No to liczę i na Wacken
Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
+ Reload Festival 13-15 sierpnia 2026
Konkretów co do trasy nadal brak, na plakatach po prostu białe logo bez żadnych dodatków wskazujących na motyw przewodni koncertów. Mystic jest dużo wcześniej, więc IMO odpada, pozostaje opcja halówki lub czegoś typu Impact. Ciekawe, czy po średniej frekwencji w Łodzi LN porwie się na kolejny gig Priest, oby KOP przejął temat.
Konkretów co do trasy nadal brak, na plakatach po prostu białe logo bez żadnych dodatków wskazujących na motyw przewodni koncertów. Mystic jest dużo wcześniej, więc IMO odpada, pozostaje opcja halówki lub czegoś typu Impact. Ciekawe, czy po średniej frekwencji w Łodzi LN porwie się na kolejny gig Priest, oby KOP przejął temat.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Run of the Mill i Dreamer Deceiver. Jak mnie to pięknie odstresowuje. Na ten moment bardziej potrzebuje od Sentinelów i Painkillerów ( swoją drogą kocham) . Ten JP wczesnych lat 70 miał to coś.
Choć i tak Stained Class najlepsza płyta ( lat 70)
Zaś Defenders...to jest taki album magiczny, mistyczny, KK i Glenn, tego nie da się podrobić, nawet się kocha tą muzykę i jest się w sumie fajnym gościem.
Choć i tak Stained Class najlepsza płyta ( lat 70)
Zaś Defenders...to jest taki album magiczny, mistyczny, KK i Glenn, tego nie da się podrobić, nawet się kocha tą muzykę i jest się w sumie fajnym gościem.
Re: Judas Priest
Rob chyba zapodał sugestię, że przyszłoroczna trasa może w jakimś stopniu koncentrować się na Turbo. 2026 to 40-lecie płyty, ale także 50-lecie Sad Wings of Destiny, więc pewnie pograją coś więcej z tych krążków.
https://blabbermouth.net/news/rob-halfo ... in-the-binSo we're gonna see what's on that record that we can bring to Bloodstock, besides 'Turbo Lover'. We'll see if maybe [we can add] a couple of other tracks. And then you've got all of the others to look at. So it is gonna be special, this particular Bloodstock, in more ways than one.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Ale byłoby dobrze!!
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Judas Priest
Naturalnym strzałem byłoby Out in The Cold, grane w 2019 w USA. Poza tym pewnie jeszcze Locked in, bo to kawałek idealny na 2-3 slota w secie, wzorem Heading Out to the Highway. Reckless rzekomo testowali na próbach, ale coś im w tym numerze nie grało. Nie za bardzo widzę opcję na inne kompozycje z Turbo.
Z Sad Wings sprawa jest dużo prostsza, osobiście bardzo bym chciał Genocide, które też nas ominęło.
Z Sad Wings sprawa jest dużo prostsza, osobiście bardzo bym chciał Genocide, które też nas ominęło.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Private Property bym chciał.
Out in the Cold wydaje się najbardziej oczywiste jednak.
Out in the Cold wydaje się najbardziej oczywiste jednak.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
Re: Judas Priest
Lubię "Turbo", więc mocniejsza reprezentacja tej płyty w secie = bdb.
www.MetalSide.pl
Re: Judas Priest
Jutro wpada War Pigs z Ozzem.
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Ian mówi w tym wywiadzie, że w przyszłym roku wejdą do studia, więc płyty wcześniej niż końcem 2026 lub w pierwszej połowie 2027 raczej nie będzie.
https://youtu.be/XiShntZe3ok?si=r_TOP8tpgOV3aBwn
https://youtu.be/XiShntZe3ok?si=r_TOP8tpgOV3aBwn
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Tak z ciekawości, ktoś rozważa uczestnictwo w Bloodstocku?
Re: Judas Priest
Zobaczymy po kolejnych ogłoszeniach. Mogliby już je rzucić, bo coś długo milczą.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Bardzo długo, dlatego ja poważnie rozważam wybranie się na samą niedzielę. Do tego Castle Rat, Testament czy nawet to nieszczęsne Black Label Society jeszcze, to tym bardziej czemu by sobie nie zrobić okazji xD
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Mnie dziwi, że Angel of Retribution jest tak nisko stawiane względem Firepower i ostatniej . Nie czaję kultu tych płyt. To dobre heavy-metalowe uderzenie, ale albumy są lekko nierówne i takich wybitnych utworów jest tam mało. Powiedzmy, że najbliżej Panic Attack i No Surrender, jest kilka dobrych strzałów...i tyle. Angel to po latach uważam album jak na reunion znakomity . Myślę, że chyba nawet lepszy niż Brave New World. Świetne jest to podsumowanie swojej twórczości, mamy tu wszystko. Klimaty Killing Machine (Revolution), Point of Entry (Worth Fightin For) , ciekawą mieszankę Defenders of the Faith z Jugulatorem (Demonizer), British Steel (Wheels of Fire), Screaming for Vengeance ( Deal with the Devil) czy wreszcie Painkiller (Judas is Rising i Hellirider). Pewnie swoje robi sentyment, ale i tak uważam, że to album lepszy niż wszystko co zrobili potem.
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Angel of Retribution to wspaniała płyta, ale byłbym raczej daleki od określania No Surrender mianem wybitnego utworu lub bliskiego wybitności. Sorry no, niezły i chwytliwy kawałek, ale na mnie nigdy jakiegoś wrażenia nie robił, za to Panic Attack to chyba moje top10 utworów JP. I całościowo, wolę Invincible Shield od Firepower, zgadzam się, że krążek z 2018 jest nieco nierówny i być może nawet zbyt eklektyczny stylistycznie, lecz jednak dużo dobrych rzeczy tam jest.
Re: Judas Priest
IMO w 2018 zakładali, że to może być ich ostatni album i starali się jak najlepiej pokazać esencję JP na przestrzeni lat. W 2024 zrobili to samo... Tylko, że lepiej
AoR według mnie nie sprostał oczekiwaniom, choć to dobra płyta. Po prostu solowy Halford zwiastował coś jeszcze lepszego. Trochę szkoda, że Angela tak łatwo olali, kilka utworów mogło stać się takimi nowymi klasykami. Judas Rising trooochę nim jest, ale Deal With the Devil i Angel mogły spokojnie gościć w setach w ostatnich latach. Zwłaszcza ballada jakiś czas temu znikąd wykręcała ciekawe wyniki na YT, więc mogli to jakoś wykorzystać. Powrót Maiden uważam za bardziej udany i muzycznie i branżowo.
AoR według mnie nie sprostał oczekiwaniom, choć to dobra płyta. Po prostu solowy Halford zwiastował coś jeszcze lepszego. Trochę szkoda, że Angela tak łatwo olali, kilka utworów mogło stać się takimi nowymi klasykami. Judas Rising trooochę nim jest, ale Deal With the Devil i Angel mogły spokojnie gościć w setach w ostatnich latach. Zwłaszcza ballada jakiś czas temu znikąd wykręcała ciekawe wyniki na YT, więc mogli to jakoś wykorzystać. Powrót Maiden uważam za bardziej udany i muzycznie i branżowo.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
To ja odwrotnie. Brave New World spada u mnie z prędkością światła. Mogę posłuchać Navigatora, Nomada, solówek w tytułowym. Takie Out of the Silent Planet czy Blood Brothers to esenscja nudy i odtwórczości. AOR ma tylko dwie wady, jedna to nudne Lochness, druga koszmarny Angel. Cała reszta fajna. Worth Fightin For to po stokroć lepszy utwór na "Hamerykę" niż Juganada czy Livin after Midnight.
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Rozumiem to, że samo Lochness może się wydawać przerostem formy nad treścią i zbyt klocowate, no nie jest to coś co słuchacze przesiąknięci painkillerowym speed metalem czy bardziej przebojowymi latami 80' mogliby bardzo polubić czy docenić, ale to był kolejny testament tego, że ciągle próbowali czegoś innego, ten hipnotyczny około-doomowy epik jest imo idealnym finałem, być może nawet i ich najlepszym w ogóle zaraz obok One Shot at Glory. A nawet jak komuś nie podpada ten potworek to nadal mamy utwory, które wcześniej wymieniliście, Hellrider wydaje mi się, że jest bardzo ceniony przez fanów, tak jak i te parę innych utworów, więc mogliby przemycić do kolejnych setów te kawałki jakoś. Demonizer nie tak dawno na repeacie u mnie leciało, lubię jakoś jego produkcję, tak jak i zresztą produkcję całego tego albumu.
