstock 2021 to był w ogóle powrót po pandemii i każdy chciał się odkuć finansowo, a leg US startował dopiero we wrześniu, zaś UK miało w sierpniu 21 dość liberalne restrykcje co do pandemii
Także nie wykluczam, że ten festiwal to pojedyncza rzecz, ale też JP takich akcji raczej nie robi (Power Trip to był wyjątek i nie byli oryginalnie w składzie), więc nie wiem, co tam sobie planują. To jest bardzo źle zarządzany zespół, więc niczego nie wykluczam.
BARDZO teoretycznie latem mogą promować singiel/single z nowej płyty, jak to miało miejsce w UK w 1983 z Freewheel Burning.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller



