Ogólnie o koncertach

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4682
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Max323 »

Dobre relki.
A
B
C
D
E
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: gumbyy »

blackcocker pisze: wt lis 11, 2025 10:44 am Nie odfoliowałby auta i co wtedy? Ani transportu, ani kasy :D
:lol:

Fajne relacje!!
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
kam
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2627
Rejestracja: pt gru 02, 2011 5:27 pm
Skąd: Stolica

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: kam »

Dobre dwa tygodnie próbowałem odkupić bilet na Radiohead w oficjalnym resale. Wchodziłem o róznych porach i była lipa. Wczoraj i dzis spiąłem poślady i po tych dwóch dniach niemal ciągłego odswieżania włoskiego Ticketmastera i paru nieudanych próbach (bilet już był dostępny na mapce, ale byłem zbyt wolny) w końcu złowiłem swoj bilet 8) Już traciłem nadzieję i byłem o krok od podjęcia ryzyka i kupna bilety przez Viagogo. Elegancko. W sobotę wejde do hali bez spinki.
https://www.last.fm/user/kamooo
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1959
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Caracalized »

I elegancko! 8)
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6340
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shedao Shai »

Zuch! Brawo!
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9578
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: johnny_o »

Super, gratki!
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1959
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Caracalized »

Czy Waszym zdaniem jest jakaś szansa na koncert Alice Coopera w przyszłym roku w Polsce jeszcze? Pytam, bo mnie korci, aby teraz do tego Pilzna kupić bilet, a bym się zdenerwował, gdybym kupił bilet na czeski koncert, a potem ogłosili coś w jakiejś Warszawie czy Krakowie czy gdziekolwiek indziej, gdzie miałbym sporo lepszy dojazd xD Na Mysticu już nie ma absolutnych szans na niego od kiedy tego Behemotha wczoraj ogłosili jako heada (tak, nadal się łudziłem na Coopera!), a na Polskę minimalna szansa byłaby przed tym Pilznem 28 albo 29 czerwca albo po (mimo, że niezbyt po drodze by mu było przed Austrią) 1 lub 2 lipca. Jak ktoś ma kontakt do Kusego z KwP to może go zapytać czy nie wie o czymś :lol:
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6340
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shedao Shai »

Caracalized pisze: czw lis 13, 2025 8:43 am Czy Waszym zdaniem jest jakaś szansa na koncert Alice Coopera w przyszłym roku w Polsce jeszcze? Pytam, bo mnie korci, aby teraz do tego Pilzna kupić bilet, a bym się zdenerwował, gdybym kupił bilet na czeski koncert, a potem ogłosili coś w jakiejś Warszawie czy Krakowie czy gdziekolwiek indziej, gdzie miałbym sporo lepszy dojazd xD Na Mysticu już nie ma absolutnych szans na niego od kiedy tego Behemotha wczoraj ogłosili jako heada (tak, nadal się łudziłem na Coopera!), a na Polskę minimalna szansa byłaby przed tym Pilznem 28 albo 29 czerwca albo po (mimo, że niezbyt po drodze by mu było przed Austrią) 1 lub 2 lipca. Jak ktoś ma kontakt do Kusego z KwP to może go zapytać czy nie wie o czymś :lol:
Obstawiam mocne 2% szans na koncert w Polsce. Bierz Pilzno.
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1959
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Caracalized »

Z drugiej strony, gdyby znowu był w Dolinie Charlotty to to Pilzno nadal wydaje się lepszą opcją xD To chuj, biorę Pilzno!
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1959
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Caracalized »

Czeski Ticketmaster ku mojemu rozczarowaniu już pobiera opłaty serwisowe (30 koron), no ale bilet jest :D
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6218
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Mr. M »

https://news.err.ee/1609857231/limp-biz ... -cancelled
The Limp Bizkit concert scheduled to take place in Estonia in May 2026 has been canceled after frontman Fred Durst's pro-Russian comments resurfaced following the announcement.
Szybko poszło :D U nas chyba nie odwołają, przy okazji koncertu w Łodzi nie kojarzę jakiejś akcji w tym temacie, choć faktycznie, nie byłby to pierwszy odwołany koncert w Krakowie z powodu poglądów występującego :wink:.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11509
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: nugz »

Cóż, muzyka muzyką, ale faktycznie nie uważam go za najbardziej łebskiego typa... :roll:
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12618
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: blackcocker »

Chciałem kupić bilet na internal quiet i chuj. Idę na perturbator
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
kam
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2627
Rejestracja: pt gru 02, 2011 5:27 pm
Skąd: Stolica

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: kam »

Byłem na robocie, ostatniej już zagranicznej w tym roku. Wyprawa na Radiohead w Bolonii wisiała na włosku prawie do samego końca, ale po kolei.

Plotki o tym, że Radiohead wychodzą z uśpienia pojawiały się w wakacje. Początkowo sądziłem, że przygotowują się do ruszenia w trasę latem 2026, żeby pograć trochę solo i zaliczyć główne europejskie festiwale. Stało się jednak inaczej i ogłoszono trasę halową w listopadzie/grudniu 2025. W sumie 5 miast (Madryt, Bolonia, Londyn, Kopenhaga, Berlin), gdzie w kazdym z nich zaplanowano 4 koncerty. Jak podali rozpiskę to pierwotnie planowałem zrobić 2 lub 3 koncerty w róznych miastach na zasadzie wyskoku na weekend. Natomiast jak się potem okazało nie dało rady tego ogarnąc z racji systemu sprzedazy biletów. Istotniejsze jednak to, że nie doceniłem zdecydowanie tego jak wielki będzie głód na koncerty Radiohead ze strony ludzi nie tylko z Europy, ale w ogóle z całego świata.

Management chyba jednak wiedział co się będzie działo, więc zaczęli tworzyć pseudosystem sprzedazy biletów w celu ograniczenia konikowania i dania teoretycznego dostępu tym co są najbliżej miasta, gdzie zespół grać. Stworzono system rejestracji, gdzie trzeba było podać dane i preferencje miasta, do które się chce pojechać na koncert, np. osoba z Polski miałaby największe szanse na otrzymanie kodów do przedsprzedaży na Berlin, a najmniejsze na Madryt. Ktoś z Manchasteru to mógłby wg zespołu ruszyć do Londynu, ale wyprawa do Bolonii na mapce już pokazywała kolor żółty, a nie zielony. No w każdym razie plan był taki, że po raz rejestracji system losował i wysyłał potem kody na przedsprzedaż do wybranych. Ja pierwotnie wybrałem Bolonię i 15/11. Nie można było wybrac dwóch miast - uznałem, że z doskoku kupię bilet na Madryt / Berlin czy Kopenhagę, jesli bedzie taka okazja. Londyn olałem od razu - nie lubie jeździć do Brytoli.

W końcu nastał dzień kiedy zaczęli wysyłać kody. Trochę wątpiłem, ze sie uda, ale ku mojemu zdziwieniu dostałem maila i dostęp do przedsprzedaży na koncert w Bolonii, mimo że teoretycznie z Polski były małe szanse. Mam kod, jest dobrze. Jak to zobaczyłem to uznałem, że już z górki, bo pierwsze sito poszło. Tłum odsiany, leszcz odłowiony więc na luzie ogarnę bilet jak ruszy przedsprzedaż, bo przecież kupię przed wszystkimi innymi. Ogarnąłem wiec loty z Modlina w cenie 250 złotych nowych, polskich. Połączenie git - wylot w piątek o 19, powrót o 17 w niedzielę. Nastał dzień przedsprzedaży. Siadam przed kompem, kod przygotowany, herbatka zrobiona. Ja na luzie wbijam na jebany w dupe Ticketmaster a tam mam 55 000 miejsce w kolejce. No mówię chuj, trudno poczekam, odstoję swoje. Przecież w Bolonii 4 koncerty po 15k ludzi każdy, więc w teorii zdążę kupic, chociaż jedna osoba mogła kupić az 4 bilety. Po 30 minutach stania w kolejce i czytaniu reddita zaczęło do mnie dochodzić, zeby chyba zobaczę Radiohead jak swinia niebo. Po kolejnej godzinie byłem może w okolicach 20 000 miejsca. To był też moment kiedy ludzie pisali, że Bolonia sold out. Kiedy minęły prawie 3 godziny odkąd odpaliłem kolejkę w końcu wbiłem na mapę i profilaktycznie zerknałem. Nawet mozna było wybrac płytę, ale już do koszyka nie przepuszczało. Po chwili komunikat od zespołu, że cała trasa wyprzedana. Wszystko sie poszło jebac :)

Ale nie poddałem się. Generalnie nie zdazyło mi się w zyciu nie pójśc na koncert, na którym by mi zależało, a który byłby juz wyprzedany. Zawsze się jakos udawało, jak chociazby na Godsmack w Progresji czy Gorillaz w Nowym Teatrze. Wtedy akurat były bilety po 1 zł na zasadzie losowania (T-mobile to sponsorowalo) i pamietam, ze jakis pryszczaty gówniarz odsprzedał mi bilet za 200 zł. Nie dość, ze w tej zjebanej formie sprzedazy biletów ogarnął dwa bilety to postanowił zarobić na tym 2 paki zamiast pójść do uczciwej pracy. Konik jebany. Mam nadzieje, że się udławił tymi pieniędzmi. No ale wracając, bo sie zaczałem irytować. Na portalach tych Viagogo zaczely sie pojawiac bilety na Bolonię z niezłą przebitką (np. 1000 zł zamiast pierwotnych 500 zł), ale była obawa co na bramce. Zespol pisal, zeby nie kupowac biletow z takich miejsc, bo beda uniewazniac. Ale jak mieliby to zrobic? Jesli ktoś opchnąłby bilet na Viagogo, a potem legitnie zrobił transfer bilet w apce Ticketmaster i zmienił dane biletu na moje nazwisko to przeciez gra gitara. No nic, razie biłem sie z myslami co robic, bo bardzo zalezalo mi na koncercie Radiohead. Pierwszy raz ich widzialem w 2017 na Open'erze. Koncert dlugi, 2.5 godziny, a to byl moj ostatni festiwal kiedy bylem z kumplami na polu namiotowym. Wtedy tez piwkowalem duzo, wiec caly festiwal chodzilem na rauszu. Do tego niewyspanie, bo na polu namiotowym nie ma spania. To wszystko spowodowalo, ze kiedy grali to zrobilo mi sie slabo i czulem, ze zaraz chyba zemdleje. Musialem usiąść, zeby sie ogarnąc i chyba troche wytrzezwiec. Dobre 20 min koncertu Radiohead przesluchalem siedzac na ziemi, mimo ze mialem miejscowke dosc blisko sceny. Takze moj odbior tamtego koncertu byl nie taki jaki bym sobie zyczyl. Czlowiek mial 27 lat, mlodosc, jurnosc i wtedy chcialo mi sie jeszcze za laskami ganic. Teraz wyjebane w te panny, chociaz mam dziewczynę aktualnie. Ale gdybym z nią sie rozszedł to juz bym chyba nie szukał nowej. Po co mi to.

No w kazdym razie mijały kolejne tygodnie, a ja bez biletu na Radiohead. Czekalem na otwarcie oficjalnego Resale'u we wloskim Ticketmaster. Tutaj to kultura, a nie jak u nas. W sensie ze otworzyli to jakos w połowie w października, tj. miesiac przed koncertem, a nie kilka dnia przed. Sądziłem, ze pojawią się bilety moze nawet w wiekszej liczbie, jak po zdejmują te wejsciowki z Viagogo itp. Niestety, tak nie bylo. A nawet jak sie cos pojawiało to znikało momentalnie. Jednak takich ludzi, ktorzy polowali na bilet w tej oficjalnej odsprzedazy było mnóstwo. Próbowałem o różnych porach dnia. Wchodziłem randomo, ale ciagle nic. Na Reddit czytalem frustracje ludzi, ktorzy pisali, że sie nie da. Ze oficjalny resale to wręcz scam, ale byly tez wpisy, ze komus sie udalo. Ze trzeba do skutku. Wkurwilem sie i zaczalem próbować na telefonie i na kompie. Wchodziłem bardzo często i nawet udalo mi sie zlapac kilka razy moment, ze ktos wystawil bilet. Pojawila się kropka na trybunach albo podświetliła sie płyta na mapce. Trzeba było kliknąc i wrzucic do koszyka. Wtedy juz z gorki... no i chuj, no i czesc. Nie udawalo sie, bo bylem za wolny. Po kilku takich akcjach zaczelo do mnie dochodzic, ze albo ryzykuje i kupuje bilet z Viagogo i lecę (czytalem wpisy, ze mimo imiennych biletów to Viagogo działa legitnie) albo zostaję w domu jak leming. I kiedy miałem to już robić to wszedłem na mapkę dosłownie sekundę po tym jak ktoś wystawił bilet na trybunie. Szybki klik i jest! Wszystko na zielono i bilet ląduje w koszyku. Złowiłem :)

Także nie dość, ze nie przepłaciłem za Viagogo to mogłem polecieć na wloską ziemie bez stresu. Mam oficjalny bilet ze swoim imieniem i nazwiskiem. Wejdę na luzie do hali. W piątek po robię ładuje się w ubera złodziejskiego i ruszam na Modlin. Niestety podróż do Włoch odbywała się za pomocą bydlętowozu jakim jest Ryainar. Mam wrażenie, ze jeszcze trochę i będzie tam jak u ruskich. Na pokładzie będą kury chodzić. Doleciałem w piątek wieczór, hotel, spanie, następnego dnia zwiedzanie i Radiohead.

Po całodziennym prawie łażeniu po Bolonii i z trudem znalezionym wolnym miejscu w knajpie na obiad (serio, wszystko zajebane w porze obiadowej) czas było wybrać w strone hali. Unipol Arena polozona na konkretnym wypizdowie z kiepską komunikacja 12 km od centrum miasta, choć jakieś 8 km od mojego hotelu. Bolonia uruchomiła kilkanaście busow dowozacych ludzi z centrum pod halę + jezdzil jakis pociag. Mimo problemow to na przestrzeni paru godzin ten tłum został dowieziony na miejsce. Ja też skorzystalem z busa linii 975 w cenie 7 ojro jadąc miedzynarodowym towarzystwie. Bo z jednej strony duzo makaronów, ale tez słyszałem Niemców i Skandynawów (szwedzki albo norweski to byl). Po dotarciu na miejsce wbijam do bramki. Mimo że bilet jest imienny to nikt dowodu / paszportu nie sprawdza. Italia. Idę więc na swoją trybunkę i jestem zadowolony, bo hala jest mała. Trybuny dośc niskie i tak naprawdę z kazdego miejsca hali widok na scenę ustawioną w centrum płyty jest bardzo dobry. Sobota to był drugi koncert w Bolonii z 4 w planie. Pierwszy, piątkowy podobno był trochę zarżniety z racji akustyki. Bałem, że się bedzie podobnie i teraz.

O 20:15 zaczeły sie zabawy światlem. Oswietlano co chwilę inne części hali, co bardzo cieszyło publikę. W tym momencie też zobaczyłem ten sold-out. Płyta była wypełniona w całości, gęsto, ciasno. Trochę wolnej przestrzeni tylko przy wyjściach pod trybunami. Rzeczywiście tam się już upchać więcej ludzi by nie dało przy założeniu, że trzymamy jakieś normy i standardy (nawet włoskie) bezpieczeństwa.

W koncu 20:30 i wyszli. Zaczął się koncert i pierwsze pytanie jaki set. Grają 4 koncerty w miescie i po madryckich wystepach było widać, ze mają 4 sety. Po jednym na kazdy wieczór, chociaż pierwszy koncert w Bolonii nie w pełni się pokrył z tym pierwszym madryckim. Czyli żonglują piosenkami i może być trochę niespodzianek. Nagłosnienei przez kilka minut było mierne, ale potem juz się wyrównało i było dobrze. Nie mogłem narzekac, zresztą widząc formę zespołu i slysząc kolejne mocarne w moim odczuciu kawałki, nie smiałbym powiedzieć złego słowa. Moj drugi koncert Radiohead wlasnie trwa. Jak zagrali Reckoner to wiedziałem, ze nie bedzie juz Videotape, ale wciaz liczylem na How To Disappear Completely. Zagrali to raz w Madrycie i w sumie to jest utwor, od ktorego zaczalem ich sluchac, a nie od Creep jak wszyscy. Do dzis pamietam jak za czasów liceum z kumplem ktorejś nocy siedząc na GG wysylaliśmy sobie piosenki i sluchalismy komentując jak dobre są. How To Disappear Completely było jedną z takich, którą mu wysłałem.

Niestety tego nie było, ale w secie głownym dostałem Jigsaw Falling Into Place, Pyramid Song czy Exit Music (for a Film). Na bisie już 7 utworów, m.in. Paranoid Android i konczące chyba ich większośc koncertów Everything in Its Right Place. Zresztą tutaj fajnie ktoś rozpisuje jak trasa wygląda pod kątem setów: https://www.reddit.com/r/radiohead/comm ... r_6_shows/

Zeby złapać pełen przekrój tego co grają, to trzeba by zaliczyć 4 koncerty w jednym w mieście. Chociaż i to by mogło nie wystarczyć biorąc pod uwagę drobne rotacje w setach w kazdym z czterech dni. W Bolonii nie zagrali wciąz How To Disappear Completely, ale szansa na to jutro i we wtorek. Natomiast moim zdaniem szansa, żeby być na 4 koncertach jest naprawdę niewielka. Trzeba by kupić bilet na jeden gig do czego się było uprawnionym przez kod wysłany przez zespoł, a pozostałe 3 koncerty ogarniac na zasadzie odkupu biletu, co przy tak ogromny popycie jest trudnym zadaniem. Ja aż tak die-hard fanem nie jestem, zeby tak zrobic, ale pojebów nie brakuje. Na pewno jakiś kozak robi taki manewr. To znaczy, gdyby bilety były dostępne bez spiny to pewnie bym pojechał jeszcze raz na nich, ale jak myślę, że miałbym siedzieć w nerwach i polować na taki bilet godzinami czy dniami to mi się nie chce. Nie mam na to czasu.

Sam koncert wbił mnie w ziemię. Jestem mega zadowolony, ze oni wrocili i wciąż grają. Dalej czuć, że mają to coś, a fakt, że ciągną występ na 2h 15 min to szacunek. Dzis przecież niewiele już takich bandów. Z reguły 90 min i elo jak chociażby widziani niedawno przeze Wolf Alice czy Manson, którego zobaczę za kilka dni. Inna liga, inny sposób grania. Tutaj Radiohead jednak wychodzą z innego założenia. Jest to tak dopracowane show pod względem sceniczym i wizualnym, ze skrócenie setu do 15-17 utworów to by było bez sensu. Grają więc 25 kawałków i jest to tyle ile ma być. Bardzo się cieszę, że doswiadczyłem tego koncertu, który w obecnie ląduje w moim tegorocznym rankingu jako nr 1 przebijając NIN, Massive Attack czy Neila Younga. Mam ogromny sentyment do Radiohead i Thoma Yorke'a jako człowieka.

Około 22:50 wychodziłem z hali. Nie chciałem wracać już do centrum, bo czytałem wcześniej co sie dzieje. A działo się to, ze pociąg już nie jeździł o tej porze. Busy nie wyrabiały i był jakiś abordaż na nie, bo daleko do miasta, a temperatura 10 stopni. Znaków, informacji zero - jak to u Włochów. Wszystko wyjebane, wiec ludzie się gubili. Ja uznałem, że po prostu uderzę 8 km z buta i tak rzeczywiście było. Przed północą zameldowałem się w hotelu, wypiłem herbatkę, wykapałem się, podrapałem jaja i poszedłem spać rozmyślając jaki byłbym wkurwiony, gdybym teraz był w Warszawie.

Następnego dnia, czyli dzis w Bolonii lało. Niestety, pogoda gorsza niż u nas, ale trudno. Chcąc skorzystać z tego dnia mimo wszystko jeszcze wsiadłem w pociąg i pojechałem do Modeny obczaić Muzeum Ferrari. Polecam się wybrać. Mając bilet na pociąg do Modeny, muzeum jest tak dobre, że daje zniżkę na wejście i zapłaciłem nie 27, a 20 ojro, zeby móc poogladać samochody oraz silniki V8 i V12, a nie te kurwa 1.5 litra na 3 cylindrach jak w kosiarce. Po zwiedzaniu, szybki obiad w postaci modeńskiej lasanii i azymut Bolonia -> Lotnisko > Modlin (jebany) -> pociąg do Warszawy. Po 21 byłem w domu. To był dobry wekeend.

Cały koncert ktoś nagrał. Jest dostępny tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=1kIPZKFqtdY
Ostatnio zmieniony pn lis 17, 2025 12:25 am przez kam, łącznie zmieniany 2 razy.
https://www.last.fm/user/kamooo
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1959
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Caracalized »

Fajna relacja, nie jestem może jakimś fanem Radiohead teraz, kiedyś trochę bardziej lubiłem (więc cieszę się, że ja nie miałem takich problemów jak Ty), ale szacun za bezwzględność, zawsze dobrze się czyta takie teksty :D
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: pz »

Rozpisałeś się tak, że mi przystanków zabrakło do czytania :D Dobra relacja. Świetnie, że udało się to ogarnąć. Kupowanie biletów na koncerty, to coraz trudniejsza w realizacji czynność. Zwłaszcza w przypadku tych dużych, wracających czy rzadko grających nazw.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6340
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shedao Shai »

To dobrze, że koniec końców Ci się udało. Fajna relka :)
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6340
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shedao Shai »

pz pisze: pn lis 17, 2025 7:26 am Rozpisałeś się tak, że mi przystanków zabrakło do czytania :D
A ja akurat wysiadam pod pracą, więc relacja idealnie skrojona pod mój czas przejazdu :lol:
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: gumbyy »

A ja przed pracą jeszcze kawusię piję i super się czytało. Brawo Kam za wytrwałość! :)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
kam
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2627
Rejestracja: pt gru 02, 2011 5:27 pm
Skąd: Stolica

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: kam »

Cieszę się panowie, ze dostarczyłem materiału, który umilił wam drogę do pracy w ten brzydki poniedziałkowy poranek. Mam nadzieje ze moja relacja nie brzmiała nigdzie w stylu Pasiastej czy KwP bo bym sie zajebał chyba, gdyby taki był odbiór :twisted:
https://www.last.fm/user/kamooo
ODPOWIEDZ