Ogólnie o koncertach
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ogólnie o koncertach
Dobra, wszystko jasne
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Ogólnie o koncertach
Pięknie cebulowe opisy. Lubię to! Podziwiam Twoje ogarnięcie typu "bilet nie zeskanowany, to go jeszcze sprzedam" 
Na WASP też byłem, ale kartonika nie dostałem, więc nie podzielę się...
Na WASP też byłem, ale kartonika nie dostałem, więc nie podzielę się...
www.MetalSide.pl
Re: Ogólnie o koncertach
Chyba dostałem jakiejś dobrej mocy od kama, bo właśnie udało mi się kupić bilety na Radiohead do Berlina. Idealnie, ostatniego dnia. Pięknie się zapowiada patrząc po setach 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9576
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Super, gratki 
Re: Ogólnie o koncertach
Będzie dobry koncert na pewno
Przez ten oficjalny resale eventimu ogarnales?
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: Ogólnie o koncertach
Tak, akurat odświeżyłem i się dwa pojawiły na trybunki
Jak się żona nie zdecyduje jechać ze mną, to jeden będę miał na sprzedaż 
Re: Ogólnie o koncertach
Widze, że 12.12 to piątek... kurde. Jakby Ci został ten bilet to proszę daj znać - chętnie odkupię. Chyba będzie duża szansa, że ogarnę ten wyjazd czasowo i logistycznie.
https://www.last.fm/user/kamooo
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Ogólnie o koncertach
Nie mogę przeboleć koncertu Judas Priest w Ostravie 2008. Miałem już w zasadzie jechać, ale ostatecznie się nie zdecydowałem. Uważałem wtedy, że będzie jeszcze wiele okazji by ich zobaczyć w oryginalnym składzie. Do tego byłem rok wcześniej na koncercie Iron Maiden w Czechach i wyjątkowo nie podobała mi się statyczna publiczność. Teraz już tak nie uważam, ale wtedy miałem takie zdanie. Poza tym i to chyba miało największe znaczenie były dwa miesiące do koncertu Iron Maiden . Wydawało mi się, że trasa Somewhere Back in Time to będzie jakieś epokowe wydarzenie, coś co już nigdy się nie zdarzy. Żyłem tym wszystkim tak mocno, że wszystko inne schodziło na dalszy plan.
W 2011 roku jechałem do Katowic na Judas Priest i cztery miesiące przed koncertem gruchnęła informacja, że KK odchodzi, a klasyczny skład idzie się... idzie. Z kolei wszystkie dosłownie utwory z trasy Somewhere Back in Time zostały jeszcze raz zagrane.
W 2011 roku jechałem do Katowic na Judas Priest i cztery miesiące przed koncertem gruchnęła informacja, że KK odchodzi, a klasyczny skład idzie się... idzie. Z kolei wszystkie dosłownie utwory z trasy Somewhere Back in Time zostały jeszcze raz zagrane.
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1953
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Ogólnie o koncertach
Listopadowego szaleństwa dziś (a raczej już wczoraj od 16 minut) nastąpił ciąg dalszy. Wracam do domu i to co na pewno wiem to to, że nie potrafię jeść falafelowej tortilli rękami i pewnie bezpieczniej będzie w przyszłości jak wezmę widelec, po prostu nie potrafię xD Dobrze zrobiłem, że nie wziąłem sosu, bo byłoby jeszcze gorzej
Albo inaczej... nie wiem czy to ja nie potrafię jeść czy oni tak chujowo te tortille zawijają, no ale mniejsza o to, ucieszyłem się, że zjadłem coś normalniejszego i wypiłem kawę jeszcze przed tym, w taką zimnicę takie ciepłe rzeczy to jest złoto - poezja, ambrozja, poemat!
Ten wypad miał być krótki i szybki i taki właściwie był, chociaż w pierwszą stronę czułem się tak jakbym wieki jechał. Autobus 50 minut się spóźnił, co mi specjalnie nie przeszkadzało jako, że chciałem po prostu przyjechać do stolicy, zaliczyć drugi w swoim życiu koncert Xiu Xiu i wrócić do domu po nim, lecz po pewnym czasie potrafię czuć jakieś przytłoczenie, myślę że to częściowo przez słuchawki, a częściowo przez to, że mam jakąś fobię społeczną, klaustrofobię czy chuj wie jeszcze co, wątpię bym miał to drugie, ale po jakimś czasie mnie męczyła ta podróż. Nie wiem czemu ostatnio tak słabo wytrzymuję te podróże, czy mam już po prostu ich dosyć i muszę odpocząć czy może taki okres jest, a w tym roku jeszcze trzy wypady (wszystkie do stolicy!) mnie czekają, ale dwa z nich przynajmniej zrekompensują spotkania z pewnym współkuracjuszem (czy tak to się pisało? Od 7 rano nie śpię i mi mózg nawala xD). Ale wracając do właściwego wydarzenia, które miało miejsce w Hybrydach, było bardzo dobrze, lecz niestety sporo za krótko, po jakichś 57 minutach wszystko się skończyło, więc nie ma co się dziwić, że czuję niemały niedosyt. Pierwszy raz Xiu Xiu widziałem dwa lata temu w Krakowie jak grali normalnego seta z albumowymi utworami, a teraz natomiast wzięli się za bardziej eksperymentalny i, jakby to powiedzieć, ilustracyjny i abstrakcyjny hałas. Ilustracyjny, bo można to w jakiś sposób określić mianem muzyki ilustracyjnej i to wszystko było wydobywane do mrocznych czarnobiałych obrazów, które wyświetlały się na projektorze. Punktem wyjścia dla tego występu był debiut Davida Lyncha Eraserhead i o ile dobrze przeczytałem, wzięli do niego fragment soundtracku i na swój własny sposób to rozwinęli i podinterpretowali. Czego tam nie było... dmuchanie w jakieś piszczałki, balon (Jamie nadmuchiwał balon, a potem spuszczał z niego powietrze), tłuczone butelki, skrobanie elektryczną (?) maszynką o jakieś opakowanie i od czasu do czasu Stewart ze swoją Azjatką robił jakieś wokale. Wszyscy raczej już tu wiedzą (chyba, że nie czytają moich wypocin) jaką mam słabość do bardziej eksperymentalnych i wymyślnych klimatycznych rzeczy więc raczej nie powinno dziwić, że mi się to podobało, no ale jednak kurwa za krótko było...
Hybrydy mi się podobają, ta scena wygląda dosyć przestrzennie i przed nią też w sumie jest fajnie, nieco lepiej niż w Hydrozagadce, lecz oba te kluby mają jakiś swój urok. Jak zdecyduję się kiedyś na bycie koncertowym aktem to chciałbym być w nich obu xD Stałem blisko, trzeci rząd, ale że nie ma barierek to widziałem naprawdę wszystko dobrze, akurat udało mi się być przed klubem 20 minut przed otwarciem bram i kolejka była dosyć krótka, plecak i kurtkę odstawiłem do szatni i wiadomo gdzie poszedłem. Ale właśnie, w Hydrozagadce mnie nie przeszukiwali i zaskoczyło mnie po koncercie The Young Gods w zeszły poniedziałek, że udało mi się tam wejść z wodą, a teraz plecak mi sprawdzano i musiałem wyoutować wszystko co miałem w butelkach; cóż, położyłem wodę przy drzwiach, a po koncercie już jej nie było, ale trudno, nie ma co się przywiązywać do utraconej muszynianki i płakać za dwoma czy trzema złotymi. Za to niedokończone ciastka zbożowe mogłem już mieć
Ten wypad miał być krótki i szybki i taki właściwie był, chociaż w pierwszą stronę czułem się tak jakbym wieki jechał. Autobus 50 minut się spóźnił, co mi specjalnie nie przeszkadzało jako, że chciałem po prostu przyjechać do stolicy, zaliczyć drugi w swoim życiu koncert Xiu Xiu i wrócić do domu po nim, lecz po pewnym czasie potrafię czuć jakieś przytłoczenie, myślę że to częściowo przez słuchawki, a częściowo przez to, że mam jakąś fobię społeczną, klaustrofobię czy chuj wie jeszcze co, wątpię bym miał to drugie, ale po jakimś czasie mnie męczyła ta podróż. Nie wiem czemu ostatnio tak słabo wytrzymuję te podróże, czy mam już po prostu ich dosyć i muszę odpocząć czy może taki okres jest, a w tym roku jeszcze trzy wypady (wszystkie do stolicy!) mnie czekają, ale dwa z nich przynajmniej zrekompensują spotkania z pewnym współkuracjuszem (czy tak to się pisało? Od 7 rano nie śpię i mi mózg nawala xD). Ale wracając do właściwego wydarzenia, które miało miejsce w Hybrydach, było bardzo dobrze, lecz niestety sporo za krótko, po jakichś 57 minutach wszystko się skończyło, więc nie ma co się dziwić, że czuję niemały niedosyt. Pierwszy raz Xiu Xiu widziałem dwa lata temu w Krakowie jak grali normalnego seta z albumowymi utworami, a teraz natomiast wzięli się za bardziej eksperymentalny i, jakby to powiedzieć, ilustracyjny i abstrakcyjny hałas. Ilustracyjny, bo można to w jakiś sposób określić mianem muzyki ilustracyjnej i to wszystko było wydobywane do mrocznych czarnobiałych obrazów, które wyświetlały się na projektorze. Punktem wyjścia dla tego występu był debiut Davida Lyncha Eraserhead i o ile dobrze przeczytałem, wzięli do niego fragment soundtracku i na swój własny sposób to rozwinęli i podinterpretowali. Czego tam nie było... dmuchanie w jakieś piszczałki, balon (Jamie nadmuchiwał balon, a potem spuszczał z niego powietrze), tłuczone butelki, skrobanie elektryczną (?) maszynką o jakieś opakowanie i od czasu do czasu Stewart ze swoją Azjatką robił jakieś wokale. Wszyscy raczej już tu wiedzą (chyba, że nie czytają moich wypocin) jaką mam słabość do bardziej eksperymentalnych i wymyślnych klimatycznych rzeczy więc raczej nie powinno dziwić, że mi się to podobało, no ale jednak kurwa za krótko było...
Hybrydy mi się podobają, ta scena wygląda dosyć przestrzennie i przed nią też w sumie jest fajnie, nieco lepiej niż w Hydrozagadce, lecz oba te kluby mają jakiś swój urok. Jak zdecyduję się kiedyś na bycie koncertowym aktem to chciałbym być w nich obu xD Stałem blisko, trzeci rząd, ale że nie ma barierek to widziałem naprawdę wszystko dobrze, akurat udało mi się być przed klubem 20 minut przed otwarciem bram i kolejka była dosyć krótka, plecak i kurtkę odstawiłem do szatni i wiadomo gdzie poszedłem. Ale właśnie, w Hydrozagadce mnie nie przeszukiwali i zaskoczyło mnie po koncercie The Young Gods w zeszły poniedziałek, że udało mi się tam wejść z wodą, a teraz plecak mi sprawdzano i musiałem wyoutować wszystko co miałem w butelkach; cóż, położyłem wodę przy drzwiach, a po koncercie już jej nie było, ale trudno, nie ma co się przywiązywać do utraconej muszynianki i płakać za dwoma czy trzema złotymi. Za to niedokończone ciastka zbożowe mogłem już mieć
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9576
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Tyle godzin w podróży dla niecałej godziny... Zawsze to jakieś osiągniecie, mi jeszcze się nie zdarzyło.
Hybrydy uwielbiam, byłem w nich po raz pierwszy dopiero w zeszłym roku, w tym kilka razy i wracam tam chyba najchętniej ze wszystkich warszawskich klubów. Jest coś mega klimatycznego w tej piwnicy i jej scenie, "przestrzenna" to doskonałe określenie.
O całej reszcie pogadamy, zdążyłem przeczytać
Hybrydy uwielbiam, byłem w nich po raz pierwszy dopiero w zeszłym roku, w tym kilka razy i wracam tam chyba najchętniej ze wszystkich warszawskich klubów. Jest coś mega klimatycznego w tej piwnicy i jej scenie, "przestrzenna" to doskonałe określenie.
O całej reszcie pogadamy, zdążyłem przeczytać
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1953
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Ogólnie o koncertach
Chciałem całą tę relację nawet usunąć, ale znowu się nie da. Ostatni akapit usunąłem, bo teraz to nie wiem czy nie próbuję siebie oszukiwać jednak. Znaczy, nie oszukuję siebie co do zdrowia psychicznego, tylko z tymi innymi kwestiami, przynajmniej częściowo, bo jedne rzeczy się zgadzają, a inne raczej dyskusyjne są.
Do Brna jeszcze dłużej się jedzie niż do Warszawy ode mnie (przynajmniej flixem, może samochodem byłoby podobnie co do Wawy jakimkolwiek środkiem transportu), a byłem tam w czerwcu dla Thantifaxath, którzy też niecałą godzinę grali, a może nawet i nie tyle, a ok. 50 minut, ale tam jeszcze przynajmniej jakiś support był przed nimi, a wczoraj przed Xiu Xiu nic nie grało. I na Thantifaxath dałem 50 parę złotych (chyba najtańszy bilet w tym roku, transport to inna sprawa), a Xiu Xiu aż 120 kosztowało - biorąc pod uwagę czas trwania tego występu wczoraj i to, że nie było innego aktu poza nimi, to nie wiem czy nie jest to jeden z najdroższych koncertów na jakich byłem w tym roku
Za Swans dałem chyba 170 zł, ale oni krócej niż 2 godziny nigdy nie grają + jeszcze przed nimi coś jest. Za ten krakowski koncert Xiu Xiu ponad 2 lata temu dałem 82 zł i grali chyba 80 minut wtedy, więc czuję trochę i niedosyt i jakiś mały niesmak właściwie, ale tak to jest jak Winiary Bookings coś organizuje 
Do Brna jeszcze dłużej się jedzie niż do Warszawy ode mnie (przynajmniej flixem, może samochodem byłoby podobnie co do Wawy jakimkolwiek środkiem transportu), a byłem tam w czerwcu dla Thantifaxath, którzy też niecałą godzinę grali, a może nawet i nie tyle, a ok. 50 minut, ale tam jeszcze przynajmniej jakiś support był przed nimi, a wczoraj przed Xiu Xiu nic nie grało. I na Thantifaxath dałem 50 parę złotych (chyba najtańszy bilet w tym roku, transport to inna sprawa), a Xiu Xiu aż 120 kosztowało - biorąc pod uwagę czas trwania tego występu wczoraj i to, że nie było innego aktu poza nimi, to nie wiem czy nie jest to jeden z najdroższych koncertów na jakich byłem w tym roku
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9576
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Pisz co Ci się żywnie podoba i się nie przejmuj, i tak możesz liczyć na to że przynajmniej jedna osoba zdąży to przeczytać zanim ewentualnie skasujesz 
Stosunek ceny do jakości i ilości (długości) to nie wiem czy nie najważniejszy u mnie czynnik jeśli chodzi o ocenę gigu, dlatego bardzo wysoko w moim rankingu na koniec roku będzie darmowy Parkway Drive, a stosunkowo nisko Ghost i AC/DC, za które dałem odpowiednio ponad i prawie tysiaka
Całe szczęście bardzo rzadko czuję się wyruchany na kasę podług tego czynnika, ostatnio chyba w zeszłym roku latem na The Cult. Co innego niedosyt, bo ten pojawia się często, ale wynika z bardzo różnych powodów. Kwestie transportu też istotne, ale w moim przypadku najczęściej w porównaniu z kosztem biletu są to jakieś grosze, jeśli w ogóle się pojawiają bo zdecydowaną większość koncertów jednak robię na miejscu.
A propos Flixa... Właśnie ruszyłem z Warszawy i podróż zaczęła się doskonale - za pierwszym razem i bez najmniejszego problemu udało mi się zapiąć pas, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło bo to żadna oczywistość, wszak brzuszek wielki a rączki dwie lewe XD
Po tym jak mnie ostatnio obdarowali to nie mogę powiedzieć złego słowa o Winiarym, tym bardziej że organizacja tamtego gigu była wzorowa a jakichś większych wtop w ich wykonaniu nie kojarzę. Jedyne co to niezmiennie od lat nie działa mi ich strona gdy chcę przez nią kupić bilet bezpośrednio, ale to żaden problem bo każda z bileterii działa mi bez zarzutu i często wychodzi nawet taniej.
Stosunek ceny do jakości i ilości (długości) to nie wiem czy nie najważniejszy u mnie czynnik jeśli chodzi o ocenę gigu, dlatego bardzo wysoko w moim rankingu na koniec roku będzie darmowy Parkway Drive, a stosunkowo nisko Ghost i AC/DC, za które dałem odpowiednio ponad i prawie tysiaka
Całe szczęście bardzo rzadko czuję się wyruchany na kasę podług tego czynnika, ostatnio chyba w zeszłym roku latem na The Cult. Co innego niedosyt, bo ten pojawia się często, ale wynika z bardzo różnych powodów. Kwestie transportu też istotne, ale w moim przypadku najczęściej w porównaniu z kosztem biletu są to jakieś grosze, jeśli w ogóle się pojawiają bo zdecydowaną większość koncertów jednak robię na miejscu.
A propos Flixa... Właśnie ruszyłem z Warszawy i podróż zaczęła się doskonale - za pierwszym razem i bez najmniejszego problemu udało mi się zapiąć pas, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło bo to żadna oczywistość, wszak brzuszek wielki a rączki dwie lewe XD
Po tym jak mnie ostatnio obdarowali to nie mogę powiedzieć złego słowa o Winiarym, tym bardziej że organizacja tamtego gigu była wzorowa a jakichś większych wtop w ich wykonaniu nie kojarzę. Jedyne co to niezmiennie od lat nie działa mi ich strona gdy chcę przez nią kupić bilet bezpośrednio, ale to żaden problem bo każda z bileterii działa mi bez zarzutu i często wychodzi nawet taniej.
Re: Ogólnie o koncertach
Dokładnie, johnny ma płacone za przeczytanego posta, więc nie robi laski, że jest na bieżąco.
*łaski
*łaski
Ostatnio zmieniony sob lis 22, 2025 1:01 pm przez nugz, łącznie zmieniany 1 raz.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9576
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Ani laski, ani łaski, ale chuj tam z kasą - sowicie dopłaciłbym za to żeby godzina czytania Sanatorium równała się 1kg mniej na wadze 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9576
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Zdecydowanie, ale całe szczęście nie jest - mimo czytania Sanatorium w całości waga u mnie od dawna stabilna, z tendencją w dół jeśli już 
Re: Ogólnie o koncertach
Wniosek: Sanatorium dba o kondycję fizyczną kuracjuszy 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1953
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Ogólnie o koncertach
Ty wyjechałeś z Warszawy, a ja jadę do Warszawy
Na razie podróż bezproblemowa, bez opóźnień i na miejscu za godzinę i 15 minut mam być. Akurat Ancient Dreams przeleci i mogę się szykować do wysiadki 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9576
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Nieee, za daleko zabrnąłem... Choć w razie czego mógłbym bez problemu kebabami osiągnąć wagę optymalną 
Sanatorium dobre na wszystko, kwestia nastawienia
U mnie jeszcze nieco ponad trzy godziny, ale muzyka mi nie jest potrzebna
Sanatorium dobre na wszystko, kwestia nastawienia
U mnie jeszcze nieco ponad trzy godziny, ale muzyka mi nie jest potrzebna

