Cradle Of Filth

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Cradle Of Filth

Post autor: gumbyy »

Kevin18 pisze: śr sie 27, 2025 12:07 pm
remi pisze: śr sie 27, 2025 11:52 am Ja bym się przejął (jako fan), gdyby wszyscy się zwolnili i odwołano całą trasę. Jak dwóm się nie podoba, to już jedno zastępstwo się na pełnej wczuło, a drugie pewnie leci ucząc się na pamięć tych zawiłych riffów xD.
Brawo. Taka jest brutalna prawda. O Zoe i Ashoku za chwilę wszyscy zapomną, a Kredki będą grały z Kelsey i kimś nowym bo show must go on.

Gadałem kiedyś z gościem z zespołu Obscura który ma fatalną reputację typa który jest trudny w obyciu, a powiedział mi że jak tylko ma wakat w zespole to otrzymuje około 50 CV od muzyków którzy chcą jechać z nim w trasę.

Także jak nie Zoe to Kelsey, jak nie Kelsey to ktoś inny. Na gitarę też już pewnie wybrali jakiegoś sesyjnego który jest w drodze do Urugwaju.

Życie.
A im większy zespół, tym takich chętnych więcej. Nie ma co romantyzować, bo zawodowe granie to inna bajka niż hobbystyczne pykanie sobie z kumplami. To twardy biznes i każdy chce dla siebie jak najwięcej, bo oni z tego żyją.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Cradle Of Filth

Post autor: gumbyy »

nugz pisze: śr sie 27, 2025 12:16 pm Gadałem kiedyś ze Steffenem pod Progresją, kiedy Obscura grała przed DTA, i właśnie się zdziwiłem opiniami o nim, bo był mega przyjemny i skory do gadki, ale pewnie kiedy wchodzi w grę biznes, zmienia trochę nastawienie i wychodzi z niego Niemiecki Schuldiner ;)
Ja we Wro robiłem z nim wywiad i potwierdzam, że sympatyczny gość. Ale jak widać w aspekcie biznesowym - bezlitosny zawodnik. Zresztą w wielu zespołach tak jest, tam gdzie silny lider tam przeważnie sporo rotacji i brak sentymentów.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1997
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Kevin18 »

gumbyy pisze: śr sie 27, 2025 12:18 pm
nugz pisze: śr sie 27, 2025 12:16 pm Gadałem kiedyś ze Steffenem pod Progresją, kiedy Obscura grała przed DTA, i właśnie się zdziwiłem opiniami o nim, bo był mega przyjemny i skory do gadki, ale pewnie kiedy wchodzi w grę biznes, zmienia trochę nastawienie i wychodzi z niego Niemiecki Schuldiner ;)
Ja we Wro robiłem z nim wywiad i potwierdzam, że sympatyczny gość. Ale jak widać w aspekcie biznesowym - bezlitosny zawodnik. Zresztą w wielu zespołach tak jest, tam gdzie silny lider tam przeważnie sporo rotacji i brak sentymentów.
Dokładnie. Ale tak jest wszędzie. U mnie w firmie najbardziej bezlitosne osoby to te które jednego dnia piją z tobą na crew party i śmieją się sprawiając wrażenie świetnych kumpli a drugiego dnia rano wręczają wypowiedzenie.

Wszystkie zespoły średniego szczebla w górę to firmy w których każdy walczy o kasę dla swojej rodziny ;)
www.last.fm/user/darkfuneral18
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11507
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: nugz »

Zapewne tak jest.
Poza tym, Obscura gra tak pojebane rzeczy, ze trzeba mieć po prostu nasrane w głowie, żeby to komponować :B
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Recit The Thornographer »

Dzisiaj już próby z nowym gitarzystą, także jutro w stolicy Chile pewnie debiut nowego człowieka ;)

Dziwi mnie, że pojawiają się tu słowa krytyki Kelsey, że rozdaje setlisty i "wygląda jakby na to czekała". Serio? A co ma robić? Grać dupą do ludzi, bo są jakieś kwasy? To właśnie dobrze o niej świadczy. Tak jak o pozostałych. Starają się dać fanom 100%, jak zawsze zresztą.
Drugi jej koncert lepszy niż pierwszy i wokalnie... heh, "Hear me now!" w jej wykonaniu ma więcej mocy ;)

A wiecie, że Kelsey jest z Cradle dłużej niż była Zoe? Sama Zoe napisała wcześniej, że fani ją pokochają i że jest świetną wokalistką. To serio, jak można ją dyskredytować, że się stara?

Ale zostałem zmotywowany i napiszę coś trochę wbrew sobie, jak typowy libek. Takie podejście w naszym kraju ceni chyba sporo ludzi, więc jadę:
[libek mode: ON]
A kto to w ogóle jest Zoe, żeby tak podskakiwać? Jest od kilkunastu miesięcy, załapała się na nagranie 1 płyty z bogatego dorobku zespołu. Jej główne zalety to amerykańskie obywatelstwo i europejski paszport (pochodzi ze Skandynawii), blond włosy kojarzące się z teledyskiem do "Nymphetamine" i Liv Kristine oraz widowiskowe machanie tymi kudłami podczas kawałków bez klawiszy.
Wokal? Wolałem Anabelle Iratni i Lindsay Schoolcraft. Zoe jej brakuje tej mocy w głosie, jest za dużo subtelności.

To w sumie jaki ma mieć kontrakt, będąc w sumie dodatkiem, panią za klawiszami, której nikt chwilę temu z fanów Cradle nie znał i o której 99% zaraz zapomni?
[libek mode: OFF]

Dobrze mi wyszło? Chyba tak, to cisnę dalej.

Najbardziej ich tam chyba podburza legendarna Sarah Jezebel Deva, która skumała się rok temu z Zoe. A wiecie, kim w ogóle jest Sarah Jane Ferridge, jak się naprawdę nazywa?

To gostka, która przyszła na gotowe. Cradle miało problemy z dwoma nagranymi, ale utraconymi albumami, mocnymi rotacjami w składzie. Odeszła od nich m.in. dziewczyna Samotha z EmperoR, Andrea Haugen, znana jako Andrea Meyer, zabita 4 lata temu w Oslo. Był potrzebny damski głos. I nagle, w 1996 wskakuje ona, zaproszona przez Daniego, który wpadł z pytaniem: zaśpiewasz u nas chórki? Sarah nie była przekonana, ale Dani wymyślił jej nawet pseudonim Jebel Deva i się zgodziła.

Spodobało się jej i została, aż do 2008 była przy zespole, ale NIGDY nie była częścią oficjalnego składu. Zawsze była sesyjną wokalistką z coraz większym apetytem na pierwszy plan. Nigdy nie napisała linijki tekstu lub muzyki, śpiewała po prostu zadane fragmenty (których było coraz mniej na przestrzeni lat).

Z biegiem lat Sarah chciała więcej uwagi dla siebie. Ubodło ją, że w "Nymphetamine" nie śpiewa ona, a zaproszono Liv Kristine. Wymusiła swoją wersję piosenki "Nymphetamine" (można znaleźć i porównać), a później cover "Stay" grupy Shakespears Sister, w którym w końcu miała swoje pierwsze skrzypce. W końcu w 2008 roku sobie poszła przekonana, że zakłada kolejny Nightwish, co zakończyło się sporym klopsem.

Kim więc była Sarah Jezebel Deva, żeby tak krytykować i marudzić jak to miała źle? Jestem pewny, że miała gorszy kontrakt niż twórcy muzyki, ale kogo to dziwi?

Teraz pisała - co już wklejałem - że cieszy się, że obecnie w The Kovenant jest równość, więc zakładam, że po reaktywacji (niepełnego) składu z płyty "Nexus Polaris" wszyscy na scenie dostają tam po równo. Tylko żeby się nie zdziwiła, że jak przyjdzie kiedyś do napisania nowej płyty, to jako dziewczyna robiąca w tle "OOooooOOoooo" dostanie jednak mniej niż ci, którzy napisali piosenkę. Ot.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9578
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Cradle Of Filth

Post autor: johnny_o »

Ależ to wszystko frapujące, nie dziwne że łykam na bieżąco i na raz, a potem mi się śni ;)
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Recit The Thornographer »

Nooo nawet bez tej inby ten zespól to jest istny iceberg (jak to ostatnio słyszałem) w kwestii rożnych dziwnych historii, wątków, ludzi, napinek... a obiegowe opinie są zazwyczaj gówno warte. Np. powtarzanie wciąż o Danim jako dyktatorze, gdzie do 2013 był nim Paul Allender, który odpowiadał nawet za... część grafik na płytach i większość grafik na merchu. Potrafił kasować czyjeś partie gitary, bo to muszą być jego partie gitary. Heh.

Moja opinia, z którą się za bardzo nie uzewnętrzniam, bo nie mam jednak przekonujących dowodów, jest sprzeczna z opinią o Danim jako o dyrektorze-dyktatorze. On mi sprawia wrażenie trochę nieporadnego w tym temacie. Na przestrzeni lat sporo rzeczy jest zapowiadanych, a potem odwoływanych. Steam w covidzie z problemami, bez wydania na DVD/BR. Jak to zestawić z takim Nergalem i jego zacięciem biznesowym, to w ogóle nie ma tematu i porównania. Dani jest też (być może) winny przesadnego zdania się na management i Deza Fafarę. Dopuszczam myśl, że to jest jego główna wina (ale jednak wina, żeby nie było, bo chyba widzi co się dzieje).
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Schizoid »

Dla mnie, jako osoby postronnej, najdziwniejszym elementem umowy jest zakaz równoległego grania w innych zespołach. W środowisku metalowym jest raczej standardem, że muzyk angażuje się w kilka projektów równocześnie, zazwyczaj mając jeden priorytetowy, a w dalszej kolejności jakiś/jakieś poboczne. To kwestia nie tylko dywersyfikacji dochodu, ale też artystycznego realizowania się. Nie słyszałem jeszcze o zespole, który by tego zakazywał - bardzo dziwne i niefajne.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Recit The Thornographer »

Schizoid pisze: śr sie 27, 2025 1:43 pm Dla mnie, jako osoby postronnej, najdziwniejszym elementem umowy jest zakaz równoległego grania w innych zespołach. W środowisku metalowym jest raczej standardem, że muzyk angażuje się w kilka projektów równocześnie, zazwyczaj mając jeden priorytetowy, a w dalszej kolejności jakiś/jakieś poboczne. To kwestia nie tylko dywersyfikacji dochodu, ale też artystycznego realizowania się. Nie słyszałem jeszcze o zespole, który by tego zakazywał - bardzo dziwne i niefajne.
Też mnie to zdziwiło i to popieprzone, ale warto pamiętać, że ona tej umowy nie podpisała. Ludzie z zespołu grają w innych kapelach od lat. Nie są to duże projekty, ale grają trasy, nagrywają płyty.

Jeden przykład, żeby znów nie pisać długiego postu ;) Martin - na moje mega niedoceniany pałker - grał wiosną ze swoim zespołem przed Tarią Turunen i Marco Hietalą na całkiem dużej trasie. I jeszcze Dani, ze swojego prywatnego konta, lajkował jego posty z tej trasy i nawet słitfotkę z Tarją ( https://www.instagram.com/p/DG5CWnaC8Bb/?img_index=1 ). Nawet oficjalne konto COF to zalajkowało.

Obłuda? Rozdwojenie jaźni? Czy serio nie wiedział, co odwali managment z nową umową?
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1997
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Kevin18 »

Recit The Thornographer pisze: śr sie 27, 2025 12:49 pm Dzisiaj już próby z nowym gitarzystą, także jutro w stolicy Chile pewnie debiut nowego człowieka ;)

Dziwi mnie, że pojawiają się tu słowa krytyki Kelsey, że rozdaje setlisty i "wygląda jakby na to czekała". Serio? A co ma robić? Grać dupą do ludzi, bo są jakieś kwasy? To właśnie dobrze o niej świadczy. Tak jak o pozostałych. Starają się dać fanom 100%, jak zawsze zresztą.
Drugi jej koncert lepszy niż pierwszy i wokalnie... heh, "Hear me now!" w jej wykonaniu ma więcej mocy ;)

A wiecie, że Kelsey jest z Cradle dłużej niż była Zoe? Sama Zoe napisała wcześniej, że fani ją pokochają i że jest świetną wokalistką. To serio, jak można ją dyskredytować, że się stara?

Ale zostałem zmotywowany i napiszę coś trochę wbrew sobie, jak typowy libek. Takie podejście w naszym kraju ceni chyba sporo ludzi, więc jadę:
[libek mode: ON]
A kto to w ogóle jest Zoe, żeby tak podskakiwać? Jest od kilkunastu miesięcy, załapała się na nagranie 1 płyty z bogatego dorobku zespołu. Jej główne zalety to amerykańskie obywatelstwo i europejski paszport (pochodzi ze Skandynawii), blond włosy kojarzące się z teledyskiem do "Nymphetamine" i Liv Kristine oraz widowiskowe machanie tymi kudłami podczas kawałków bez klawiszy.
Wokal? Wolałem Anabelle Iratni i Lindsay Schoolcraft. Zoe jej brakuje tej mocy w głosie, jest za dużo subtelności.

To w sumie jaki ma mieć kontrakt, będąc w sumie dodatkiem, panią za klawiszami, której nikt chwilę temu z fanów Cradle nie znał i o której 99% zaraz zapomni?
[libek mode: OFF]

Dobrze mi wyszło? Chyba tak, to cisnę dalej.

Najbardziej ich tam chyba podburza legendarna Sarah Jezebel Deva, która skumała się rok temu z Zoe. A wiecie, kim w ogóle jest Sarah Jane Ferridge, jak się naprawdę nazywa?

To gostka, która przyszła na gotowe. Cradle miało problemy z dwoma nagranymi, ale utraconymi albumami, mocnymi rotacjami w składzie. Odeszła od nich m.in. dziewczyna Samotha z EmperoR, Andrea Haugen, znana jako Andrea Meyer, zabita 4 lata temu w Oslo. Był potrzebny damski głos. I nagle, w 1996 wskakuje ona, zaproszona przez Daniego, który wpadł z pytaniem: zaśpiewasz u nas chórki? Sarah nie była przekonana, ale Dani wymyślił jej nawet pseudonim Jebel Deva i się zgodziła.

Spodobało się jej i została, aż do 2008 była przy zespole, ale NIGDY nie była częścią oficjalnego składu. Zawsze była sesyjną wokalistką z coraz większym apetytem na pierwszy plan. Nigdy nie napisała linijki tekstu lub muzyki, śpiewała po prostu zadane fragmenty (których było coraz mniej na przestrzeni lat).

Z biegiem lat Sarah chciała więcej uwagi dla siebie. Ubodło ją, że w "Nymphetamine" nie śpiewa ona, a zaproszono Liv Kristine. Wymusiła swoją wersję piosenki "Nymphetamine" (można znaleźć i porównać), a później cover "Stay" grupy Shakespears Sister, w którym w końcu miała swoje pierwsze skrzypce. W końcu w 2008 roku sobie poszła przekonana, że zakłada kolejny Nightwish, co zakończyło się sporym klopsem.

Kim więc była Sarah Jezebel Deva, żeby tak krytykować i marudzić jak to miała źle? Jestem pewny, że miała gorszy kontrakt niż twórcy muzyki, ale kogo to dziwi?

Teraz pisała - co już wklejałem - że cieszy się, że obecnie w The Kovenant jest równość, więc zakładam, że po reaktywacji (niepełnego) składu z płyty "Nexus Polaris" wszyscy na scenie dostają tam po równo. Tylko żeby się nie zdziwiła, że jak przyjdzie kiedyś do napisania nowej płyty, to jako dziewczyna robiąca w tle "OOooooOOoooo" dostanie jednak mniej niż ci, którzy napisali piosenkę. Ot.
Czytam Twoje posty o Kredkach z pozycji kolan i do snu. Coś wspaniałego. Powinieneś pierdolnac kiedyś biografie ich :)

Ale co do meritum się zgadzam. Kim ta laska jest żeby robić taką inbe na cały internet ? Żeby nie było płaczu jak na prawnie Kredki dojadą.

Ja zresztą myślę że ona nie chciała z początku publikować tej umowy itp ale czuję że Jezebel i aLindsay ją nakręciły pisząc jaka to ona nie jest bohaterką xD
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1997
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Kevin18 »

Recit The Thornographer pisze: śr sie 27, 2025 1:53 pm
Schizoid pisze: śr sie 27, 2025 1:43 pm Dla mnie, jako osoby postronnej, najdziwniejszym elementem umowy jest zakaz równoległego grania w innych zespołach. W środowisku metalowym jest raczej standardem, że muzyk angażuje się w kilka projektów równocześnie, zazwyczaj mając jeden priorytetowy, a w dalszej kolejności jakiś/jakieś poboczne. To kwestia nie tylko dywersyfikacji dochodu, ale też artystycznego realizowania się. Nie słyszałem jeszcze o zespole, który by tego zakazywał - bardzo dziwne i niefajne.
Też mnie to zdziwiło i to popieprzone, ale warto pamiętać, że ona tej umowy nie podpisała. Ludzie z zespołu grają w innych kapelach od lat. Nie są to duże projekty, ale grają trasy, nagrywają płyty.

Jeden przykład, żeby znów nie pisać długiego postu ;) Martin - na moje mega niedoceniany pałker - grał wiosną ze swoim zespołem przed Tarią Turunen i Marco Hietalą na całkiem dużej trasie. I jeszcze Dani, ze swojego prywatnego konta, lajkował jego posty z tej trasy i nawet słitfotkę z Tarją ( https://www.instagram.com/p/DG5CWnaC8Bb/?img_index=1 ). Nawet oficjalne konto COF to zalajkowało.

Obłuda? Rozdwojenie jaźni? Czy serio nie wiedział, co odwali managment z nową umową?
No ale Zoe pisała komuś w komentarzu że Dez Fafara z żoną robili wszystko by storpedować trasę Martina jako support przed Tarją, grozili wywaleniem z zespołu, a tamten się wkurwil, stwierdził że ma rodzinę na utrzymaniu i nie zrezygnuje z zarobku. Czyli pewnie faktycznie Management walnięty, a Dani stwierdził że się nie wpierdala :)
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Recit The Thornographer »

O ku*wa, przeoczyłem to :shock: No to potwierdzają się słowa Nagasha, że zły managment rozwala zespoły i trochę widać dlaczego Sarah pisała, że to nie do końca chodzi o Daniego. Moje hipotetyzowanie, że on za bardzo zdaje się na innych w tej materii i sam nie do końca ogarnia też może być trafione. No, ale sorry, to jednak jego obciąża w pewnym sensie, toć Dez prazuje dla niego, a nie odwrotnie! Mam nadzieję, że Dani nie wybierze koleżeństwa z Dezem ponad Martina (chociaż ta sytuacja pokazuje, że może już wybrał...). Szok, że management robi taki gnój i jeszcze na tym zarabia.

Dani może się cieszyć, że za Zoe i Ashokiem nie poszła od razu reszta, bo mieli okazję. Być może jednak się tam lubią (a tak to mi zawsze wyglądało). Martin jeszcze się emocjonuje, że oni nie odwołują koncertów i nie zostawiają fanów... no oby ten Martin, świetny koleś, obok Daniego najdłużej będący muzyk w zespole, zaraz sam nie myślał o odejściu po takim gównianym traktowaniu przez jakiegoś jankesa w zbyt krótkich spodenkach uciskających klejnoty.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1997
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Kevin18 »

Recit The Thornographer pisze: śr sie 27, 2025 3:56 pm O ku*wa, przeoczyłem to :shock: No to potwierdzają się słowa Nagasha, że zły managment rozwala zespoły i trochę widać dlaczego Sarah pisała, że to nie do końca chodzi o Daniego. Moje hipotetyzowanie, że on za bardzo zdaje się na innych w tej materii i sam nie do końca ogarnia też może być trafione. No, ale sorry, to jednak jego obciąża w pewnym sensie, toć Dez prazuje dla niego, a nie odwrotnie! Mam nadzieję, że Dani nie wybierze koleżeństwa z Dezem ponad Martina (chociaż ta sytuacja pokazuje, że może już wybrał...). Szok, że management robi taki gnój i jeszcze na tym zarabia.

Dani może się cieszyć, że za Zoe i Ashokiem nie poszła od razu reszta, bo mieli okazję. Być może jednak się tam lubią (a tak to mi zawsze wyglądało). Martin jeszcze się emocjonuje, że oni nie odwołują koncertów i nie zostawiają fanów... no oby ten Martin, świetny koleś, obok Daniego najdłużej będący muzyk w zespole, zaraz sam nie myślał o odejściu po takim gównianym traktowaniu przez jakiegoś jankesa w zbyt krótkich spodenkach uciskających klejnoty.
Dani strasznie jest zakochany w tym Dezie. Regularnie dodaje z nim zdjęcia, składa życzenia, pisze jaki to on świetny i jak Kredki zrobiły dzięki niemu i żonie krok do przodu.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Recit The Thornographer »

O, teraz wychodzi prawdziwy gnój chyba większy niż umowa (szczególnie w tych czasach). Kobiety w zespole były przez ten management mobbingowane. Zoe pisze, że jej mówili, że nie może przytyć, bo "zbyt dużo tłustych dziewczyn było już w zespole" :shock:

No cóż, to też się ukłąda w całość, to o to chodziło Zoe, jak pisała, że to nie Dani. Dani pewnie by sobie na to nie pozwolił i faktycznie nigdy nic takiego nie robił (co już wcześniej pisała Sarah), ale czy chce zatrudniać ludzi, którzy to robią? :evil: Trzymam kciuki, że cała ta akcja sprawiła, że Dez wyleci, bo w całej dramie to on wychodzi na prawdziwego h*ja.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11507
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: nugz »

Posłuchałem trochę sztuki z 24 sierpnia - Dani dowozi jak zły, wow.
Chłop zdecydowanie ma dla mnie jeden z najlepszych wokali w klimacie.
Szkoda, że już nie udziela się na tym forum, był tutaj dawno temu :)

e: poprawcie na Cradle of Filth ;)
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1997
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Kevin18 »

Recit The Thornographer pisze: śr sie 27, 2025 4:15 pm O, teraz wychodzi prawdziwy gnój chyba większy niż umowa (szczególnie w tych czasach). Kobiety w zespole były przez ten management mobbingowane. Zoe pisze, że jej mówili, że nie może przytyć, bo "zbyt dużo tłustych dziewczyn było już w zespole" :shock:

No cóż, to też się ukłąda w całość, to o to chodziło Zoe, jak pisała, że to nie Dani. Dani pewnie by sobie na to nie pozwolił i faktycznie nigdy nic takiego nie robił (co już wcześniej pisała Sarah), ale czy chce zatrudniać ludzi, którzy to robią? :evil: Trzymam kciuki, że cała ta akcja sprawiła, że Dez wyleci, bo w całej dramie to on wychodzi na prawdziwego h*ja.
To prawda. Dez stał nad Zoe i mówił jej że ma odłożyć już te ostatnia kanapkę !
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3066
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: Cradle Of Filth

Post autor: remi »

Trochę w tym racji jest bo utyła przez ten rok, ale nie ma co się dziwić. Trasa, nieregularne jedzenie itp. Xd
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Schizoid »

Kurwa, przecież to jest jakieś kuriozalne. Ten zespół gra dla fanów czy spermiarzy? Bo może od razu należałoby wymienić wszystkich muzyków na laski ze sztucznymi cyckami i mieć prezencję sceniczną jak Dogma?

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Cradle Of Filth

Post autor: gumbyy »

Schizoid pisze: śr sie 27, 2025 7:18 pm Kurwa, przecież to jest jakieś kuriozalne. Ten zespół gra dla fanów czy spermiarzy? Bo może od razu należałoby wymienić wszystkich muzyków na laski ze sztucznymi cyckami i mieć prezencję sceniczną jak Dogma?
Poziom absurdu w Kredkach pomału przebija skalę...
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Schizoid »

No to akurat było do "trochę racji w tym jest", ale - jeżeli te informacje są prawdziwe - to zgoda. Cieszę się, że ta inba nie oddziałuje na mnie emocjonalnie, bo sporo gówna się tu wylewa :lol:

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
ODPOWIEDZ