Zacznę może temat od ulubionego wydawnictwa. Dla mnie osobiście faworytem jest chyba Music for the Horse Hospital. Chociaż stworzenie rankingu płyt C93 to płynny temat w muzyce Davida. Pewnie za pół roku miałbym już inną topkę
Current 93
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Current 93
Witam, w tym roku Mikołaj przeczytał wasze listy i przyniósł zaginiony wątek forumowy.
Zacznę może temat od ulubionego wydawnictwa. Dla mnie osobiście faworytem jest chyba Music for the Horse Hospital. Chociaż stworzenie rankingu płyt C93 to płynny temat w muzyce Davida. Pewnie za pół roku miałbym już inną topkę
Zacznę może temat od ulubionego wydawnictwa. Dla mnie osobiście faworytem jest chyba Music for the Horse Hospital. Chociaż stworzenie rankingu płyt C93 to płynny temat w muzyce Davida. Pewnie za pół roku miałbym już inną topkę
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
Kto zaprzecza istnieniu noddystycznego? Woda jest mokra, ogień parzy, a karakale to wcale nie są najbardziej agresywne i memiczne zwierzęta na świecie 
Zrobienie top10 ich płyt jest ciężkie, ale na ten moment może byłoby takie:
I Am the Last of All the Field That Fell (A Channel)
The Inmost Light
The Light is Leaving Us All
Black Ships Ate the Sky
Sleep Has His House
Soft Black Stars
Swastikas for Noddy
Horsey
Of Ruine Or Some Blazing Starre
If a City is Set Upon a Hill
Pogrubione studyjki są niezaprzeczalnym topem i będą jeszcze długo. Ulubioną epką jest od jakiegoś czasu Birth Canal Blues, te koszmarne przesterowane wokale w She Took Us to the Places Where the Sun Sets rozkurwiają wnętrzności i ostatnie parę sekund tego albumiku chyba Merzbow zrobił. Naprawdę fenomenalna rzecz.
Music for the Horse Hospital jak i parę innych okołosuplementowych płyt słyszałem dawno i raz, więc nawet nie pamiętam jak to brzmi i czy to było bardziej ambientowe lub drone'owe jak Faust (którego też raz słyszałem) czy inne. Z płyt, które powiedzmy, że nie są główną częścią ich dyskografii na pewno bardzo lubię Invocations of Almost i ostatnio też Haunted Waves, Moving Graves mi się podobało.
Island to natomiast chyba moja najmniej lubiana płyta C93. Może ze dwa razy jej słuchałem, ale w zeszłym roku jak jechałem do Pragi na ich koncert to słuchałem jej i jakoś mi nie podeszła, jak na ich płyty (w sumie to bardziej collab, to może dlatego) ta produkcja jest jakaś za bardzo sterylna i dynamika też wydaje się tam nie istnieć, ale to może ten remastering tak zajebiście wyszedł. Ich płyty są generalnie bardziej organiczne i "nieperfekcyjne", to w nich kocham.
Tymczasem, czekam na kolejne ogłoszenia koncertowe na przyszły rok i myślę, że planowanie dwa tysiące dwudziestego szóstego może być bliskie końca, bo teraz przy odrobinie szczęścia chciałbym wszystkie koncerty C93 (może poza jakimś USA czy Australią jak będą) w jednym roku zaliczyć, więc siłą rzeczy będę odpuszczał już gigi, które są dla mnie mniejszym priorytetem, no ale zobaczymy jak to wyjdzie - Barcelona to będzie hit or miss, bo tam w pierwszej kolejności mają wstęp ludzie z karnetami na właściwą Primaverę, ale w tym roku na koncerty z tej serii była też ponoć jakaś ograniczona pula biletów w sprzedaży, to może się uda. I że to jest w okolicy Mystica to sprzedaż karnetu na ten spęd jest u mnie bardziej niż pewna, ale nadal poczekam na resztę ogłoszeń, bo może akurat jeszcze czymś zaskoczą, ale wątpię. W każdym razie, nocleg w tej Barcelonie w razie wu zarezerwowałem (kurwa, tam są chyba najdroższe noclegi w Europie xD) i Budapeszt we wrześniu jest obowiązkowy!
Zrobienie top10 ich płyt jest ciężkie, ale na ten moment może byłoby takie:
I Am the Last of All the Field That Fell (A Channel)
The Inmost Light
The Light is Leaving Us All
Black Ships Ate the Sky
Sleep Has His House
Soft Black Stars
Swastikas for Noddy
Horsey
Of Ruine Or Some Blazing Starre
If a City is Set Upon a Hill
Pogrubione studyjki są niezaprzeczalnym topem i będą jeszcze długo. Ulubioną epką jest od jakiegoś czasu Birth Canal Blues, te koszmarne przesterowane wokale w She Took Us to the Places Where the Sun Sets rozkurwiają wnętrzności i ostatnie parę sekund tego albumiku chyba Merzbow zrobił. Naprawdę fenomenalna rzecz.
Music for the Horse Hospital jak i parę innych okołosuplementowych płyt słyszałem dawno i raz, więc nawet nie pamiętam jak to brzmi i czy to było bardziej ambientowe lub drone'owe jak Faust (którego też raz słyszałem) czy inne. Z płyt, które powiedzmy, że nie są główną częścią ich dyskografii na pewno bardzo lubię Invocations of Almost i ostatnio też Haunted Waves, Moving Graves mi się podobało.
Island to natomiast chyba moja najmniej lubiana płyta C93. Może ze dwa razy jej słuchałem, ale w zeszłym roku jak jechałem do Pragi na ich koncert to słuchałem jej i jakoś mi nie podeszła, jak na ich płyty (w sumie to bardziej collab, to może dlatego) ta produkcja jest jakaś za bardzo sterylna i dynamika też wydaje się tam nie istnieć, ale to może ten remastering tak zajebiście wyszedł. Ich płyty są generalnie bardziej organiczne i "nieperfekcyjne", to w nich kocham.
Tymczasem, czekam na kolejne ogłoszenia koncertowe na przyszły rok i myślę, że planowanie dwa tysiące dwudziestego szóstego może być bliskie końca, bo teraz przy odrobinie szczęścia chciałbym wszystkie koncerty C93 (może poza jakimś USA czy Australią jak będą) w jednym roku zaliczyć, więc siłą rzeczy będę odpuszczał już gigi, które są dla mnie mniejszym priorytetem, no ale zobaczymy jak to wyjdzie - Barcelona to będzie hit or miss, bo tam w pierwszej kolejności mają wstęp ludzie z karnetami na właściwą Primaverę, ale w tym roku na koncerty z tej serii była też ponoć jakaś ograniczona pula biletów w sprzedaży, to może się uda. I że to jest w okolicy Mystica to sprzedaż karnetu na ten spęd jest u mnie bardziej niż pewna, ale nadal poczekam na resztę ogłoszeń, bo może akurat jeszcze czymś zaskoczą, ale wątpię. W każdym razie, nocleg w tej Barcelonie w razie wu zarezerwowałem (kurwa, tam są chyba najdroższe noclegi w Europie xD) i Budapeszt we wrześniu jest obowiązkowy!
Re: Current 93
Całkiem zgodna topka. Zgadzam się z pozycją The Light is Leaving Us All, płyta zdecydowanie odświeżyła brzmienie grupy po mniej ciekawym okresie. Ogólnie chyba mam największy problem z latami 80 w przypadku Current 93. Z tego okresu praktycznie żadna płyta mnie nie urządza. Lata 90/00 są zdecydowanie najlepsze, w pełni też doceniam najnowsze dokonania Davida.
Ja tak ożywionych planów wobec koncertów C93 nie mam
Ale doceniam obszerny zapał na zbliżający się rok. Szkoda, że jest to rzadki do wyłapania na żywo zespół.
Ja tak ożywionych planów wobec koncertów C93 nie mam
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
U mnie ciężko, aby nie były, jak to jest mój ulubiony zespół razem z Judas Priest obecnie, które w przyszłym roku natomiast mam zamiar pięć razy zobaczyć póki co, i właśnie dlatego, że Tibet tak rzadko te koncerty gra to warto korzystać z okazji póki to jeszcze robi w ogóle, a sam młody nie jest już. Tak, Sanktuarium zaraziło mnie pierdolcem koncertowym
A co do pierwszego okresu działalności Current 93 jeszcze sprzed Imperium, gdzie ten kierunek muzyczny już uchodził przemianom, to ja uwielbiam Nature Unveiled i In Menstrual Night, bardzo lubię takie klimatyczne dark ambienty z nieco mroczną atmosferą i nieco bardziej eksperymentalne podejście do dźwięków jakie na tym drugim albumie jest, świetne są te loopy perkusyjne w To Feed the Moon i to inne oblicze C93 przed neofolkiem, bardziej industrialne i eksperymentalne, jest intrygujące. Dogs Blood Rising kiedyś bardziej lubiłem, teraz nie wiem czy to nie jest jedna z moich mniej lubianych płyt Current 93, ale i tak atmosfera tam jest świetna i chociaż to brzmi tak jakby robiła to banda satanistów planująca koniec świata to są tam momenty, które mnie bardziej bawią niż przerażają. Te falsetowe przeciągania Tibeta w Jesus Wept czy kiedy gdzieś tam krzyczy ANTICHRIST to jest niezła beka.
MAAAAAAALDOOOROOOOOOOOOR!
Ostatnio zmieniony pn sty 12, 2026 8:57 am przez Caracalized, łącznie zmieniany 1 raz.
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
Tibet napisał na instagramie, że Current 93 będzie mieć 7 koncertów w przyszłym roku w Europie (i być może jeszcze więcej), więc czekam na to co to jeszcze będzie poza Budapesztem (bilet wczoraj nabyty!) i Barceloną. Osobiście wątpię, aby tak szybko wrócili do Polski, tradycyjnie już pewnie będą Londyn i East Hastings, a poza tym możliwy jest Berlin, bo ostatnio byli tam w 2018 roku i dlatego, że dostrzegam dziwne B SUPREMACY w dotychczas potwierdzonych stolicach jeszcze Bratysława i Bruksela by pasowały
Oczywiście zdarza się im też być w niestolicach, ale bezpieczniej założyć, że jednak pozostałe 4 z 5 koncertów (East Hastings to wyjątek, tam David po prostu mieszka) to będą stolice. Paryż i Rzym mogą być, bo ostatnia wizyta Current 93 w kolejno Francji i we Włoszech była 14 lat temu, więc trochę czasu minęło. Po prostu czekam co jeszcze ogłoszą i tyle, szkoda gdybać, ale jak będą Londyn i East Hastings w pierwszej połowie roku znowu to chyba odpuszczę tę Barcelonę (gdyby to nie było w ramach Primavery to najpewniej bym nie odpuszczał, a tak nie wiadomo czy będą nawet wejściówki dla nieuczestników tego festiwalu).
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
Dziś ogłoszono Sztokholm, który jest PRAWIE ŻE W MOJE URODZINY, więc szkoda odpuścić taki wypad i bilecik zakupiony
Zajebiście, przelot we właściwe urodziny 17 września i 18 września dzień po skończeniu trzydziestki będzie koncert jednego z dwóch moich ulubionych zespołów, nie wiem czy coś lepszego mogło mi się trafić na tę okazję.
I wczoraj ogłoszono Wilno, na które bilet też szczęśliwym trafem mam.
To teraz powinny zostać jeszcze trzy koncerty do ogłoszenia.
I wczoraj ogłoszono Wilno, na które bilet też szczęśliwym trafem mam.
To teraz powinny zostać jeszcze trzy koncerty do ogłoszenia.
Re: Current 93
David napisał w komentarzu na IG, że powrót C93 do Polski będzie we wczesnym 2027
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
Wczesny 2027 to nadal nie jest 2026, więc bardzo dobrze! Czekam na to co to jeszcze będzie poza tym co ogłoszono, gdzieś przeczytałem, że końcem roku Tibet ma mieć wystawę w jakiejś dużej i prestiżowej galerii sztuki, a przy tej okazji pewnie się trafi jakiś koncert też.
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
Kopenhaga ogłoszona. To może Dennera odwiedzę w tym jego sklepie, a chciałem to zrobić parę lat temu xD To co? Jeszcze Londyn i East Hastings czy może przez 7 koncertów w Europie Tibet miał na myśli gigi poza UK?
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
“Whilst working on the new C93 album (to be released in 2025), and realising slowly then suddenly that I was moving towards, into, The Last BedTime, I recorded a string of scribbles in sound and spellings, trying to make senses of nonsenses that followed the clouds at teatimes. This vinyl shows some of them. If they make no sense to you, they make no sense to me either.” - David Tibet
Cholera, jak ja kocham to jego poczucie humoru
A ten album kupiłem na CD w Pradze, to z winylem albo poczekam albo w ogóle go nie kupię, w pierwszej kolejności i tak inne rzeczy chcę zebrać.
Cholera, jak ja kocham to jego poczucie humoru
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
+ Finlandia, którą odpuszczam. I nie będę Dżosefem, trudno, najwyżej się popłaczę przez brak tego jednego koncertu i Currentember będzie niepełny 
Zaczynam myśleć, że w przyszłym roku może jednak nie będzie UK dla odmiany. To czekam na ostatni (wg. zapowiedzi) gig do ogłoszenia, tylko oby nie Skandynawia już.
Zaczynam myśleć, że w przyszłym roku może jednak nie będzie UK dla odmiany. To czekam na ostatni (wg. zapowiedzi) gig do ogłoszenia, tylko oby nie Skandynawia już.
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
Ostatni (wg. zapowiedzi) ogłoszony koncert odbędzie się w Berlinie 26 września, i zajebiście! Fajny ten Currentember będzie 
No i napisałem samodzielnie piąty wpis pod rząd tutaj; nikt poza mną i manicheanem nie słucha Current 93 tutaj
No i napisałem samodzielnie piąty wpis pod rząd tutaj; nikt poza mną i manicheanem nie słucha Current 93 tutaj
Re: Current 93
Mnie trochę wokale Tibeta odsiały, ale podrzuć może jeszcze swoim zdaniem najlepszy album na start, może tym razem się uda
Forum internetowe to poważna sprawa.
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
Wyżej dałem swoje top10, ale na start może The Light is Leaving Us All byłoby nienajgorsze, bo i nie jest długie i muzycznie wydaje się dosyć przystępne. I jak będziesz traktował Tibeta bardziej jak poetę niż wokalistę, to może lepiej Ci siądzie. I Sleep Has His House możesz też spróbować, wydaje mi się, że ta płyta może imponować nawet mimo tego wokalu, muzycznie jest piękna.
Re: Current 93
Właśnie o to mi chodziło, personalny top danego zespołu nie zawsze się nadaje na polecenie na start - dzięki, będzie słuchane
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: Current 93
Puściłem sobie dzisiaj rano coś ze spotify (top 5 promowanych), żeby wiedzieć o czym mowa. Teraz odpaliłem to The Light... wg Twojej rekomendacji @Caracalized. Pierwszy numer dość "ciężki", jeżeli chodzi o przystępność. Zwłaszcza jak nie wiesz czego się spodziewać. Dalej jest już przystępniej. Posłucham tych dwóch płyt, które poleciłeś na początek i dam znać co myślę.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
Ja przygodę z Current 93 zacząłem od All the Pretty Little Horses i od razu mnie ten album kupił, przesłuchane w nieco późniejszym czasie Of Ruine or Some Blazing Starre i Thunder Perfect Mind nie zrobiły na mnie takiego wrażenia, ale też potrzebowałem trochę czasu, aby dobrze się wbić w tę muzykę. I koników wolę teraz słuchać całościowo razem z sąsiadującymi epkami jako The Inmost Light, to jest najbardziej pełny experience odsłuchowy wtedy. Bo przystępność czy nieprzystępność to inna sprawa, ja na ten zespół natrafiłem jak już miałem za sobą trochę dziwności i nietypowych rzeczy przesłuchanych, więc mi nie wadziło to, że jakieś dziwy są tam, właściwie to całkiem mi się podobało takie coś dla urozmaicenia, ale oni mają bardzo dużo płyt i różnych stylistycznie, więc jak ktoś zaczyna ich słuchać to ciężko zdecydować za co w ogóle się zabrać, ale najbezpieczniej i tak wskazać na lata 90' i te ich parę najpopularniejszych płyt; oprócz tych trzech wyżej wymienionych jeszcze Soft Black Stars, które poza ostatnim utworem w całości to jest płyta typu wokal + piano, dosyć delikatna i melancholijna, że bym tak to opisał mniej więcej, zresztą w swojej relacji z ich warszawskiego koncertu pisałem, że dla mnie ta muzyka jest jak jakieś stare czarno-białe zakurzone fotografie 
Napisałem, że stylistycznie te płyty potrafią być różne, więc może ktoś zapyta czy poleciłbym coś konkretniejszego fanom heavy metalu czy hard rocka, skoro i bardziej podmetalizowane rzeczy potrafią u siebie mieć? Lucifer Over London, Horsey i Aleph at Hallucinatory Mountain jak najbardziej przychodzą tutaj do głowy.
Napisałem, że stylistycznie te płyty potrafią być różne, więc może ktoś zapyta czy poleciłbym coś konkretniejszego fanom heavy metalu czy hard rocka, skoro i bardziej podmetalizowane rzeczy potrafią u siebie mieć? Lucifer Over London, Horsey i Aleph at Hallucinatory Mountain jak najbardziej przychodzą tutaj do głowy.
Re: Current 93
Przesłuchałem The Light.... Nie wsłuchiwałem się za bardzo w teksty, bo słuchałem tego w pracy, ale muzyka + głos jako całość całkiem fajnie pracowały. Dobrze mi się tego słuchało (poza pierwszym numerem). Do posłuchania czasem jak najbardziej. Pewnie za jakiś czas złapię inną płytę do sprawdzenia. Natomiast na koncercie przy takiej muzyce niespecjalnie się widzę. To raczej do posłuchania w fotelu, na spokojnie, w domu.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Current 93
O, fajnie że się podobało! Może to jest specyficzna muzyka do słuchania na koncercie, ale i tak warto, dla niejednokrotnie innej ekspresji wokalnej, innych aranżacji czy nie wiem, w ogóle jako takiego experience'u, lecz ogólnie co kto lubi 
