Wasz koncertowy dorobek

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Piwowarus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3280
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 4:55 pm
Skąd: Warszawa

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: Piwowarus »

Jest nawet zapis tego wydarzenia ;-)
https://youtu.be/xXuZ5sTlWjQ?si=Lt75Q2FCOvFgVxJB
Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4686
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: Max323 »

W pierwszym rzędzie żłopią ekonomicznie. Na pół :D
A
B
C
D
E
paulek
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3853
Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
Skąd: z narodu którego nie ma

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: paulek »

Koncertowy rok 2025 zakończony. Poniżej lista tych koncertów na których miałem przyjemność być. Celowo piszę o przyjemności gdyż praktycznie nie zdarzyło się by któryś z koncertów był niewypałem.
1. 2025-01-07 - Adam Baran & Helicopets – NOSPR, Katowice
2. 2025-01-30 – Rob Tognoni – Jazz Club Muzeum, Jaworzno
3. 2025-02-04 – Tomeka Reid Quartet – NOSPR, Katowice
4. 2025-02-20 – Saxon/Girlschool – Klub Studio, Kraków
5. 2025-02-21 – Józef Skrzek – Planetarium Śląskie, Chorzów
6. 2025-02-27 – S.E.A. Trio Feat, Dave Douglas – CK Jazovia, Gliwice
7. 2025-03-01 – XIII Stoleti – CK Wiatrak, Zabrze
8. 2025-03-02 – Marko Hietala, Tarja Turunen – Living The Dream Together Tour – Klub Studio, Kraków
9. 2025-03-06 – Dirkschneider „Balls To The Wall – 40th Anniversary Tour” – Klub Studio, Kraków
10. 2025-03-09 – Trupa Trupa – Jazz Club Hipnoza, Katowice
11. 2025-03-15 – Armia – CK Wiatrak, Zabrze
12. 2025-03-22 – Snake Tracer – Jack Bar, Katowice
13. 2025-03-27 – Godsmack, P.O.D., Drowning Pool – PreZero Arena, Gliwice
14. 2025-04-01 – Schlippenbach Quartet – NOSPR, Katowice
15. 2025-04-03 – SBB – SCK, Siemianowice Śląskie
16. 2025-04-05 – Niechęć – Klub RE, Kraków
17. 2025-04-15 – Get The Blessing – NOSPR, Katowice
18. 2025-04-16 – Michael Schenker Group – My Years With UFO Tour 2025 – Klub Kwadrat, Kraków
19. 2025-04-24 – KaZióGra (G. Kapołka, D. Ziółek, A. Ziót Gralak, A. Kapołka) – Colours – CK Victoria, Ruiny Teatru – Scena Klubowa, Gliwice
20. 2025-04-25 – Mammal Hands – 13 JazzArt Festival, Miasto Ogrodów, Katowice
21. 2025-04-27 – Głupi Komputer, Ill Considered - 13 JazzArt Festival, Jazz Club Hipnoza, Katowice
22. 2025-04-30 – Kresten Osgood Quintet – NOSPR, Katowice
23. 2025-05-06 – Steve Hackett – PreZero Arena - Mała, Gliwice
24. 2025-05-07 – The Watch – The Watch play Genesis Foxtrot&Selling England By The Pound A Genesis Experience – Kinoteatr Rialto, Katowice
25. 2025-05-08 – Grzech Piotrowski Mystique Trio - CK Victoria, Ruiny Teatru – Scena Klubowa, Gliwice
26. 2025-05-11 – Klangkrach Duo_Erwin Stache_Henry Schneider – NOSPR, Katowice
27. 2025-05-20 – XY Quartet – Jazz from Italy II, CK Jazovia, Gliwice
28. 2025-05-21 – Roberto_Bonati_Madreperla_Trio – Jazz from Italy II, CK Jazovia, Gliwice
29. 2025-05-23 – Pink Freud – True Tone Festival – CK Victoria, Ruiny Teatru, Gliwice
30. 2025-05-24 – Filip Żółtowski Quartet/Kessencoda – True Tone Festival – CK Victoria, Ruiny Teatru, Gliwice
31. 2025-05-25 – Daltonists/Contemporary Noise Sextet – True Tone Festival – CK Victoria, Ruiny Teatru, Gliwice
32. 2025-05-28 – Weather Systems/ Haunt The Woods – Ocean Without A Shore – Live In ’25 – Klub Studio, Kraków
33. 2025-05-29 – Tie Break - True Tone Festival – Scena Bojków, Gliwice
34. 2025-05-30 – Ńoko/Kosmonauci - True Tone Festival – Scena Bojków, Gliwice
35. 2025-05-31 – Ciśnienie/Łona/Konieczny/Krupa - True Tone Festival – Scena Bojków, Gliwice
36. 2025-06-05 – Steven Wilson – PreZero Arena – Mała, Gliwice
37. 2025-06-06 – Jakowicz/Shemet/Orkiestra Symfoniczna – Skrowaczewski/Brahms/Sibelius – Filharmonia Śląska – Katowice
38. 2025-06-15 – Tomasz Chyła Quintet – Jazzowe dziedzictwo polskich mistrzów – Kinoteatr Rialto, Katowice
39. 2025-06-17 – Tomasz Stańko Experience – NOSPR, Katowice
40. 2025-06-27 – Herbie Hancock – 2025 Tour – Bielska Zadymka Jazzowa – Cavatina Hall, Bielsko Biała
41. 2025-06-29 – Marcus Miller – NOSPR, Katowice
42. 2025-07-04 – Głupi Komputer – Rynek kultury – Aleja Przyjaźni, Gliwice
43. 2025-07-07 – Judas Priest, Glory Hammer – Atlas Arena, Łódź
44. 2025-07-18 – Hubert Zemler & Roadhouse Band – Twin Peaks Crew – Rynek Kultury, CK Victoria Ruiny Teatru, Gliwice
45. 2025-07-19 – Pidżama Porno – 38 Dni Pyskowic, Pyskowice
46. 2025-07-20 – Wilki – 38 Dni Pyskowic, Pyskowice
47. 2025-07-25 – Piotr Schmidt/Paweł Tomaszewski Quintet – 30 Summer Jazz Festival Kraków – Piwnica pod Baranami, Kraków
48. 2025-07-26 – Nevermind ( Anna Besson, Louis Creac’h, Robin Pharo, Jean Rondeau) - The Goldber Variations – 26 Gliwicki Festiwal Bachowski – Kościół pw Wszystkich Świętych, Gliwice
49. 2025-07-29 – Matthias Grunert – recital organowy – 26 Gliwicki Festiwal Bachowski – Katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła, Gliwice
50. 2025-08-01 – Jazz w Ruinach – Maciej Fortuna Trio_Baltic, New Bone_Sorrow – Hala Modeli GZUT, Gliwice
51. 2025-08-02 – Iron Maiden, Avatar – PGE Narodowy – Warszawa
52. 2025-08-13 – Hania Derej Quintet/Niechęć – Nowe idzie od morza – Jazz na Wyspie – Gdańsk
53. 2025-09-16 – Kwartet Spontaniczny (A. Gralak/L.Winder/K.Ścierański/A.Apostolis) – Śląskie Brzmienie Festival – Kato Blues Faces, Katowice
54. 2025-09-26 – Skolik’s Jazz Lounge – Skolik_Kaczmar_Virlan – Cechownia, Gliwice
55. 2025-10-03 – IQ Weekend, CK Wiatrak, Zabrze
56. 2025-10-04 – IQ Weekend, CK Wiatrak, Zabrze
57. 2025-10-06 – Ashes of Ares – The Dark Saga, Klub Studio, Kraków
58. 2025-10-08 – Siema Ziemia – XI Festiwal Jazz&Literatura, Chorzowskie Centrum Kultury, Chorzów
59. 2025-10-10 – RPWL – World Through My Eyes 20th Anniversary Tour – Klub Zaścianek, Kraków
60. 2025-10-14 – Rachel Eckroth Trio, NOSPR, Katowice
61. 2025-10-17 – Chris Botti, NOSPR, Katowice
62. 2025-10-19 – Amorphis, Eluveitie, Arch Enemy – PreZero Arena - Mała, Gliwice
63. 2025-10-21 – Contemporary Noise Sextet – NOSPR, Katowice
64. 2025-10-24 – Fish Basket, Nene Heroine, Pink Freud – Monsters of Jazz Tour – MCK, Katowice
65. 2025-10-25 – Tu-Ner (Pat Mastelotto, Markus Reuter, Trey Gun)/ Pete Roth Trio feat. Bill Bruford – XXX Drum Fest, Państwowa Szkoła Muzyczna, Opole
66. 2025-10-30 – Omasta – Jazz Club Hipnoza, Katowice
67. 2025-11-02 – Głupi Komputer – NOSPR, Katowice
68. 2025-11-04 – Danilo Perez/John Patitucci/Adam Cruz – XVI Palm Jazz Festival, CK Jazovia, Gliwice
69. 2025-11-06 – Ciśnienie/Deux Lynx/Larmo – Hipnoza Music Hub, Katowice
70. 2025-11-13 – Niechęć – Piąty Dom, Katowice
71. 2025-11-14 - Sochaj/Shemet/Orkiestra Symfoniczna – Górecki/Richard Strauss/Antonin Dvorak IX Symfonia – Filharmonia Śląska – Katowice
72. 2025-11-18 – Nazareth – CK Wiatrak, Zabrze
73. 2025-11-20 – Kronos Quartet – XVI Palm Jazz Festival, CK Jazovia, Gliwice
74. 2025-11-27 – Gang Olsena_Ostatni_Skok – Śląski Teatr Impresaryjny – Ruda Śląska
75. 2025-11-28 – Yawning Man/SoftSun – Piąty Dom, Katowice
76. 2025-11-29 – SBB/Jerzy Górka Artkiestra – Klub Studio, Kraków
77. 2025-12-02 – Ches Smith „Clone Row” – NOSPR, Katowice
78. 2025-12-04 – Marin Alsop/Olga Kern/NOSPR – Grieg koncert fortepianowy a-moll/Beethoven V Symfonia – NOSPR, Katowice
79. 2025-12-05 – Titova/Shemet/Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej – Haydn/Lutosławski/Mozart – Symfonia Jowiszowa – Filharmonia Śląska, Katowice
80. 2025-12-16 – Quantum Trio, NOSPR, Katowice
81. 2025-12-18 – EABS, Jazz Club Hipnoza, Katowice
82. 2025-12-19 – Childress/de la Salle/NOSPR – Nielsen – Uwertura Helios/Beethoven – koncert fortepianowy C-dur/J Sibelius I Symfonia e-moll – NOSPR. Katowice
83. 2025-12-20 – Acid Drinkers – Return of tje Varran Tour/Pull the Wire/Turbo – Spodek, Katowice
Pogrubione to te sztuki które szczególnie zapadły mi w pamięć.
Kilka refleksji pokoncertowych:
- to dla mnie najbardziej koncertowy rok w ponad 30 letniej karierze koncertowicza
- tak, jak zapowiadałem, w bieżącym roku coraz bardziej skupiałem się na mniejszych koncertach u mnie na Górnym Śląsku przede wszystkim, stąd brak koncertów zagranicznych, mimo iz miałem bilet na Bratysławę (IM); tyle dobrego u siebie na placu się dzieje, że zaniechaniem, a wręcz dyletanctwem było pomijanie tego dobrego w latach minionych;
- z wiekiem coraz bardziej liczy się u mnie to w jakich warunkach odbywa się koncert, stąd coraz mniejszy zakres tolerancji dla lasów komórkowych, słabego nagłośnienia, bydła pod sceną.... to ewidentnie starość :wink:
- najlepsze koncerty: Mammal Hands, Get The Blessing, SBB w Bytkowie, Twin Peaks w ruinach Teatru w Gliwicach - iście magiczne przeżycie, wariacje goldberowskie grane na instrumentach z epoki w neogotyckim kościele o doskonałej akustyce, fenomenalny Tu-Ner oraz B. Bruford w trio P. Rotha
- sporo nowej muzyki w tym roku odkryłem, artystów związanych z wytwórnią Godwana Records;
- sporo pięknych rzeczy od polskich wykonawców z obszaru jazzu i muzyki improwizowanej;
- szaleństw okołokoncertowych może niezbyt wiele, fajna przygoda z wypadem do Gdańska na Hanię Derej i chłopaków z NIechęci. Urlop w Jarosławcu, urodziny córki zatem można pożenić wyjazd z koncertem w wersji leżakowej, nawet na serwisy ogólnopolskie się człowiek załapał na fotce ilustrującej relację z tego wydarzenia;
- plany na przyszły rok, jak Dobry Bóg da to sporo koncertów będzie zaliczone...
Na koniec troszkę wstydu dla samego siebie czyli lista biletów zakupionych na koncerty, na które nie poszedłem z różnych względów, głównie sprawy rodzinne: Lisa Gerrard, Iron Maiden, Andreas Vollenweider, Kenny Garrett, SBB z orkiestrą AUKSO - tego mi szczególnie szkoda.
Pozdrawiam wszystkich koncertowiczów, nie spotkanych i tych którzy być może stali obok mnie ale nie rozpoznanych.
Awatar użytkownika
manichean
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1221
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: manichean »

Ależ soczysta lista, takich wojaży bym nie był w stanie zrobić - nie tylko z przyczyn finansowych :)

Przypomniała mi ona w sumie, że był koncert Herbiego w czerwcu kiedy się wybrałem na NIN - i trochę mnie boli zad, bo tego gentlemana bym definitywnie zobaczył na żywo, a wiek jego już niepewny (życzę mu formy Sonny Rollinsa :D )

Nawiązując dalej, w sumie szkoda, że na SBB nie wyskoczyłem do Tarnowa (na krakowski koncert nie mogłem dotrzeć), bo już ich dwa lata nie widziałem. EABS też by się przydało ponownie zobaczyć. Z tamtej ekipy Błoto jakoś teraz będzie grać, ale nie chce słuchać tych ich wariacji J Dilli, bo kompletnie nie miałem szansy ich własnego repertuaru uświadczyć na żywo - a to już parę płyt.

Fajnie, że dwa razy Ciśnienie u ciebie wpadło. I Niecheć, na tą kolejną na jesieni mi się już nie chciało iść, może to był i błąd.
paulek
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3853
Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
Skąd: z narodu którego nie ma

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: paulek »

NIechęć jest fenomenalna, koncerty 2h i 40 minut, chłopaki bez spiny, można z nimi pogadać, napić się miło spędzić czas, mają fajny luz a muzycznie są znakomici...
A Ciśnienie to jedno z tegorocznych odkryć.... ten saksofon tenorowy to jest przegigant instrument....
Awatar użytkownika
manichean
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1221
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: manichean »

Tak, klimat u chłopaków z Niechęci jest wspaniały, pierwszego wieczoru nawet na „imprezę” nocną po koncercie zapraszali do klubu na Kazimierzu :mryellow:

A Ciśnienie obecnym setem wyciera człowieka o podłogę, świetni są.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11525
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: nugz »

Tylu ciągów liczbowych nie widziałem od końca liceum, kiedy prawie zalałen matmę i ledwo dopuszczono mnie do matury :D SZACUN!
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6224
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: Mr. M »

Wczorajszą wizytą w Romie zakończyłem koncertowanie w 2025 roku. Całej listy nie będę na razie wrzucał, bo... muszę ją najpierw dokończyć xD. Ostatnio przez natłok pracy i innych wydarzeń jestem do tyłu z różnego rodzaju listami czy spisami, mam nadzieję nadrobić parę takich w Święta. No i też co jakiś czas mi wpada do głowy "a tak, tu był jeszcze ten support". Na ten moment wyszło ok. 50 dni koncertowych i ok. 115 występów. Zdecydowanie najwięcej w mojej koncertowej karierze, z czym mam parę przemyśleń, o czym za chwilę, bo najpierw chciałbym wypisać najlepsze lub najbardziej zapadające w pamięć tegoroczne koncerty. Głównie te, które zrobiły na mnie największe wrażenie i potem długo chodziły mi po głowie lub niekoniecznie były najlepsze, ale wywołały najwięcej wrażeń i przemyśleń, tym bardziej, że nie o wszystkich pisałem wcześniej na forum. Idąc chronologicznie:

1. Blindead 23 & Obscure Sphinx - Progresja - rok zaczął się świetnie, nie wiem, czy to kilkutygodniowa przerwa świąteczna tak zadziałała i roznieciła z powrotem głód koncertowy, ale często wracałem myślami do tych dwóch występów w dniu, w którym zacząłem koncertowanie w 2025 roku (widziałem wtedy jeszcze Wij i Kryształ, no ale do topki się nie załapali). Affliction to absolutnie wspaniała płyta, nie będzie przesadą jak powiem, że to ścisła topka polskiego metalu w ogóle, i rewelacyjnie wypadła na żywo. Natomiast Obscure Sphinx to już w ogóle była wspaniała sztuka, klimat, technika, wokale Zofii, wszystko się zgadzało. Mam nadzieję ob zespoły zobaczyć ponownie, szczególnie jeśli tak zajebista forma będzie utrzymana.

2. Papa Roach - Torwar - jak evilnejszyn podało info, że organizują Karaluchów w Torwarze, to miałem wątpliwości, jak to się sprzeda. Tymczasem okazało się, że Torwar jest w sumie na nich już za mały. Zajebiste rockowe show, ostatni raz widziałem ich 10 lat temu i mam wrażenie, że od tamtego czasu się rozwinęli i wypadają jeszcze lepiej na żywo. Spokojnie mogliby grać na jeszcze większych arenach, o czym szczególnie myślałem po jednym z koncertów, o którym za chwilę :wink:.

3. Turbo - Progresja - o tym występie nie ma co się już co rozpisywać, na forum niejedna osoba się przekonała osobiście jak to wypadło. Koncert z gatunku wyjątkowych i mam nadzieję, że, zgodnie z obietnicą, na 80-kę Mastro Hoffmana będzie powtórka :D.

4. Saxon - Progresja - Tu również nie ma co powtarzać zachwytów, kto był ten wie. Oby Biff po pokonaniu problemów zdrowotnych był w równie zajebistej formie w 2026 roku i dalej roznosił scenę jak to miało miejsce w lutym.

5. Archive - ICE Kraków - Archive Ultimate Experience, szczególnie dzień pierwszy, z moim ukochanym You All Look the Same to Me. Ogólnie wykonanie "Finding It so Hard" to chyba mój ulubiony wykon ze wszystkich koncertów z tego roku razem wziętych. Tak wysoko postawili poprzeczkę, że wątpię, aby kolejne "zwykłe" koncerty trasowe dorównały tegorocznym i mam lekkie obawy przed pójściem do Torwaru w 2026, ale może jeszcze kiedyś (na jakieś 50-lecie :wink:) powtórzą schemat tej trasy.

6. King Diamond - Mystic - King Is King i wielu forumowiczów się pewnie z tym zgodzi, sądząc po relacjach i podsumowaniach. Widząc tak zajebistą formę Króla, mam nadzieję, że wróci do nas niedługo, zarówno z solowym materiałem, jak i, na co liczę jeszcze bardziej, z Mercyful Fate.

7. Imagine Dragons - Narodowy - jeden z tych koncertów, na które poszedłem z nastawieniem "w sumie nie słucham, ale skoro jest na miejscu...", no i się okazało, że jednak warto było. Po takim wieczorze rozumiem, dlaczego w ostatnim czasie jest taki szał w społeczeństwie na chodzenie na róznorakie wydarzenia, nawet na wykonawców, którzy studyjnie prezentują co najwyżej przeciętny pop. Na żywo zgadzało wszystko: bardziej rockowe aranżacje utworów, klimat, efekty, scenografia, kontakt z publiką, reakcje tłumu, nawet Narodowy brzmiał całkiem dobrze jak na niego. A że studyjnie twórczość 4 panów z USA to nic ciekawego? Jak widać, nie przeszkadza to w udanym wyjściu. Co prawda zacząłem się zastanawiać, jak w praktyce przejawia się ta proporcja udanego koncertu. Na ile to zasługa samego zespołu, a na ile sceny, efektów, otoczki itd. Bo mam wrażenie, że jakby wspomnianych wcześniej Papa Roach postawić na tej samej scenie i dać taką samą publikę, to zagraliby równie dobry, a pewnie jeszcze lepszy koncert. Na razie się nie dowiemy niestety, może kiedyś, jak więcej ludzi doceni Jacoby'ego i spółkę.

8. Sanah - Stadion Narodowy - Tutaj w sumie sytuacja podobna jak wyżej, choć sanah widziałem już kiedyś na żywo w innych okolicznościach. Nie miałem w planach powtarzać tej "przyjemności", ale parę dni przed koncertem pojawiła się pula biletów z widokiem na wprost sceny i jednak trochę żal mi się zrobiło, aby jednak nie skorzystać. Za nieco ponad 200 zł dostałem Ultimate Experience Polskiego Wykonawcy A.D. 2025. Ponad 3h występ, szereg gości z każdego zakątka polskiej sceny muzycznej, od jakiegoś rapera, poprzez cwela w żonobijce, do Michała Bajora i Łysego z Kombii. Pierdyliard efektów, łącznie z sanah zawieszoną na linach, latającą nad publicznością. Niezłe nagłośnienie, choć w przypadku takiego koncertu nie ma wielkiej filozofii: wokal z przodu, reszta z tyłu. Trochę surrealistyczne doświadczenie, szczególnie jak sobie przypomniałem polską rzeczywistość sprzed kilkunastu lat i boomerów wspominających z łezką w oku koncert Perfectu na Stadionie Dziesięciolecia, zbierający 30+ tysięcy publiki, który "na pewno już się nie powtórzy i takiego zespołu już nigdy nie będzie". Tymczasem dzisiaj koncert polskiego wykonawcy na 50+ tysięcy ludzi nazywamy po prostu piątkiem XD. Ciężko się jednak dziwić takiej popularności, skoro Zuzanna jest w sumie na tej samej koncertowej półce co Beyoncé. Ciekawe i absurdalne jednocześnie.

9. Nena - Progresja - Tutaj stała się rzecz absolutnie niespodziewana. Szedłem na koncert trochę od niechcenia, kręcąc nosem na bilety za 200 zł, które Winiary dojebały, głównie z nastawieniem, aby odhaczyć kolejną nazwę i jeden z hitów lat '80 na żywo oraz przesłać parę filmików rodzicom. Tymczasem dostałem jeden z koncertów roku XD. Absolutnie zajebiste dwugodzinne show, Nena na żywo rozkręca taką rockową imprezę, że wielu młodszych mogłoby brać przykład całymi garściami. Co prawda w niektórych momentach niedomagała wokalnie i mocno się wspomaga chórkami (czyt. dziećmi ;)) na scenie, ale poza tym nie można się do niczego przyczepić. Banger za bangerem, zajebiste tempo, raz trochę bardziej rockowe, raz balladowo, a raz dyskotekowo. Wisienka na torcie, to Irgendwie, irgendwo, irgendwann, po tym koncercie stwierdziłem, że to chyba najlepszy hit lat '80 ever. W kontekście przejawiającej się od czasu do czasu dyskusji o długości trwania setów i koncertach na 70 minut, to można tylko skomentować: "look, that's how grandma's doing it" :D.

10. Coma - Torwar - Jakby mi ktoś przystawił pistolet do głowy i rozkazał koniecznie wybrać tylko jeden najlepszy koncert roku, to najprawdopodobniej wybrałbym ten. Z Comą historię mam jak pewnie wiele osób: kiedyś słuchałem bardzo dużo (u mnie to były przede wszystkim lata 2013-2016), wtedy też zaliczyłem parę koncertów. Potem zainteresowanie spadło, a nowe płyty w tym nie pomagały. Mimo to, jak po paru latach przerwy ogłosili powrót, to lekka ekscytacja się pojawiła, a po nadzwyczajnie udanym koncercie u Owsiaka weszła na jeszcze wyższy poziom. Jako że nie byłem na zeszłorocznych koncertach halowych, to spokojnie poczekałem na drugi torwarowy termin... i było na co czekać, oj było. Często jest tak, że jak się idzie po raz pierwszy na koncert jakiegoś wykonawcy, to wrażenia są zajebiste, ale już za drugim, trzecim razem ten efekt wow mija. Natomiast tutaj to był mój siódmy koncert Comy i najlepszy ze wszystkich. Odnoszę wrażenie, że w końcu (jakby nie patrzeć, to po ponad 25 latach) zespół może grać w takich warunkach, w jakich zawsze chcieli i w jakie celowali, szczególnie pod względem scenografii i efektów. Pomysł z chujwieilukątową sceną absolutnie zajebisty, wszelkie dodatkowe bajery, zachowania, granie wśród publiczności, dźwięk żyleta, nawet to sapanie Roguckiego z korytarza prowadzącego na trybuny, wszystko to się składa idealnie na końcowy efekt doświadczenia Comy na żywo. Wyjątkowe wydarzenie, mam nadzieję jeszcze powtórzyć.

11. Enter Shikari - Progresja - jeden z moich ulubionych zespołów na żywo nadal nie zawodzi. Tak jak byli w topce w 2023 roku, tak dalej są w 2025. Nie rozumiem tylko, dlaczego nie są jeszcze bardziej popularni, a takie BMtH headlinuje już największym festiwalom. Może i na nich przyjdzie pora, bo najwyższy czas. Już czekam na nowy album i kolejną wizytę w Polsce.

Wyróżnienia - bardzo dobre gigi, które też zostaną w pamięci na dłużej:
Leprous - Progresja
Exodus - Mystic
Arthur Brown - Mystic
Spiderbait - Pol'and'Rock
Palaye Royale - Pol'and'Rock
Bracia Figo Fagot - Progresja
Dropkick Murphys & Frank Turner - Progresja
Larkin Poe - Stodoła
Katatonia - Progresja
Candlemass - Progresja
Swans - Stodoła

Pomimo potężnej dawki koncertów, było wciąż wiele takich, których ostatecznie nie zaliczyłem z różnych powodów: a to choroba (Skunk Anansie), kolizja terminów (Queensryche, Maiden w Wawie), brak przekonania do kupowania wlotek z drugiej ręki za 500+ (Manson) czy po prostu lekki przesyt i czasami preferowanie oszczędzenia tych paru stówek na zespołach, których specjalnie nie słucham (Halestorm). Z tym ostatnim powodem wiąże się parę dodatkowych przemyśleń: biorąc pod uwagę aż taką podaż ciekawych koncertów, już ciężko mi znaleźć chęć i czas, aby chodzić na polskich wykonawców, szczególnie tych mniejszych. Jeszcze przed covidem chętnie zaliczałem różne juwenaliowe okazje, teraz doszedłem do momentu, że z lokalnego podwórka widziałem już prawie wszystko, co chciałem, więc jak coś polskiego się pojawia w planie, to albo są to jakieś specjalne okazje (wcześniej wspomniana Coma czy Nocny Kochanek na 10-lecie), albo pojedyncze nazwy, których jeszcze nie widziałem (Varius Manx), albo zespoły, które mieszają setlistami i wciąż je bardzo lubię nawet za 10-tym razem (Hunter). Czy do takiego stanu dojdę kiedyś również z zagranicznymi wykonawcami? Jest to możliwe. Niektórych wykonawców udało mi się zobaczyć więcej niż raz w ostatnich latach, niektórzy już nie występują, a w przypadku niektórych jeden raz zdecydowanie wystarczył i nie mam wielkiej ochoty na powtórkę. Np. takie Fear Factory. Jarałem się na klubówkę w 2023, a tu się okazało, że w niedługim czasie widziałem ich jeszcze 2 razy. Jeszcze parę lat tak intensywnego koncertowania i może się okazać, że większość moich planów i marzeń się spełni, albo już nie będzie mogła się spełnić. Jak ostatnio patrzyłem na zestawienie najczęściej słuchanych wykonawców, to gdzieś z ponad 60% już widziałem live, kolejnych kilkunastu % na żywo już nie zobaczę, więc jeszcze trochę i dojdę do 90%+ tego, co chciałbym i mógłbym zobaczyć. Owszem, pojawiają się i pewnie będą pojawiać się nowi wykonawcy, których do listy dopiszę, natomiast mam wrażenie, że to są już raczej pojedyncze przypadki. Dobrym przykładem jest Ghost - bardzo lubię, Skeleta to jedna z niewielu tegorocznych nowości, na które czekałem i włączyłem zaraz po premierze (w Łodzi co prawda ostatecznie nie byłem, ale mam zamiar nadrobić na kolejnym legu). Po jakichś 10 odsłuchach odstawiłem i dopiero parę dni temu do niej wróciłem. Ocena po czasie to tak z 6,5/7 na 10, po namyśle nie wiem, czy jednak nie najsłabsza płyta Tobiasza. Czemu o tym piszę w tym fragmencie? A to dlatego, że co jakiś czas wpadają mi w social mediach podsumowania roku, w których Skeleta jest w ścisłej topce, a czasami wręcz na pierwszym miejscu. Jeśli tak wygląda stan rocka A.D. 2025, że to jest najlepsza płyta na ten moment, no to cóż, chyba wolę dalej odświeżać i pogłębiać dyskografie znanych mi już wykonawców niż sięgać po nowości. Mam wiele takich nazw, gdzie dyskografię znam po łebkach, a i znane klasyki można sobie raz po raz zapuścić. Do tego biorąc pod uwagę, że muzyki w warunkach domowych słucham mniej niż kiedyś, to ten czas jest jeszcze bardziej wartościowy i wolę wykorzystać na coś, co znam i lubię, albo prawdopodobieństwo polubienia jest bardzo wysokie. Nawet podchodząc z drugiej strony nie wygląda to lepiej, tj. kierując się nie studyjnymi wykonaniami, a wypadaniem na żywo danego wykonawcy. Dyskusja o obecnych i nadchodzących headlinerach festiwali nie raz już była toczona. Do wielu nazw z tej "nowej" grupy podchodzę na zasadzie "ok, rozumiem, czemu to się może podobać większości, ale jak dla mnie nie wywołuje to takiej ekscytacji + często nie jest warte aż takich pieniędzy". Takie Architects, Electric Callboy czy Motionless in White widziałem raz, ok, spoko, przy okazji można powtórzyć, ale na pewno nie płacąc 200+ zł za bilet specjalnie dla nich.

Jeśli chodzi o plany na 2026, to już jest ich dużo: kilkanaście potencjalnych wyjść w okresie styczeń-maj, a potem danie główne, czyli czerwiec, w trakcie którego celuję w zrobienie Mystika i Rock for People w Czecach. Nad Mystikiem się mocno zastanawiałem, z racji że line-up nie powala, ale jeśli dalej będę się kierował swoją zasadą, żeby iść na jakość, a nie na ilość, to spokojnie 15+ nazw wartych zobaczenia znajdę. Po drugie, wyjazd do Gdańska wiąże się w sumie z wzięciem tylko 2 dni wolnego, a to jest waluta potencjalnie bardziej wartościowa niż polski złoty :mryellow:. Jakby się nie udało, to tylko dlatego, że wybierając z tych dwóch festiwali będę wolał pojechać do Czech. Nie widziałem Maiden w tym roku, więc czas to nadrobić, a po drugie jest Limp Bizkit, którego też w tym roku nie zaliczyłem, pomimo takich wstępnych planów. Do tego parę ciekawych mniejszych nazw, pozytywnie opinie znajomych o samym festiwalu, więc wypada się w końcu samemu przekonać. Potem pewnie wpadnie dużo klubowych wyjść na jesień i nie zdziwię się, jak tegoroczna liczba zaliczonych koncertów zostanie wyrównana lub nawet przebita. Dopóki mam takie możliwości (czasowe, finansowe, lokalizacyjne), to będę korzystał. Nigdy nie wiadomo jak będzie wyglądał rynek za parę lat, szczególnie jak ceny (i opłaty serwisowe przede wszystkim) będą dalej tak galopować. Już teraz wyjście na zwykłą klubowkę to wydatek średnio 150+ zł, a halówka/większa plenerówka 250+ zł, gdzie czasami nie wiem, czy to na pewno aż tyle warte. Nawet pomimo jakiejś tam lekkiej podwyżki, która w tym roku wpadła na konto, to dalej nie jest tania zabawa, a czuję, że będzie tylko drożej. Może będę bardziej wybredny i dzięki temu uda mi się zaliczyć jakąś podróż zagraniczną specjalnie na koncert. W tym roku rozważałem koncert Springsteena w Pradze, ale przez natłok wyjazdów i kwestie finansowe odpuściłem sobie. Jeśli okaże się, że to jednak była ostatnia szansa zobaczyć Bossa w Europie, to pewnie będę żałował do końca życia, więc następnej okazji już nie odpuszczę, nawet jak trzeba będzie gdzieś polecieć.
Awatar użytkownika
Lando
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3080
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 11:44 am
Skąd: Łódź

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: Lando »

W sumie to i ja mogę wrzucić swoje bo raczej już żaden koncert mi nie grozi...

28.02 - Twoyastara Of Death, Miyasis - Wooltura, Łódź
23.03 - Limp Bizkit, Bones - Atlas Arena, Łódź
10.05 - Another Bon Jovi - Pub Keja, Łódź
17.05 - Nocny Kochanek, IRA - Manufaktura, Łódź
25.06 - 30 Seconds To Mars - Atlas Arena, Łódź
30.06 - Powerwolf, Epica, DragonForce - Atlas Arena, Łódź
05.07 - Lionel Ritchie, Varius Manx & Kasia Stankiewicz - Atlas Arena, Łódź
07.07 - Judas Priest, Gloryhammer - Atlas Arena, Łódź
26.07 - Doda, T. Love - Łódź Summer Festival
20.09 - Łukasz Łyczkowski & 5 Rano - Pub Keja, Łódź
03.10 - 4 Szmery, Half Age - Browar Warkot, Łódź
22.10 - Światło i Mrock (Nosowska, Rogucki, Kazik, Doda) - Atlas Arena, Łódź
24.10 - Lej Mi Pół, Garażowy Raj - Browar Warkot, Łódź
26.10 - The Offspring, Simple Plan - Atlas Arena, Łódź
14.11 - Nocny Kochanek, San Quentin - Klub Scenografia, Łódź
15.11 - Nocny Kochanek, San Quentin - Klub Scenografia, Łódź 
12.12 - Nocny Kochanek, Sick Saints - Klub Ucho, Gdynia
13.12 - Alestorm, Lutharo, Roses of Thieves - Klub Wytwórnia, Łódź

Ten rok był o niebo lepszy od poprzedniego - zarówno ilościowo jak i jakościowo.
W pamięci zostaną świetne występy The Offspring, Limp Bizkit, Judas Priest czy Powerwolf. Na pewno też jednymi z fajniejszych momentów były jesienne koncerty NK - pierwszego dnia w Łodzi - z uwagi na towarzystwo i zabawę jak dawniej - oraz w Gdyni - to mój pierwszy wyjazdowy NK od 4 lat... Ze słabych rzeczy wspominam jedynie IRĘ, ale koncert był darmowy więc trudno :)
Night Mistress Fan Club Łódź
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: pz »

@Mr. M, miewam czasem podobne przemyślenia przy lokalnych zespołach, a czasem i zagranicznych, które już miałem okazję widzieć. "Czy na pewno jest to warte kolejnych 150/300zł?", "Czy ostatnio bawiłem się na tyle dobrze, żeby iść znowu?". W sumie niewiele rzeczy odpuściłem z tego powodu, ale np. na przyszły rok: Smith&Kotzen - niby mógłbym iść, ale płyty średnie, Kotzen mnie "nie kręci", zwłaszcza po ostatnim występie Winnery Dogs. Raczej odpuszczę. Kolejna impreza Helicon. Byłem chyba na każdej edycji, zawsze coś fajnego się trafiło, ale teraz jak patrzę na skład, to jednak sam element towarzyski nie wystarczy, żeby mnie tam ściągnąć.


Lando pisze: pn gru 22, 2025 2:12 am
pierwszego dnia w Łodzi - z uwagi na towarzystwo i zabawę jak dawniej

Zdecydowanie zabrakło mi tego w Progresji w sobotę :) Zwłaszcza jak żona już wpadła na barierkę.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6352
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: Shedao Shai »

Też tak mam, zdarzyło mi się nawet odpuścić lokalnie zespół ktory bardzo lubię, bo wydawać te set złotych za powtórkę to... no nie. Niewiele mam takich nazw, ktore chętnie powtarzam, a takie które powtarzam wyjazdowo to na palcach jednej ręki zliczę :)

Przy okazji, bo ostatnio tu aktywnie, a ja się nie wypowiadałem: piękne te listy macie, dużo dobrego, uszanowanie dla forumowiczów :)
cezi
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1095
Rejestracja: ndz paź 22, 2017 12:41 am
Skąd: Wawelno

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: cezi »

Shedao Shai pisze: pn gru 22, 2025 10:04 am Też tak mam, zdarzyło mi się nawet odpuścić lokalnie zespół ktory bardzo lubię, bo wydawać te set złotych za powtórkę to... no nie. Niewiele mam takich nazw, ktore chętnie powtarzam, a takie które powtarzam wyjazdowo to na palcach jednej ręki zliczę :)
Ja mam inaczej - chociaż niekoniecznie jest to mądrzejsze. Wole iść kilka razy na koncert kapeli, którą bardzo lubię a odpuścić nawet lokalny, czy darmowy koncert kapeli, której nie znam, albo znam przelotnie.
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1964
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: Caracalized »

Mam podobnie, ale nieraz robię jakieś wyjątki. A co do powtórek to najchętniej też wybieram występy artystów, których lubię zdecydowanie najbardziej lub poczułem niedosyt przy jakimś innym występie albo jak mają dosyć zmienne setlisty, tak to po dwóch razach albo i po razie (zależy) mam dosyt.
paulek
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3853
Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
Skąd: z narodu którego nie ma

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: paulek »

U mnie jest tak, że zespół - rockowy, heavy i co tam jeszcze, który gra tę samą setlistę i nic nie wnosi do niej, żadnych muzycznych urozmaiceń, mogę obejrzeć raz w ciągu trasy i styknie. Nie jestem zwolennikiem rozkmin fanów w stylu czy gadki przed kawałkami były takie same czy różniły się jednym zdaniem bądź tylko słowem - bo wiadomo, że muza jest odegrana niemalże nuta w nutę. Inaczej ma się rzecz z grupami grającymi muzykę improwizowaną. Dla przykładu w tym roku 3 razy widziałem zespół Głupi Komputer i choć grali te same utwory bo dopiero 1 płytę nagrali to za każdym razem były to bardzo różne koncerty i wszystkie na wysokim poziomie. Dodać trzeba że w NOSPR-ze zagrali w rozbudowanym składzie gdzie jeden z zaproszonych muzyków grał na suzafonie... Przykłady można mnożyć: Niechęć, Pink Freud i cała masa innych zespołów.
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1964
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: Caracalized »

Jeżeli czegoś w tym roku mi zabrakło to właśnie jakiegoś koncertu stricte jazzowego, może jakieś były nieco jazz adjacent lub też generalnie bardziej lub mniej improwizowane, ale to nadal nie to samo co jakiś kwartet Dave'a Hollanda, który widziałem ze 2,5 roku temu albo Alexander von Schlippenbach z muzykami prezentującymi jakieś abstrakcyjne rzeczy na swoich instrumentach. Od 2021 do 2024 udało mi się zaliczyć co najmniej jeden dowolny koncert jazzowy, czy to jakiś jeden dzień Jazz Jamboree, czy Petera Brötzmanna, czy inny toast urodzinowy dla Tomasza Stańki (w tym roku nie chciało mi się iść), a w tym roku mógłbym pod coś okołojazzowego najwyżej podpiąć Najakotivę zamykającą Wrocław Industrial Festival, i to nadal nie taki jazz z bardziej akustycznym settingiem, do którego mam największą słabość.
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9605
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: johnny_o »

Wczoraj kupiłem ostatnie bilety w tym roku więc czas najwyższy i na moje podsumowanie.

1. 11.01.2025 Bernth & Charles Berthoud + Ola Englund, Warszawa
2. 24.01.2025 Caspar Brötzmann Massaker + Conny Ochs, Warszawa
3. 06.02.2025 Alestorm + Ensiferum + Tyr + Heidevolk + Elvenking, Warszawa
4. 14.02.2025 Turbo, Warszawa
5. 15.02.2025 John Porter, Warszawa
6. 17.02.2025 Lipnicka/Porter, Warszawa
7. 20.02.2025 Saxon + Girlschool + Grand Slam, Kraków
8. 23.02.2025 Saxon + Girlschool + Grand Slam, Warszawa
9. 24.02.2025 Gregorian, Warszawa
10. 07.03.2025 Dirkschneider + Crownshift + All For Metal, Warszawa
11. 13.03.2025 Marc Ribot Quartet, Warszawa
12. 15.03.2025 Pidżama Porno + mimikyu, Warszawa
13. 20.03.2025 Tymon Tymański + Pökitzø, Warszawa
14. 21.03.2025 Nachtmahr + System Noire, Warszawa
15. 23.03.2025 Thundermother + Cobra Spell + Vulvarine, Warszawa
16. 25.03.2025 Lordi + Sick N’ Beautiful, Warszawa
17. 18.04.2024 P.O.D. + Space of Variations, Warszawa
18. 22.04.2025 Ye Banished Privateers, Warszawa
19. 10.05.2025 Ghost, Łódź
20. 24.05.2025 The Swell Season + Maks Łapiński, Warszawa
21. 25.05.2025 The Raveonettes + Blauka + Penthouse, Warszawa
22. 13.06.2025 Dżem + Pidżama Porno, Warszawa
23. 14.06.2025 Edyta Bartosiewicz + Kortez + Nosowska/Król + Lor + Blauka, Warszawa
24. 15.06.2025 Fisz Emade Tworzywo + Rogucki i Normalni Ludzie + Zalia + Karolina Czarnecka, Warszawa
25. 17.06.2025 Dirty Honey + James and the Cold Gun, Warszawa
26. 18.06.2025 Scorpions, Kraków
27. 19.06.2025 Alanis Morissette + Zalia, Warszawa
28. 21.06.2025 Likho + Runika + Livermorium, Warszawa
29. 29.06.2025 Blanka + Audiofeels + Atmo’Strefa, Łomianki
30. 30.06.2025 Powerwolf + Epica + Dragonforce, Łódź
31. 04.07.2025 AC/DC + The Pretty Reckless, Warszawa
32. 05.07.2025 SatchVai Band, Warszawa
33. 20.07.2025 Made in Warsaw, Łomianki
34. 02.08.2025 Iron Maiden + Avatar, Warszawa
35. 04.08.2025 The Real McKenzies + Dzieciuki, Warszawa
36. 08.08.2025 Hey, Warszawa
37. 09.08.2025 Edyta Bartosiewicz + Coma, Warszawa
38. 17.08.2025 Krwinki, Ołomuniec
39. 02.09.2025 Die Toten Hosen + CF98, Warszawa
40. 07.09.2025 Daria ze Śląska, Łomianki
41. 10.09.2025 Glenn Hughes + Darker Half, Warszawa
42. 15.09.2025 Światło i MRock, Warszawa
43. 28.09.2025 Anita Lipnicka, Marki
44. 29.09.2025 Faun + Ye Banished Privateers + Janice Burns & Jon Doran, Warszawa
45. 04.10.2025 Acid Drinkers + Turbo + Pull The Wire, Warszawa
46. 05.10.2025 Coma, Warszawa
47. 07.10.2025 Wind Rose + Orden Ogan + Angus McSix, Warszawa
48. 12.10.2025 Dvarga + Rustica + Bajki z ciemnego lasu, Warszawa
49. 13.10.2025 Volbeat + Bush + Witch Fever, Warszawa
50. 16.10.2025 Sun Kil Moon, Warszawa
51. 18.10.2025 Strachy Na Lachy + Wrona, Warszawa
52. 24.10.2025 Kult + Criminal Tango, Warszawa
53. 27.10.2025 Dropkick Murphys + Frank Turner & The Sleeping Souls + Haywire, Warszawa
54. 30.10.2025 Halestorm + Bloodywood, Warszawa
55. 04.11.2025 Ronnie Romero & Gus G + Stardust, Warszawa
56. 06.11.2025 Blauka, Warszawa
57. 09.11.2025 Blackbriar + Forever Still, Warszawa
58. 10.11.2025 Parkway Drive + Thy Art Is Murder + The Amity Affliction, Łódź
59. 22.11.2025 Sabaton + The Legendary Orchestra, Kraków
60. 24.11.2025 Maciej Maleńczuk, Warszawa
61. 26.11.2025 John Porter + Sad Smiles, Warszawa
62. 29.11.2025 Alphaville, Warszawa
63. 06.12.2025 Pidżama Porno + Ułła, Warszawa
64. 13.12.2025 Alestorm + Lutharo + Roses of Thieves, Łódź

Styczeń – 2, luty – 7, marzec – 7, kwiecień – 2, maj – 3, czerwiec – 9, lipiec – 3, sierpień – 5, wrzesień – 6, październik – 10, listopad - 8, grudzień – 2.

Warszawa – 52, Łódź – 4, Kraków – 3, Łomianki – 3, Marki – 1, Ołomuniec – 1.

64 dni koncertowe, 132 występy. Wielu artystów widziałem więcej niż raz i w różnych konfiguracjach. Najbardziej intensywnym miesiącem był październik, z kolei w lutym miałem 6 gigów w 10 dni, a w listopadzie tydzień z czterema gigami i z każdym wróciłem z przynajmniej jednym fantem. Na ostatniej prostej miałem możliwość bycia na jeszcze dwóch koncertach, ale mi się nie chciało – jestem tym rokiem nasycony pod korek. Byłem na każdym koncercie na jaki miałem ochotę, żadne względy mnie nie ograniczały, jedynie na Tarję w Warszawie nie udało mi się kupić biletu.
Z wyniku jestem dumny – w zasadzie osiągnąłem krańce fizycznych możliwości dla kogoś niezmotoryzowanego, który poza obowiązkami rodzinnymi i zawodowymi ma również dwa inne równorzędne hobby.

Na koniec pierwszego półrocza miałem dokładnie tyle samo gigów co w całym poprzednim roku. Wówczas wydawało mi się że było dużo, ale 2025 kazał trzymać poprzednikowi piwo. Przyszły rok jeszcze kilka tygodni temu wyglądał dużo biedniej niż mijający o tej porze w zeszłym, ale sytuacja się zmieniła i jest spora szansa że w przyszłym roku nawiążę do tegorocznego wyniku. Na tę chwilę na 41 interesujących mnie dat mam 27 biletów – część mi się pokrywa więc jeszcze będę musiał wybrać, na część nie mam ciśnienia, a przy kilku będę nugzował. Cały czas jednak są ogłaszane kolejne gigi więc systematycznie dopisuję kolejne daty i na bieżąco kupuję bilety.

Ciekawostka – 64 dni koncertowych w roku to nie jest żaden forumowy rekord, nawet nie tegoroczny (pozdro i szacun Paulek!), ale nie licząc trzech dni czerwcowych (dwóch festiwalowych, gdzie z powodu dwóch scen i obsuw występy nakładały się na siebie przez co z kilku straciłem po kilka-kilkanaście minut, i jednego lokalnego festynu rodzinnego spędzonego takoż), wszystkie ww. występy obejrzałem w całości, od pierwszej do ostatniej sekundy. Żadnego spóźnienia, piwa czy kibla w trakcie albo wychodzenia wcześniej by złapać transport, 100% wszystkich zagranych dźwięków. Będę sobie o tym przypominał z uśmiechem i satysfakcją za każdym razem gdy ktoś napisze że się spóźnił albo wyszedł na bisach żeby nie stać w kolejce do szatni albo korku :lol:

Rekordowa liczba występów i barierek dała rekordową liczbę fantów, ale o nich rozpisałem się w stosownym temacie. Z tylu koncertów i różnych czynników trudno mi wybrać podium najlepszych, nawet podwójne, ale z topową dychą już łatwiej. Koncertem roku jest Maiden w Warszawie, na dalszych miejscach krakowski Saxon, Ghost, Dropkick Murphys, Parkway Drive, Die Toten Hosen, Strachy Na Lachy, grudniowe Pidżama Porno i Alestorm oraz Turbo. Rozczarowań brak - kilka supportów było słabych, ale żaden nie zasłużył na wyszczególnienie, a gwiazdy wieczoru zawsze mniej lub bardziej dowoziły. Odkryciem roku jest u mnie Blauka, którą złapałem trzykrotnie – krajowy gitarowy pop na najwyższym poziomie.

Pozdro dla wszystkich spotkanych forumowiczów, szczególnie Caracalized, pz i Krusejdera, w których to towarzystwie spędziłem w tym roku zdecydowanie najwięcej czasu. Do zobaczenia w przyszłym!
Ostatnio zmieniony wt gru 30, 2025 11:51 pm przez johnny_o, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7365
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: Cold »

Ożeż, no to pobujałeś się nieco po stolycy. Jak to wiele zależy od punktu siedzenia :wink:

A jak tam Grabaż w tym roku. Daje radę, czy nieco nonszalancko zlewa, jak to czasem potrafi, gdy muchy ma w nosie z jakiegoś powodu?
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9605
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: johnny_o »

Zdecydowanie - siedzenia nie zamieniłbym na żadne inne w tym kraju ;)

Do Grabaża mam szczególny stosunek i może nie potrafię być obiektywny, ale w tym roku za każdym razem był w dobrym humorze i dawał radę.
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11509
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: krusejder »

Oj dobry to był rok :) Może nawet ... za dobry. Wyszło mi .. 89 dni koncertowych, z czego ok. 25 to opera i musical. Najważniejszy z nich był udział w "Wyroku" Zygmunta Noskowskiego w Poznaniu - pięknej opery niegranej w Polsce od jakichś … 100 lat. Były emocje na Konkursie Moniuszkowskim, niestety totalnie sknoconym przez decyzje jury. W musicalu na zawsze zapamiętam broadwayowską wersję Hadestown no i kilka muzycznych spotkań z moją ulubioną wokalistką Malwiną Kusior.

Jeśli chodzi o hard i heavy, to zaliczyłem kilkanaście wyjazdów zagranicznych, w kolejności: Magnum (Londyn), Manowar (Ostrawa - smutne), Avantasia (2xPraga), Saxon (Kopenhaga), Aria (Cypr), Keep It True XXV (Königshofen), 5 koncertów Iron Maiden (2x Budapeszt, Bratysława, Sztokholm, Berlin), Savatage (Mediolan), wypad do Budapesztu na Ossian, Maiden United i na końcu powrót do UK, do Wolverhampton na występ Blaze'a w KK Steel Mill. Najważniejsze koncerty to te związane z jubileuszem Maiden, czyli trasa zespołu macierzystego ale i koncerty z udziałem Blaze'a grającego cały X Factor oraz Dennisa Strattona (z Maiden United). Po raz pierwszy zaliczyłem gigi Savatage i Sortilege, po ponad 10 latach byłem na koncercie Arii!

Najważniejsze koncerty w Polsce to: podwójna premiera LP Blizny grupy TURBO w Poznaniu i Warszawie, pierwszy od 20 lat gig Fatum, sporo dobrego prog rocka (SBB, IQ, Arena, Quidam).

Jeden koncert nieudany, wyszedłem w trakcie - Wind Rose….

Top 5 roku
1. Blaze - Wolverhampton
2. Savatage - Mediolan
3. Hadestown
4. Iron Maiden - Berlin
5. Sortilege - Königshofen

Specjalnie wspomnę też koncert MAIDEN w Bratysławie, na którym spędziłem całą prezydenturę Trzaskowskiego, przez co będę ją zajebiście wspominał :)
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9605
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Wasz koncertowy dorobek

Post autor: johnny_o »

Półrocze zakończyłem z 40. dniami koncertowymi (83 występy), choć spokojnie mogło być ich dosłownie dwa razy tyle - mnóstwo gigów z różnych powodów odpuściłem. O tej porze w zeszłym roku było 30 i skończyło się na 64., w tym drugie półrocze póki co wygląda na uboższe. Ale już dawno pobiłem zeszłoroczny rekord fantów ;)
ODPOWIEDZ